dobre domowe wyroby

IP: *.centertel.pl 22.07.11, 12:40
gdzie kupujecie wędliny, szyneczki i mięsko ? macie jakąś ulubioną masarnie, jedziecie gdzieś specjalnie, czy raczej w supermarkecie, razem z innymi zakupami? jestem fanem tradycyjnych wyrobów i chętnie poczytam o smacznych, polecanych kąskach :)
    • re12nia Re: dobre domowe wyroby 22.07.11, 21:27
      Polecam wyroby od Rąbały koło Pelplina oraz Gzella z Borów Tucholskich.Oba zakłady mięsne. Pycha wyroby.
    • zofia1a Re: dobre domowe wyroby 22.07.11, 23:27
      Domowe to tylko z domu :-)

      Robimy sami i wędzimy u wędzarza albo kupujemy po jarmarkach u Litwinów, zwłaszcza suszone.

      Pozdrawiam :-)
    • kk345 Re: dobre domowe wyroby 22.07.11, 23:29
      Polecanie sobie czegokolwiek jest w tej sytuacji o tyle bez sensu, ze naprawdę dobre, lokalne masarnie zaopatrują tylko lokalny, niewielki rynek- co więc komu z tego, ze polecę masarnię z Krakowa, skoro mieszka w Szczecinie?
      • Gość: Ewa Re: dobre domowe wyroby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.11, 23:49
        Dokładnie! ja tez zaopatruje sie w lokalnej masarni 20 km od domu, mamy ze znajomymi taka samopomoc:) kto jedzie po zaopatrzenie zbiera zamówienie od innych, w efekcie raz w tygodniu mam goraca kiełbase wprost z wedzarni , świezutkie wedzonki i nieszprycowane mieso...
    • Gość: ar Re: dobre domowe wyroby IP: *.play-internet.pl 23.07.11, 13:40
      Mozecie podac takie dobre masarnie w swojej okolicy. Pomozecie tez masarzowi, ktory moze zyska kilku nowych klientow.
      • trypel Re: dobre domowe wyroby 23.07.11, 14:33
        zyska nowych klientów, rozwinie sie i wreszcie bedzie go stać na chemie żeby szprycować mięso :)
        masarnia musi byc mała żeby była dobra :)


        osobiscie raz na 2 msc na Litwe (zapas dla siebie i znajomych)
        ew lokalna wędzarnia - polędwica z zimnego dymu nie do pobicia

        no i parówki z lidla :):):)
        • coralin Re: dobre domowe wyroby 23.07.11, 15:10
          trypel napisał:

          > zyska nowych klientów, rozwinie sie i wreszcie bedzie go stać na chemie żeby sz
          > prycować mięso :)
          > masarnia musi byc mała żeby była dobra :)


          Zgoda. Szubryt na początku też miał mały asortyment, ale poszli w ilość. Moja ulubiona regionalna mleczarnia też długo nie produkowała jogurtów, a teraz wypuściła z mlekiem w proszku, póki co jeszcze nie owocowe. Inna mleczarnia robiła owocowe dawno temu, ale nie tak kolorowe i sztuczne. Teraz są chyba (piszę chyba, bo ja nie jadam owocowych, czasem widzę jak koleżanka w pracy jada je) równie kolorowe i sztuczne jak te reklamowane. No i mają 0%. Dla mnie równe dziwo jak wędlina drobiowa.
          • trypel Re: dobre domowe wyroby 23.07.11, 16:38
            takie koło zamkniete. Produkujesz dobre, masz wiecej kasy, kupujesz chemie zeby miec wiecej kasy i jakość leci. :)

            nie wiem jak Litwini to robią że cały czas mają uczciwe masło, mleko śmietane i wedliny w każdym sklepie (również dużym sieciowym)
            oczywiscie mają tez wyraźnie tańszy syf (z Polski) ale dobre rzeczy nie są dostępne tylko w delikatesach a w kazdym miejscu :(
            • coralin Re: dobre domowe wyroby 23.07.11, 17:10
              W moim regionie nie jest nadal zle jeśli chodzi o prosty nabiał, choć dziwiłam się, że znana lokalna mleczarnia nie miała w asortymencie jogurtu, który w Polsce tak naprawdę oznacza deser mleczny i na który od kilku lat jest szaleństwo. Polacy kojarzą jogurty z takimi słodkimi wyrobami mlecznopochodnymi. To na potrzeby rynku produkuje się takie dziwo jak "jogurt naturalny z dodatkiem cukru", bo przeciętny Polak nie lubi kwaskowatości jogurtu. Zmasowane reklamy wmówiły Polakom, że jogurty są zdrowe. Owszem, ale prawdziwe, a nie napoje czy desery mleczne. Większość z tych produktów nie ma żadnych kultur bakteryjnych, Polacy polubili jałowość i część z nich przestraszyłaby się wydętego wieczka:) Polubili też ładny wygląd i szynka, która nie jest różowa jest bee.
              • Gość: ar Re: dobre domowe wyroby IP: *.play-internet.pl 24.07.11, 21:10
                Bo w Polsce slodzi sie wszystko, absolutnie wszystko. Nawet surowki sa z cukrem, kupny chlodnik jest slodzony, niedawno kupilem kebab ze slodkim sosem majonezowym - masakra jakas.

                Smutny wniosek wyplywa z waszej odpowiedzi: nie mozna polecac dobrego masarza, bo jak sie zrobi znany, to spusci jakosc :(((
                • coralin Re: dobre domowe wyroby 24.07.11, 23:07
                  Gość portalu: ar napisał(a):

                  > Bo w Polsce slodzi sie wszystko, absolutnie wszystko. Nawet surowki sa z cukrem
                  > , kupny chlodnik jest slodzony, niedawno kupilem kebab ze slodkim sosem majonez
                  > owym - masakra jakas.

                  A zobacz jaka popularność tych wód aromatyzowanych czyli słodzonych. Są one niestety stawiane w sklepach na półce z wodami mineralnymi zamiast z napojami, a jako, że przezroczyste to tej cytryny na etykiecie można nie zauważyć.
                  Wiem, że keczup powinien mieć dodatek cukru, ale bez przesady. Ze względu na zbyt cukrowy smak jest dla mnie niejadalny. W musztardach też jest na czołowych miejscach, na szczęście w tych ostrych smak gorczycy i innych przypraw zwycięża.
                  Przezabawny, ale mający wzięcie slogan reklamowy to "bez konserwantów". Ludzie to łykają, a przecież sól, cukier, ocet to są "konserwanty". Przetwory owocowe z cukrem czy warzywne z solą i octem są ok, ale pakowanie ich np. do przypraw to naciąganie. Stąd tak trudno w oparciu o polskie supermarketowe mieszanki zrobić pierwsze, fajne "egzotyczne" danie, bo jeśli damy dużo mieszanki przesolimy, a jeśli mało to nie czuć ani soli ani przypraw. Pamiętam dawno temu kupiłam w zwykłym francuskim markecie mieszankę przypraw do tadżin. Może nie była jakaś genialna, ale to były przyprawy bez soli i cukru i pierwszy tadżin wyszedł b.dobry. A propos przypraw to w moim mieście z 10 lat temu był sklepik, w którym sprzedawano m.in. mieszanki przyprawowe robione w domu przez jakiegoś pasjonata-mieszacza.
    • coralin Re: dobre domowe wyroby 23.07.11, 14:58
      Są to wyroby lokalne. Mięso w małym sklepiku z tym, że cielęcina i wołowina jest rzadko, a od ponad pół roku przestawiam się głównie na ten rodzaj mięsa. To ten rodzaj sklepiku, w którym przychodzisz i jednego dnia mają piękny schab, innego takie żeberka, że aż żal nie kupić albo cielęcinę na gulasz, a w domu stwierdzasz, że są to ogromne kawały na kotlety. Zawsze wychodzę nie z tym, po co przyszłam. Nie będę reklamować tego sklepiku, bo przed Wielkanocą stałam w takiej kolejce jak za PRL. Wędlin jadam mało, coraz mniej. Chyba najczęściej kupuje kiełbasę wiejską i jest sporo lokalnych bardzo dobrych. Dobrze im służy leżenie. Lubię też krakowską suchą (wieprzową) też regionalnego producenta z Górna, ale chyba dostępnego gdzie indziej.
      • Gość: miki202 Re: dobre domowe wyroby IP: 89.206.13.* 23.07.11, 18:22
        Oj, to, to Trypel. Kupowałam w swoim sklepiku mielone jak domowe jakiś czas, dużo ludzi kupowało, ale już nie kupujemy, bo słoniny w nim więcej jak mięsa się zrobiło. Pół biedy, mielone można sobie samemu zrobić. Ale pół kilo szynki na miesiąc będę wędzić, bo więcej nie potrzebuję? Robił taką szyneczkę jeden knajpiarz, napędziłam mu klientów i się skończyła prawdziwa szyneczka, już nie wysycha, tylko śmierdnie. Nie znam żadnego prywatnego wytwórcy, który trzyma wysoką jakość wraz z napływem klientów. Możliwość szybkiego zarobku robi mu zwykle dziurki w mózgu, niestety. W związku z czym wędliny jadam b. rzadko, pasztet wolę sama sobie zrobić, ale trochę smalcu. Na targu można wyfilować rolnika, jak rozbiera tuszę i kupić absolutnie świeżą słoninę. Taki smalczyk ze świeżonki w bardzo minimalnej ilości na pewno jest mniej szkodliwy niż najbardziej "dietetyczna" parówka.
    • coralin Re: dobre domowe wyroby 25.07.11, 15:16
      Sporo Polków zwraca uwagę na estetykę żywności. Część tradycyjnych polskich wędlin "nie wygląda dobrze". Znam młodych ludzi przerażonych wyglądem prawdziwej wiejskiej kiełbasy, która miała tak jak trzeba środek w innym kolorze:) Druga kwestia to jednak uzależnienie od poprawiaczy smaku. Ile osób kupuje twarożki smakowe, a ile twaróg na wagę?
      Moja mama jest wielką amatorką twarogów na wagę i co chwila kupuje jakiś maleńkich okolicznych mleczarni. Często przynosi mi na spróbowanie i one są przepyszne. Czasem z ciekawości wpisuję nazwę mleczarni i jest wysoce prawdopodobne, że niektóre z nich produkują tylko ten twaróg (pakowany w papier), bo w sumie rozlewanie mleka do butelek czy kartonów wymaga inwestycji.
      • mhr2 gosc moze wszystko napisac,ja go wywalam 25.07.11, 17:15
        coralin napisała:

        > Sporo Polków zwraca uwagę na estetykę żywności. Część tradycyjnych polskich węd
        > lin "nie wygląda dobrze". Znam młodych ludzi przerażonych wyglądem prawdziwej w
        > iejskiej kiełbasy, która miała tak jak trzeba środek w innym kolorze:) Druga kw
        > estia to jednak uzależnienie od poprawiaczy smaku. Ile osób kupuje twarożki sma
        > kowe, a ile twaróg na wagę?
        > Moja mama jest wielką amatorką twarogów na wagę i co chwila kupuje jakiś maleńk
        > ich okolicznych mleczarni. Często przynosi mi na spróbowanie i one są przepyszn
        > e. Czasem z ciekawości wpisuję nazwę mleczarni i jest wysoce prawdopodobne, że
        > niektóre z nich produkują tylko ten twaróg (pakowany w papier), bo w sumie rozl
        > ewanie mleka do butelek czy kartonów wymaga inwestycji.
    • qubraq Re: dobre domowe wyroby 25.07.11, 17:26
      Z Podlasia - Supraśl, Mońki, Choroszcz, Białystok-PMB - "kuchennymi drzwiami " na Sowlańskiej... :-)
      • mhr2 i innych np.Sokolow 25.07.11, 17:48
        qubraq napisał:

        > Z Podlasia - Supraśl, Mońki, Choroszcz, Białystok-PMB - "kuchennymi drzwiami "
        > na Sowlańskiej... :-)
        • jarek_zielona_pietruszka Re: i innych np.Sokolow 25.07.11, 20:38
          No tak Sokołów przoduje w dużym uzysku. Wszystkie wyroby są szprycowane na maksa wszystkim czym tylko się da.Tak jak pisali przedmówcy najlepsze jeszcze są wyroby z małych prywatnych masarni, lub robione przez prywatnych masarzy.

        • qubraq Re: i innych np.Sokolow 25.07.11, 22:37
          mhr2 napisała:

          > ...i innych np.Sokolow

          Do Sokolowa ja osobiście nie jeżdżę ale ma tam dostęp "od kuchni" (czyli jak pracownicy robią coś dla siebie...) jedna z naszych koleżanek forumowych i ja czasem korzystam z jej łaskawości... :-) podobnie z zakladem Eko-grill w Sokółce...
          To tak jak z masłem 100%wym z Nowego Tomyśla Śremu czy Sędziszowa albo serem carskim
          z Hajnowki - "dla siebie" pracownicy robia naprawdę prawdziwe i pyszne wyroby;
          kilka koleżanek z naszego forum może to potwierdzić... :-)
    • Gość: miki202 Re: kompromis? IP: 89.206.13.* 26.07.11, 12:36
      Najlepszy sposób to wsiąść w samochód i pojechać do najbliższego powiatowego albo i nie powiatowego miasteczka i tam popytać. Pod warunkiem, że nie jest to miasteczko żyjące w z robienia w konia mieszczuchów.
      • kaka-dum Re: kompromis? 26.07.11, 13:26
        Z tym robieniem w konia mieszczuchów to cenna uwaga :) Inna sprawa ile jesteśmy w stanie zrobić la dobrej wędlinki :) ?
      • wilsberg Re: kompromis? 26.07.11, 17:01
        tak tez zrobilem. bylismy w wekend w cedynii (pierwszy raz), objadlem sie zurkow i kapustek zasmazanych a do domu przywiozlem mysliwska i zakonna. pycha!
        wilsberg
    • coralin Re: kompromis? 26.07.11, 14:22
      Niekoniecznie polepszacze wydłużają czas trwałości jeśli już to substancje konserwujące.
      Bardzo często zdarza mi się kupić za dużo wędlin na Wielkanoc. I one sobie tylko ładnie schną. Wielokrotnie zdarzało mi się zapomnieć o kawałku wiejskiej kiełbasy w lodówce. Odnaleziona po wielu tygodniach była twarda jak kość, ale pięknie pachnąca.
      Nie wiem jak w innych miastach, ale w moim ok.180 tysięcznym takie wyroby pojawiają się w małych sklepikach. Nie znaczy to, że one tam są zawsze. One bywają, pojawiają się podobnie jak dobra cielęcina, wołowina czy królik. Podobnie bywa z dobrym, ciemnym pieczywem. Ono jest drogie i nie piecze się go za wiele. Okoliczna piekarnia ma rozpiskę tygodniową na pieczenie znakomitości. Na co dzień pieką te tańsze i tylko trochę lub bardzo polepszane. I oczywiście to te polepszane pleśnieją, te prawdziwe sobie schną.
      • Gość: ar Re: kompromis? IP: *.play-internet.pl 26.07.11, 21:49
        U mnie wystko po jakims czasie lezenia w lodowce przechodzi zapachami innych rzeczy i przestaje mi smakowac, nawet jesli jest swieze - bo zlezale.

        Znam tez cukiernie, ktora dorabia sobie sprzedaza garmazerii. Moim zdaniem ich slodkosci nie nadaja sie do jedzenia, bo lapia zapach produktow z sasiedniej szafy chlodniczejn - czy jak to sie nazywa. Wydaje mi sie ze coraz bardziej traca klientow.
        • mhr2 mozna tez postawic w odpowiednim pojemniku, 28.07.11, 11:28
          Gość portalu: ar napisał(a):

          > U mnie wystko po jakims czasie lezenia w lodowce przechodzi zapachami innych rz
          > eczy i przestaje mi smakowac,
    • qubraq Re: kompromis? 26.07.11, 18:11
      kaka-dum napisał:

      > Na wstępnie odniosę się do Nowego Tomyśla: kojarzy mi się jedynie z polską szam
      > panią - wyrabianych jest tam sporo "ruskich szampanów", czyli tych które można
      > kupić do 5 zł w dużych supermarketach :)

      Miałem na mysli Okręgową Spółdzielnię Mleczarską w Nowym Tomyslu - TOPTOMYŚL... :-)
      • jarek_zielona_pietruszka Re: kompromis? 26.07.11, 20:23
        Qubraczku, czy bywasz czasami w sklepie firmowym Serwaru na Hożej.
        A co do Kaminiarza to zalatuje dość mocno dawnym Constarem.
        Inna nazwa zakład ten sam.
        Ja wolę zrobić sobie sam wędliny i inne wyroby. am wtedy taki wyrób jaki mi najbardziej odpowiada, odpowiednio przyprawiony i przygotowany.
        • Gość: paczka111 Ludzie z Nowego Tomyśla IP: 89.206.13.* 26.07.11, 21:47
          Luuudzie!!! Prawie się spłakałam. Dzieckiem będąc, ponad 50 (!!!) lat temu, jeździłam do Nowego Tomyśla na wakacje. A konkretnie do Paproci. Takiego masła jakie tam w mleczarni robili, nie kupiłam w sklepie już nigdy. Jeżeli chciałam przypomnieć sobie ten smak, to robiłam masło sama. A jaki chleb tam piekli. Taki wielki, dwukilogramowy. A ostatnio kupiłam nalewkę wiśniową, szukam producenta, a on z Paproci. Podobnoż Nowy Tomyśl się zmienił nie do poznania?
        • qubraq Re: kompromis? 27.07.11, 10:15
          jarek_zielona_pietruszka napisał:

          > Qubraczku, czy bywasz czasami w sklepie firmowym Serwaru na Hożej.

          Kiedyś pracowałem 40 lat na Wspólnej pod 62 w Motoprojekcie i tam na Hożej często bywałem ale od 10 lat juz tam nie byłem... - teraz to juz nie moj rejon... ;-)
          • qubraq Re: kompromis? 28.07.11, 11:05
            qubraq napisał:

            > jarek_zielona_pietruszka napisał:
            >
            > > Qubraczku, czy bywasz czasami w sklepie firmowym Serwaru na Hożej.

            Jarku, a co tam takiego jest? jesli warto to tam pojade ale dopiero we wrzesniu jak bedzie mi wolno prowadzic auto, bo na razie jestem uziemiony w domu po operacji bioderka! :-/
            • jarek_zielona_pietruszka Re: kompromis? 28.07.11, 11:15
              Można tam jeszcze dostać niektóre produkty, które nie są tak nafaszerowane chemią i świństwami. Oczywiście jest ich niewiele wśród natłoku badziewia, No ale i ceny mają inne niż gdzie indziej. Kupowałem tam dość dobre sery białe i żółte. Mieli też masło, które smakowało masłem.
              pozdrawiam
    • qubraq Re: kompromis? 27.07.11, 17:04
      www.toptomysl.pl/
      :-)
    • jarek_zielona_pietruszka Re: kompromis? 27.07.11, 20:30
      Trochę się pospieszyłem z tym Constarem. W wyszukiwarce były obok siebie i trochę się pogubiłem. Obie firmy współpracują z Animexem i to było przyczyną pomyłki.
      Przepraszam za pomyłkę.
      Co do wędlin to wiadomo, że własne wyroby są najlepsze.
      Tym bardziej jak uda się kupić dobre mięso z tradycyjnej hodowli.
      • mhr2 ktore i tak bedzie zrujnowane przez osoby wszystko 28.07.11, 11:33
        jarek_zielona_pietruszka napisał:

        > Tym bardziej jak uda się kupić dobre mięso z tradycyjnej hodowli.
        >
Inne wątki na temat:
Pełna wersja