Dodaj do ulubionych

kanapki na długą podróż-z czym?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.11, 11:08
Z czym przygotowujecie kanapki na długa podróż (około 15-17 godzin). Myslałam o przyrządzeniu kanapek z piersią z kurczaka i kotletami mielonymi, ale może macie jakieś ciekawe propozycje-coby było dobre i trwałe?
Obserwuj wątek
      • mathias_sammer Re: kanapki na długą podróż-z czym? 05.07.11, 12:28
        najlepiej zabrac w podroz pociagiem (za granice) swojska kielbase, dwa-trzy jajka, miekkiego pomidora i solniczke. jestem przekonany, ze caly wagon bedzie zazdroscil wlascicielowi polskich zapachow, a cudzoziemcy siedzacy obok na pewno zapragna natychmiast odwiedzic nasza kochana ojczyzne:))
        m.s.
        pozdrawiam zarlokow;) i pedze do pracki
      • Gość: baba Re: kanapki na długą podróż-z czym? IP: *.acn.waw.pl 05.07.11, 18:30
        Kanapki na tyle godzin? Lepiej wziąć osobno składniki ,czyli pieczywo,pokrojone pieczone mięso,kabanosy,czy choćby szynkę w puszce,masło w turystycznej maselniczce,umytą główkę sałaty lodowej,kiszone ogórki i pomidory. Wszystko umieścić w torbie chłodniczej z deską ściereczką bawełniana, nożem i wkładami chłodniczymi wyjętymi z zamrażarki. Kanapki po 7 -10 godzinach to paskudztwo i ryzyko zatrucia. Z opisu wynika,ze wybieracie się gdzieś daleko,więc nie ryzykowałabym zepsucia urlopu przez nieświeże kanapki.
        • Gość: podróżniczka qqr Re: kanapki na długą podróż-z czym? IP: *.zamosc.mm.pl 06.08.11, 14:11
          oj babo nie znasz chyba realiów podróżnych :P

          w sezonie w pociągu ludzie siedzą na sobie nawet po 15 h nie da rady do toalety pójść bo tłumy w korytarzu jadą te 15godzin na stojąco i jak w takich warunkach rozłożyć ten nasz ekwipunek ściereczkę, deseczkę, maselniczkę, chlebek :P o sałacie pomidorkach i szynce nie wspomne :P po za tym pociąg jest brudny i śmierdzący więc wolę zjeść zapakowaną choć splaszczoną kanapkę którą będę trzymać przez folię niż brudnymi łapami kombinować jedzonko na kolanach współpasażerów :P

          jeżeli jedziemy włąsnym autem wtedy to zaden problem nawet wziąć surowe mięso i zrobić po drodze grilla :D

          ps. kanapki z szynką,kurczakiem a nawet pasztetem podlaskim jadłam po 25 godzinach od zrobienia i nigdy się nie zatrułam :D
            • paluszki38 Re: kanapki na długą podróż-z czym? 09.08.11, 11:35
              > Naprawde tak wygladaja pociagi???? Jezdze druga klasa, chyba w pierwszej jest t
              > lok, bo mnie czesto zdarza sie byc jedyna osoba w przedziale, a czasem jedna z
              > pieciu w wagonie... (pociagi dalekobiezne).

              Spróbuj się przejechać np. w piątek w sezonie letnim pociągiem Lublin-Świnoujście. Dla ułatwienia wsiądź w Warszawie, gdzie przyjeżdża zawalony bez wolnego miejsca i jeszcze dosiada się tłum ludzi. Nie ma miejsc stojących, a co dopiero siedzące. Jechałam w poprzednim tygodniu, na szczęście miałam kanapki, bo do Warsu nie było jak się dopchać... Zresztą w gazecie było też o innych podróżnych (chyba z Przemyśla przez Kraków) którzy nie wytrzymali i wysiedli przed pociąg, każąc doczepić wagony....
    • kumite Re: kanapki na długą podróż-z czym? 05.07.11, 11:55
      Piersi i mielone to dobry pomysł. Polecam też kotleta albo schab (upieczony np. w rękawie), zawsze dobry jest ser żółty. Do tego co kto lubi - sałata, rzodkiewki. Możesz też do jakiś pudełeczek zapakować oliwki, korniszony, pomidorki koktajlowe, kawałki papryki. Można też zabrać sobie kabanosy, nie wiem jak zachowa się w takiej trasie sucha kiełbasa (żywiecka, krakowska). Jeżeli jedziecie samochodem to może lepiej nie robić zapasu kanapek tylko zabrać mięso/ser+dodatki, kupić w drodze świeże bułki i jeść na jakiś postojach? Zapakowanie noża i serwetek nie zajmie miejsca ani czasu. Co to sosów takich jak majonez, musztarda - nie wiem czy jest sens wkładać wcześniej do kanapki, jeżeli będzie gorąco to one się najszybciej zepsują.
      Jeżeli nie wiesz ile jedzenia zabrać to polecam jeszcze zapakować jakiś pasztet, jeżeli go nie zjecie to po prostu pojeździ po świecie, a wy będziecie mieli tak zwany "zapas".
    • trypel Re: kanapki na długą podróż-z czym? 05.07.11, 12:29
      jest tylko jeden moment w roku kiedy przygotowuje kanapki - wyjazd na narty w zimie. Ruszam koło 4 rano i koło 7 juz jestem głodny a na autostradzie nie mam nic co mi smakuje :)
      wtedy długa bułka wypełniona ugotowaną wołowiną (pręga najlepiej) do tego majonez z chrzanem i kiszony ogórek. I zasadniczo innych kanapek nie robie.

      A np kupne kanapki ostatnio na statoilu koło Górskiego na Gierkówce wszystkie były 3 -5 dni przeterminowane :(
      a akurat miałem ochote.
    • 83kimi Re: kanapki na długą podróż-z czym? 05.07.11, 12:30
      Popieram, piersi kurczaka to dobry pomysł. Do kanapek, które zjecie najwcześniej możesz wsadzić pastę z avocado (guacamole), do tego kawałek pomidora, trochę cebulki, sałata. Zamiast kanapek możesz też zrobić kisz, spokojnie wytrzyma tyle godzin. Ja nawet wolę na drogę kisz.
    • linn_linn Re: kanapki na długą podróż-z czym? 05.07.11, 12:41
      Rzadko z tego korzystam, ale najbardziej lubie salatki w puszkach pewnej firmy :) Nie wiem, czy sa w Polsce: tunczyk tej firmy jest. Salatki te to np. tunczyk i fasola, tunczyk i kukurydza, kuskusowa, meksykanska. Puszki maja latwe otwieranie, mozna je przewiezc w torbie chlodniczej i osobiscie wole je od kanapek po x godzinach.
    • pani.serwusowa Re: kanapki na długą podróż-z czym? 05.07.11, 17:56
      Kanapek moze nie, bo roznie z nimi bywa, ale w dlugie podroze (24-36h), poniewaz nie moglam i nie chcialam jadac w przydroznych barach zabieralam zwykle: upieczone mieso np. piersi kurczaka pokrojone w paski (albo mini fileciki) upieczone w szynce dojrzewajacej, sprawadzaja sie tez niesmiertlene mielone, keksy wytrawne (sa sycace jak kanapki, mozna kombinowac z dodatkami, przygotowanie jednego to bez pieczenia ok. kwadrans, wychodzi cala keksowka, dla mnie teraz to absolutny must have ;)), wytrawne muffiny. Do przekaszania cos na wykalaczkach, nasza ulubiona przekaska na podroz to plastry suchej kielbasy (uzywam chorizo) z winogronem i bazylia - latwo sie je, nawet prowadzac samochod, stosunkowo dlugo zachowyuja swiezosc, jak sa w szczelnym pudelku i nie na upale. Jesli dysponujesz takim transporterem, ktory trzyma niska temperature (z mrozonymi wkladami, tzw cool box), to mozesz zabrac male serki - np camambert na dwa gryzy. Odkad to mam to istne zbawienie, szczegolnie latem - zawsze pod reka jest zimna woda, pewnie, ze mozna kupic na stacji, prosto z lodowki, ale po pierwsze przeplaca sie, po drugie, jak sie jedzie z dziecmi to pewnie takich zakopow lepiej unikac (bo zaraz sie batonik przyplata, albo co. ;)). Poza tym sprawdzaja sie suszone owoce, orzechy, czy batony owsiane. Jedzenie w podrozy przerabialam zima, latem, dyskutowane to bylo zreszta na tym forum. Jakbys chciala na cos przepis to daj znac.
    • Gość: kuba Re: kanapki na długą podróż-z czym? IP: *.bredband.comhem.se 06.07.11, 10:41
      Zawsze trzeba miec przy sobie cos do zjedzenia w podrozy. Raz wrcalem z Hiszpani. Samolot byl opozniony o 3-godz. Ceny na lotnisku bajonskie tak jak wszedzie. My mielismy kurczaka grylowanego-poporcjowanego pieknie zapakowanego i do tego buleczki swieze, ktore rano kupilismy i picie. Na tarasie rozlozylismy swoj posilek i z apetytem zajadalismy a reszta oczekujacych patrzyla i sline przelykala bo w kieszeniach mieli tylko potrzewki.
    • very.martini Re: kanapki na długą podróż-z czym? 07.07.11, 01:29
      A ja mam od jakiegoś czasu z zasady gdzieś, co mi oferują przydrożne lokale - niezależnie od ich klasy. Na dalsze podróże, kiedy tylko mogę, zabieram całą torbę własnoręcznie przygotowanego jedzenia, czym wywołuję uśmiechy politowania, ale potem wszystkim się odechciewa śmiać, jak zgłodnieją. Pamiętam, jak jechaliśmy z Bratem do Austrii zimą - ja miałam schizę typu śnieżyce (akurat to był grudzień ubiegłego roku, mocno wiało tu i ówdzie), kilometrowe korki na autostradach, pusty bak i tak dalej, i moja schiza skończyła się pieczonym kurczakiem (prezent dla Brata, bo lubi), termosem rozgrzewającego rosołu i torbą kanapek z różnymi różnościami. Walnął Brat głową o kierownicę, kiedy mnie zobaczył, ale po godzinie padło pytanie "A co ty właściwie masz w tej torbie?".
      A oczekiwanie na odlot samolotu, który musiał zostać odśnieżony, rozmrożony, itd, ustawić się w kolejce do tych zabiegów, potem w kolejce do pasa startowego, wspominam bardzo miło - ludzie kłócili się z obsługą o jakąś kanapkę, ja wyjęłam swoje. Nieważne, czy dostali odszkodowanie czy nie, jesteś głodny i wkurzony w tym momencie i żeby uniknąć głodu coś swojego warto mieć.
      A jedzenia kanapki z dworca sobie nie wyobrażam. Smak margaryny przebijający smak najtańszej wędliny/ najpodlejszego sera - nie nie.

      16%VOL
      22%VAT
    • pruszynkaaa Re: kanapki na długą podróż-z czym? 14.07.11, 15:31
      Mój hit na dłuższą podróż:
      Zagniatam drożdżowe ciasto (mąka, woda, drożdże, sól, jajko, trochę curry)
      W tym czasie rozmrażam paczkę szpinaku, dodaję trochę pleśniawca, oliwki, łyżkę śmietany, czosnek - masa ma być gęsta i ze sporą ilością oliwek)
      Ciasto wałkuję i wycinam kółka - ładuję farsz i zlepiam jak pierogi. Odstawiam do wyrośnięcia - ok.15 min i smażę na głębokim oleju na złoty kolorek.

      Zawsze się sprawdza :)


      życie toczy się dalej...
    • coralin Re: kanapki na długą podróż-z czym? 14.07.11, 16:50
      Część kłócących się zakłada, że taka podróż to wyłącznie własnym samochodem. Ja często jeżdże pociagiem (w sumie krótko , bo max do 3 godzin), ale bardzo często autobusami. Np. droga z mojego miasta do Warszawy to 4-5 godzin i w trakcie jest tylko jedna przerwa 15 minutowa (wykorzystana na ogól na toaletę , do której jest kolejka). Czyli skazana jestem na decyzje kierowcy dotycząca przerw w podróży. Owszem nie muszę jeść w trakcie tej podróży, ale jeśli pora wyjazdu była tak wczesna, że nie dało się nic wcisnąć?
      Jeśli kanapki na polskich dworcach/stacjach benzynowych byłyby tak pyszne jak we Włoszech nie robiłabym nic na drogę (nota bene wracając z Włoch kupuję je na drogę).
      Jeszcze parę lat temu nie brałam nic na drogę. Jechałam np. do Krakowa i na dworcu lub okolicach w przerwie przed dalszą podróżą kupowałam kanapkę tzn napompowaną bułę z 1/4 listka sałaty, pól plasterkiem "szynki". Albo w dalszej trasie zamawiałam jedzenie na ciepło i organizm męczył się ze strawieniem frytek tudzież innych ciężkich rzeczy, których nie jem na co dzień. Teraz kanapki zabieram: z pysznego chleba, bez smarowidełka, ale z wędliną pozbawioną aromatu za to dokładam sałatę , rukolę , bazylię, ogórka.
      Jadąc własnym samochodem polecam też bardziej aromatyczne wędliny i niekoniecznie formę kanapek, a raczej kromki ulubionego pieczywa i inne składniki osobno, w pudełkach, sałatki. 15 godzin w klimatyzowanym pojezdzie nie zrobi krzywdy większości produktom.
      Kilka dni temu wracając z podróży potwornie głodna zjadłam przy dworcu kebaba ok.godziny 15. Ciężko na żołądku było mi do wieczora.
      Zdecydowanie polecam przynajmniej na drogę "do" jedzenie z domu.
    • norvegianwood Re: kanapki na długą podróż-z czym? 15.07.11, 23:12
      Mięso zdecydowanie odpada - a co jeśli będzie niesamowity ukrop?
      Dobrym i sprawdzonym pomysłem będzie ser żółty ewentualnie biały
      ---
      OmniBusSimulator.pl | wakacyjna wymiana domów | kocioł acv | odzież | Drogeria Raan | baza noclegowa | www.alfamedio.pl
    • vandikia Re: kanapki na długą podróż-z czym? 05.08.11, 21:58
      niespecjalnie lubię jeść w podróży i o ile nie jestem kierowcą, to
      porządne śniadanie rano plus przekąski typu rogalik francuski, wafelki, banany w zupełności wystarczają
      gdybym miała prowadzić tyle godzin, to jadłabym banany co godzinę na przemian z kabanosami, brzmi może obrzydliwie ale te kilkanaście godzin da się tak przeżyć, nic się nie zepsuje, ładunek energetyczny będzie
      plus herbata w termosie.
    • mhr2 schabowy,sucha kielbasa i jajko, 06.08.11, 12:42
      Gość portalu: ajaja napisał(a):

      > Z czym przygotowujecie kanapki na długa podróż (około 15-17 godzin). Myslałam o
      > przyrządzeniu kanapek z piersią z kurczaka i kotletami mielonymi, ale może mac
      > ie jakieś ciekawe propozycje-coby było dobre i trwałe?
      • Gość: iwonadan Re: schabowy,sucha kielbasa i jajko, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.11, 16:27
        Ja od lat stosuję wypróbowany sposób:
        Chleb lub bułki posmarowane masłem w jeden pojemnik, wędlina w miarę trwała i ser w drugi. dodatkowe pojemniczki na pokrojony ogórek małosolny, pokrojone pomidory, paprykę lub inne dodatki - zawinięte w folię alu (oczywiście każde oddzielnie). Wszystko do małej torby termoizolacyjnej (uprzednio dobrze schłodzone). Jeśli podróż długa zamrażam jeszcze wkłady od lodówki turystycznej.
        Nie bardzo lubimy jadać po drodze w przypadkowych jadłodajniach - chyba że stoi dużo tirów :) wtedy wiadomo, że tanio, smacznie i dużo :)
          • Gość: iwonadan Re: schabowy,sucha kielbasa i jajko, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.11, 08:23
            Ale niekoniecznie trzeba jeść to co panowie z tirów. Na ogół w takich barach jest po prostu smacznie i niezbyt drogo. Sporo w sezonie letnim zwiedzamy Polskę i często korzystamy z takich barów. Też nie lubię panierki nasiąkniętej tłuszczem niezbyt świeżym, ale już np. pierogi owszem. Tylko nie mogą to być miejscowości bardzo atrakcyjne turystycznie. Lepiej odjechać kilkanaście kilometrów.
            • mhr2 nic lepszego,oczywiscie sama nie jechalas? 08.08.11, 13:48
              Gość portalu: iwonadan napisał(a):

              > Ale niekoniecznie trzeba jeść to co panowie z tirów. Na ogół w takich barach je
              > st po prostu smacznie i niezbyt drogo. Sporo w sezonie letnim zwiedzamy Polskę
              > i często korzystamy z takich barów. Też nie lubię panierki nasiąkniętej tłuszcz
              > em niezbyt świeżym, ale już np. pierogi owszem. Tylko nie mogą to być miejscowo
              > ści bardzo atrakcyjne turystycznie. Lepiej odjechać kilkanaście kilometrów.
      • Gość: konrad_dk Re: ale ona ma rację IP: *.pools.arcor-ip.net 08.08.11, 12:16
        Słusznie ktoś tutaj przypomniał lata PRL. Właśnie zapach sera, wędliny, gotowanych jajek pozostał mi w pamięci, kiedy jako dziecko podróżowałem z rodzina po Polsce w latach osiemdziesiątych.
        A już kilkanaście lat pózniej po maturze wpadliśmy nan zwariowany pomysł z kumplami i wybrali eskapade autobusem z Gdanska do Lizbony (z powrotem wracaliśmy na raty zatrzymując sie na kilka dni w Madrycie, Barcelonie, Paryżu, Monachium i Berlinie- podróż najbardziej udana, spontaniczna i fantastyczna jaką udało mi się przeżyć). Jechaliśmy coś trzy dni i dwie noce.
        Zostałem wyprawiony w podróż przez mamę i babcię - miedzy innymi w kilka bułek z wędliną i serem. Faktycznie po kilku godzinach nie były już świeże.
        Ale dodatkowo miałem pieczywo, wędline, sery, warzywa i mnóstwo konserw osobno. Tak przetrwałem spokojnie. Ale ta wyprawa także będzie mi sie kojarzyła z zapachem kanapek "po polsku"
        Zdecydowanie można brać na długą wyprawe własne wyżywienie tylko nie w formie kanapek ale wszystkie produkty osobno. Polecam także lodówke turystyczną- to także jakieś rozwiązanie
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka