woda min. niegazowana

IP: *.jgora.dialog.net.pl 17.05.04, 17:27
Czy mozna ja gotowac np. na herbate. W rejonie gdzie mieszkam tzw. kranówka
jest b. nie dobra, czy istnieja jakiekolwiek przeciwskazania do jej gotowania?
Pozdrawiam
    • zuzinkas Re: woda min. niegazowana 17.05.04, 20:23
      hmm ja do picia (kawa, herbata) uzywam tylko wody z butelki z tym ze ta ktòra
      ja kupuje jest bardzo slabo mineralizowana. nawet do robienia zup tez tylko tej
      uzywam. Podobno ta z kranu nie jest zla, nawet dobra (tak w tv powiedzieli) ale
      spròbuj przegotowac wode .... czarne wnetrze garnka zrobi sie biale. ble!!!!!!!!
      • Gość: janka Re: woda min. niegazowana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.05.04, 22:15
        Na pewno można, bo zaleca się taką dla dzieciaków. Tylko przygotuj się na to,
        że te minerałki, za które płacisz, zostaną na garnku :-), może osobny garbek
        tylko do wody?
        Zuzinkas, zapewniam Cię, że u mnie po tej mineralnej zostaje na garnku znacznie
        więcej niż po kranówie. To prawda, że ta z kranu "święta" też nie jest, ale
        jakoś nie mogę się przekonać do szorowania garnka po wodzie mineralnej. Z tego
        co Ty piszesz wynika, że przy mineralnej nie masz takiego problemu. Jak więc ją
        gotujesz?
        • linn_linn Re: woda min. niegazowana 18.05.04, 09:24
          Trzeba poszukac takiej, ktora ma malo osadu stalego. Ja uzywam wody z osadem
          380 mg na litr i nic nie zostaje.
        • zuzinkas Re: woda min. niegazowana 18.05.04, 11:54
          po prostu wlewam do garnka i gotuje. garnek jest czysciutki. natomiast po
          kranòwie (mieszkam w Mediolanie) zostaje bialy osad. przypuszczam ze ta co
          kupuje to po prostu nie ma zadnych mineralòw, widzac ile kosztuje ;-) linn moze
          ty wiesz?? kupuje San Francesco, chyba najbardziej ekonomiczna woda na pòlnocy
          Wloch.
          • Gość: janka Re: woda min. niegazowana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.05.04, 12:20
            A czy w Polsce są takie bez żadnych minerałów? Bo te rekomendowane dla dzieci
            zostawiają właśnie biały osad. A dla mnie to bez sensu płacić za minerały,
            które zostaną na garnku.
            Pichciarzu, ja mam dzbanek brita, ale i tak po jakimś czasie w czajniku jest
            osad. A szczerze mówiąc ja osobiście nie widzę różnicy w smaku herbaty i kawy -
            widocznie nie jestem smakoszem :-)))) Więc albo my mamy "bogatszą" wodę, albo
            filtry robione na niemiecki rynek są niewystarczające dla polskiej wody.
            • zuzinkas Re: woda min. niegazowana 18.05.04, 13:41
              nie mam pojecia niestety, wiem tylko ze mnie w posce najlepiej smakuje woda
              ZYWIEC, bo nie czuc tych mineralòw.
          • linn_linn Re: woda min. niegazowana 18.05.04, 13:46
            Ja kupuje wode Leggera albo Lilia / z terenow wulkanicznych /. W czasie podrozy
            po Wloszech cierpie potwornie: szczegolnie w Rzymie i okolicach, gdzie na ogol
            serwuja wode Claudia / juz wolalabym kranowke /.
    • Gość: Pichciarz Re: woda min. niegazowana IP: *.proxy.aol.com 18.05.04, 03:03
      Moim zdaniem lepszym rozwiązaniem jest zakup dzbanka filtrującego Brita. Znam
      tego zalety, naprawdę dobra woda, nawet kranówka.
      • funana Re: woda min. niegazowana 18.05.04, 12:28
        Brita produkuje też czajnik elektryczny do gotowania wody razem z
        filtrem..fajne urządzonko. Ja takowego nie mama - używam wody oligoceńskiej -
        chadzam po nią dwa razy w tygodniu. Mieszkam w Wa-wie, ale w Krakowie też
        korzystałam z tych ujęć.Ale pewnie w Mediolanie tego nie ma..Woda ta nie
        zostawia osadu i jest smaczna.
Pełna wersja