Dodaj do ulubionych

co do pracy na pożegnanie - ciasteczka

12.06.11, 22:31
W tym tygodniu kończę pracę i chcę przynieść coś na pożegnanie. Myślę, że coś słodkiego, takiego, żeby łatwo się transportowało i nie wymagało warunków chłodniczych. Może jakieś eleganckie ciasteczka "do herbaty"? Macie pomysł na coś fajnego? Chciałam zrobić tartę, ale jak sobie pomyślałam o krojeniu, ale mi się odechciało, wole coś wygodniejszego w dystrybucji i konsumpcji. Będę wdzięczna za jakieś podpowiedzi, bo w kwestii ciasteczek jestem raczej początkująca i prymitywna - czekoladowe cookies, kokosanki i tyle.
Obserwuj wątek
    • nobullshit Re: co do pracy na pożegnanie - ciasteczka 12.06.11, 22:40
      Ja bym zrobiła finansjerki, bo uwielbiam, no i mam zamrażalnik pełen białek.
      Np. z rabarbarem, jeszcze chyba jest.
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,113485083,113485083.html
      Albo z czymś innym, albo klasyczne. Nie musisz mieć specjalnych foremek, wystarczą takie na małe muffiny albo male babeczki.

      Albo magdalenki z owocami - są teraz i truskawki, i czereśnie.
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,97184628,97184628.html
      Tyle że musiałabyś mieć foremki...
        • nobullshit Re: co do pracy na pożegnanie - ciasteczka 13.06.11, 23:20
          kocia_noga napisała:
          > Nobull, mogę ci sprezentować metalową formę do finansjerek, na 6 sztuk.
          > Nie dziękuj, daj adres, to wszystko :)

          Dobrze, nie będę dziękować, napiszę tylko, że jestem wzruszona :))
          Ale, chociaż darowanemu koniowi nie patrzy się w zęby, a foremce w otwory, wydaje mi się, że foremka do finansjerek na 6 sztuk, jest czymś, co mam i używam - dość rzadko - do pieczenia mini-teryn i mini-keksów, bo do finansjerek jest imho za duża. Konsument zapchałby się na amen. (A w środku mógłby wyjść zakalec.)

          Ta silikonowa, którą mam, jest na sztuk 9, otwory 7 cm x ok. 3 cm, głębokość ok. 3 cm (i gdyby była płytsza, byłoby jeszcze lepiej). Jak na złość nie mogę teraz znaleźć w sieci obrazka, żeby Ci podlinkować, o co mi chodzi i o czym marzę - i co wydaje się istnieć wyłącznie w wersji silikonowej. (Pewnie się kiedyś złamię i kupię, przynajmniej nie będę musiała piec na dwa-trzy razy...)
          • kocia_noga Re: co do pracy na pożegnanie - ciasteczka 14.06.11, 09:11
            nobullshit napisała:

            > Ale, chociaż darowanemu koniowi nie patrzy się w zęby, a foremce w otwory, wyda
            > je mi się, że foremka do finansjerek na 6 sztuk, jest czymś, co mam i uż
            > ywam - dość rzadko - do pieczenia mini-teryn i mini-keksów, bo do finansjerek j
            > est imho za duża. Konsument zapchałby się na amen. (A w środku mógłby wyjść zak
            > alec.)

            No to chyba mam właśnie taką :) Zakalca nie miewam, ale faktycznie, duże te finansjery wychodzą. 10,5X6,5X4. Trzeba kroić na pół. Chętnie więc komus sprezentuję.
            Metalowych na więcej sztuk i o takich wymiarach jak piszesz, nie widziałam w sieci, ale może niezbyt pilnie szukałam.
            Ech , szkoda że moja forma ci się nie przyda.
    • sylwia1607 Re: co do pracy na pożegnanie - ciasteczka 13.06.11, 12:36
      Bobralus, jak juz Nobull wspomniala finansjerki, ja tez je robilam i polecam z tego przepisu, robilam z wydrylowanymi czeresniami i w foremce do muffinow. Latwe, smaczne i "dobrze" sie prezentuja, no i kojarza sie z "kasa";-).
      Niedawno robilam te ciasteczka, bardzo smaczne i latwe:
      Tekst linka
      Teraz nie mam czasu na szukanie, ale pozniej jeszcze cos wynajde.
      A moze napisz dla ilu mniej-wiecej osob ma byc tych slodkosci i czy finanse odgrywaja role, bo to tez wazne.
      • bobralus Re: co do pracy na pożegnanie - ciasteczka 13.06.11, 18:37
        Dziękuje wam! myslalam o finansjerkach, ale wydawalo mi się, że to takie muffiny w innym ksztalcie, ale one faktycznie na bialkach hmmm... i smakuja inaczej, delikatniej?? Pomyślę nad nimi, zwłaszcza, że nazwa w kontekscie tej pracy dość ironiczna:)
        W zwiazku z tym, ze nie wiem na ile osob (w zasadzie 4, ale zawsze ktos moze wpasc do naszego gabinetu i wtedy tez chcialabym go miec czym poczestowac - ogolnie chodzi mi o spora ilosc slodkosci, ktora bedzie mogla lezec sobie kilka godzin do podjadania, zeby nie robic szopki i jakiejs "uroczystosci")
        Finanse w zasadzie nie graja roli - wprawdzie ciasteczka maja byc substytutem prezentow dla kazdego z osobna, ale chce, zeby bylo to coś bardziej eleganckiego, fajnego. Ciasteczka czekoladowe super, chyba za ciezkie na te upaly, z tego powodu odpadly mi też wszelkiego rodzaju trufle, florentynki itd. Znalazlam dzis cos takiego, mogłabym część zrobić z lemon curd, czesc z dzemem truskawkowym wlasnej roboty
        mojewypieki.blox.pl/2010/02/Lemon-dimples-kruche-ciasteczka-z-lemon-curd.html
        www.joyofbaking.com/ThumbprintCookies.html
        Rogaliki z rożą to cudowny pomysł, ale chyba nie jestem gotowa na zawijanie:)
        • sylwia1607 Re: co do pracy na pożegnanie - ciasteczka 13.06.11, 20:49
          Fajne te ciasteczka, te z lemon curd pewnie pyszne i orzezwiajace.
          Cantuccini sa latwe i zawsze wychodza. Wsrod moich znajomych zawsze znikaja w mig:-)
          Nie wiem czy znasz ciasteczka Anzac z kokosem i platkami owsianymi. Mam tez sprawdzony przepis na kruche ciastka z marcepanem i kandyzowanym imbirem-te sa super do herbaty.
          • bobralus Re: co do pracy na pożegnanie - ciasteczka 13.06.11, 21:28
            Przepisy sprawdzone przez Ciebie biorę w ciemno! Bardzo poproszę o przepis na te z marcepanem i imbirem, muszę je zrobić, nawet jeśli nie konkretnie na tę okazję. Anzac sprawdziłam, są jednak za mało "posh":) Myślałam nad cantuccini, tylko jak zwykle mam problem ze zdecydowaniem się na dodatki smakowe... migdały i... pistacje i... Może coś podpowiecie? Pewnie zdecyduje w czwartek, co upiekę, ale za to jak sobie horyzonty kulinarne rozszerzę!
            • dvoicka Re: co do pracy na pożegnanie - ciasteczka 14.06.11, 22:50
              całym sercem polecam miniserniczki - moja pierwsza myśl i druga i trzecia.
              mojewypieki.blox.pl/2009/03/Mini-serniczki-z-owocami.html
              schłodzone smakują lepiej, ale i bez tego są bardzo smaczne.
              ten sernik teraz też będzie na czasie mojewypieki.blox.pl/2009/07/Sernik-truskawkowy.html -bardzo mi smakował, ale miniserniczki są od razu poporcjowane.
              u mnie w pracy po jednym na osobę to za mało.
            • sylwia1607 Re: co do pracy na pożegnanie - ciasteczka 15.06.11, 09:59
              Ciaseczka imbirowe:
              Na okolo 40sztuk:
              200g maki pszennej
              150g cukru
              200g masla
              100g masy marcepanowej
              lyzeczka mielonego imbiru
              szczypta soli

              Na wierzch:
              1 zoltko
              2lyzki zimnej wody
              okolo 100g imbiru kandyzowanego/dosc drobno posiekanego

              W miekkie maslo wkroic drobne kawali marcepana, dokladnie wymieszac (kiedys robilam to widelcem, teraz uzylabym pomocnika takiego do zagniatania kruchego ciasta) i schlodzic w lodowce. Wszystkie suche skladniki wymieszac i dodac maslo z marcepanem, szybko zagniesc ciasto, zrobic kule, rozwalkowac na okolo 4-5 mm i wycinac okragle nieduze ciastka. Ukladac na blaszce wylozonej papierem do pieczenia w odstepach, posmarowac zoltkiem wymieszanym z woda, posypac kandyzowanym imbirem, piec w temp. 180°C przez okolo 15
              minut, do zezlocenia, wyjac z pieca, ciastka zdjac z blachy po calkowitym ostudzeniu.
              ..a cantuccini polecam tylko z migdalami (bez skorki), wg mnie najlepiej smakuja.
              Pozdrawiam!

                • bobralus Re: co do pracy na pożegnanie - ciasteczka 15.06.11, 17:31
                  Dziękuję Wam za wszystkie pomysły i przepis, jutro muszę coś upiec, a nadal nie wiem, co wybrać:( Takie mini serniki były moją pierwszą i drugą myślą również, ale imo mają tylko sens podane z jakimś owocem, a nie bardzo mam pomysł, jak np. maliny przytroczyć na górze? Poza tym musiałyby znieść godzinną podróż komunikacją miejską, więc raczej nie byłyby już schłodzone zbytnio...

                  Jutro zobaczę, na co najdzie mnie wena, na pewno poszerzyłam swoje ciasteczkowe horyzonty.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka