Dodaj do ulubionych

zapiekanki ziemniaczane

IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 05.05.04, 11:35
Prosze o przepisy na zapiekanki z ziemniaków takie na obiad, kolację. Dzięki
Obserwuj wątek
    • apsz Re: zapiekanki ziemniaczane 05.05.04, 12:45
      JA UWIELBIAM ZAPIEKANKĘ, KTÓRĄ MOJA BABCIA NAZYWA PROWANSALSKĄ: ZIEMNIAKI (
      SUROWE) W PLASTERKI, CEBULA W TALARKI, SER STARTY I JAJKO ROZKŁÓCONE Z MLEKIEM.
      TO WSZYSTKO PIĘTROWO POPRZEKŁADANE W NACZYNIU ŻAROODPORNYM, ZALANE MLEKIEM Z
      JAJKIEM ( OCZYWIŚCIE SOLIĆ, PIEPRZYĆ KAŻDĄ WARSTWĘ ) NA SAMYM KOŃCU SER I DO
      PIEKARNIKA, ALE NIESTETY NA ILE I W JAKIEJ TEMPERATURZE TO JUZ NIE WIEM.
      PRZYPUSZCZAM,ŻE BABCIA JESZCZE JAKIEŚ ZIÓŁKA DOSYPYWAŁA, ALE I BEZ TEGO JEST
      PYSZNA. POZDRAWIAM
      • Gość: marcin Re: zapiekanki ziemniaczane IP: *.pgi.waw.pl 05.05.04, 16:47
        Babcia ma rację nazywając ją prowansalską - wtedy doprawia się zielem lawendy i
        uzywa regionalnych gruyere. Ale w wielu regionach robi się podobnie. Ziemniaki
        kroi się w cieniutkie plasterki na dzień przed pieczeniem zapiekanki. Surowe
        zalewa się mlekiem - tak, żeby je przykryło i odstawia do następnego dnia.
        Cebulę można dodać, jeśli ktoś lubi ale nie trzeba. Dodaje się za to czosnek. i
        jego ilość zależy od upodobań. Całość często piecze się w jakiś kosmicznie
        niewyobrażalnych ilościach - niczym dla półku huzarów. Pieką więc to w czym
        popadnie, byle było głębokie - najczęściej w prostokątnych brytwannach.
        Na dno można poukładać plastry boczku. Tak się robi w Masywie Centralnym. Potem
        idą ziemniaki i tarty ser. Najlepiej pomieszać kilka gatunków serów
        szwajcarskich, całkiem jak do foundu. Układa się jakieś trzy warstwy ziemniaków
        i faktycznie każdą pieprzy, natomiast co do solenia, to są dwie szkoły. Jedna
        każe solić każdą warstwę, druga natomiast mleko z jajami. Obie są jedynie
        słuszne a walki między ich zwolennikami relacjonowane w lokalnych periodykach ;-
        ).
        Całość zalewamy mlekiem roztrzepanym z jajami i najlepiej z dodatkiem śmietany.
        Bo całość jest, nie bójmy się tego powiedzieć - KALORYCZNA i baaaaardzo smaczna.
        Ziółka to już zależą od gustu. Ja najbardziej lubię odrobinę majeranku albo
        gałki muszkatułowej. Zdecydowanie jednak radzę nie przesadzić z przyprawami, bo
        zginie smak ziemniaków i sera.
        Ps. Osobiście prowadzę krucjatę o wyższości ziemniaków polskich nad ziemniakami
        z St.Etiene. Żabojady upierają się, że mają lepsze! Kpiny!!!!!
              • Gość: marcin fajnie! IP: *.pgi.waw.pl 06.05.04, 10:40
                a ja sobie wydrukowałem Twoje ciasteczka ziarenkowe! Z resztą straaaaaaaszne
                lubię płatki owsiane. Ostatnio żonę przekonuję do jedzenia owsianki. Powoli się
                uczy, tylko trzeba najpierw na wodzie podgotować a potem zalać mlekiem, żeby
                glutów nie było.
                • Gość: Agusia Re: fajnie! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.05.04, 10:57
                  Rozumiem żonę i mam nadzieję, że nie uda Ci się jej przekonać;-). Nie lubię się
                  zarzekać, że nie wezmę czegoś do ust, ale owsianka nie przejdzie w żaden
                  sposób, chyba że... masz sposób żeby to mleko gotowane nie było. Ciasteczka
                  wydrukowane nie smakują tak dobrze jak wykonane, niestety....
                  • Gość: marcin owsianka IP: *.pgi.waw.pl 07.05.04, 09:58
                    cała przyjemność właśnie w tym, że jemy owsiankę z chłodnym mlekiem! Gotyję
                    płatki na wodzie! zalewam je wodą, tak, żeby odrobina wody była ponad płatkami.
                    Jak wchłoną całą wodę, są dobre. Wtedy dodaję np starte jabłko, rodzynki,
                    jakieś nasiona czy orzechy. I dopiero leję mleko - takie zimne z lodówki. Takie
                    coś je się chętnie. Bo glutowej owsianki gotowanej od razu na mleku nawet nie
                    powącham!!!!!
                    • Gość: Agusia Re: owsianka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.05.04, 10:53
                      No to zimne mleko brzmi zachęcająco, bo u nas w ogóle się mleka nie gotuje. Ale
                      owsianka... No nie wiem - spróbuję, tylko co ja z tym zrobię, jak będzie
                      okropne, obrzydliwe, niesmaczne, wstrętne... A jaka jest różnica między
                      płatkami górskimi, błyskawicznymi i zwykłymi? Wszystkie owsiane oczywiście, ale
                      się chyba różnia skoro je oddzielnie pakują?
                      • Gość: marcin Re: owsianka IP: *.pgi.waw.pl 07.05.04, 11:13
                        Nie wnikam, kak wygląda produkcja poszczególnych rodzajów. Jedno jest pewne -
                        na owsiankę nadają się tylko płatki górskie. Pakowane w papierowe torebki z
                        niebieskim kłosem zborza. Wszystko inne odpada.
                        Jeśli chodzi o ilość, to zrób w najmniejszym garnuszku jaki masz, tak z trzech
                        łyżek płatów. Jak będzie wstrętne, nie będzie szkoda wyrzucić.
    • Gość: brzoza Re: zapiekanki ziemniaczane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.04, 14:16
      Ugotować ziemniaki w "mundurkach' pokroić w plasterki wedlinę ilość dowolna
      mogą być resztki boczek wędzony pokroić na małe kawałki celulę w talarki .
      Na dno naczynia żaroodpornego warstwa ziemniaków na to cebula i wędlina ,
      przykryć warstwa ziemniaków .
      Sos : łyżkę masła rozpuścić w rondelku dodać płaską łyżkę mąki zrobić zasmażkę
      /białą/ rozprowadzić obrobina wody , dodać śmietanę około 200ml żółtko mocno
      posolić i popieprzyć ma być bardzo ostre / bo ziemniaki były nie solone /
      zalać zapiekankę i posypać obficie żółtym serem zapiekać aż ser się rozpuści i
      zarumieni
      Smacznego
    • flamboyant Re: zapiekanki ziemniaczane 05.05.04, 15:37
      Ja robię to tak.
      Żeby było szybciej podgotowuję lekko ziemniaki i kroję na plasterki. Podsmażam
      resztę pokrojonych skladników (każdy osobno) -pieczarki, paprykę, cebulę, i do
      tego "wkładka mięsna" - to, co akurat mam w domu - mięso mielone, kiełbasa,
      szynka itp.
      Układam warstwowo w wysmarowanym masłem naczyniu żaroodpornym, zalewam śmietaną
      wymieszaną z jajkiem, koncentratem pomidorowym i przyprawami. Na wierzch starty
      ser, można też każdą warstwę z osobna pokryć serem.
      Jak dla mnie pychota, zamiast ziemniaków zapiekam w ten sam sposób także
      makaron.
      • Gość: Tess Re: zapiekanki ziemniaczane IP: *.telia.com 05.05.04, 17:18
        kroje w cienkie slopki kartofle surowe,
        tak samo szynke lub jakies inne "wkladki miesne"
        mieszam wszystko w zaroodpornym naczyni
        doprawiam przyprawami w zaleznosci od rodzajau"wkladki" i smaku
        zalewam wszystko smietana,
        i zapiekam w piekarniku okolo godzi.(zalezy od pieca )
        podaje z roznymi salatami.
    • kociamama z porami 06.05.04, 07:17
      Ziemiaki pokrojone w plastry - jedna warstwa, lub 2, kazda dobrze doprawiona -
      sol, pieprz, ziola, kminek. Potem warstwa porow surowych posiekanych na drobno.
      Na gore moze byc ser zolty, wszystko posywpac czosnkiem, polac oliwka, piec.
      Pycha.

      Smacznego,
      Kociamama.
    • Gość: Majka dlaczego zapiekanka wyszła "gumiasta" ? IP: *.proxy.astra-net.com 06.05.04, 15:20
      Czy ktoś może wie dlaczego zapiekanka mogła wyjść strasznie "gumiasta".Robiłam
      pare dni temu zapiekanke,ugotowałam ziemniaki(chociaż nie były całkiem
      miękkie),pokroiłam w plasterki ,wyłożyłam nimi naczynie żaroodporne później na
      to kiełbase z cebulką ,makaron ,znnowu ziemniaki a później ser żółty,może za
      mało dałam sera zółtego(tyle akurat miałam w domu )? a może to coś innego,ale
      zapiekanka wyszła taka jakas niesmaczna w rezultacie nie mógł tego wogóle nikt
      w domu zjeść,ziemniaki jakieś takie twarde były chociaż je przecież gotowałam
      wczesniej moze nie do konca były miekkie ale gotowałam , aniektórzy tutaj
      podają nawet przepisy na zapiekanki z surowych ziemniaków to już całkiem nie
      wiem w jaki sposób te ziemniaki są później miękkie? myslałam że będę częściej
      robić zapiekanki nawet w tym celu kupiłam sobie specjalnie naczynie żaroodporne
      ale jakoś się do tego zraźiłam straszniem,może ktoś wie jaki popełniłam błąd bo
      ja zupełnie nie mam pojęcia co zrobiłam nie tak , że ta zapiekanka wyszła taka
      niesmaczna,z góry dziękuje za porady jeśli ktoś wie jak tego uniknąc.
      • jottka Re: dlaczego zapiekanka wyszła "gumiasta" ? 06.05.04, 15:24
        surowe ziemniaki dobrze jest pokroic w cieniutkie plasterki, szybciej sie
        upieką - a jaką temperaturę ustawiłaś? poza tym dobrze jest całość zalać jakąś
        zalewajką typu śmietana, śmietana z jajkami, sos pomidorowy itp., smaczniejsze
        będzie

        a w ogóle po co ci makaron w zapiekance ziemniaczanej? :)
          • Gość: sz ser IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.04, 15:37
            ja bym uważal z serem dodawanym do zapiekania
            na moje, albo bedzie to porządny ser albo lepiej żaden.
            Porządne zaczynają sie od 40 zeta za kg (za duzo i raczej nie kupuję w polsce)

            sery zwykle za 13-16 złotych ze sklepu co w igelitowej oslonce wychowane i
            wazne przez rok wg specyfikacji zawierają masę mendelejewa (prosze poczytać na
            karteluszku co na bloku nalepiony, to trudne),
            Pod wplywem temperatury z tego serowego mendelejewa robi sie pewnie jeszcze
            wiecej chemicznego szcęścia ... nic dobrego
            • Gość: marcin Re: ser IP: *.pgi.waw.pl 06.05.04, 16:17
              Nie przesadzajmy!
              Można kupić wcale nie koszmarnie drogie, przyzwoite sery. Choćby z Pasłęku, czy
              firmy President. Bardzo przyzwoite i za rozsądne pieniądze. Nie koniecznie cena
              przesądza o jakości sera. We Francji kupuje się na wsiach, od baby, za
              niewielkie pieniądze sery, które w paryskich sklepach sprzedawane są za
              dziesięciokrotnie większe pieniądze.
              • Gość: sz president madrigal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.04, 19:22
                owszem przyzwoity
                jak go wprowadzali na rynek kosztowal 17 zet
                teraz ... nie wie pomny prawie 20

                ale czujesz ze brak sera prawdziwego, w woskowej skorce

                bylem kiedys w regionie Comte we Francji tam co wies, to spoldzielcza lub
                rodzinna mleczarnia, sery nawet dla polaka-bjedaka do kupienia, ..
                wspaniale

                w Auchan sa 2 razy drozsze niz tam
                i jak smakowalem gorsze
                firmuje je nijaki POLSER

        • Gość: Majka Re: dlaczego zapiekanka wyszła "gumiasta" ? IP: *.proxy.astra-net.com 07.05.04, 13:17
          jotttka no rzeczywiscie nie zalewałam niczym bo poprostu nie miałam nic takiego
          w domu czym bym mogla zalac ,a jesli chodzi o makaron to myslałam ze w takiej
          zapiekance można łączyć poprostu wszystko co sie ma w danej chwili pod
          ręką ,nawet ktos tutaj raz na forum tak napisał , a że ja robiłam zapiekanke
          pierwszy raz no to dałam,ale nic z tego nie wyszło:( a jaka temperatura
          pieczenia jest najodpowiedniejsza i jak długo taka zapiekanke trzeba piec?no i
          jeszcze ta "zalewajke" typu smietana daje sie najpierw a później ser czy
          odwrotnie?sorry ze tak szczegółowo pytam ale nie stać mnie na wyrzucenie
          potrawy więc pytam bo niedługo chciałam znowu coś takiego wypróbować i
          wolałabym żeby tym razem mi wyszła, aha i jeszcze ile mniej więcej tego sera
          żółtego powinno być , dużo czy mało??z góry dziękuję za odpowiedź.
          • Gość: marcin Re: dlaczego zapiekanka wyszła "gumiasta" ? IP: *.pgi.waw.pl 07.05.04, 13:44
            Przekonany jestem, że nawet do czegoś takiego jak zapiekanka trzeba się trochę
            przygotować. De facto zapiekanki czy sałatki to nie śmietnik, jak się czasem o
            nich mówi. Jakieś ogólne zasady obowiązują.
            1) nie łączy się różnych produktów "mącznych" - kasz z ryżem, ryżu z makaronem,
            ryżu z kartoflami, kartofli z kluskami. Wyjątek to kartofle+twaróg+kasza
            gryczana (jeśli chodzi o zapiekanie oczywiście)
            2) "Zalewajki" jak je nazwałaś nie mają rozrzedzać potrawy a ją "uwilgocić" i
            połączyć. To może być mleko czy śmietana rozbełtana z jajkiem ale też świetnie
            jest zalać lekkim beszamelem czy sosem pomidorowym - wszystko zależy od
            składnikow zapiekanki.
            3) Ser wcale nie jest koniecznością. Jakoś się w polsce przyjęło, że jak
            zapiekanka, to i żółty ser. A to wcale nie tak. Ser daje się tam, gdzie on
            potrzebny. Czasem staje się właściwie jednym z głównych składników a innym
            razem służy tylko do wyostrzenia smaku. Jeśli chodzi o to, czy najpierw ser a
            potem "zalewajka" czy odwrotnie, odpowiem, że ja "zalewajkę" zostawiam na
            koniec, bo nie ma nic gorszego jak spalony ser. A przypieczony beszamel, to
            rarytas!
            3) Temperatura. W zależności, czy mamy delikatne składniki, które mają się
            właściwie tylko porzędnie zagrzać a sos sciąć, czy też muszą popiec się długo i
            zmięknąć, to wybieramy temp. między 170 a 220 stopni. Jak jest ser, to nie
            radziłbym przekraczać 200.
            4) Ważna jest wielkość naczynia. Wysokie zapiekanki po prostu się nie udają.
            Zawsze pozostają surowe. Może i to wyglądałoby dobrze, ale jest niewykonalne.
            Najlepiej strawdzają się prostokątne brytwanny z wysokim brzegami. I wszystko
            jedno, blaszane czy kamionkowe. Osobiście wolę kamionkowe, bo dłużej trzymają
            ciepło.
            Pozdrawiam!
      • Gość: marcin Re: dlaczego zapiekanka wyszła "gumiasta" ? IP: *.pgi.waw.pl 06.05.04, 16:11
        Niedobrze się łączą kartofle z makaronem. To pierwsza sprawa. Druga, to
        prawdopodobnie ser. Może był za mało tłusty albo po prostu taki, który się nie
        chce topić? Spróbój następnym razem samych ziemniaków albo samego makaronu, a
        serów użyj naprawdę twardych i to najlepiej trzech albo więcej gatunków. A może
        sprobuj wg przepisu, który napisałem wyżej?
      • Gość: kasia Re: dlaczego zapiekanka wyszła "gumiasta" ? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 11.05.04, 18:10
        witam.ja zapiekam w naczyniu żaroodpornym ugotowane ziemniaki(pokrojone w
        plastry)z pokrojonymi drobno,podsmażonymi pieczarkami,szynką i cebulą.do
        całości wrzucam trochę sera i mieszam oraz ser na górę.dodatkowo koniecznie
        wszystko zalewam sosem:śmietanka do sosów z 2ząbkami czosnku(wyciśniętymi)z
        ziołami prowansalskimi,sól,pieprz i oczywiście odrobinę zagęszczone mąką.
        ja zamiennie robię taką zapiekankę z ziemniakami lub z makaronem.
        życzę smacznego
      • Gość: kobitka Re: zapiekanki ziemniaczane IP: 80.51.233.* 06.05.04, 17:52
        Moja ulubiona zapiekanka składa się z surowych ziemniaków pokrojonych w
        cieniuteńkie plasterki, takich samych plasterków marchewki, cebuli i kiełbasy.
        Układam warstwami w żaroodpornym naczyniu na przemian, każdą warstwę solę,
        pieprzę i co np trzecią warstwę skrapiam oliwą. Na samą górę trochę tartego
        sera. Naczynie przykrywam i zapiekam w piekarniku od 45 min do 1 h ( tzn tak
        długo aż sprawdzę widelcem, że ziemniaki są miękkie). Jest b. smaczna i
        aromatyczna.
        • Gość: Kasia Zapiekanka mojej babci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.04, 10:40
          W wysmarowanym olejem żaroodpornym naczyniu układać:
          Ziemniaki (pokroić w plasterki, można użyć surowych, podgotowanych lub
          podsmazonych - najsmaczniejsze)
          Kiszona kapusta + kiełbasa (pokroić w plasteki) + ew. boczek (pokroić)
          Druga warstwa ziemniaków.
          Wlać trochę wody, zeby zapiekanka nie była sucha.
          Piec (piekarnik 220 stopni) w zależoności od wstepnej obróbki ziemniaków 40-100
          min.
          Rewelacyjna z kefirem lub zsiadłym mlekiem.
        • flynn Re: zapiekanki ziemniaczane 08.05.04, 09:47
          Do Andrzeju: spróbuj jeszcze raz, wkleiłam adres i weszłam bez problemu. W
          wyszukiwarce Google'a ta strona wyskakuje jako pierwsza gdy wpiszesz "ziemniaki
          po irlandzku".

          Do Pichciarza: - bardzo dziękuję za te wszystkie strony kuchenne, które mam w
          swoich favourites dzięki twoim poszukiwaniom. Zawsze znajduję tam wszystko
          czego szukam:)

          Flynn
          • taka_tam Re: zapiekanki ziemniaczane 11.05.04, 14:27
            a ja się aż zapieniłam wczoraj ze złości, bo moja zapiekanka ziemniaczana (z
            młodych ziemniaków i innych smakowitości) nie dość, ze się rozsypywała, to
            jeszcze ziemniaki wyszły niedogotowane, choć najpierw gotowałam je przez 25
            minut, a potem jeszcze dochodziły 30 min. w piekarniku. a wy piszecie, że
            używacie nawet surowych ziemniaków... to jak to jest?
            • Gość: marcin wszystko co najważniejsze IP: *.pgi.waw.pl 12.05.04, 14:19
              Nie ma ważniejszej rzeczy przy przygotowywaniu zapiekanek jak naczynie, w
              którym to robimy. Najważniejsze, alby nie było przesadnie głębokie, bo
              zapiekanki nie wolno robić w pół kilometrowej grubości warstwach. Uważam, że
              zapiekanka mająca więcej niż 5-6 centymetrów praktycznie nie może się udać.
              Ważne jest też, aby nie używać składników prosto z lodówki, bo wtedy, nim do
              wnętrza potrawy dojdzie ciepło, jej boki już się zdążą spalić.
              Surowych ziemniaków używam w taki sposób jak opisywałem wyżej. Plastry są
              grubości ok. 3-4 milimetrów.
              Zapiekanki z młodych ziemniaków to wg. mnie dziwactwo. Podobnie jak placki,
              ruskie pierogi, kopytka, knedle itp, nie udadzą się z młodych ziemniaków.
              • Gość: Cynamoon Re: zapiekanki IP: *.it / 62.233.189.* 12.05.04, 17:35
                Ja uwielbiam taka:
                Surowe ziemniaki scieramy na drobnej tartce i przyprawiamy tak, jak na placki
                ziemniaczne (jajko, cebulka, pieprz, sol ale uwaga- BEZ maki).
                Wszytsko mieszamy z surowa kasza gryczana.Na kilogram ziemniakow, okolo 10-15
                dkg kaszy.
                Wykladamy do formy. Jak kto lubi, mozna jeszcze spod wylozyc plastrami boczku
                oraz polozyc je na wierzchu.
                Piec w okolo 180-200 stopniach okolo godziny.
                Szczerze polecam.

                Mysle, ze zamiast kaszy moznaby jeszcze uzyc kiszonej kapusty drobno pokrojonej.
                Zamierzam sprobowac tak zrobic, bo robilam placki ziemniaczane z kapusta
                kiszona i byly re-we-la-cyj-ne!!!
              • taka_tam Re: wszystko co najważniejsze 12.05.04, 21:45
                też się zastanawiałam czy powodem nie była wysokość, bo moja miała ok. 10 cm.
                mój mężczyzna stwierdził, że właśnie dlatego ziemniaki nie doszły, choć na
                szczęście zapiekanka mu smakowała. tylko, że moja mama robiła nawet wyższe i
                jej wychodziły. buuuuuu!

                Gość portalu: marcin napisał(a):

                > Nie ma ważniejszej rzeczy przy przygotowywaniu zapiekanek jak naczynie, w
                > którym to robimy. Najważniejsze, alby nie było przesadnie głębokie, bo
                > zapiekanki nie wolno robić w pół kilometrowej grubości warstwach. Uważam, że
                > zapiekanka mająca więcej niż 5-6 centymetrów praktycznie nie może się udać.
                > Ważne jest też, aby nie używać składników prosto z lodówki, bo wtedy, nim do
                > wnętrza potrawy dojdzie ciepło, jej boki już się zdążą spalić.
                > Surowych ziemniaków używam w taki sposób jak opisywałem wyżej. Plastry są
                > grubości ok. 3-4 milimetrów.
                > Zapiekanki z młodych ziemniaków to wg. mnie dziwactwo. Podobnie jak placki,
                > ruskie pierogi, kopytka, knedle itp, nie udadzą się z młodych ziemniaków.
          • qubraq Re: zapiekanki ziemniaczane 12.05.04, 23:24
            Gość portalu: P. napisał(a):

            > Chyba wchodzi. Ja prawie zawsze sprawdzam właśnie "wchodzenie" linków, które
            > podaję i z tym linkiem nie mam problemów.
            Bardzo Cię Pichciarzu przepraszam, oczywiście że wchodzi, sam nie rozumiem co
            ten mój ordynator wymyślił.
            Andrzej
    • gocha221 Re: zapiekanki ziemniaczane 28.07.04, 21:21
      mam pytanie odnosnie sosu do zapiekanki!!
      jakiej smietany uzywacie? czy ma byc to smietana słodka czy kwaśna?
      zawsze mam z tym problem i nie wiem jakiej sie kiedy uzywa.
      ja zapiekanki zalewam albo sosem pomidorowym albo serowo-cebulowym, ale ten
      przepis na zalanie smietana z jajkiem jest szybki, wiec sie moze przydac czasami.
      pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka