Gość: marcin
IP: *.pgi.waw.pl
05.05.04, 11:37
Często kiedy rozmawiam z ludźmi o kuchni i gotowaniu, zadaję w pewnym
momencie pytanie o to jak robią jajecznicę. Często się dziwi taki rozmówca
ale po chwili zaczyna opowiadać. Opowiada jak smaży, z czym smaży. Czasem
twierdzi, że nie ważne jak się ją zrobi, bo to się zjada i tyle.
Opowiedzcie, jak Wy przyrządzacie coś tak zdawałoby się banalnego.
Na dobry początek jak ja to robię.
Stwierdzam, że nie wychodzi dobrze jajecznica na teflonowych patelniach.
Najlepsza jest patelnia cygańska - ocynowana i potem uczerniona w ognisku.
Rozgrzewam patelnię i wrzucam masło. jak tylko zacznie skwierczeć, wybijam na
nią jajka. Zawsze uważam, żeby nie pękły żółtka. Mieszam same białka,
drewnianą łyżką, ostrożnie omijając żółtka. Kiedy zetną się, ale nie będą
twarde, zdejmuję patelnię z ognia i wtedy szybko przebijam żółtka i mieszam
ze ściętymi białkami. Solę już na talerzu.