Dodaj do ulubionych

ktos powinien uswiadomic pania Agnieszke Kreglicka

12.07.11, 16:29
ktora wg gazety wyborczej jest wysmienita kucharka i wlascicielka kilku restauracji. wiec ktos ta pania powinien uswiadomic co to jest dieta wegetarianska. i dlaczego parmezan wegetarianski nie jest-poniewaz parmezan ZAWSZE zawiera podpuszczke zwierzeca. rozumiem, ze nie kazdy musi to wiedziec. ale kucharz powinien, szczegolnie taki ktory okresla swoje dania jako wegetarianskie. czy pani kreglicka rowniez w swoich restauracjach serwuje wegetarianom dania z parmezanem ? wstyd i niedouczenie....chetnie bym tej pani wyslala maila ale nie moge go nigdzie na gazecie znalezc...
Obserwuj wątek
          • Gość: senin Re: A googla masz? IP: *.dyn.iinet.net.au 15.07.11, 14:37
            bene_gesserit napisała:

            > 'Pismakowaniem'?
            > Zenujace, kiedy anonimowa, bez obrazy, miernota,

            a co mialo byc 'bez obrazy': "anonimowa" czy "miernota"

            uscislij prosze, bo jesli to drugie, to ...wyglada na to, iz masz powazne problemy z semantyka jezyka polskiego

            >wyciera sobie palce cudzym, za


            > sluzonym i bynajmniej nie anonimowmym nazwiskiem z byle powodu.
            >
        • Gość: ja Re: A googla masz? IP: *.tktelekom.pl 15.07.11, 21:50
          A wie biedactwo,że od dawna do produkcji serów stosuje się podpuszczkę syntetyczną? Ma standaryzowane właściwości ,nie takie jak podpuszczka z suszonych żoładków cielęcych. Kręglicka jest lepiej zorientowana w technologii spożywczej niż oburzony,a zacofany autor postu.
          • dominikinha Re: ktos powinien uswiadomic pania Agnieszke Kreg 12.07.11, 18:22
            tak wiem ze sa wegetarianskie "parmezany", niemniej jednak w przepisach wegetarianskich w tymze uk nie podaje sie - parmezan - tylko wege parmezan. w uk zreszta towarzystwo wegetarianskie prowadzi zakrojona na szeroka skale akcje uswiadamiajaca ze parmezan nie jest wegetarianski, wiec nie powinien byc w przepisach wegetarianskich
              • domi_neeki Re: ktos powinien uswiadomic pania Agnieszke Kreg 12.07.11, 19:25
                czy to naprawde tak trudno zrozumiec ? chodzi o rzetelnosc. jesli gazeta sama z siebie robi kategorie wegetarianska - to przepisy w tej kategorii takiez powinny byc. jesli powiedzmy ktos chce przepis bezglutenowy i ten jest tak opisany to powinien miec takiez skladniki prawda ? nie oczekujemy, ze ktos po tym jak juz spuchnie pomysli - aha! bo powinienem sobie skladniki w przepisie wymienic z normalnych na bezglutenowe...
                z parmezanem jest jak z zelatyna - nie sa wegetarianskie. pewnie, sa ich wegetarianskie zamienniki, ale nie powinny byc w przepisie wegetarianskim.
                w czym problem ?
                w tym, ze ta pani pewie w swoich restauracjach rowniez serwuje parmezan wegetarianom. problem w tym, ze moze ktos jedzacy mieso bedzie chcial ugotowac cos dla wegetarianina i skorzysta z przepisu ktory nie jest wegetarianski. w tym jest problem i sie zastanawiam czemu tak trudno to zrozumiec.
                  • domi_neeki Re: Masz psa? n/t 12.07.11, 22:41
                    mam psa, ale on po pierwsze to czyta i mowi tylko po angielsku, a po drugie to sobie zranil lape, a jeszcze pisania ogonem nie opanowal. wiec przeprasza, ale sie w dyskusje nie wlaczy. ale kazal przekazac, ze tez jest ortodoksyjnym nazista wege wiec parmezanu jesc nie bedzie!
                    LOL
                    jakos nie mam przekonania do walki z wiartakami.wiec zamiast sie tutaj wywnetrzniac napisze maila do wyborczej.
                    z wegetarianskim pozdrowieniem :
                    papa
                    • krzysztofsf Re: Masz psa? n/t 13.07.11, 00:53
                      Po prostu zastanawia mnie, jak ortodoksyjni weganie zwiekszaja spożycie miesa hodujac psy i koty?
                      W skali swiatowej to zapewne ladnych pare milionow drapieznikow, ktorych wlascicielami sa weganie i ktore wplywaja w wymierny sposob na zwiekszenie hodowli zwierzat rzeznych swoimi potrzebami. Taka mala dygresja....

                      Sam mam psa i uwazam dom bez psa czy kota za "lysy", zwlaszcza jesli dziecko nie ma takiego towarzysza, ale jestem zatwardzialym miesozerca.
                                • dzioucha_z_lasu Re: ależ bene, jest karma 14.07.11, 17:30
                                  Żadne jaja niestety. O ile pies może zdrowo żyć na diecie bezmięsnej - właściwie ułożonej - to kot nie nadaje się na wegetarianina. Bez aminokwasów zawartych w mięsie nie pociągnie i niestety - żadna suplementacja kotu mięsa nie zastąpi. Oczywiście szczerze wątpię, żeby psi wegetarianizm był świadomym i dobrowolnym wyborem psa - ale przecież kto by się tym przejmował.
                                  • nchyb Re: ależ bene, jest karma 14.07.11, 19:00
                                    a gdyby tak lwy z zoo przestawić na dietę wege? myślisz, ze by się dały?

                                    co do kotów, moja mama miała kotkę, która uwielbiała kiszoną kapustę. Wyżerała wszystką, trzeba było przed nią chować. Ale myszami nie gardziła :-)
                                    • bene_gesserit Re: ależ bene, jest karma 14.07.11, 20:40
                                      Och tak - sa koty, ktore uwielbiaja ogorki albo pomidory albo biszkopty. Sęk w tym, ze to barbarzynstwo przestawiac drapiezce na wegetarianizm tylko dlatego, ze takie jest widzimisię wlasciciela. Jemu sie wydaje, ze szanuje zwierzeta, bo ich nie zjada. Tymczasem ich nie szanuje, bo dręczy zwierze, ktore jest od niego zalezne.
                                      • krzysztofsf Re: ależ bene, jest karma 15.07.11, 00:01
                                        bene_gesserit napisała:

                                        > Och tak - sa koty, ktore uwielbiaja ogorki albo pomidory albo biszkopty. Sęk w
                                        > tym, ze to barbarzynstwo przestawiac drapiezce na wegetarianizm tylko dlatego,
                                        > ze takie jest widzimisię wlasciciela. Jemu sie wydaje, ze szanuje zwierzeta, bo
                                        > ich nie zjada. Tymczasem ich nie szanuje, bo dręczy zwierze, ktore jest od nie
                                        > go zalezne.

                                        Raz, ze jest to dreczenie zwierzat, a dwa, ze dalej jest to zaklamanie.
                                        Przeciez nie ma hodowli "weganskich" psow i kotow.
                                        Czyli, ze ich poglowie jest utrzymywane dzieki rodzicom pozerajacym miesko.
                                        Gdyby wszyscy weganie zrezygnowali z posiadania domowych drapieznikow, nawet dreczonych karma pseudoweganska (watpie, zeby byla w 100% bezmiesna) to sila rzeczy zmniejszyliby popyt na psy i koty a w konsekwencji spozycie miesa zwiazanego z ich reprodukcja - mniej krowek i swinek by stracilo zycie.
                                        • znana.jako.ggigus hehe, karma jest weganska!! 15.07.11, 13:07
                                          wyobraz sobie, 100% produkcji roslinnej. W niemiekciej gazecie die taz czytalam ostanio art. o facecie, ktory ma 2 psy, rzecz jasna 1 znaleziony na ulicy, a 2 to pies bioracy udzial w wyscigach w Hiszpanii, ktory byl za wolny i go wyrzucili na ulice, to tak na marginesie. i facet 2 psy trzyma 6 lat na uwagam uwaga, szok - weganskiej diecie.
                                          Psy wg lekarza sa zdrowe.
                                          • krzysztofsf Re: hehe, karma jest weganska!! 15.07.11, 13:14
                                            znana.jako.ggigus napisała:

                                            > wyobraz sobie, 100% produkcji roslinnej. W niemiekciej gazecie die taz czytalam
                                            > ostanio art. o facecie, ktory ma 2 psy, rzecz jasna 1 znaleziony na ulicy, a 2
                                            > to pies bioracy udzial w wyscigach w Hiszpanii, ktory byl za wolny i go wyrzuc
                                            > ili na ulice, to tak na marginesie. i facet 2 psy trzyma 6 lat na uwagam uwaga,
                                            > szok - weganskiej diecie.
                                            > Psy wg lekarza sa zdrowe.
                                            Raz, ze jest to dreczenie zwierzat, a dwa, ze dalej jest to zaklamanie.
                                            Przeciez nie ma hodowli "weganskich" psow i kotow.
                                            Czyli, ze ich poglowie jest utrzymywane dzieki rodzicom pozerajacym miesko.
                                            Gdyby wszyscy weganie zrezygnowali z posiadania domowych drapieznikow, nawet dreczonych karma pseudoweganska (załózmy, że w 100% bezmiesna) to sila rzeczy zmniejszyliby popyt na psy i koty a w konsekwencji spozycie miesa zwiazanego z ich reprodukcja - mniej krowek i swinek by stracilo zycie.
                                  • corrina_f1 Re: ależ bene, jest karma 15.07.11, 09:21
                                    > Żadne jaja niestety. O ile pies może zdrowo żyć na diecie bezmięsnej - właściwi
                                    > e ułożonej - to kot nie nadaje się na wegetarianina. Bez aminokwasów zawartych
                                    > w mięsie nie pociągnie i niestety - żadna suplementacja kotu mięsa nie zastąpi.
                                    > Oczywiście szczerze wątpię, żeby psi wegetarianizm był świadomym i dobrowolnym
                                    > wyborem psa - ale przecież kto by się tym przejmował.

                                    ja tam się nie znam, ale jakoś nie chce mi się wierzyć, że psy czy też inne stworzenia z tejże rodziny żyjące na wolności, zadowoliłyby się bezmięsnymi posiłkami... Po co naginać naturę ?
                • nchyb Re: ktos powinien uswiadomic pania Agnieszke Kreg 13.07.11, 09:42
                  > czy to naprawde tak trudno zrozumiec ? chodzi o rzetelnosc. jesli gazeta sama z
                  > siebie robi kategorie wegetarianska - to przepisy w tej kategorii takiez powin
                  > ny byc.
                  myślę, ze przesadzasz. To nie jest kategoria skrajnie wegańska. Znam całe mnóstwo osób nie jedzących mięsa, ale dopuszczających produkty odzwierzęce, w tym sery z podpuszczką. Dla nich taka kategoria jest dobra. Ci zaś, którzy nie dopuszczają, są na tyle uświadomieni, ze wiedzą, co czym zastąpić. Wegetarianin idący do jej knajpy, znajdzie coś dla siebie, z weganinem może być gorzej. Ale to i tak lepiej niż pewna knajpa, w której na prośbę o danie bezmięsne podano pierogi ruskie sowicie omaszczone tłuszczem ze skwarkami...
    • znana.jako.ggigus hehe 12.07.11, 18:17
      probowalam kiedys uswiadomoc redakcje dzialu kuchnia GW, ze potrawy z rybami i owocami moraz nie sa wegetarianskie.
      Nie dalo sie, mialam b. nieprzyjemna wymiane zdan z jedna z pan redaktorem.
      Mysle, ze jeszcze nigdy nie slyszaly o podpuszcze, parmezanie itepe.
      Ale powodzenia zycze!
              • jackk3 Re: ktos powinien uswiadomic pania Agnieszke Kreg 14.07.11, 00:07
                A to dlaczego? Gotowania tak samo trzeba sie nauczyc jak kazdego innego fachu. Z ta boginia to chyba chece sobie robisz. To powiedz mi skad u niej taka wiedza kulinarna? Pracowala moze jako kucharz przez lata w dobrych restauracjach? A moze jest absolwentem znanej szkoly kulinarnej? A moze praktykowala u znanego szefa? A moze sama byla exec szefem w knajpie z 'gwiadka'? A moze wygrala olimpiade kulinarna? A teraz do rzeczy: odniosla sukces, ma knajpy, robi 'szmalec' jako wspolwlascicielka kilku rest. (i nie tylko) ale kucharzem (chef) to ona nie jest. Po podalem ten przyklad. Bo tak naprawde to jest jej blizej to Pana Kazia niz do np. Morimoto.
                  • nchyb Re: ktos powinien uswiadomic pania Agnieszke Kreg 14.07.11, 18:58
                    > A wegetarianie jedzą mleko?
                    ortodoksyjni nie. Ja jako laktoovo tak. Ale nie w czystej postaci, bo smaku nie cierpię. Wolę przetworzone, kefiry, jogurty, zsiadłe...

                    Niektórzy wege nie dopuszczają też myśli o miodzie. A ja uwielbiam. Mój ukochany to lawendowy, który zawsze z Prowansji sobie przywożę...
                    • znana.jako.ggigus nie ma ortodoksyjnych 15.07.11, 13:12
                      wwegetarian, sa weganie czy laktoowowegetarianie. Nie ma tez gautnku zwanego pescowegetarianie czy wegetartanie jedzacy kurczaki (ale rzadko, nazwy, niestety, nie pamietam).
                      ortodoksyjny:
                      sjp.pwn.pl/szukaj/ortodoksyjny
                      • nchyb Re: nie ma ortodoksyjnych 15.07.11, 15:35
                        odnoszę wrażenie, ze na siłę chcesz coś udowodnić.
                        To, czego nie pamiętasz, to semiwegetarianie. nie ma ich zdaniem tych, co kurczaków nie jedzą. A oni przecież nagle nie znikli. Ci od rybek też...
                      • nchyb Re: nie ma ortodoksyjnych 15.07.11, 15:46
                        wracając do podanego przez Ciebie linka:
                        1. «o ideologii, doktrynie itp.: zakładający ścisłą wierność swoim zasadom»
                        2. «rygorystycznie przestrzegający zasad jakiejś doktryny»


                        naprawdę idealnie wpasowuje się to w opis wych wege, którzy nie dopuszczają myśli, że jednak inni mają ciut inne zdanie na temat tychże zasad...
                        • mathias_sammer Re: nie ma ortodoksyjnych 15.07.11, 15:55
                          nie tak dawno czytalem artykul o weganach i ich lagodniejszej odmianie: wegetarianach (cytat). otoz zawodowi znawcy mozgow wyrazili ciekawe spotrzezenia. wyzej opisywani, ktorzy wystapili w wywiadach, wykazywali sie niezwykla zaciekloscia i zacietrzewieniem w walce z tym, co nowoczesne (m.i.n. stuttgart 21, jazda samochodem w miescie, szczepionki dla noworodkow). agresywnie zwalczali odzywanie sie miesem, noszenie ubran ze skory oraz jadanie zywnosci z importu. jedyny sluszna ideologia wg nich to unikanie powyzszych, jak rowniez ksztalcenie swoich dzieci w szkolach waldorf wh rudolfa steinera.
                          kiedys ktos na forum pisal o roznych formach faszyzmu. to byl znakomity watek.
                          m.s.
                          • nchyb Re: zwracam Ci jedynie uwage, ze 15.07.11, 18:39
                            > to z kurczakami zalatywalo ironia, ktorej na ekranie nie widac.
                            w tym tekście o rybkach wyraziło się dostrzeżenie ironii...

                            co do reszty, to zdaniem wielu mi znanych osób, nie dostrzeganie tak wielkiej mnogości rodzajów wegetarianizmu, a wręcz negowanie części z nich - przejawia się ortodoksyjność coponiektórych...
                            z kolei ci ortodoksi twierdzą, ze oni wcale nie są orto, tylko tamtych nie ma, bądź nie są prawdziwie wege...

                            I tak możemy w kółeczko, Ty mnie nie przekonasz, ani ja Ciebie.
                            a szkoda się kłócić na forum kuchennym,lepiej mówić (pisać) o czymś smakowitym...

                            Idę zjeść ogórki małosolne (mam takie 2-dniowe pycha) i naprawdę nie warto kruszyć kopii o takie drobiazgi. Bo ten co chce, zje z podpuszką ser, a ten co woli, będzie frutarianinem. I oby obu zdrowie dopisało :-)
                            • znana.jako.ggigus Re: zwracam Ci jedynie uwage, ze 15.07.11, 18:42
                              przeciez Ci zwracam uwage na rozne rodzaje wegetarianizmu,nie neguje zadnej z nich. Naprawde nie rozumiem, czemu piszesz takie rzeczy.
                              Nigdy nie pisalam o prawdziwych wege, ani o ortodoksach. Ty o nich pisalas, a to weganie.
                              Nie lubie nazwy ortodoksi, zwrocilam ci uwage, a Ty mo o negacji itepe.
                              Puh!
                              • nchyb Re: zwracam Ci jedynie uwage, ze 15.07.11, 18:45
                                > przeciez Ci zwracam uwage na rozne rodzaje wegetarianizmu,nie neguje zadnej z n
                                > ich. Naprawde nie rozumiem, czemu piszesz takie rzeczy.

                                tak na zakończenie, bo już do tego tematu nie chce mi się wracać, to dlatego:
                                >Nie ma tez gautnku zwanego pescowegetarianie czy wegetartanie jedzacy kurczaki

                                oni się uważają za rodzaj wegetarian...
                                miłego wieczoru...
                                • znana.jako.ggigus no nie wiem 15.07.11, 18:51
                                  mam nadzieje, ze nie. To z kurczakami to raczej zart. W latach 90 mialam kolezanke, ktora oznajmila, ze jest wege. Widze, ze wsuwa kurczaka, i pytam, moze zmienila zasady. A ona myslala, ze wege to taka dieta (jak odchudzajaca). I stad ta moja ironiczna uwaga.
                                  (bo miala obsesje diet odchudzajacych).
                                  Na szczescie ludzie jedzacy kurczaki rzadko kiedy uwazaja sie za wege, nawet ten piekny termin pescowege powoli odchodzi do lamusa.
                                  Albo rybka albo pipka.
                                  • 83kimi Re: no nie wiem 15.07.11, 21:30
                                    Semiwegetarianizm wg Wikipedii
                                    He, wynikałoby z tego, że jestem semiwegetarianką. Ale nie mówię tak o sobie i za wegetariankę się nie uważam, choć nie przepadam za mięsem i czasami nie jem go przez długi czas, ale jednak zdarza mi się zjeść kurczaka czy rybę.
      • Gość: miki202 Re: A googla masz? IP: 89.206.13.* 14.07.11, 23:25
        A cukier jedzą? Żeby cukier zrobić z jakiejś rośliny, to ta roślina musi być zapylona. Czyli męczą pszczółki albo motylki. Zresztą owoce i warzywa też z męki zwierząt powstają. I wszelkie ziarka. Chyba musi być taka soja zapylona? Czy wystarczy, że jest GMO?
        Jak się nie obrócić, d... z tyłu.
    • palya wegetarianie nie zabijają zwierząt ... 15.07.11, 21:17
      .... ale przez wegetarian te zwierzęta nie mają szansy się urodzić i żyć.

      nie okłamujmy się, światem rządzą pieniądze i to, co sie komu opłaca.
      jesli nie będziemy kupowali mięsa, to zwierzęta nie będą na taką skalę hodowane i rozmnażane... zatem nie będą miały szansy zaistnieć..
      a co jest głównym celem, do którego prowadzą wszelkie zwierzęce instynkty?? ROZMNAŻANIE
      a wegetarianizm, zmniejszając popyt na mięso, uniemożliwia prokreację części zwierząt domowych... a to powoduje frustrację i ogólny bezsens ich życia (mało w przyrodzie przypadków, gdzie zwierzę zyje po to, by się nie rozmnażać, a nawet jesli są takie przypadki, np u wilków, to służy to przekazaniu wspólnych genów rodziny, zatem pośrednio również ich)

      i niech sobie wegetarianie mówią co chcą, krzywdzą zwierzęta nawet jesli nie jedzą mięsa.
      czy choćby podpuszczki
    • emeraldring Re: ktos powinien uswiadomic pania Agnieszke Kreg 16.07.11, 08:27
      Gość portalu: senin napisał(a):

      > bene_gesserit napisała:
      >
      > > 'Pismakowaniem'?
      > > Zenujace, kiedy anonimowa, bez obrazy, miernota,
      >
      > a co mialo byc 'bez obrazy': "anonimowa" czy "miernota"
      >
      > uscislij prosze, bo jesli to drugie, to ...wyglada na to, iz masz powazne probl
      > emy z semantyka jezyka polskiego


      Bene gessetir zaklada watki w ktorych nawoluje do bycia kulturalnym, milym, grzecznym a sama sie do tego nie stosuje. 90% jej wypowiedzi kipi od arogancji a gdy czyjas wypowiedz jej nie pasuje, to zwraca sie do autora tej wypowiedzi pogardliwie per "miernota" czy per "pacynka"
    • feel_good_inc Może ktoś powinien ciebie uświadomić 18.04.13, 12:46
      Że wegetarianizm per se oznacza rezygnację z jedzenia mięsa i nie ma się nijako do reszty produktów odzwierzęcych.
      Rezygnacja ze wszystkich produktów odzwierzęcych to weganizm.

      Parmezan jest zatem wegetariański, niezależnie od tego czy został wyprodukowany za pomocą podpuszczki czy roślinnego analogu. W żadnym wypadku nie będzie jednak wegański, ze względu na zawartość mleka.
    • bucefal_macedonski Jak głupi do sera 18.04.13, 20:26
      Się dyskusja burzliwa rozpętała, aż miło poczytać. Uwielbiam takie posiłkowanie się artykułami prasowymi donoszącymi, że gdzieś daleko jeden taki pan ma psa, co go mięsem nie karmi i wg lekarzy wszystko jest ok.

      Moim zdaniem, to nie Kręglicka niczemu winowata, tylko... wegetarianizm, którego rosnąca popularność taki zamęt wprowadziła i kulinarne abberacje typu ser wegetariański, kotlety sojowe, steki z buraków i te upośledzone listki w kształcie v przy wege-pozycjach w restauracyjnych menu, jakby się kurnia domyśleć nie można, że się mizerii ze świni nie robi. Rezultat komiczny jest taki, że to sery na wegetariańskiej podpuszce, o ile w ogóle na podpuszcze, to dziś standard, podczas gdy ser tradycyjny podpuszczkowy, to dość kosztowna gratka dla tak zepsutych koneserów, jak nieskromnie ja. I na dodatek jeszcze jakiś oburzony bojownik o prawa zwierząt do bycia niepożeranymi każe się tłumaczyć komuś z czegoś, co w przemyśle żywnościowym jego współwyznawcy nabroili.

      Niedługo zaczną domagać się ostrzeżeń na opakowaniach sera, że ten produkt wytworzony został z prawdziwego mleka.
    • znana.jako.ggigus hehe 19.04.13, 19:03
      swego czasu toczylam walke z redaktorka dzialu kuchnia o to, aby potrawy rybne nie byly w dziale wegetarianskie. Ale pani redaktorka przestala reagowac na maile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka