prawie jak spam

12.05.11, 09:33
ponieważ parę msc temu rzuciło mnie na daleki wschód naszego pieknego kraju to staram się od początku poznawać go od strony kuchni. I to zwłaszcza tej agro niedostępnej w sklepach albo dostępnej w bardzo specyficznych miejscach i tak po domowy bimber jezdzę do pani sołtys z X (naprawdę cudo - 60-70% leżakowany ze dwa lata w dębinie - oleista konsystencja i smak tak fantastyczny ze trudno opowiedzieć), po mięsa a zwłaszcza słoninę (zakopywaną w ziemi na pare tyg) do innego gospodarstwa a dzisiaj jak praktycznie co tydzień/dwa jadę po swieżą dostawę sera korycińskiego.
I pytanie - ponieważ na wszelkich jarmarkach sera korycińskiego już sporo (chociaż jest ser i ser) to pewnie smak znacie - który najbardziej Wam odpowiada? osobiscie czarnuszka, czubryca albo naturalny. Do czosnkowego i tego z pomidorami i ziołami nie mogę sie przekonać jakoś.
I jaki bardziej lubicie - swieży 2-3 dniowy czy taki już bardziej "żółty" po tygodniu dwóch czy trzech?


PS ostatnio odkryłem że ser koryciński fantastycznie się topi - miałem parę kawałków takiego po świętach jeszcze (3 tyg) i wrzuciłem do makaronu i na patelnię - powstał fantastyczny gładki i wcale nie za ciężki sos :) a parę "śmieci" z lodówki znikło
    • linn_linn Re: prawie jak spam 12.05.11, 09:40
      Niektorzy robia w domu: w galerii potraw jest przepis.
      • trypel Re: prawie jak spam 12.05.11, 09:43
        ser koryciński = ser z Korycina :)
        jak mieszkasz w Korycinie to zgoda ale jak już np w Bełchatowie to co najwyżej możesz robić ser bełchatowski
        • linn_linn Re: jednak spam 12.05.11, 10:29
          To jeszcze lepiej: mieszkam we Wloszech, krainie serow.
          • trypel Re: jednak spam 12.05.11, 11:32
            to to wyobraź sobie że w Korycinie pani Kowalska bedzie parmezan trzaskała ;)
            jakoś mi to nie pasuje :)

            notabene tegoroczne wakacje spędzam w Umbrii i już sie nastawiam na lokalne specjały :) dwa tygodnie rozkoszy kulinarnej mam nadzieję
    • triismegistos Re: prawie jak spam 12.05.11, 12:55
      Mi też koryciński z czarnuszką podchodzi, aczkowiek korycińskiego nie darzę jakimś wielkim poważaniem. Wolę ten z Wiżajn. Jak lubisz tego typu żarcie to wybierz się do Suwałk, naprzeciwko baru Janzy jest genialny sklepik lokalnej masarni.
      • trypel Re: prawie jak spam 12.05.11, 14:44
        dzięki
        byłem tydzień temu na wycieczce. Ale następnym razem bedę pamiętał i zajadę.

        Po wędliny jezdzę do Orłowiczy (czów) za Sokółką. Taka niepozorna chałupa a wędliny cudo i chleb z pieca chlebowego :)

        a koryciński lubię bardzo swieży jak skrzypi między zębami. Dzisiaj kupiłem taki 2dniowy.
        • mmagi Re: prawie jak spam 12.05.11, 14:55
          i owszem ser dobry ale z cenami to im sie w dupie poprzewracało:/
          • trypel Re: prawie jak spam 12.05.11, 14:58
            20 pln za kilo sera zrobionego z 25 l mleka to przesada????

            to ile to powinno kosztować skoro seropodobne świństwo w markecie kosztuje 10 czy 15 pln/kilo????
            • triismegistos Re: prawie jak spam 12.05.11, 15:00
              Bo w stolicy korycińskiego poniżej 35 nie kupisz...
              • trypel Re: prawie jak spam 12.05.11, 15:05
                a to już kwestia pośrednika.
                U producenta równo po 20.
                U babki gdzie ja kupuje (rok do roku medale ża jakośc) też 20.
                W Aulakowszczyźnie :)

                nawet z wysyłką nie wyjdzie 35 tylko max 25
            • Gość: miki202 Re: prawie jak spam IP: 89.206.13.* 12.05.11, 15:06
              I oto jedno z wyjaśnień tajemnicy, dlaczego tak trudno o dobre i prawdziwe jedzenie. Nie wie jeden z drugim (albo jedna z drugą) że dobre kosztuje i potrafi tylko drzeć się, że drogo. No to mają tanio. Próbowałam znaleźć przed świętami prawdziwą białą kiełbasę. B. rzadko ją jadam, więc tym bardziej zależało mi na produkcie stuprocentowej jakości. Akurat. "Kiełbasa" po 9, 10, góra 11 zł. No, jej producentom na pewno się w d... nie poprzewracało.
              • triismegistos Re: prawie jak spam 12.05.11, 15:19
                A skąd kesteś? Bo mam namiar na kapitalną białą kiełbasę.
        • triismegistos Re: prawie jak spam 12.05.11, 14:59
          No, mnie też taki świeży smakuje najbardziej. Raz się dałam nabrać na artykuł o serach i nabyłam starawy i nie zasmakował mi jakoś specjalne. A w Suwałkach warto podjechać też na ichni bazarek i u babć nabyć boskie marynowane grzyby, własne masło, sery i inne pikle. Najlepsze grzybki sloikowe ma taka zasuszona, niestety, nie posiadam zdjecia, a nie posiada własnego straganu. Delicje, nawet mój wujek takich nie potrafił robić!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja