Osobny garnek do mleka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.04, 21:21
Macie taki? Dowiedzialam sie niedawno ze tak ludzie gotuja. U mnie w domu
nigdy, moze to nalecialosc jakas koszerna?
    • dziuunia Re: Osobny garnek do mleka 12.05.04, 21:25
      Kiedyś tak miałam,i to wcale nie koszernie;)W czasach gdy były tylko garnki
      emaliowane miałam garnek do mleka aluminiowy z podwójnymi ściankami i
      gwizdkiem,bo między te ścianki nalewało sie wodę i jak się zagotowała i garnek
      gwizdał to mleko nie zdążyło wykipieć:)Teraz też chyba takie robią,ale ja
      używam garnka stalowego do użytku ogólnego,a mleka po prostu pilnuję.Chociaż
      ostatnio robiłam sobie kakao w kubku gotując je w mikrofali no i chwila
      nieuwagi i 3/4 mleka wykipiało na talerz mikrofalowy:(
      • Gość: galka Re: Osobny garnek do mleka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.04, 22:51
        To ja rozumiem takie gotowanie:) Ale osoba ktora mi o tym gotowaniu w osobnych
        mowila, twierdzila ze gotuje tak, bo mleko przechodzi latwo innymi zapachami,
        zostawiajac zarazem swoj zapach na miesie np. Ja nie wiem, do glowy by mi nie
        przyszlo.
        • dziuunia Re: Osobny garnek do mleka 12.05.04, 22:59
          To jeżeli na mięsie to faktycznie koszernie;)Ale nie wydaje mi się żeby tak
          było.Mięso chyba intensywniej pachnie.
    • monhann2 Re: Osobny garnek do mleka 13.05.04, 03:44
      Nie wyobrazam sobie zycia bez tego garnka. Gotuje w nim wszystko, co robi sie
      na mleku, nic sie nie przypala, nie wykipi, garnek latwo sie myje. Po prostu
      swietny wynalazek!
      • Gość: wini3 Re: Osobny garnek do mleka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 06:12
        Zawsze mleko gotuję w jednym garnku - nikt u mnie nie zna smaku przypalonego
        mleka. A ten z gwizdkiem chyba wyrzuciłam / pewnie do lamusa/ bo był
        podejrzanie aluminiowy.
    • marghot Re: Osobny garnek do mleka 13.05.04, 09:57
      u moich dziadków i rodziców były takie garnki. kupowane w dawnym nrd, miały z
      boku gwizdek i otwór przez który do przestrzeni pomiędzy podwójnymi ściankami
      wlwało się wodę i to zapobiegało przypaleniu mleka, a poza tym gwizdek
      przypominał o gotowaniu.
    • rowerzystka Re: Osobny garnek do mleka 13.05.04, 23:10
      Ja nie wyobrażam sobie gotować kartofle a potem w tym samym garnku mleko. Od
      poczatku mam osobne garnki do wszystkiego. np. do mleka, do ziemnaków, do
      zupy,do mięs duszonych, do kompotu , do makaronu .itd..chociaż od niedawna mam
      nowe garnki dobrej jakości które podobno nie chłoną zapachów ale
      przyzwyczajenie pozostało. pozdrawiam.
    • wydra10 Re: Osobny garnek do mleka 13.05.04, 23:21
      Pozwólcie, że spytam - jakie mleko gotujecie w tych garnkach? Wydawało mi się,
      że obecnie w sprzedaży jest wyłącznie mleko UHT albo pasteryzowane, co już
      zdążyło pozbawić je sporej porcji witamin. Po co je jeszcze katować?
      W
      • dziuunia Re: Osobny garnek do mleka 13.05.04, 23:38
        Mleko gotuje się żeby np. budyń ugotować,albo płatki owsiane czy kaszkę
        manną.Może o to chodzi?Bo ja osobiście nie lubię gotowanego pić,piję tylko
        zimne.Ale kakao gorące i wtedy muszę zagotować mleko.
    • Gość: galka Re: Osobny garnek do mleka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 23:50
      No wlasnie:) Moge grzac lub gotowac na rozne okazje, ale na pewno nie gotuje do
      picia:)
      • Gość: Marghe_72 Re: Osobny garnek do mleka IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 14.05.04, 00:10
        A taki budyn?:)) Nie mna siły, trza gotowac:)
        M.
        • Gość: wini3 Re: Osobny garnek do mleka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.04, 07:36
          Moje koty nie dotkną mleka z kartonika . Idąc ich śladem kupuję tylko w
          woreczku foliowym, a to gotuję i ma smak mleka.
    • Gość: zatkana Re: Osobny garnek do mleka IP: 213.17.230.* 14.05.04, 08:57
      Zatkało mnie jak przeczytałam o koncepcji koszerności...... U mnie w rodzinie,
      a moja mama tak robiła, bo tak robiła jej babcia, było oczywiste, że są osobne
      garnki do mleka, do ziemniaków, do mięsa. I miało to związek jedynie z
      gospodarnością i zdrowym rozsądkiem. Mleko łatwo chłonie obce zapachy, a moje
      rodzinne panie miały węch nie z tej ziemi. Woda z ziemniaków zostawia, w
      ciągłym gotowaniu to widać, osad jak w czajniku i nie ma sensu go jeść potem z
      zupą.Itd.Itp.
      Ostatnio kupiłam sobie stalowy garnek do gotowania mleka. Moi panowie jedzą
      płatki z mlekiem na śniadanie i doszłam do wniosku, że nie mam czasu rano stać
      nad mlekiem, a kuchenki z rana myć nie lubię..... Nie lubię też jak ktoś (coś)
      na mnie gwiżdże z rana, ale z dwojga złego......
      A zasady koszerności wywodzą się z epoki bez lodówek w gorącym klimacie i
      słyszałam, że są w gruncie rzeczy zasadami higienicznego gospodarowania ujętymi
      w niby dziwne ramy. Może ktoś coś o tym wie więcej, bo ciekawe byłoby się
      zorientować. Zanim coś się włoży do garnka trzeba to jeszcze czasem przedtem
      przygotować - choćby umyć.
      • lunatica to chyba naturalne, 14.05.04, 09:05
        z takich samych powodów zaopatrzyłam się ostatnio w zgrabny rondelek TYLKO i
        WYŁACZNIE na MLEKO! pamiętam jeszcze z czasów studenckich miałam taki jeden
        emaliowany garnuszek tylko na mleko, ale ktoś podczas mojej nieobecności
        ugotował w nim parówki... nawet nie musił (ten ktoś :-)) mi o tym mówić...
        mleko chwyta zapachy momentalnie, a i ja jestem dosyć moczno wyczulona na
        zapachy :-)
        tak więc, wolność dla gotujących MLEKO w ich własnych garnuszkach!
      • brunosch nie będziesz gotował... 14.05.04, 12:10
        Gość portalu: zatkana napisał(a):

        > A zasady koszerności wywodzą się z epoki bez lodówek w gorącym klimacie i
        > słyszałam, że są w gruncie rzeczy zasadami higienicznego gospodarowania
        ujętymi w niby dziwne ramy. Może ktoś coś o tym wie więcej, bo ciekawe byłoby
        się zorientować.

        Zakaz łączenia mleka i mięsa wynika z jednego zdania biblijnego: "nie będziesz
        gotował jagnięcia w mleku matki jego".
        Znaczy to tylko tyle, aby nie zabijać zwierząt tak młodych, że jeszcze ssą
        mleko samicy.
        Z biegiem czasu ten zakaz obrósł setkami komentarzy i rozszerzeń - co
        doprowadziło do konieczności posiadania podwójnych (na potrawy mięsne i
        mleczne) naczyń, talerzy, sztućców, a w sytuacji idealnej - dwóch kuchenek,
        lodówek etc. Oczywiście niedopuszczalne jest dodawanie mleka, śmietany, masła
        czy sera do posiłków z mięsem (kanapka z masłem i wędliną - odpada!)

        Istnieje też nakaz kilkugodzinnej przerwy pomiędzy posiłkami mlecznymi a
        mięsnymi - i choc brzmi on dziwnie, to współcześni dietetycy są zdania, że inne
        enzymy są potrzebne do trawienia mięsa, a inne mleka.
        • Gość: sz Re: nie będziesz gotował... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.04, 17:20
          >>Istnieje też nakaz kilkugodzinnej przerwy pomiędzy posiłkami mlecznymi a
          >>mięsnymi - i choc brzmi on dziwnie, to współcześni dietetycy są zdania, że
          >>inne enzymy są potrzebne do trawienia mięsa, a inne mleka.

          Żydzi Seferdyjscy - 6 godz. odstępu
          Aszchanzyjscy - tylko 3 godz. odstępu

          tak chyba .... ale moze sie mylę ...
    • dziuunia A propos zapachów... 14.05.04, 09:25
      ...to nie wydaje mi się żeby garnki stalowe dobrej jakości które teraz można
      kupić łapały i 'magazynowały' w sobie zapachy jakiekolwiek.I zawsze mozna je
      dobrze domyć,nie zostają żadne osady jak ktoś tutaj sugerował.Poza tym nie
      gotuję mięsa w garnku w którym zazwyczaj przyrządzam mleko z prostego powodu-
      jest za mały.Siłą rzeczy więc mały garnuszek służy u mnie przeważnie,ale nie
      zawsze,do gotowania mleka.Zresztą budynie robię rzadko,kakao też,a jeżeli
      potrzebuję trochę ciepłego mleka do płatków na przykład to korzystam z
      mikrofali,ale to i tak w zimie tylko.Ale w zamierzchłych czasach mego
      dzieciństwa był garnek do mleka osobny,tyle że wtedy nie było jeszcze garnków
      stalowych.
      • quba Re: A propos zapachów... 14.05.04, 17:56
        dziuunia napisała:

        > ...to nie wydaje mi się żeby garnki stalowe dobrej jakości które teraz można
        > kupić łapały i 'magazynowały' w sobie zapachy jakiekolwiek.


        garnki nie, tylko mleko łapie zapachy
        nb jadlam a wlasciwie nie jadlam bo nie moglam - kiedys tort śmietaniwy prosto
        z lodowki w której stal obok pokrojonej kielbasy -
        nie dalo sie tego zjeść, zapach toru smietany przeszedl zapachem kielbasy
        obrzydlistwo !!!
    • Gość: aniko Re: Osobny garnek do mleka IP: 62.29.248.* 14.05.04, 11:00
      To chyba nie naleciałość koszerna ale z ancien regime'u kiedy mleko miało
      fatalną jakość i podstawowym warunkiem higieny było jego przegotowanie. Teraz w
      Polsce nie sprzedaje się mleka niepasteryzowanego (to w folii też jest
      pasteryzowane tyle że nie w UHT)i gotowanie jest zupełnie zbędne. Ja nigdy
      mleka nie gotuję mimo że mam małe dziecko pijące mleka spore ilości. Oczywiście
      budyń trzeba zagotować ale wtedy i tak nie sposób odejść od kuchni. Przy kakao
      natomiast gotowanie jest już zbędne. Tak więc problem gotowania mleka a tym
      bardziej specjalnych garnków jest mi obcy. Jedna zawalidroga mniej!
      • dziuunia Re: Osobny garnek do mleka 14.05.04, 11:09
        Gość portalu: aniko napisał(a):

        > Przy kakao
        > natomiast gotowanie jest już zbędne.

        Masz chyba na myśli kakao typu Nesquick,bo takie prawdziwe które trzeba
        najpierw rozrobić z cukrem i odrobiną mleka to trzeba zagotować bo inaczej
        smakuje surowizną.Nesquicka lubi mój syn,ale dla mnie jest za słodkie.
        • Gość: aniko Re: Osobny garnek do mleka IP: 62.29.248.* 14.05.04, 14:56
          Chodziło mi o zwykłe ciemne, gorzkie kakao, też nie lubię nesquicka. Nie
          rozrabiam z cukrem i mlekiem, po prostu sypię na grzejące sie mleko i mocno
          podgrzewam. Albo słabiej. Nie czuję "surowizny".
          • dziuunia Re: Osobny garnek do mleka 14.05.04, 15:12
            A nie robią Ci się grudki jak tak sypiesz na mleko?Ja zawsze rozrabiam żeby
            grudek nie było po prostu.
      • linn_linn Re: Osobny garnek do mleka 14.05.04, 13:58
        Chodzi chyba o podgrzanie do pozadanej temperatury. Gotowac to chyba nikt nie
        gotuje.
    • quba Re: Osobny garnek do mleka 14.05.04, 17:48
      wlasnie chodzi o to zeby mleko mialo smak i zapach mleka a nie jakiejs np zupy
      rybnej
      zostaw odkryte mleko w lodowce a bedziesz miala mleko o samaku kielbasy
      mleko przejmuje zapachy innych produktow stad odrebny garnek do niegoż
      • monhann2 Re: Osobny garnek do mleka 14.05.04, 18:28
        A kaszki mannej to juz Wasze pociechy nie jedza? Moje moze nie na codzien ale
        lubia i aby to im zaserwowac musze przeciez to mleko ugotowac. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja