Dodaj do ulubionych

Czy oszczędzacie prąd w kuchni?

19.10.11, 16:02
Witam. Nie wiem, czy to jest dobre miejsce na założenie tego wątku. Do zamieszczenia tego pytania skłoniło mnie zachowanie mojej teściowej. Otóż, gdy była u mnie, robiłam jej i sobie herbatę, wlałam do czajnika elektrycznego 1,5 l wody, później jak się wyłączył, zapomniałam o nim. Natomiast moja teściowa zrobiła wielkie oczy i uprzejmie zapytała się, czy nie oszczędzam energii w kuchni. To jest dobra kobiecina i nie chciałam odpowiedzieć jej niegrzecznie, typu: "że to moja sprawa", "że nie powinno jej to interesować, bo rachunków za prąd za nas nie płaci", itp. Coś tam jej odpowiedziałam, później jak wyszła, zastanowiłam się. Faktycznie, rachunki za prąd płacimy dość wysokie, ale nic dziwnego skoro używamy kuchenki elektrycznej (mieszkamy w nowym budownictwie i u nas nie ma w bloku gazu). Ciekawa jestem, czy Wy oszczędzacie energię w kuchni (oczywiście na tyle, ile to jest możliwe). Co robicie w tym celu? Czekam z niecierpliwością na odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • para-buch Re: Czy oszczędzacie prąd w kuchni? 19.10.11, 16:07
      Elektryczny czajnik to jedne z głównych pożeraczy pieniędzy w kuchni. Sprawdź radio - czy masz na stand by, klasę lodówki. Ja mam wodę grzeje na gazie, zresztą nie piekę w elektrycznym a gazowym piekarniku, mam energooszczędne żarówki. To tyle.
    • corrina_f1 Re: Czy oszczędzacie prąd w kuchni? 19.10.11, 16:28
      Moje rachunki za prąd też są masakryczne :( równiez nie posiadam gazu (ubolewam!). Ostatnio odpuściłam pieczenie ciast, chleba i pizzy, bo wtedy piekarnik chodzi najdłużej.
      Ale trudno jeszcze coś obciąć. Nie palę wszystkich świateł, rzadko używam tostera czy opiekacza do kanapek, mikser od czasu do czasu. A jednak rachunki nie maleją...
    • Gość: miu Re: Czy oszczędzacie prąd w kuchni? IP: *.play-internet.pl 19.10.11, 17:52
      Moje rachunki za prad sa relatywnie niskie, a tez mam wyszystko elektryczne, bo gazu brak.

      Jak oszczedzam? Glownie przypadkowo. Przede wszystkim w czajniku zawsze gotuje tylko tyle wody ile potrzebuje - zeby bylo szybciej, a rachunek tez jest nizszy ;)
      Po drugie nie gotuje wody na plycie, np. do gotowania warzyw, makaronow, itd. tylko wlewam goraca do garnka - bezposrednia przyczyna stala sie tez oszczednosc czasu, bo mam dobry czajnik i dosc powolna plyte, ale finansowo tez sie oplaca. Staram sie tez wykorzystywac grzanie plyty po wylaczeniu - wiekszosc potraw "dochodzi" juz bez pobierania pradu. Jesli pieke, to staram sie to robic hurtem (jedno po drugim o ile tylko jest taka mozliwosc, bez wychladzania piekarnika).

      Oszczedzam tez prad z lenistwa, bo potrawy ktore trzeba dlugo dusic czy piec zawsze robie w wiekszych ilosciach i zamrazam porcjami, wiec nie robie np. rolad na dwa obiady tylko na piec-szesc.

      Wazna jest dobra lodowka, rocznie mozna zaoszczedzc spora kwote jesli wymieni sie jakas stara, energozerna na nowa A+++. Jednak to jest urzadzenie, ktore stale dziala.
        • bobralus Re: Czy oszczędzacie prąd w kuchni? 19.10.11, 21:03
          w kuchni akurat nie bardzo, lubię używać piekarnika do wielu czynności, które na można by wykonać na patelni/w garnku - podpiekam warzywa do zup kremów lub jako dodatek do obiadu, robię grzanki, podgrzewam pity. Ostatnio staram się to robić bardziej hurtowo - tzn. piekąc warzywa do obiadu, myślę o jutrzejszej zupie i dorzucam buraki, na dolną półkę wrzucam pokrojony chleb na grzanki do zupy. Nie zawsze udaje mi się to skoordynować, ale zaczynam rozważniej planować działania w piekarniku. Ostatnio namiętnie używam żyrafy, lubię też trzeć warzywa na surówkę w robocie (są soczystsze, bo szybciej ulegają starciu)

          Wody zawsze nalewam dość mało, chyba że wiem, że wkrótce ktoś będzie miał ochotę na herbatę, ale zlikwidowaliśmy czajnik elektryczny (płytę mam na gaz), bo często ktoś wstawiał wodę, szedł "na chwilę" do pokoju i przypominał sobie po 15minutach i cała akcja od nowa. Gorącej nie leję do granka na makaron/warzywa itd. od przeczytania artykułu na temat wodociągów, w którym jakiś spec mówił, o tym, że gorąca woda idzie inną "brudniejszą" drogą, żeby ją podgrzać.

          Lubię mieć w kuchni bardzo jasno, czasem świecę nawet za dnia lampkami podszafkowymi (niezbyt eko sądząc po nagrzaniu), górne światło mam energoszczędne, ala w sumie najmniej go używam.

          Segreguję odpady, staram się niczego nie wyrzucać, ale najekonomiczniejszej kuchni to ja nie prowadzę.
      • tomjani Re: Czy oszczędzacie prąd w kuchni? 02.11.11, 13:54
        vandikia napisała:

        > i żarówkę energooszczędną mam w kuchni, o to tyle chyba :)

        Tam lepiej jest stosować jest lampę LED a nie świetlówkę kompaktową. Też jest energooszczędna, ale w przeciwieństwie do niej nie niszczy się od częstego włączania i gaszenia. Tak samo jest idealna do łazienki, przedpokoju i klopa.
    • cucinissima Re: Czy oszczędzacie prąd w kuchni? 19.10.11, 19:27
      Oszczedzam. Prad po 19 w tygdoniu i caly dzien w weekend kosztuje u nas polowe. Chleb w maszynie pieke wlasciwie tylko w tych godzinach (tak samo z uzywaniem pralki, ale to juz nie kuchnia). Piekarnika stram sie uzywac tez w takim zcasie, ale nie popadam tu w skarjnosci, jak jestem wczesniej w domu i mam ochote upice ciasto to to robie.
      • kosmopolitesiorbut Re: to, co używasz od czasu do czasu to pryszcz, 20.10.11, 05:35
        linn_linn napisała:

        Pusty zuzywa wiecej pradu.

        Bezmyślnie palnęłaś. Termostat utrzymuje zadaną temperaturę niezależnie od wypełnienia lodówki/zamrażalnika. Zużyje więcej energii po włożeniu świeżych produktów bo musi je schłodzić. Potem TYLKO włącza się czasowo na minutę, dwie. Kiedy nie otwieramy zbyt często lodówki/zamrażalnika nie włączy się nawet i przez kilka dni, więc prądu zużywa śladowe ilości. No chyba, że masz cały czas wewnątrz zapalone światło...;-D
        • tannat Re: to, co używasz od czasu do czasu to pryszcz, 04.11.11, 21:43
          Kiedy nie otwieramy zbyt często lodówki/zamrażalnika nie włączy się nawet i przez ki
          > lka dni, więc prądu zużywa śladowe ilości. No chyba, że masz cały czas wewnątrz
          > zapalone światło...;-D

          A czy nie zepsuła Ci się kiedyś lodówka? I zamrażalnik utrzyłam kilka dni? To świetną masz lodówkę :). Dobry termos jest dużo lepiej izolowany a doby nie utrzyma zadanej temperatury.

          Pusty zamrażalnik zużywa więcej prądu
        • karla_nova Re: Macie kuchnię na osobnym liczniku? 20.10.11, 09:12
          Zgadzam się z Tobą, że oszczędzanie prądu w kuchni niewiele da, jeśli nie oszczędza się tego prądu w całym mieszkaniu, gdy się nie gasi światła, jak przechodzi się do innego pomieszczenia, itp. A przecież i telewizor, i komputer zużywają dużo prądu, a nie są urządzeniami kuchennymi:). 3/4 energii pochłania jednak ogrzewanie. Nie polecam jednak siedzenia w chłodzie:), lepiej zainwestować w nowe, szczelne okna (jeśli się takich jeszcze nie ma), sprawdzić kaloryfery, czy są odpowietrzone, tak samo w kwestii oszczędności wody - upewnić się, czy kran nie przecieka lub pod kranem nic nie przecieka. Późniejszą jesienią i zimą, jeśli chodzi o ogrzewanie, mam taki patent, że jak gdzieś wychodzę, to zmniejszam ogrzewanie, nie wyłączam go całkowicie, ponieważ ogrzanie całkowicie wychłodzonego pomieszczenia znacznie by zwiększyło zużycie energii.
    • hd_vision Re: Czy oszczędzacie prąd w kuchni? 20.10.11, 09:02
      Robie niektore rzeczy pradotworcze x 2. Zamiast 1 biszkoptu w formie 23 pieke razem dwa w foremkach 20-tkach, jeden zamrazam. Idealny do przelozenia kremem. Kroi sie na blaty lepiej niz swiezy. Tort wychodzi perfekcyjny. Kruche babeczki x2. Część trzymam w szczelnym pudelku - kruchego sie nie zamraza. Przychodza goscie, krem budyniowy i owoce i gotowe. Spagetti bolognese, gulasz x 2, polowa jest zamrazana. Nalesniki x 2, tez polowa (bez nadzienia) do zamrazalnika. Nie rozgrzewam plyty dwa razy. Staram sie wykorzystac zamrozone zapasy w ciagu miesiaca. Nie popadam w obled, bardzo czesto uzywam piekarnik, w czesci jw. Oszczednosc pradu, wody i czasu.
    • Gość: loop Re: Czy oszczędzacie prąd w kuchni? IP: 123.3.117.* 20.10.11, 09:50
      Akurat 'oszczędzanie' na wodzie to nie tylko prąd: jeśli gotujesz tylko tyle, ile potrzeba, nie osadza się kamień. Ponadto herbata smakuje lepiej, jeśli woda jest natleniona (najlepiej mieć czajnik z termostatem i ustawić temperaturę na 'biały wrzątek' a nie wygotowywać wodę z rozumu;)).

      Z resztą, tu już nawet nie o potencjalnie zaoszczędzone pieniądze chodzi, ale o ten szlag, co trafia, gdy się widzi kogoś, kto zagotowuje cały czajnik wody po to, żeby się napić szklanki herbaty, a gdy znów potrzebuje wrzątku, opróżnia dzbanek, no bo takiej stojącej nie wiadomo ile wody lepiej nie używać.
      • anna_maliniak Re: Czy oszczędzacie prąd w kuchni? 20.10.11, 22:40
        Ja akurat zagotowuję cały czajnik elektryczny pełen wody, ale nie po to, by zrobić sobie jedną szklankę herbaty, tylko dlatego, żeby wrzątek ten przelać do garnka, by wrzucić na gorącą wodę - kalafiora, pierogi, kluski śląskie, makaron, coś, na co mam ochotę. Posiadam kuchenkę elektryczną, a wiadomo: woda w czajniku elektrycznym krócej się gotuje niż w garnku na kuchence elektrycznej, więc sądzę, że w ten sposób oszczędzam prąd. Co do oszczędności wody - to gdy gotuję wspomniane wyżej potrawy, staram się nie korzystać z największego garnka, tylko z takiego, bardziej dopasowanego.
      • paulandpaula Re: Czy oszczędzacie prąd w kuchni? 21.10.11, 07:07
        Masz rację, zgadzam się, że jest to denerwujące zachowanie. Poza tym, jeżeli masz małe dziecko w domu i przegotowujesz mu w czajniku wodę potrzebną do rozpuszczenia mleka modyfikowanego, musisz się pilnować, by korzystać z wody świeżo nalanej, nie wolno stojącej. Czasami spotykam mamy, choćby w mojej rodzinie, które zagotowują prawie 3/4 wody w czajniku elektrycznym tylko po to, by podać dziecku odrobinę płynu, a resztę wylać. Moim zdaniem jest to bezmyślne zużywanie nie tylko energii, ale i wody.
    • n_ina Re: Czy oszczędzacie prąd w kuchni? 20.10.11, 17:32
      zaczęłam o tym myśleć gdy dostałam rachunek za prąd - wyższy o 100 zł na każde dwa miesiące po tym jak w domu mam piekarnik elektryczny i zmywarkę (wcześniej tych sprzętów nie miałam). Niestety nie będę włączać programu eco w zmywarce, bo nie domywa mi naczyć, a piekarnik... no cóż. Staram się robić tak, że razem z chlebem/ciastem piekę także warzywa, albo piekę warzywa hurtem.

      Myślałam o czajniku gazowym, ale chcę ładny, a taki kosztuje sporo, więc jeszcze się wstrzymam. Ogólnie oszczędzam prąd używając świetlówek - do dłuższego używania.
      • n_ina Re: Czy oszczędzacie prąd w kuchni? 20.10.11, 17:39
        przyznam, że przeczytałam ulotkę mojego dostawcy energii i stosuję następujące rzeczy:

        staram się na krótko otwierać lodówkę, wkładać do niej tylko ostudzone potrawy, od razu po przyjściu ze sklepu wkładam produkty do lodówki (nie zdąży stracić chłodu), jeśli używam czegoś z lodówki, staram się w miarę możliwości od razu wkładać to z powrotem do lodówki
      • very.martini Re: Czy oszczędzacie prąd w kuchni? 22.10.11, 03:19
        > tych sprzętów nie miałam). Niestety nie będę włączać programu eco w zmywarce, b
        > o nie domywa mi naczyć

        Może coś knocisz z układaniem naczyń albo masz kiepski detergent? Używałam głównie programow eco we wszystkich zmywarkach, z którymi miałam przyjemność, do tego również proszki bez mega-świństw, i nie mam problemów z domywaniem. Jeśli coś się u mnie nie domywa, to zazwyczaj z powodów innych niż program eco.

        16%VOL
        22%VAT
    • qubraq Re: nie mówisz tego poważnie 21.10.11, 16:31
      X napisał:

      > nie mówisz tego poważnie...

      Oj, przepraszam, źle sie wyraziłem... miałem na mysli to, ze pusty zamrażalnik zużywa dużo mniej prądu bo lodowka sie znacznie rzadziej włącza ... wybacz - glupio wyszlo ;-)
      • linn_linn Re: Czy oszczędzacie prąd w kuchni? 04.11.11, 15:48
        To jest chyba dobrze zakorzeniona tradycja. "Obowiazywala" nawet wtedy, gdy byly tylko czajniki stawiane na gaz / inna sprawa, ze kiedy gaz nyl prawie gratis /. Ja od 20 lat zmienilam nawyk i w ogole nie mam czajnika: mam takie male kubeczki inox / we Wloszech herbate pija sie rzadko, a juz w duzej grupie prawie nigdy /.
    • Gość: polka Re: Czy oszczędzacie prąd w kuchni? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.11, 00:22
      Oszczędzam, i prąd, i gaz. Kwestia ekologii, poszanowania pieniądza plus nawyki ze zgrzebnych czasów.

      1.Gotując wodę na herbatę w czajniku wlewam jej więcej, a nadmiar przegotowanej przelewam do szklanego dzbanka, do picia po ostudzeniu z sokami np.Łowicza;dzięki temu nie kupuję też baniaków wody w hipermarketach.
      2.Jeśli ww.dzbanek jest pełen (co jest rzadkie przy kilku domownikach), wlewam do czajnika ściśle odmierzoną ilość wody. Tu doskonale rozumiem teściową autorki wątku.
      3.Gotując makaron wymagający np.10 min.czasu gotowania wyłączam gaz po 5 min, i zostawiam bez odkrywania na pozostałe 5 min.
      4.Zawsze używam przykrywek i dobranej średnicy garnka/płomienia, gotuję na minimalnym skutecznym płomieniu.
      5.Zimą, gdy planuję zamrożenie jakichś potraw , wynoszę je na zewnątrz aż zamarzną i dopiero wkładam do zamrażarki. Zamrażarka najwięcej energii zużywa na oziębienie produktu, a na podtrzymanie niskiej temperatury dużo mniej.
      6.Zmywarka idzie gdy jest pełna. Regularnie czyszczę śmigła, by uniknąć niedomytych naczyń.
      7.Mało świecę. Nie znoszę górnego światła, a podszafkowego jeszcze nie mam, więc świeci głównie maleństwo przy okapie -serio lubię ten nastrojowy klimat;)
      8.Rzeczy typu tarka po utarciu jabłek, ręczna wyciskarka do cytrusów są tylko płukane wodą, nie wrzucam ich do zmywarki.
      9.Jeśli odpalam piekarnik, to na 2-3 różne potrawy pod rząd.
      10.Jeśli coś mogę zrobić z równym efektem na gazie co w piekarniku, wybieram gaz.
      11.Wywary na zupę robię w większej ilości z przeznaczeniem do zamrożenia w porcjach, za to robię je mocno esencjonalne, żeby nie mrozić bezsensownie wody.
      12. W lodówce żadnych odkrytych płynów.
      13,Korzystam z minutnika przy gotowaniu. Ryż np.gotuję równo 18 minut. Jeśli wyjdę z kuchni, łatwo tracę rachubę czasu, minutnik pozwala mi ograniczać niepotrzebnie przetrzymywanie pewnych potraw na gazie.
      14.Robiąc herbatę/kawę zbożową dzieciom, zalewam wrzątkiem tylko pół kubka. Resztę po zaparzeniu uzupełniam pokojową wodą ze wspomnianego wyżej dzbanka. Napój jest od razu w odpowiedniej temperaturze do picia.
      15.Gdy podgrzewam pojedyncze porcje potrawy, np.zupy, robię to w małym garnuszku a nie grzeję całego gara.

    • coralin Re: Czy oszczędzacie prąd w kuchni? 05.11.11, 17:39
      Jakoś nie mam szokujących rachunków za prąd (biorąc pod uwagę moc używanego oświetlenia), ale kretyństwem z mojej strony był zakup czajnika elektrycznego, skoro mam gaz zryczałtowany. Ten fakt powstrzymał mnie przed wymianą kuchenki, bo wszyscy radzą z piekarnikiem elektrycznym, a skoro gaz za grosze, mało piekę to mnie wstrzymuje.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka