kanapki na długą podróż-z czym?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.11, 11:08
Z czym przygotowujecie kanapki na długa podróż (około 15-17 godzin). Myslałam o przyrządzeniu kanapek z piersią z kurczaka i kotletami mielonymi, ale może macie jakieś ciekawe propozycje-coby było dobre i trwałe?
    • frida_a Re: kanapki na długą podróż-z czym? 05.07.11, 11:29
      Zawsze jak jedziemy na wakacje i jak M jedzie w trasę to smażę piersi z kurczaka .
      bułka w środek sałata lodowa , kotlecik daje na to "kleksa" musztardy lub keczupu :)
      Z kotletami mielonym też robiłam :)
      • Gość: gość Re: kanapki na długą podróż-z czym? IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.11, 11:39
        Smażone piersi kurczaka to bardzo dobry pomysł, kotlety mielone też. Do tego sałata na obie połówki bułki (zabezpieczy pieczywo przed nasiąkaniem), papryka, czarne oliwki, może być jakiś dobry ser, odrobina ajwaru lub/i majonezu (ale jeśli będzie upał to z majonezu bym zrezygnowała).
        • mel.la Re: kanapki na długą podróż-z czym? 05.07.11, 11:58
          Ja robie jeszcze kanapki ze smazonym jajkiem, rozbijam na patelni jak sadzone, tylko widelcem rozlewam zoltko, na chwilke jeszcze przewracam. Do wedliny tez daje salate, a do plastikowych pojemniczkow ogorki malosolne.
      • mathias_sammer Re: kanapki na długą podróż-z czym? 05.07.11, 12:28
        najlepiej zabrac w podroz pociagiem (za granice) swojska kielbase, dwa-trzy jajka, miekkiego pomidora i solniczke. jestem przekonany, ze caly wagon bedzie zazdroscil wlascicielowi polskich zapachow, a cudzoziemcy siedzacy obok na pewno zapragna natychmiast odwiedzic nasza kochana ojczyzne:))
        m.s.
        pozdrawiam zarlokow;) i pedze do pracki
        • Gość: Kikker Re: kanapki na długą podróż-z czym? IP: *.netburg.pl 05.07.11, 19:58
          Faktycznie nie ma lepszego aromatu od smrodu kielbasy,ktory roznosi sie po calym np; autobusie!
          Ludzie myslcie troche o wspol-podroznych.
          • pani.serwusowa Re: kanapki na długą podróż-z czym? 05.07.11, 20:15
            Podrozuje swoim samochodem.
          • Gość: marta Re: kanapki na długą podróż-z czym? IP: *.net.pulawy.pl 17.05.14, 15:41
            heh kiedyś jechałam w busie,w którym starszy pan konsumował wędzoną makrelę...
        • Gość: miu Re: kanapki na długą podróż-z czym? IP: *.play-internet.pl 07.08.11, 18:24
          Nie nabijaj sie! :)) Pare miesiecy temu obserwowalam na lotnisku we Frankfurcie taka oto scenke: para bialych ludzi po 30-tce usiadla na lotniskowych krzeselkach obok czynnej, pelnej ludzi kawiarnio-restauracji i bezposrednio pod gigantyczna tablica z odlotami samolotow na caly swiat, wyjeli jakies zawiniatko a z niego... jajka na twardo w skorupkach, sol w sciereczce + pieczywo. Pani starannie, powoli obierala jajka, slolila po czym dala swojemu towarzyszowi i zaczeli konsumpcje. Niedaleko siedzial jakis wysoki, szczuply Azjata, widzac scenke wyjal aparat fotograficzny, a potem przez dlugi czas z wielkim trudem opanowywal chec zrobienia im zdjecia :))))
          • Gość: gość Re: kanapki na długą podróż-z czym? IP: *.dynamic.chello.pl 07.08.11, 18:57
            I co z tego? Po prostu nie byli nadętymi snobami. Nie każdy ma ochotę, nawet jeśli go stać, przepłacać za sztuczne, barowe jedzenie, zwłaszcza biorąc pod uwagę ceny na lotniskach. Pewnie jedząc te jajka, patrzyli ubawieni na tych pustaków kupujących kawę za 10 euro i z wielkim trudem opanowywali chęć zrobienia im zdjęcia :)))
            • Gość: miu Re: kanapki na długą podróż-z czym? IP: *.play-internet.pl 07.08.11, 19:34
              Nie widzialam kawy po 10 euro na zadnym europejskim lotnisku.
              Ty natomiast masz wyrazny problem i jestes agresywny.
              • Gość: gość Re: kanapki na długą podróż-z czym? IP: *.dynamic.chello.pl 07.08.11, 22:06
                Jam jest kobietą :) Problemów mam sporo, ale agresywna nie jestem.
                Fakt, 10 euro kosztuje zestaw kawa + croissant. Niech sobie kupują, ale niech nie drwią z tych, którzy wolą przygotować sobie zdrowy posiłek za 2 euro w domu. Jak bym miała za dużo pieniędzy, to pewnie nie żałowałabym 20zł na barową kanapkę, nawet, jeśli po jednym gryzie uznałabym, że jest niejadalna i wyrzuciłabym do śmieci. Ale nigdy nie drwiłabym z tych, którzy są bardziej oszczędni lub/i zapobiegawczy, i przygotowują sobie posiłek na podróż w domu.
                • Gość: miu Re: kanapki na długą podróż-z czym? IP: *.play-internet.pl 08.08.11, 12:53
                  Nikt z ciebie nie drwi - za to znowu wychodza z ciebie jakies problemy, zwlaszcza ze SAMA JAKO PIERWSZA napisalas o "nadetych snobach", wiec nie wyskakuj ze ktos z ciebie drwi.

                  Poza tym "nie stac" to zaden argument, bo gdyby ci ludzie wyjeli kanapki zaden Azjata by na to nie zwrocil uwagi.

                  Aha: kawa z croissantem na lotniskach jest znacznie tansza niz podalas.
      • Gość: baba Re: kanapki na długą podróż-z czym? IP: *.acn.waw.pl 05.07.11, 18:30
        Kanapki na tyle godzin? Lepiej wziąć osobno składniki ,czyli pieczywo,pokrojone pieczone mięso,kabanosy,czy choćby szynkę w puszce,masło w turystycznej maselniczce,umytą główkę sałaty lodowej,kiszone ogórki i pomidory. Wszystko umieścić w torbie chłodniczej z deską ściereczką bawełniana, nożem i wkładami chłodniczymi wyjętymi z zamrażarki. Kanapki po 7 -10 godzinach to paskudztwo i ryzyko zatrucia. Z opisu wynika,ze wybieracie się gdzieś daleko,więc nie ryzykowałabym zepsucia urlopu przez nieświeże kanapki.
        • Gość: podróżniczka qqr Re: kanapki na długą podróż-z czym? IP: *.zamosc.mm.pl 06.08.11, 14:11
          oj babo nie znasz chyba realiów podróżnych :P

          w sezonie w pociągu ludzie siedzą na sobie nawet po 15 h nie da rady do toalety pójść bo tłumy w korytarzu jadą te 15godzin na stojąco i jak w takich warunkach rozłożyć ten nasz ekwipunek ściereczkę, deseczkę, maselniczkę, chlebek :P o sałacie pomidorkach i szynce nie wspomne :P po za tym pociąg jest brudny i śmierdzący więc wolę zjeść zapakowaną choć splaszczoną kanapkę którą będę trzymać przez folię niż brudnymi łapami kombinować jedzonko na kolanach współpasażerów :P

          jeżeli jedziemy włąsnym autem wtedy to zaden problem nawet wziąć surowe mięso i zrobić po drodze grilla :D

          ps. kanapki z szynką,kurczakiem a nawet pasztetem podlaskim jadłam po 25 godzinach od zrobienia i nigdy się nie zatrułam :D
          • Gość: miu Re: kanapki na długą podróż-z czym? IP: *.play-internet.pl 07.08.11, 18:26
            Naprawde tak wygladaja pociagi???? Jezdze druga klasa, chyba w pierwszej jest tlok, bo mnie czesto zdarza sie byc jedyna osoba w przedziale, a czasem jedna z pieciu w wagonie... (pociagi dalekobiezne).
            • paluszki38 Re: kanapki na długą podróż-z czym? 09.08.11, 11:35
              > Naprawde tak wygladaja pociagi???? Jezdze druga klasa, chyba w pierwszej jest t
              > lok, bo mnie czesto zdarza sie byc jedyna osoba w przedziale, a czasem jedna z
              > pieciu w wagonie... (pociagi dalekobiezne).

              Spróbuj się przejechać np. w piątek w sezonie letnim pociągiem Lublin-Świnoujście. Dla ułatwienia wsiądź w Warszawie, gdzie przyjeżdża zawalony bez wolnego miejsca i jeszcze dosiada się tłum ludzi. Nie ma miejsc stojących, a co dopiero siedzące. Jechałam w poprzednim tygodniu, na szczęście miałam kanapki, bo do Warsu nie było jak się dopchać... Zresztą w gazecie było też o innych podróżnych (chyba z Przemyśla przez Kraków) którzy nie wytrzymali i wysiedli przed pociąg, każąc doczepić wagony....
              • Gość: miu Re: kanapki na długą podróż-z czym? IP: *.play-internet.pl 09.08.11, 18:20
                O panie... Wierze, skoro tak mowisz.

                Slowem jestem szczesciara, bo na trasach, na ktorych najczesciej poruszam sie PKP, bardzo rzadko jest duzo pasazerow.
            • Gość: podróżniczka qqr Re: kanapki na długą podróż-z czym? IP: *.zamosc.mm.pl 10.08.11, 13:35
              lublin-kołobrzeg zawsze zapchany w tamtym roku już w lublinie ludzie się bili na peronie bo takie tłumy były :D

              www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100711/LUBLIN/674880564
              www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110804/KRAJ/4903688
    • kumite Re: kanapki na długą podróż-z czym? 05.07.11, 11:55
      Piersi i mielone to dobry pomysł. Polecam też kotleta albo schab (upieczony np. w rękawie), zawsze dobry jest ser żółty. Do tego co kto lubi - sałata, rzodkiewki. Możesz też do jakiś pudełeczek zapakować oliwki, korniszony, pomidorki koktajlowe, kawałki papryki. Można też zabrać sobie kabanosy, nie wiem jak zachowa się w takiej trasie sucha kiełbasa (żywiecka, krakowska). Jeżeli jedziecie samochodem to może lepiej nie robić zapasu kanapek tylko zabrać mięso/ser+dodatki, kupić w drodze świeże bułki i jeść na jakiś postojach? Zapakowanie noża i serwetek nie zajmie miejsca ani czasu. Co to sosów takich jak majonez, musztarda - nie wiem czy jest sens wkładać wcześniej do kanapki, jeżeli będzie gorąco to one się najszybciej zepsują.
      Jeżeli nie wiesz ile jedzenia zabrać to polecam jeszcze zapakować jakiś pasztet, jeżeli go nie zjecie to po prostu pojeździ po świecie, a wy będziecie mieli tak zwany "zapas".
    • kosmopolitesiorbut Z niczym. Chyba, że wybierasz się do dżungli. 05.07.11, 12:21
      PRL się odbudował czy jak?
      • 83kimi Re: Z niczym. Chyba, że wybierasz się do dżungli. 05.07.11, 12:33
        kosmopolitesiorbut napisał:

        > PRL się odbudował czy jak?

        Nie zawsze w drodze jest możliwość kupienia jedzenia, a nawet jeśli jest, to to jedzenie też nie musi być najlepszej jakości i domowe kanapki mogą często człowieka uratować. Właściwie to powinno się w drogę zawsze zabrać coś do jedzenia i picia, nawet jeśli jedziemy samochodem i mamy możliwość zatrzymać się na obiad gdzieś po drodze, to możemy mieć pecha i stać w korku przez 7 godzin na środku autostrady, a wtedy bez kanapek czy butelki wody naprawdę może być nieciekawie.
        • kosmopolitesiorbut Masz rację. W dżungli może być problem. 05.07.11, 12:58
          Trochę świata zjeździłem i opłynąłem. Jakoś żadnych kanapek wozić nie musiałem.
          • 83kimi Re: Masz rację. W dżungli może być problem. 05.07.11, 13:14
            kosmopolitesiorbut napisał:

            > Trochę świata zjeździłem i opłynąłem. Jakoś żadnych kanapek wozić nie musiałem.

            A na pieszą wycieczkę po górach (czasami do schroniska idzie się cały dzień) też byś nie zabrał kanapek? Albo w podróż pociągiem w Polsce, gdzie nie zawsze można coś kupić do jedzenia?
            • Gość: gość Re: Masz rację. W dżungli może być problem. IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.11, 13:41
              Kolega podjechałby bryczką do Morskiego Oka a tam już by się coś znalazło...
              A Ty jak śmiesz zabierać ze sobą kanapki???
              ;)
            • kosmopolitesiorbut Owszem - nie zabrałbym. Jak idę to nie żrę. 05.07.11, 13:43
              Nie tylko po górach. Zresztą - kiedy Ty ostatnio po górach chodziłaś, że taki bzdurny argument wyciągasz? Jedzenie w marszu jest niezdrowe. W dodatku można się udławić.
              • kumite Re: Owszem - nie zabrałbym. Jak idę to nie żrę. 05.07.11, 14:08
                Bzdurny argument to taki że się można udławić. Większość ludzi się zatrzymuje żeby coś zjeść. W dżungli nas tak nauczono.
              • 83kimi Re: Owszem - nie zabrałbym. Jak idę to nie żrę. 05.07.11, 14:31
                kosmopolitesiorbut napisał:

                > Nie tylko po górach. Zresztą - kiedy Ty ostatnio po górach chodziłaś, że taki b
                > zdurny argument wyciągasz? Jedzenie w marszu jest niezdrowe. W dodatku można s
                > ię udławić.

                Niejedzenie przez 10 h też jest niezdrowe.
                • kosmopolitesiorbut No popatrz... 05.07.11, 14:37
                  Od kiedy głodówka jest niezdrowa...W dodatku aż przez 10 godzin... Następnym razem jak będę szedł torem wodnym z Visby do Kalmaru odstawię ster, stanę w dryfie i koniecznie coś przekąszę. Mam nadzieję, że żaden prom we mnie nie przywali bo to dopiero może być dla mnie niezdrowe. A Ty sobie w przerwie poczytaj jak długo człek może żyć i mieć się dobrze bez jedzenia.
                  • Gość: Asia Re: No popatrz... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.07.11, 09:04
                    A propos promów na Bałtyku - ostatnio takim podróżowałam. Mieli okropne jedzenie za ceny zupełnie nieprzystające do jakości. Ponieważ zbyt długich przerw w jedzeniu nie mogę robić (karmię piersią), w drodze powrotnej miałam własne kanapki. Dużo lepsze niż cuda z promowej restauracji.
                    • kosmopolitesiorbut Jesteś mniejszością a nie normą. 06.08.11, 15:48
                      Szacuneczek. Mam nadzieję, że dzieciak ma się dobrze i buźka, ale na jachcie to jest tak jak Ty i Twoje dziecko. Machniesz ręką (prom przywali w jacht) i koniec. Po za tym warto przyjrzeć się torowi wodnemu z Visby do Kalmaru i wtedy pisać.
                  • kikimora78 Re: No popatrz... 06.07.11, 11:34
                    I taki wytrawny żeglarz i podróżnik jak ty na prawdę nie potrafi sobie posiłku zaplanować? Naprawdę musisz dokonywac takich wyborów: jedzenie albo śmiertelny wypadek?
                  • eeela Re: No popatrz... 08.08.11, 16:03

                    > Od kiedy głodówka jest niezdrowa...W dodatku aż przez 10 godzin...

                    Niezdrowa może nie jest, ale traci się mnóstwo przyjemności. Nie ma to jak puszka konserwy turystycznej i pół bochenka świeżego chleba po przelezieniu połowy połoniny caryńskiej - czysta rozkosz! ;-)
                    • kosmopolitesiorbut No widzisz...Ale to nie "wymęczona" kanapka.ntxt 08.08.11, 18:52
          • Gość: gość Re: Masz rację. W dżungli może być problem. IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.11, 13:38
            I co w związku z tym?
            To znaczy że ja nie mam prawa musieć bądź lubić kanapek? Nie bardzo rozumiem..
            • kosmopolitesiorbut Skoro smakują Ci takie zjełczałe w obecnych 05.07.11, 13:45
              temperaturach to smacznego bo nic mi do tego. I tyle.
              • vandikia Re: Skoro smakują Ci takie zjełczałe w obecnych 05.08.11, 22:01
                bez przesady, skoro jesteś taki światowy, to pewnie podróżujesz z klimą i co ma Ci zjełczec przez te kilka godzin? :)
                ryzyko zatrucia w nieznanym przydrożnym zajeździe jest 100% wyższe niż od własnej kanapki
      • kumite Re: Z niczym. Chyba, że wybierasz się do dżungli. 05.07.11, 13:40
        Nie każdego też stać żeby zatrzymać się na 3-4 posiłki w czasie tak długiej podróży. Czasami lepiej też mieć coś swojego bo nie wszystkie bary przy drodze są ok, jak ktoś wspomniał bywają korki albo w pociągu nie ma co kupić.
        • kosmopolitesiorbut Re: Z niczym. Chyba, że wybierasz się do dżungli. 05.07.11, 13:48
          Jesteś z tych podróżników co wyjeżdżając za granicę biorą z sobą wałówę? Naprawdę żyjecie w dżungli...
          • kumite Re: Z niczym. Chyba, że wybierasz się do dżungli. 05.07.11, 14:02
            Tak jestem z takich ludzi co zabierają ze sobą jedzenie. Bo byłam w różnych sytuacjach w różnych miejscach i woda i jakieś jedzenie było bardzo pomocne. Szczególnie jak się podróżuje autostopem albo autobusami/pociągami albo wędruje pieszo. Może jak się jedzie na wakacje all inclusive do hotelu w Egipcie to nie trzeba nic brać ale że wolę wyprawy w inne miejsca to jedzenie jest przydatne. No ale miejsca mniej ludne i z mniejszą ilością sklepów czy knajp to widać dla Ciebie dżungla.
            • kosmopolitesiorbut Smacznego.ntxt 05.07.11, 14:10
            • Gość: miu Re: Z niczym. Chyba, że wybierasz się do dżungli. IP: *.play-internet.pl 07.08.11, 18:31
              Zauwazylam, ze gdy sie NIE bierze ze soba jedzenia, to je sie znacznie mniej, bo nie ma jedzenia z nudow, czlowiek je tylko jak jest glodny. Ze znalezieniem baru/knajpki nie ma obecnie zadnego problemu, a przerwa z toaleta i myciem rak oraz rozprostowaniem kosci jest jak najbardziej wskazana.
              • kosmopolitesiorbut Re: BRAWO!ntxt 08.08.11, 13:08
          • Gość: ajaja Re: Z niczym. Chyba, że wybierasz się do dżungli. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.11, 14:21
            Bez sensu są wypowiedzi takich osób jak Ty. też troche świata zwiedziłam i kiedyś też nie miałam zwyczaju brać kanapek, baaa nawet kiedy byłam młodsza i pakowali mi je rodzice to przyznaje-wywalałam je. Życie i doświadczenie nauczyło mnie, że czasami jednak warto miecv coś ze sobą. Może za mało jeździłeś skoro tego jeszcze nie wiesz. Polecam się nie wypowiadać na przyszłość jeżeli nie masz nic konstruktywnego do powiedzenia. Pozdrawiam.
            • kosmopolitesiorbut Coś nie oznacza kanapek. 05.07.11, 14:39
              Przywiędłych, nieapetycznych już po paru godzinach i pewnie z pozieleniałą wędliną. Nieapetyczne, niezdrowe świństwo. Czy Ty chociaż wiesz jak się zachowuje kanapka po dwóch, trzech godzinach? Powtórzę - SMACZNEGO!
              • Gość: gość Re: Coś nie oznacza kanapek. IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.11, 15:14
                A to juz akurat zależy od tego jak i z czego zrobisz kanapkę. Jeśli nie wsadzisz tam pomidora który rozmiękczy całość lub łatwo psujących się produktów, to wystarczy zwykła sałata która oddzieli pieczywo od reszty produktów i spowoduje, że po kilku godzinach będziesz mieć świeżą kanapkę a nie ciapę. Oczywiście w domu nie zjadłabym kanapki która była zrobiona kilka godzin wcześniej, bo wolę świeżą, zrobioną przed chwilą. Ale w podróży wolę swoją, dobrze zrobioną i zapakowaną kanapkę, niż jakiś syf niewiadomego pochodzenia w przydrożnym barze...
              • Gość: ajaja Re: Coś nie oznacza kanapek. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.11, 15:37
                Jak się jada najgorszej jakości wędlinę to z pewnością można mieć tylko takie doświadczenia.Smutne:-)Tymaczasem żegnam, bo muszę się pakować na wyczekane wakacje:-)
                • Gość: ajaja Re: Coś nie oznacza kanapek. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.11, 15:39
                  Ta odpowiedź powyżej oczywiście nie była kierowana do Ciebie gościu:-)
                  • kumite Re: Coś nie oznacza kanapek. 05.07.11, 15:53
                    ajaja - udanych wakacji!
              • mel.la Re: Coś nie oznacza kanapek. 05.07.11, 16:05
                kosmopolitesiorbut napisał:

                > Przywiędłych, nieapetycznych już po paru godzinach i pewnie z pozieleniałą wędl
                > iną. Nieapetyczne, niezdrowe świństwo. Czy Ty chociaż wiesz jak się zachowuje k
                > anapka po dwóch, trzech godzinach? Powtórzę - SMACZNEGO

                Taki swiatowiec i toreb chlodniczych nie widzial i lodowek turystycznych do samochodu, wstyd!!!
                • glasscraft Re: Coś nie oznacza kanapek. 05.07.11, 16:36
                  No co Ty, nie wiesz ze prawdziwy banita kanapek nie je? Kanapki sa dla mieczakow... :-P
                  • dzioucha_z_lasu Re: Coś nie oznacza kanapek. 14.07.11, 17:36
                    On przeżuwa bezpośrednio pszenicę w kłosach i całą krowę - jak prawdziwy mężczyzna, a nie jakieś pitu pitu z kanapkami :D
                  • kosmopolitesiorbut Zajmij się raczej soba. Ja sobie poradzę. 06.08.11, 16:21
                    I to bez twoich idiotycznych postów nie na temat.
            • kosmopolitesiorbut Doświadczenie nastolatki? Dzięki - nie skorzystam. 06.08.11, 16:17
        • Gość: x Re: Z niczym. Chyba, że wybierasz się do dżungli. IP: *.adsl.alicedsl.de 14.07.11, 22:22
          jak sie nie ma miedzi to sie w domu siedzi:)
          • Gość: gość Re: Z niczym. Chyba, że wybierasz się do dżungli. IP: *.dynamic.chello.pl 14.07.11, 22:44
            a jak się nie potrafi samemu czegoś sensownego na podróż przyrządzić, to się jada w przydrożnych barach albo na stacjach benzynowych:)
    • trypel Re: kanapki na długą podróż-z czym? 05.07.11, 12:29
      jest tylko jeden moment w roku kiedy przygotowuje kanapki - wyjazd na narty w zimie. Ruszam koło 4 rano i koło 7 juz jestem głodny a na autostradzie nie mam nic co mi smakuje :)
      wtedy długa bułka wypełniona ugotowaną wołowiną (pręga najlepiej) do tego majonez z chrzanem i kiszony ogórek. I zasadniczo innych kanapek nie robie.

      A np kupne kanapki ostatnio na statoilu koło Górskiego na Gierkówce wszystkie były 3 -5 dni przeterminowane :(
      a akurat miałem ochote.
    • 83kimi Re: kanapki na długą podróż-z czym? 05.07.11, 12:30
      Popieram, piersi kurczaka to dobry pomysł. Do kanapek, które zjecie najwcześniej możesz wsadzić pastę z avocado (guacamole), do tego kawałek pomidora, trochę cebulki, sałata. Zamiast kanapek możesz też zrobić kisz, spokojnie wytrzyma tyle godzin. Ja nawet wolę na drogę kisz.
      • eeela Re: kanapki na długą podróż-z czym? 08.08.11, 16:08
        Do kanapek, które zjecie najwcześnie
        > j możesz wsadzić pastę z avocado (guacamole),

        Sczernieje po paru godzinach - raczej nie polecam. Poza tym guacamole jest za mokre, rozmiękczy pieczywo.
    • linn_linn Re: kanapki na długą podróż-z czym? 05.07.11, 12:41
      Rzadko z tego korzystam, ale najbardziej lubie salatki w puszkach pewnej firmy :) Nie wiem, czy sa w Polsce: tunczyk tej firmy jest. Salatki te to np. tunczyk i fasola, tunczyk i kukurydza, kuskusowa, meksykanska. Puszki maja latwe otwieranie, mozna je przewiezc w torbie chlodniczej i osobiscie wole je od kanapek po x godzinach.
    • fonik6 Re: kanapki na długą podróż-z czym? 05.07.11, 17:35
      Zależy jak dluga podróż ?
      Ja zwykle staram się zjeść w drodze obiad zakladając że podróżuje się autem, a pomiędzy posilkami zajadam jakieś ciacha .
      niebowustach.blogspot.com
    • kosmopolitesiorbut [...] 05.07.11, 17:39
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • glasscraft Re: W dodatku mitomanka. 05.07.11, 17:47
      Nie, po prostu przestaniesz zamieniac to forum w szambo.
    • pani.serwusowa Re: kanapki na długą podróż-z czym? 05.07.11, 17:56
      Kanapek moze nie, bo roznie z nimi bywa, ale w dlugie podroze (24-36h), poniewaz nie moglam i nie chcialam jadac w przydroznych barach zabieralam zwykle: upieczone mieso np. piersi kurczaka pokrojone w paski (albo mini fileciki) upieczone w szynce dojrzewajacej, sprawadzaja sie tez niesmiertlene mielone, keksy wytrawne (sa sycace jak kanapki, mozna kombinowac z dodatkami, przygotowanie jednego to bez pieczenia ok. kwadrans, wychodzi cala keksowka, dla mnie teraz to absolutny must have ;)), wytrawne muffiny. Do przekaszania cos na wykalaczkach, nasza ulubiona przekaska na podroz to plastry suchej kielbasy (uzywam chorizo) z winogronem i bazylia - latwo sie je, nawet prowadzac samochod, stosunkowo dlugo zachowyuja swiezosc, jak sa w szczelnym pudelku i nie na upale. Jesli dysponujesz takim transporterem, ktory trzyma niska temperature (z mrozonymi wkladami, tzw cool box), to mozesz zabrac male serki - np camambert na dwa gryzy. Odkad to mam to istne zbawienie, szczegolnie latem - zawsze pod reka jest zimna woda, pewnie, ze mozna kupic na stacji, prosto z lodowki, ale po pierwsze przeplaca sie, po drugie, jak sie jedzie z dziecmi to pewnie takich zakopow lepiej unikac (bo zaraz sie batonik przyplata, albo co. ;)). Poza tym sprawdzaja sie suszone owoce, orzechy, czy batony owsiane. Jedzenie w podrozy przerabialam zima, latem, dyskutowane to bylo zreszta na tym forum. Jakbys chciala na cos przepis to daj znac.
      • pani.serwusowa Re: kanapki na długą podróż-z czym? 05.07.11, 17:59
        Sorry za byki! :/
      • Gość: madzia Re: kanapki na długą podróż-z czym? IP: *.sileman.net.pl 05.07.11, 18:54

        Poproszę przepis na keks wytrawny, tez wybieram sie w długa podróż...
        • pani.serwusowa Re: kanapki na długą podróż-z czym? 05.07.11, 20:16
          Prosze:
          zmyslywkuchni.blogspot.com/2011/05/czas-na-piknik.html
          Eksperymentuj z dodatkami, byle nie byly za mokre.
    • Gość: x weź kabanosy i suchy chleb, pomidory IP: *.unitymediagroup.de 05.07.11, 20:03
      do przegryzienia, może ogórek małosolny.
      Gotowe kanapki są do dupy po tylu godzinach.
      Albo chleb i porcjowane masło/margaryna, ser w plasterkach, sucha wędlina.
      • billy.the.kid Re: weź kabanosy i suchy chleb, pomidory 05.07.11, 20:21
        w przydrożnych barach jedzenie jest dobre, /czy zdrowe-nie wiem/, tanie.
        drogie i niesmaczne juz dawno zdechły./splajtowały/
        nalezy wybierać takie przy których stoi kilka TIR-ów. ci panowie wqiedzą gdzie coś zjeść.
    • triismegistos Re: kanapki na długą podróż-z czym? 05.07.11, 21:26
      Jakim cudem to chamidło jeszcze nie dostało bana? Banito, błagam, znajdź sobie inne forum. Na onecie znajdziesz godniejszych rozmowców.
    • Gość: kuba Re: kanapki na długą podróż-z czym? IP: *.bredband.comhem.se 06.07.11, 10:41
      Zawsze trzeba miec przy sobie cos do zjedzenia w podrozy. Raz wrcalem z Hiszpani. Samolot byl opozniony o 3-godz. Ceny na lotnisku bajonskie tak jak wszedzie. My mielismy kurczaka grylowanego-poporcjowanego pieknie zapakowanego i do tego buleczki swieze, ktore rano kupilismy i picie. Na tarasie rozlozylismy swoj posilek i z apetytem zajadalismy a reszta oczekujacych patrzyla i sline przelykala bo w kieszeniach mieli tylko potrzewki.
      • Gość: x przy trzygodzinnym opóźnieniu przewoźnik ma IP: *.unitymediagroup.de 06.07.11, 10:52
        obowiązki a pasażer prawa.
        Między Hiszpanią i Szwecją jest odległość ponad 1500 km, więc samo odszkodowanie wynosi kilkaset euro. O posiłku nie wspominam.
      • trypel Re: kanapki na długą podróż-z czym? 06.07.11, 13:35
        potrzewki to cos hiszpańskiego do jedzenia? napisz cos więcej proszę
        • Gość: x miała wontpliwości, trzy podszewka to potrzewka;) IP: *.unitymediagroup.de 06.07.11, 15:34
      • Gość: miu Re: kanapki na długą podróż-z czym? IP: *.play-internet.pl 07.08.11, 18:40
        Skad wziales caly samolot biedakow, ktorych nie stac na cos do jedzenia na lotnisku????
        • coralin Re: kanapki na długą podróż-z czym? 11.08.11, 15:20
          Mimo, że Okęcie otwarte jest całą noc to nie wszystkie bary i restauracje są czynne o 5 rano. Wracając kiedyś z podróży i czekając na Okęciu na samolot do mnie żałowałam, że nie kupiłam paczki ciastek, bo sałatka grecka to było trochę kapusty pekińskiej, 1/2 plasterka pomidora, plasterek ogórka, 1 oliwka i 2 cm kosteczki niby fety. Do tego niby sos w saszetce.
          Na wielu lotniskach jest slaby ruch po 24 i jest jeszcze gorzej: masz do dyspozycji tylko batony i napoje z automatu.
          Naprawdę nie warto pisać tylko przez pryzmat siebie czyli nie kojarzyć podróży wyłącznie z własnym samochodem lub samolotem z wielkich lotnisk i popularnymi miejscami. Po ostatniej podróży już wiem, że będę zabierać w drogę tam i z powrotem jedzenie. Są kraje, gdzie na granicy stoisz 7 godzin w nocy.
    • very.martini Re: kanapki na długą podróż-z czym? 07.07.11, 01:29
      A ja mam od jakiegoś czasu z zasady gdzieś, co mi oferują przydrożne lokale - niezależnie od ich klasy. Na dalsze podróże, kiedy tylko mogę, zabieram całą torbę własnoręcznie przygotowanego jedzenia, czym wywołuję uśmiechy politowania, ale potem wszystkim się odechciewa śmiać, jak zgłodnieją. Pamiętam, jak jechaliśmy z Bratem do Austrii zimą - ja miałam schizę typu śnieżyce (akurat to był grudzień ubiegłego roku, mocno wiało tu i ówdzie), kilometrowe korki na autostradach, pusty bak i tak dalej, i moja schiza skończyła się pieczonym kurczakiem (prezent dla Brata, bo lubi), termosem rozgrzewającego rosołu i torbą kanapek z różnymi różnościami. Walnął Brat głową o kierownicę, kiedy mnie zobaczył, ale po godzinie padło pytanie "A co ty właściwie masz w tej torbie?".
      A oczekiwanie na odlot samolotu, który musiał zostać odśnieżony, rozmrożony, itd, ustawić się w kolejce do tych zabiegów, potem w kolejce do pasa startowego, wspominam bardzo miło - ludzie kłócili się z obsługą o jakąś kanapkę, ja wyjęłam swoje. Nieważne, czy dostali odszkodowanie czy nie, jesteś głodny i wkurzony w tym momencie i żeby uniknąć głodu coś swojego warto mieć.
      A jedzenia kanapki z dworca sobie nie wyobrażam. Smak margaryny przebijający smak najtańszej wędliny/ najpodlejszego sera - nie nie.

      16%VOL
      22%VAT
    • pruszynkaaa Re: kanapki na długą podróż-z czym? 14.07.11, 15:31
      Mój hit na dłuższą podróż:
      Zagniatam drożdżowe ciasto (mąka, woda, drożdże, sól, jajko, trochę curry)
      W tym czasie rozmrażam paczkę szpinaku, dodaję trochę pleśniawca, oliwki, łyżkę śmietany, czosnek - masa ma być gęsta i ze sporą ilością oliwek)
      Ciasto wałkuję i wycinam kółka - ładuję farsz i zlepiam jak pierogi. Odstawiam do wyrośnięcia - ok.15 min i smażę na głębokim oleju na złoty kolorek.

      Zawsze się sprawdza :)


      życie toczy się dalej...
    • coralin Re: kanapki na długą podróż-z czym? 14.07.11, 16:50
      Część kłócących się zakłada, że taka podróż to wyłącznie własnym samochodem. Ja często jeżdże pociagiem (w sumie krótko , bo max do 3 godzin), ale bardzo często autobusami. Np. droga z mojego miasta do Warszawy to 4-5 godzin i w trakcie jest tylko jedna przerwa 15 minutowa (wykorzystana na ogól na toaletę , do której jest kolejka). Czyli skazana jestem na decyzje kierowcy dotycząca przerw w podróży. Owszem nie muszę jeść w trakcie tej podróży, ale jeśli pora wyjazdu była tak wczesna, że nie dało się nic wcisnąć?
      Jeśli kanapki na polskich dworcach/stacjach benzynowych byłyby tak pyszne jak we Włoszech nie robiłabym nic na drogę (nota bene wracając z Włoch kupuję je na drogę).
      Jeszcze parę lat temu nie brałam nic na drogę. Jechałam np. do Krakowa i na dworcu lub okolicach w przerwie przed dalszą podróżą kupowałam kanapkę tzn napompowaną bułę z 1/4 listka sałaty, pól plasterkiem "szynki". Albo w dalszej trasie zamawiałam jedzenie na ciepło i organizm męczył się ze strawieniem frytek tudzież innych ciężkich rzeczy, których nie jem na co dzień. Teraz kanapki zabieram: z pysznego chleba, bez smarowidełka, ale z wędliną pozbawioną aromatu za to dokładam sałatę , rukolę , bazylię, ogórka.
      Jadąc własnym samochodem polecam też bardziej aromatyczne wędliny i niekoniecznie formę kanapek, a raczej kromki ulubionego pieczywa i inne składniki osobno, w pudełkach, sałatki. 15 godzin w klimatyzowanym pojezdzie nie zrobi krzywdy większości produktom.
      Kilka dni temu wracając z podróży potwornie głodna zjadłam przy dworcu kebaba ok.godziny 15. Ciężko na żołądku było mi do wieczora.
      Zdecydowanie polecam przynajmniej na drogę "do" jedzenie z domu.
    • norvegianwood Re: kanapki na długą podróż-z czym? 15.07.11, 23:12
      Mięso zdecydowanie odpada - a co jeśli będzie niesamowity ukrop?
      Dobrym i sprawdzonym pomysłem będzie ser żółty ewentualnie biały
      ---
      OmniBusSimulator.pl | wakacyjna wymiana domów | kocioł acv | odzież | Drogeria Raan | baza noclegowa | www.alfamedio.pl
      • Gość: toya666 Re: kanapki na długą podróż-z czym? IP: *.pool.mediaWays.net 16.07.11, 09:06
        Na tak długą podróż nigdy nie przygotowuję kanapek, aby zapobiec rozciapaniu. Zabieram wszystkie potrzebne składniki w osobnych pojemniczkach i na postoju przygotowuję smaczne, świeże kanapki.
        • wilsberg Re: kanapki na długą podróż-z czym? 16.07.11, 10:15
          tez nie zabieram kanapek, ale biore pokrojone warzywa zapakowane w pudeleczku lub tez kuskus przygotowany dzien wczesniej czy bulgur (bez czochu).

          wilsberg
    • ampolion Re: kanapki na długą podróż-z czym? 16.07.11, 14:14
      Nie tyle z czym co raczej w czym.
      www.alibaba.com/product-gs/377833312/isolation_bag.html
      Jak to zwią po polsku?
      • kocila Re: kanapki na długą podróż-z czym? 16.07.11, 16:22
        Ja polecam "ruskie naleśniki". Smażę naleśniki, przygotowuję nadzienie jak do ruskich pierogów plus przesmażony chudy boczek, zawijam i podpiekam w piekarniku przez 20 min. Każdy naleśnik zawijam w folię i do pudełka.
        Robie też paszteciki z ciasta francuskiego z mięsem i warzywami, do tego barszczyk.
        • Gość: Gość Re: kanapki na długą podróż-z czym? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.11, 16:53
          Zawsze dobrze jest mieć ze sobą jakies jedzenie w podróży. Różnie bywa. My z rodziną zabieramy właśnie kanapki. Bardzo zwyczajne zresztą. Bułka, ser, ogórek. Do tego ukroję jeszcze szynkę i jest samacznie i zdrowo. Tylko pomidorów trzeba unikac.
    • vandikia Re: kanapki na długą podróż-z czym? 05.08.11, 21:58
      niespecjalnie lubię jeść w podróży i o ile nie jestem kierowcą, to
      porządne śniadanie rano plus przekąski typu rogalik francuski, wafelki, banany w zupełności wystarczają
      gdybym miała prowadzić tyle godzin, to jadłabym banany co godzinę na przemian z kabanosami, brzmi może obrzydliwie ale te kilkanaście godzin da się tak przeżyć, nic się nie zepsuje, ładunek energetyczny będzie
      plus herbata w termosie.
    • mhr2 schabowy,sucha kielbasa i jajko, 06.08.11, 12:42
      Gość portalu: ajaja napisał(a):

      > Z czym przygotowujecie kanapki na długa podróż (około 15-17 godzin). Myslałam o
      > przyrządzeniu kanapek z piersią z kurczaka i kotletami mielonymi, ale może mac
      > ie jakieś ciekawe propozycje-coby było dobre i trwałe?
      • Gość: iwonadan Re: schabowy,sucha kielbasa i jajko, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.11, 16:27
        Ja od lat stosuję wypróbowany sposób:
        Chleb lub bułki posmarowane masłem w jeden pojemnik, wędlina w miarę trwała i ser w drugi. dodatkowe pojemniczki na pokrojony ogórek małosolny, pokrojone pomidory, paprykę lub inne dodatki - zawinięte w folię alu (oczywiście każde oddzielnie). Wszystko do małej torby termoizolacyjnej (uprzednio dobrze schłodzone). Jeśli podróż długa zamrażam jeszcze wkłady od lodówki turystycznej.
        Nie bardzo lubimy jadać po drodze w przypadkowych jadłodajniach - chyba że stoi dużo tirów :) wtedy wiadomo, że tanio, smacznie i dużo :)
        • Gość: marciasek Re: schabowy,sucha kielbasa i jajko, IP: *.ghnet.pl 08.08.11, 01:11
          Niestety, to, co smakuje panom z Tirów z reguły nie bardzo smakuje nam - nie jemy niczego, co jest panierowane i/lub smażone w głębokim tłuszczu :( Więc jednak kanapki albo szybki zjazd do przydrożnego sklepu po drożdżówkę i maslankę.
          • Gość: iwonadan Re: schabowy,sucha kielbasa i jajko, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.11, 08:23
            Ale niekoniecznie trzeba jeść to co panowie z tirów. Na ogół w takich barach jest po prostu smacznie i niezbyt drogo. Sporo w sezonie letnim zwiedzamy Polskę i często korzystamy z takich barów. Też nie lubię panierki nasiąkniętej tłuszczem niezbyt świeżym, ale już np. pierogi owszem. Tylko nie mogą to być miejscowości bardzo atrakcyjne turystycznie. Lepiej odjechać kilkanaście kilometrów.
            • mhr2 nic lepszego,oczywiscie sama nie jechalas? 08.08.11, 13:48
              Gość portalu: iwonadan napisał(a):

              > Ale niekoniecznie trzeba jeść to co panowie z tirów. Na ogół w takich barach je
              > st po prostu smacznie i niezbyt drogo. Sporo w sezonie letnim zwiedzamy Polskę
              > i często korzystamy z takich barów. Też nie lubię panierki nasiąkniętej tłuszcz
              > em niezbyt świeżym, ale już np. pierogi owszem. Tylko nie mogą to być miejscowo
              > ści bardzo atrakcyjne turystycznie. Lepiej odjechać kilkanaście kilometrów.
    • Gość: rumun Re: kanapki na długą podróż-z czym? IP: *.tktelekom.pl 07.08.11, 11:13
      A co powiecie na kanapkę z Sandwich ?
      niebowustac.blogspot.com
      • glasscraft Re: kanapki na długą podróż-z czym? 07.08.11, 11:29
        Gość portalu: rumun napisał(a):

        > A co powiecie na kanapkę z Sandwich ?
        > niebowustac.blogspot.com

        Oprocz tego, ze nie potrafisz podac nazwy blogu (niebowustacH) i tego, ze artykul na temat kanapki jest cienki, to powiemy niewiele.
    • blue_nights Re: kanapki na długą podróż-z czym? 07.08.11, 12:02
      Ja pie..... Ale tezdzie mają problemy :D:D:D:D
      Nie wiesz z czym zrobić kanapki w podróż.:D:D:D
    • marciasek ale ona ma rację 08.08.11, 01:15
      Głównym celem tego posta było zamieszczenie linka do bloga pozycjonującego pewien serwis - spójrz na źródła pod artykułami.
      • Gość: konrad_dk Re: ale ona ma rację IP: *.pools.arcor-ip.net 08.08.11, 12:16
        Słusznie ktoś tutaj przypomniał lata PRL. Właśnie zapach sera, wędliny, gotowanych jajek pozostał mi w pamięci, kiedy jako dziecko podróżowałem z rodzina po Polsce w latach osiemdziesiątych.
        A już kilkanaście lat pózniej po maturze wpadliśmy nan zwariowany pomysł z kumplami i wybrali eskapade autobusem z Gdanska do Lizbony (z powrotem wracaliśmy na raty zatrzymując sie na kilka dni w Madrycie, Barcelonie, Paryżu, Monachium i Berlinie- podróż najbardziej udana, spontaniczna i fantastyczna jaką udało mi się przeżyć). Jechaliśmy coś trzy dni i dwie noce.
        Zostałem wyprawiony w podróż przez mamę i babcię - miedzy innymi w kilka bułek z wędliną i serem. Faktycznie po kilku godzinach nie były już świeże.
        Ale dodatkowo miałem pieczywo, wędline, sery, warzywa i mnóstwo konserw osobno. Tak przetrwałem spokojnie. Ale ta wyprawa także będzie mi sie kojarzyła z zapachem kanapek "po polsku"
        Zdecydowanie można brać na długą wyprawe własne wyżywienie tylko nie w formie kanapek ale wszystkie produkty osobno. Polecam także lodówke turystyczną- to także jakieś rozwiązanie
    • mhr2 podaj droga czesc,jak masz 08.08.11, 13:55
      kosmopolitesiorbut napisał:

      > Typowa reakcja glasskraft. Obrazić kogoś i nawet tego nie zauważyć. "Artystka"
      > od siedmiu boleści.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja