Dodaj do ulubionych

"Kuchnia" pytania i wątpliwosci

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.05.04, 19:59
Ano kupiłam majowy numer.
Dopiero go przeglądam a juz mnie doadają wątlpiwosci :
"Placuszki waniliowe - (20 placków) - 750 g mąki, 1 litr mleka itp". Czy to
nie za duzo mąki? (jestem laikiem jesli chodzi o pieczenie i smazenie
slodkosci, stąd moje pytanie)

Natomiast caNelloni ze szparagami mnie powaliły. Nie dość, że z błedem
(CaNNelloni winno byc) to jeszcze ten przepis..

Albo to : " połowa kulinarnego sukcesu to zastawa" (reklama zestawu
obiadowego...). Chyba powinnam sie pod ziemię ze wstydu zapaśc.. my jemy na
talerzach z Ikei :))

czepiam sie?
M.
Obserwuj wątek
    • hania55 Re: "Kuchnia" pytania i wątpliwosci 05.05.04, 20:43
      Przeczytaj koniecznie felietony - przy lekturze kwietniowej "Kuchni" mało nie
      padłam trupem, kiedy przeczytałam, że trendy jest zapraszać ludzi na przyjęcie
      sms-ami a na tym przyjęciu smażyć placki. Kurde, moja babcia jest chyba
      oldskulowo trendy, bo dzwoni i zaprasza na placki. Może za 5 lat się okaże, że
      trendy jest zapraszać ludzi listownie na rosół, schabowe i ciasto ze śliwkami.
      • brunosch Re: "Kuchnia" pytania i wątpliwosci 06.05.04, 13:25
        Gość portalu: Marghe_72 napisał(a):

        > A co z tą mąką. Poradzćie bo mam ochotę na plasuszki waniliowe.

        Przytocz CAŁY przepis. Bo tak z samego mleka i mąki nie wyciągniemy wniosków. A
        na pewno znajdą się Panie bardziej obeznane w kuchni, niż te trendowate z
        KUCHNI i coś razem wymyślą, spokojna głowa!
        --
        ser to nie jest filadelfijski szlifierz!
    • Gość: Liska Re: "Kuchnia" pytania i wątpliwosci IP: 81.210.125.* 07.05.04, 12:01
      I co, Marghe, zrobiłaś te placki?
      Moim zdaniem te proporcje jakieś dziwne są... 750 g mąki na 20 placków? To
      chyba jakieś kolosy będą. Ja robię placuszki z ciasta naleśnikowego, tylko daję
      trochę więcej mąki i też cukier waniliowy (Kotanyi) i są super, ale, na Boga,
      nie z litra mleka i 750 g mąki!

      A co do nowego numeru - nie wypowiem się, bo nie widziałam, ale rozśmieszyło
      mnie to, że zapakowany szczelnie w folię... To chyba dla nas-maruderów, żeby
      nie podejrzeć w sklepie i później nie psioczyć...

      A pani felietonistka-PR-owiec jest wybitnie wkurzająca. Trendy hi hi hi.
      Ciekawe, co będzie, jak pan Arkadius już otworzy tę swoją zapowiadaną trendy-
      knajpkę, w której będzie podawał "sushi z kaszą gryczaną" - to dopiero będą
      peany w "Kuchni" na jego cześć i chwałę.
      Dobra, koniec tych złośliwości, bo znowu mnie zaatakuje jakaś pani i każe się
      odchudzać...;-)
    • Gość: Agusia Dziękuję! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.05.04, 19:42
      Dziękuję bardzo! Tak mnie zachęciliście do tego numeru Kuchni, że zaoszczędzę
      kilka złotych. Może wydam je lepiej. To już teraz rozumiem dlaczego niektóre
      przepisy z gazet nie wychodzą mi! Ja się zwykle zamartwiam, że gotuję do
      niczego a tu masz babo placek ... a nawet placuszek waniliowy :)
      Jednak Internet ma tę przewagę, że można o coś zapytać lub sprostować przepis
      niemalże od razu.
    • Gość: Redakcja KUCHNI Re: "Kuchnia" pytania i wątpliwosci IP: *.stacje.agora.pl 11.05.04, 13:05
      Szanowni Czytelnicy,

      1) proporcje na placki są właściwe. Robiliśmy je i wyszły super. A czy dobrze
      smakowały? Nam smakowały wybornie, ale nikomu nie zamierzamy narzucać własnego
      gustu;
      2) co prawda polską pisownię włoskiego słowa "canelloni" określa nasz słownik
      ortograficzny ale dopiero od niedawna. W związku z tym, w licznych polskich
      źródłach spotyka się zarówno "cannelloni", jak i "canelloni". Tak samo zresztą
      jest u innych nacji. Na przykład Amerykanie, Francuzi, Anglicy, Czesi i Niemcy
      często piszą "canelloni".
      Tak więc nie bez powodu poczuliśmy się uprawnieni do użycia takiej właśnie
      pisowni.

      Pozdrawiamy serdecznie i życzymy smacznego,
      Redakcja
    • marghe_72 Re: "Kuchnia" pytania i wątpliwosci 11.05.04, 13:58
      Numer grudniowy :
      str. 10
      10 dag szynki (najlepiej prosciutto)
      str. 16 lub 18 - Pod zdjęciem na którym (o ile mnie pamięc nie myli widnieją
      fusilli - napis "Linguine"
      str.34
      Papardele puzzare = po włosku smierdziel
      panini = bułko - kanapki (co to są bułko -kanapki??)
      str. 35
      "Włosi zaczynają zawsze od sałatowo -wędliniarskiego antipasti" (pomylona
      liczba, nie wspominając o tresci)

      M.
    • Gość: Mag Re: "Kuchnia" pytania i wątpliwosci IP: *.pl 13.05.04, 19:15
      Cieszę się, że Marghe_72 zapoczątkowała tak burzliwa dyskusję! :-)
      Droga „Kuchnio”, znam Cię od 1. numeru i byłaś moim ulubionym pismem. Cóż, czas
      przeszły jest uzasadnony. Od jakiegoś czasu obserwóje równanie w dół z poziomem
      zarówno treści jak i objętości oraz pomysłów.
      Kuchnia nie jest już MAGAZYNEM DLA SMAKOSZY! Uważam, że staje się coraz
      badrziej pismem dla feminizujących kobiet w stylu omawianej już pani PR...,
      któe chcą być trendy (brrrrr - jak to słowo okropnie nrzmi), bo modnie, albo na
      topie to już przeżytek językowy. A „Kuchnia” zamiast pisać o dobrej kuchni tak
      jak dawniej - ulega tym wszystkim modom i proponuje w numerze minimum potraw za
      maksimum pieniędzy, bo zawsze sie znajdzie jakiś egzotyczny drogi składnik.

      I coraz bardziej staje się pismem dla jaroszów/wegetarian.

      A smakosz...
      cóż, coraz mniej chętniej sięga po to pismo.

      A już po zmianie redaktora naczelnego, totalna porażka.
      I chyba nawet nie jest robiona korekta (tekst urywa się na jednej stronie i
      kończy 2 strony dalej)
      • funana Re: "Kuchnia" pytania i wątpliwosci 14.05.04, 11:51
        Ech, myslę, z całym szacunkiem droga/drogi Mag, że przywoływanie wysokich cen
        niektórych składników, tudzież ich egzotyki to jednak przesada-ja chce
        wiedzieć, co się gdzie indziej jada, lubie urozmaiconą kuchnię, a większość
        prezentowanych w Kuchni przepisów nie ma egzotycznych indegrietnów.
        A argument,że olewana przeze mnie Pani PiAr jest feminizująca dośc nietrafiony
        a i trochę smieszny -a co niby to w tym kontekście oznacza?:-)
        W temacie,ze duzo potraw roslinnych- i dobrze - zdrowiej.
        Czy droga/drogi Mag proponujesz wyłącznie schabowy z ziemniakiem i kapustką
        odmieniany na 100 sposobów- w myśl hasła tanio i po polsku (bo nie
        egzotycznie)?
        • Gość: Mag Re: "Kuchnia" pytania i wątpliwosci IP: *.pl 14.05.04, 13:06
          Po ostatni liście widzę, ze moje intencje zostały opacznie zrozumiane.
          Nie jestem zwolennikiem odmieniania na wszystkie sposoby schaboszczaka i
          kapusty, ale zawartość treściowa omawianego (krytykowanego) pisma znacznie się
          pogorszyła w ostatnich miesiącach.
          Obecna "Kuchnia" bardziej przypomina mi "Wysokie obcasy" niż "Kuchnię", któą
          była jeszcze półtora roku temu, rok temu.
          Mając porównanie, widzę, że wśród znajomych wielu czytelników tego pisma
          (zwłąszcza spośród osób w wieku ok. 50 lat)po prostu przestaje je czytać, a
          niejednokrotnie czekali z numeru na numer.
          Oni nie mają dostępu do internetu, bo im jest niepotrzebny, nie ściągną sobie
          indeksu potraw za rok 2003. Redakcja zapomina o starych czytelnikach...

          Troche obserwacji szerszych mam i nimi sie dzielę
          "Kuchnia" była pismem na wysokim poziomie - teraz obniżyła loty.
          • linn_linn Re: "Kuchnia" pytania i wątpliwosci 14.05.04, 13:47
            Nie sadze, aby wiek 50 lat i internet wykluczaly sie wzajemnie. Wprost
            przeciwnie. Osoby, ajk te, o ktorych piszesz, beda z roku na rok coraz bardziej
            oddalac sie od swiata / i nie tylko o przepisy tu chodzi /. Mysle, ze zamiast
            plakac nad czyms, co nie wroci, lepiej korzystac z tego, co jest. Godzina w
            kafejce internetowej czy przed komputerem zaprzyjaznionej rodziny i problem
            jest rozwiazany. Coraz wiecej osob szuka przepisow w necie, wiec dla kogo
            mialyby powstawac te dobre pisma? Choc oczywiscie byloby dobrze, aby
            przynajlnej te dobre nie obnizaly swego lotu.
            • brunosch lotów obniżanie 14.05.04, 13:59
              Kuriozalna sytuacja się zrobiła:
              - redakcja nade wszystko chciała podnieść KUCHNIĘ na niespotykane wyżyny -
              zaczęło się redagowanie pisma podającego wysublimowane przepisy z półki science-
              fiction dla większości Polaków, pojawiły się nowe egzotyczne nazwy a tu
              siurpryza: zamiast cieszyć się, że poziom się podniósł (proporcjonalnie do
              wydatków włożonych w przygotowanie najprostszego dania) to czytelnicy kręcą
              nosem, że nie o to chodziło. I że pismo w oczach marnieje z miesiąca na
              miesiąc.
              --
              Samobójcy są czasami bardzo wybredni. Wiem coś o tym.
              • funana Re: lotów obniżanie 14.05.04, 14:19
                ale ja bym chciała, żeby na naszym rynku było czasopismno wyższych
                lotów..przecież są inne, które kierują się do innych czytelników. nie można
                robić czasopisma dla wszystkich, bo wtedy jest dla nikogo.Kuchni wiele brakuje
                do ideału, ale odejdźmy wreszcie od walonek i naszych polskich kompleksów. Mnie
                ciekawią nowe inne smaki i to co ludzie gdzie indziej jedzą.
                Byle przepisy nadawały się do użytku:-)
                • brunosch Re: lotów obniżanie 14.05.04, 14:31
                  funana napisała:

                  > ale ja bym chciała, żeby na naszym rynku było czasopismno wyższych
                  > lotów..
                  Funana, KAŻDY by tego pragnął. Ja też!

                  Kuchni wiele brakuje do ideału,

                  Ale była blisko i to najbardziej uwiera, że schachmędzili to, co stanowiło o
                  wartości tego pisma. Naprawdę było bliskie ideałowi. :(((

                  > ale odejdźmy wreszcie od walonek i naszych polskich kompleksów.

                  Nie chodzi ani o walonki, ani kompleksy. Zauważjakie potrawy podaje się na tym
                  forum - ciekawe, nowatorskie, odkrywcze i nie mające nic wspólnego z polskim
                  zakompleksieniem, wręcz przeciwnie. Właśnie takich rzeczy szukałoby się w
                  Czasopiśmie Dla Smakoszy

                  Mnie ciekawią nowe inne smaki i to co ludzie gdzie indziej jedzą.

                  I w tym również nie jesteś osamotniona

                  > Byle przepisy nadawały się do użytku:-)

                  Ba! No właśnie! Jeśli już przygotowanie potrawy wymaga kupienia egzotycznych
                  składników (nie zapominajmy, że dla wielu Polaków egzotyczne są np suszone
                  pomidory, rukola, awokado...) to przepisy powinny być podane precyzyjnie i bez
                  wtopy, żeby się boleśnie (i kosztownie) nie rozczarować.
                  --
                  ser to nie jest filadelfijski szlifierz!
                  • Gość: Mag Re: lotów obniżanie IP: *.pl 14.05.04, 15:44
                    O dziękuję!
                    Nareszci ektoś rozumie mnie, że było o wiele lepiej.
                    Ja nie płacze nad rozlanym mlekiem, ani nie trzymam się kurczowo "walonek".

                    W tej dawnej "Kuchni" było mnóstwo nowości i informacji o tym co się je gdzie
                    indziej i jak to przyrządzić. Było po prostu więcej i na wyższym poziomie!!!
            • funana Re: "Kuchnia" pytania i wątpliwosci 14.05.04, 14:09
              Nauczyłyśmy wraz siostrą naszego ojca (rocznik 1936) obsługiwać komputer i
              chodzić po Internecie. Z mamą gorzej technologicznie, ale powoli,powoli-ojciec
              z chęcią wynajduje jej różności w internecie i...licytuje na Allegro.
              Wiem, że dla wielu osób w pewnym wieku bariera technologiczna jest niesłychanie
              trudna do pokonania (myslę, że w sporej części wynika to ze strachu).
              Ale to nie powód, żeby uciekać od otwarcia na świat, innych kultur (przecież
              kuchnia jest jednym z jej elementów). Składniki tych innych kuchni, byc może na
              pierwszy rzut oka wyszukanych dań, często są juz normalnie dostępne i to za
              niewygórowane pieniądze. Napływ do Polski np. Wietnamczyków pociągnął za soba
              większa dostepnośc indegrientów uzywanych w ich części świata.
              To jest chyba kwestia otwartości, na co trzeba przyznać , w zawrotnym tempie
              zmieniający się świat dookoła nas.
      • nina_31 Re: "Kuchnia" pytania i wątpliwosci 14.05.04, 14:43
        Gość portalu: Mag napisał(a):

        >Kuchnia nie jest już MAGAZYNEM DLA SMAKOSZY! Uważam, że staje się coraz
        > badrziej pismem dla feminizujących kobiet w stylu omawianej już pani PR...,
        > któe chcą być trendy (brrrrr - jak to słowo okropnie nrzmi

        Hej, ja jestem feminizująca kobietą, ale na pewno nie w stylu tej paniusi, a
        poza tym jestem smakoszem, i tez jestem rozczarowana Kuchnią...
        ale i tak kupuje, bo nic innego na rynku nie ma, niestety.
    • Gość: zdegustowana Re: "Kuchnia" pytania i wątpliwosci IP: 213.17.230.* 14.05.04, 14:58
      Zdegustowana? Ależ skąd. Tym razem jestem chyba raczej "dowartościowana" przez
      Redakcję. Nie chciało mi się nawet do tego wątku początkowo zaglądać, bo
      ponarzekałam do woli a bez skutku przy poprzednich numerach. A tu patrzę
      właśnie w końcu patrzę i oczom nie wierzę. Jest komentarz Redakcji. Pełne
      zaskoczenie. Odnosiłam przedtem wrażenie, że Redakcja nie interesuje się raczej
      gotowaniem, czytelnikami i własnym portalem. Ale skoro tak.

      Coś drgnęło?

      Światełko w tunelu?

      To miłe.......
    • Gość: Marghe_72 Re: "Kuchnia" pytania i wątpliwosci IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 14.05.04, 15:20
      Wyzej. W odpowiedzi na mój post.
      sKOPIUJĘ cI:
      Szanowni Czytelnicy,

      1) proporcje na placki są właściwe. Robiliśmy je i wyszły super. A czy dobrze
      smakowały? Nam smakowały wybornie, ale nikomu nie zamierzamy narzucać własnego
      gustu;
      2) co prawda polską pisownię włoskiego słowa "canelloni" określa nasz słownik
      ortograficzny ale dopiero od niedawna. W związku z tym, w licznych polskich
      źródłach spotyka się zarówno "cannelloni", jak i "canelloni". Tak samo zresztą
      jest u innych nacji. Na przykład Amerykanie, Francuzi, Anglicy, Czesi i Niemcy
      często piszą "canelloni".
      Tak więc nie bez powodu poczuliśmy się uprawnieni do użycia takiej właśnie
      pisowni.

      Pozdrawiamy serdecznie i życzymy smacznego,
      Redakcja
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka