Kuchenne świętokradztwa

    • triismegistos Re: Kuchenne świętokradztwa 03.04.11, 22:54
      Chyba nie mnie się wypowiadać w temacie, bo smaki mam nietypowe. Dla mnie na przykład świętokradztwem jest kokos na słodko, mdli mnie na samą myśl. A na pikantnie, do mięsa czy fasoli bomba.
    • krysia2000 Re: Kuchenne świętokradztwa 04.04.11, 22:10
      Chude mięso do gulaszu/sztufady. Gotowe ciasto francuskie. Cukier w mojej kawie z mlekiem. Przeładowana składnikami pizza/tarta/kisz. Margaryna zamiast masła. Majonez zamiast beszamelu. Kostka rosołowa dodawana do rosołu. Niedosolenie i "dałam połowę cukru". Budyń z paczki stosowany w domowym cukiernictwie. Sernik jogurtowy. Krojenie ciast nożem do masła. Omlet nie na maśle. Dodawanie sody do proszku do pieczenia. Szukanie w kolorowych żurnalach pomysłu na obiad, i latanie do sklepu po składniki podeń podczas, gdy w lodówce/spiżarni psują się niewykorzystane zapasy.

      Nie tyle świętokradztwa, co... nie wiem, jak to nazwać bez ryzyka bycia poczytaną za zarozumiałą starą rozwódkę. No ale bawimy się dalej i komuś musiała przypaść rola starej niedźwiedzicy, co mocno śpi.
      • eeela Re: Kuchenne świętokradztwa 07.04.11, 01:23

        > Chude mięso do gulaszu/sztufady.

        U mnie musi być chude, nie cierpię kawałków tłuszczu na mięsie :-) Jak się jakiś trafi, to skarmiam nim chłopa. Pewnie dlatego on tyje, a ja nie ;-)
        • ag.gu Re: Kuchenne świętokradztwa 07.04.11, 11:05
          > Chude mięso do gulaszu/sztufady.

          tylko chude, nie zjem gulaszu z tłustego. A sztufadę i tak się szpikuje tłustym, więc nie zrobiłabym z tłustej wołowiny. Ale jak ktoś tak lubi...
        • mhr2 Re: Kuchenne świętokradztwa 07.04.11, 13:46
          eeela napisała:

          > U mnie musi być chude, nie cierpię kawałków tłuszczu na mięsie
          ja tez jego nielubie,
          tylko wolowina tego nie ma,ma cos innego
          ktore jest bardzo smaczne,
      • dzioucha_z_lasu Re: Kuchenne świętokradztwa 07.04.11, 13:37
        Nie mów, że ugniatasz sama ciasto francuskie :)
      • wersja_robocza Re: Kuchenne świętokradztwa 07.04.11, 14:50
        Ty to chyba jakaś fundamentalistka jesteś.:P
        Ciasto francuskie sama robisz? Często? Ja się póki co nie odważyłam.
        Wymieniona reszta to chyba kwestia smaku i indywidualnych upodobań ? No może poza masłem, beszamelem, kostką i torebkami.
        • krysia2000 Re: Kuchenne świętokradztwa 12.04.11, 20:33
          > Ciasto francuskie sama robisz?

          Sama.

          > Często?

          Nie ma takiej potrzeby. Na codzienny użytek o wiele lepsze i szybsze jest ciasto kruche.

          Francuskie robię wtedy, kiedy zależy mi na puchowym unosie, a nie na poratowaniu się gotowcem. No ale ja fundamentalistka jestem, która uważa, że w gotowaniu powinien być cel, elegancja, ekonomia i samodzielność, a nie folgowanie sobie...

          Co się zaś tyczy tłustych gulaszów, to...
          • eeela Re: Kuchenne świętokradztwa 12.04.11, 21:15

            > Co się zaś tyczy tłustych gulaszów, to...

            To co?
            • wersja_robocza Re: Kuchenne świętokradztwa 12.04.11, 23:50
              ...to Krysia nie lubi.;)
              • eeela Re: Kuchenne świętokradztwa 13.04.11, 00:10
                Mnie się wydawało, że napisała, że lubi.
                • wersja_robocza Re: Kuchenne świętokradztwa 13.04.11, 08:24
                  Racja.
                  No popatrz. Co ślepemu po oczach?:D
    • Gość: kwaśna śmietana Re: Kuchenne świętokradztwa IP: *.home.aster.pl 07.04.11, 16:03
      Dla mnie świętokradztwem jest takie "olewcze" podchodzenie do gotowania, jakie przejawiała np. moja mama. Często gotowała bez należytej- wg mnie- staranności i np. dosypywała tyle mąki do leniwych, że wychodziły z nich twarde piguły, którymi można by było wybić szybę, gdyby się nimi rzuciło. Tak samo z naleśnikami, nigdy jej się nie chciało przyłożyć i w efekcie wychodziły zawsze grube i nasiąknięte tłuszczem.
      Innymi słowy- świętokradztwem jest dla mnie gotowanie "na odwal się", bez minimalnej choćby staranności czy "serca". Takie gotowanie sprawia, że potrawy wychodzą po prostu niedobre.
    • Gość: blue Re: Kuchenne świętokradztwa IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.11, 12:20
      jajko w leczo, smażenie wieprzowiny na tłuszczu roślinnym, kwasek cytrynowy w potrawach, sztuczny miód, brak czosnku do ryby, czosnek w schabowych, margaryna do ciasta, kostki rosołowe, vegeta, dania z torebki, olej do surówki lany z butelki, a nie na łyżki, nie odsączanie potraw ze zbędnego tłuszczu, lanie do każdej potrawy oliwy, używanie soli innej, niż najzwyklejsza kamienna, nieoczyszczona, tzw. "gołąbki bez zawijania"
      • wersja_robocza Re: Kuchenne świętokradztwa 15.04.11, 13:16
        Gołąbki bez zawijania to jakie?
        • madrift Re: Kuchenne świętokradztwa 15.04.11, 14:30
          farsz gołąbkowy mieszasz z siekaną kapustą, lepisz pulpety i dusisz w sosie
          • wersja_robocza Re: Kuchenne świętokradztwa 15.04.11, 15:52
            Aaaa to nie znałam takiego wynalazku.;)
      • pavvka Re: Kuchenne świętokradztwa 15.04.11, 16:29
        Gość portalu: blue napisał(a):

        > olej do surówki lany z butelki, a nie na łyżki

        A tego to nie rozumiem. Czy olej musi przereagować z metalem żeby się nadawał do spożycia? ;) Bo jeśli chodzi o ilość, to przecież prosto z butelki można wlać tyle samo co z łyżki.
        • Gość: blue Re: Kuchenne świętokradztwa IP: *.dynamic.chello.pl 16.04.11, 09:54
          chodzi o ilość, jak lejesz z łyżki to kontrolujesz ilość
          • pavvka Re: Kuchenne świętokradztwa 19.04.11, 09:10
            Gość portalu: blue napisał(a):

            > chodzi o ilość, jak lejesz z łyżki to kontrolujesz ilość

            Eee tam, to, że Ty nie umiesz kontrolować ilości lejąc z butelki, nie znaczy, że nikt tego nie potrafi. Równie dobrze można by uznać za świętokradztwo robienie ciasta 'na oko', bez ważenia składników.
    • Gość: blue Re: Kuchenne świętokradztwa IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.11, 12:23
      i jeszcze - gotowanie wszystkiego pod kuchnię śródziemnomorską, wszędzie tylko makaron, oliwa, pomidory suszone i z puszki, oliwki, rukola i parmezan z mozarellą oraz dymka zamiast normalnej cebuli i kolendra zamiast pietruszki
      • Gość: sylwia Re: Kuchenne świętokradztwa IP: *.ds3.agh.edu.pl 16.04.11, 10:13
        hmm,w kontekście tego wątku "świętokradztwo" rozumiem jako coś co przyprawia nas o zgrzytanie zębami i wyrywanie sobie włosów z głowy na samą myśl o jakimś połączeniu smakowym,sposobie podania,przyprawieniu etc.
        naprawdę taką reakcję wywołuje u Ciebie, że ktoś gotuje "po śródziemnomorsku"?
        • Gość: blue Re: Kuchenne świętokradztwa IP: *.dynamic.chello.pl 16.04.11, 20:12
          jak ktoś wszystko gotuje w ten sposób to tak, bo wtedy nawet z gołąbków zrobi spaghetti
    • Gość: blue Re: Kuchenne świętokradztwa IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.11, 12:36
      strach przed śmietaną, która wcale nie jest bardzo kaloryczna, margaryna do smarowania pieczywa, przecier pomidorowy do bigosu, pekińska zamiast normalnej kapusty białej - zdrowszej i podpatrzone w programach kulinarnych: brak mycia ziół z doniczki, zieleniny odwiniętej z cylofanu przed pokrojeniem, czosnku i cebuli po obraniu, niektórzy nie myją kupionego w sklepie mięsa przed przyrządzeniem
      • mhr2 Re: Kuchenne świętokradztwa 15.04.11, 12:54
        czy mozna by wiecej napisac nie,jestem tez tego zdania
        gdzie prawda to prawda,a nie bujanie
        • madrift Re: Kuchenne świętokradztwa 15.04.11, 14:36
          można, nazywanie sałatką mieszaniny 2 składników i majonezu, albo surówką sałatki
          • Gość: dorotkah Re: Kuchenne świętokradztwa IP: *.hsd1.il.comcast.net 16.04.11, 23:58
            To jak nazwac krewetki i seler naciowy wymieszany z odrobina doprawionego majonezu?
            • madrift Re: Kuchenne świętokradztwa 17.04.11, 08:05
              krewetki z selerem naciowym w majonezie
              • Gość: dorotkah Re: Kuchenne świętokradztwa IP: *.hsd1.il.comcast.net 18.04.11, 00:09
                No widzisz a ja popelniam swietokradztwo i nazywam to salatka.
            • madrift Re: Kuchenne świętokradztwa 17.04.11, 08:09
              wkurza mnie strasznie jak szukam przepisu na fajną sałatkę i tak np. znajduję przepis ciekawie brzmiący "sałatka z krewetek", wchodzę, a tam: do krewetek dodać seler naciowy i majonez, doprawić, koniec - nudno i biedno - to nie jest sałatka!
              • moniakociara Re: Kuchenne świętokradztwa 17.04.11, 17:03
                Chodzi Ci o brak sałaty? Tez kiedyś tak myślałam, ale coś mnie podkusiło i sprawdziłam w słowniku języka polskiego, pod definicją sałatki w składnikach sałaty nie ma - sałatka, surówka jest z surowych warzyw lub owoców, ale to zawsze akurat wiedziałam :D
      • moniakociara Re: Kuchenne świętokradztwa 17.04.11, 17:06
        Tez nie rozumiem strachu przed śmietana... W wielu przepisach do zup dają jogurt, bo mniej kaloryczne. Może i tak, ale jak się da łyżkę czy dwie albo nawet cały kubek, to tych kalorii tam wcale nie ma dużo aby zaraz dodawać jogurt 0%, bo ktoś się boi, że od zjedzenia talerza zupy (ile wtedy przypada tej śmietany na 1 talerz) ze śmietana spodnie na du** puszczą w szwach ;).
    • Gość: Anna Re: Kuchenne świętokradztwa IP: *.lukman.pl 17.04.11, 06:45
      Wszelkie kasze w torebkach wodniste to i bez smaku wchłonie dwa razy więcej wody niż potrzeba
      • coralin Re: Kuchenne świętokradztwa 17.04.11, 10:22
        O, zgoda, w mniejszych sklepach nie można kupić nawet kaszy czy ryżu na kg, tylko w woreczkach po 100g. Z wieloma Waszymi spostrzeżeniami sie zgadzam. To zastępowanie śmietany jogurtem czy masła olejem nawet do jajecznicy to moim zdaniem psucie smaku wielu potraw.
Pełna wersja