mhr2 nie polecam, tylko po przerobce 18.11.11, 12:42 mariola233 napisała: > i czy smak sie nie zmieni? Odpowiedz Link Zgłoś
roseanne Re: czy kiszoną kapuste można zamrozic?? 18.11.11, 12:45 zmieni sie, tak jak po gotowaniu Odpowiedz Link Zgłoś
mhr2 niestety nie, 18.11.11, 13:44 fonik6 napisał: > Zamrzić kiszoną kapustę ? Można jak najbardziej , Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Eeeee tam! Wszystko można zamrozić. 18.11.11, 13:50 Tylko nie wszystko się potem do do czegokolwiek, poza koszem na śmieci, nadaje :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
a74-7 Re: czy kiszoną kapuste można zamrozic?? 18.11.11, 14:04 surowej kiszonej nie probowalam mrozic , ale bigos - jak najbardziej . Tylko nie trzeba go przegotowywac zeby nie rozpadl sie po rozmrozeniu . Taki "al dente" rozmrozic w domowej temperaturze bez szkody dla texture i smaku.Zagotowac i voila. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitesiorbut Re: czy kiszoną kapuste można zamrozic?? 18.11.11, 14:09 Bigos - taki prawdziwy a nie podróbka od średniowiecza się mrozi bo zyskuje na smaku. Nie wiem jak dzisiaj ale jeszcze kilkanaście lat temu w schroniskach górskich gotowało się spore ilości bigosu i zamrażało w zaspach kiedy temperatura była odpowiednia. Gospodarz schroniska wychodził z siekierą i w miarę potrzeb odrąbywał kawały do gara. Tak było w Bieszczadach. Odpowiedz Link Zgłoś
mariola233 Re: czy kiszoną kapuste można zamrozic?? 18.11.11, 14:40 po co po co poto ze mam za duzo i szkoda zeby sie zmarnowala Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitesiorbut Re: czy kiszoną kapuste można zamrozic?? 18.11.11, 14:50 To zamiast się jąkać włóż do słoików i zalej wodą (przegotowaną i wystudzoną) z solą. Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Re: czy kiszoną kapuste można zamrozic?? 18.11.11, 14:52 Jak zamrozisz surową, to będzie do kitu - obgotuj ją chociaż, odlej wodę i w takim stanie dopiero warto zamrozić. Albo właśnie bigos - w tej postaci kapusta nie tylko nie straci, ale zyska (jak pisano o tym juz wyżej) Szanse bezstratnego przetrwania ma jeszcze farsz do pierogów - kapusta z grzybami, ale raczej bez cebuli... Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitesiorbut Re: No - to mnie zainteresowało! 18.11.11, 15:33 A niby dlaczego bez cebuli? Jakoś nie zauważyłem nigdy zmiany smaku? Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Re: No - to mnie zainteresowało! 18.11.11, 15:54 Lubi złapać goryczkę podobno... Zakładam, że mógł to być jednostkowy wypadek w zamierzchłych bardziej lub mniej czasach, ale na wszelki wypadek unikam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitesiorbut Re: No - to mnie zainteresowało! 18.11.11, 17:02 Goryczkę ma kiszona kapusta z octem, ta kiszona normalnie wymaga codziennego (nie wiem jak to nazwać) jakiegoś kija lub łyżki drewnianej i przekłucia się do dna aby olejki eteryczne wydostały się w "wozduch". Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Re: No - to mnie zainteresowało! 18.11.11, 17:16 Kapusta z octem, to oczywiście swoją drogą - w ogóle ocet czuje się nawet w "świeżej" i na surowo i w gotowaniu... Tak jak mówiłam, coś z cebulą na rzeczy jest albo i nie, ale na wszelki wypadek nie daję kiedy zamrażam jakowyś półsurowiec. Może irracjonalne, ale przecież nie boli i nie wadzi nikomu :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc987 Re: No - to mnie zainteresowało! IP: *.pools.arcor-ip.net 19.11.11, 11:26 kosmopolitesiorbut napisał: > Goryczkę ma kiszona kapusta z octem, ta kiszona normalnie wymaga codziennego (n > ie wiem jak to nazwać) jakiegoś kija lub łyżki drewnianej i przekłucia się do d > na aby olejki eteryczne wydostały się w "wozduch". ---------------------------------------- Kapusta kiszona na bazie octu? Od kiedy? Dlaczego powtarzacie te slogany które wam kiedy wmówiono do głowy? Goryczka - to co jest gorzkie w warzywach, owocach ma największe wartości dla naszego zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Re: No - to mnie zainteresowało! 19.11.11, 16:35 Gość portalu: Gosc987 napisał(a): > Kapusta kiszona na bazie octu? Od kiedy? Dlaczego powtarzacie te slogany które > wam kiedy wmówiono do głowy? > Goryczka - to co jest gorzkie w warzywach, owocach ma największe wartości dla n > aszego zdrowia. Sorry, ale akurat w tym wypadku (ostu w kapuście) polegam na swoich zmysłach - smaku i powonienia. Jeśli zdarzy się (baaaardzo rzadko!), że nie wyczuję octu w surowej kapuście, to zapach przy gotowaniu zdradzi jego obecność niechybnie :-) Kapustę kupuję w jednym miejscu, a mimio to i tak zawsze próbuję zanim kupię. Jeśli zdarzy mi się kupować gdzie indziej - próbuję tym bardziej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc987 Re: No - to mnie zainteresowało! IP: *.pools.arcor-ip.net 19.11.11, 22:27 Twoje zmysły smaku i powonienia są jednak twoje własne i niczym nie uzasadnione. Zadam ci pytanie, co robi ocet z warzywami i owocami, najprostszy sposób dlaczego ocet dodaje się do ostatniego płukania obojętnie jakiej salaty? Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Re: No - to mnie zainteresowało! 19.11.11, 22:38 Czego by ocet nie robił z warzywami i owocami, raczej nie służy kwaszeniu (kiszeniu) kapusty, czyż nie? Jej walorów smakowych również nie podnosi... owszem, to jest moje zdanie i mój smak, i tego się będę trzymać, jeśli pozwolisz :-) ps nie używam octu do płukania jakiejkolwiek sałaty - ani do pierwszego, ani do ostatniego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc987 Re: No - to mnie zainteresowało! IP: *.pools.arcor-ip.net 19.11.11, 22:51 Nie odpowiedziałaś na moje pytanie, ale populizm wbity ci do głowy powtarzasz dalej. Oj nieładnie, nieładnie coś oceniać nie mając na ten temat żadnego pojęcia. Skąd u was taka nieufność jak i podejrzliwość? Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Re: No - to mnie zainteresowało! 19.11.11, 23:30 Wybacz, ale to nie egzamin - to po pierwsze :-) Po drugie - dla mnie najważniejszym wyznacznikiem tego, co "się" robi u mnie w domu jest mój własny smak i reakcja organizmu. I zwróć uwagę, że ani razu pisząc o czymś nie piszę, że "się" coś robi tak albo inaczej - piszę, co i jak JA robię. To zasadanicza różnica i nijak się ma moje pisanie do Twoich uwag i odwrotnie. Byłoby miło, gdybyś nie pouczał(a) mnie, czy kogokolwiek tutaj, ex cathedra :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitesiorbut Re: No - to mnie zainteresowało! 20.11.11, 17:01 Ty pewnie myślisz, że tego octu dodaje się nie wiadomo ile. Dodaje się troszeczkę, około 1 litra na tonę kapusty po to by przyspieszyć proces kiszenia. Oprócz tego dodaje się wodę, czego również nie powinno się robić. Normalna kapusta kiszona to kapusta ("wybielone główki") i sól. NIC WIĘCEJ. I od kiedy to goryczka ma świadczyć o zdrowotności produktu? Olejki eteryczne - jak pisałem muszą się w procesie kiszenia ulotnić i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Re: No - to mnie zainteresowało! 20.11.11, 17:08 Teoria... z tym litrem na tonę :-) Czy ja gdzieś wspomniałam o związku goryczki ze zdrowiem?????? Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitesiorbut Re: No - to mnie zainteresowało! 20.11.11, 17:19 Tyle się dodaje a odpowiadałem nie Tobie tylko temu jakiemuś gościowi. Tylko dlatego fałszuje się technologie żywności, że są ludzie nie posiadający smaku. Na przykład palacze. Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Re: No - to mnie zainteresowało! 20.11.11, 17:27 Aaaa, to przepraszam :-) Ale skoro już jestem przy głosie... niektórzy palacze smak mają - na przykład ja :-)))) Może za ten wyjatek potwierdzający regułę robię :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitesiorbut Re: No - to mnie zainteresowało! 20.11.11, 17:59 Z całym szacunkiem... Jestem byłym palaczem. Po rzuceniu fajek zacząłem rozumieć czym jest delikatność i przenikanie się smaków. Smak masz i owszem ale przytępiony i jakbyś nie odrzucała tej tezy to widziałem wielu palących kucharzy a ani jednego szefa kuchni. Naukowcy też na ten temat dali głos. Ale - przecież nie o to chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Re: No - to mnie zainteresowało! 20.11.11, 18:10 Podejrzewam, że możesz mieć rację :-)) Co prawda odsuwam od siebie to podejrzenie i nadal się pocieszam, że w porównaniu z wieloma nie-palaczami, to mój smak jest ho-hooo! Pomału dojrzewam do niepalenia i aż się boję, co wtedy będzie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
a74-7 Re: No - to mnie zainteresowało! 20.11.11, 18:22 sirbut ma racje , wplyw nikotyny w organizmie jest bardzo znieczulajacy na kubki smakowe i nawet wech . Wyczyscisz ordamizm z codziennego fixu nikotyny i zaczniesz odczuwac prawidlowy smak i zapach .Podobnie zreszta jest w przypadku osob na regularnej dawce lekow przyjmowanych codzien . Heston B -ten od molekularnej kuchni udowodnil ,ze jedzenie w zmiennym cisnieniu atm (np w samolocie) smakuje zupelnie inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitesiorbut Re: No - to mnie zainteresowało! 20.11.11, 18:34 Nic z Tobą nie będzie. Skorzystaj z "blach" (biorezonansu). Rzucałem dwukrotnie tradycyjnie i wracałem do palenia a po nawet pół roku a po jednej sesji biorezonansu przestałem palić i już gdzieś 10 lat nie palę. A paliłem ponad 3 paczki dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Re: No - to mnie zainteresowało! 20.11.11, 19:06 Miałam na myśli nie siebie jako całość, tylko tę eksplozję smaku! :-)) Skoro "przytępiony" smak i węch jest u mnie mocno wyczulony, to co będzie jak "przytępienie" minie...? Nie wiem, czy nie powinnam zacząć się bać... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: czy kiszoną kapuste można zamrozic?? 18.11.11, 15:15 Nie próbowalem tej zabawy ze zwykłą surową kapustą kiszoną ale co jakis czas robię kapustę z grzybami, prawie tak czarną jak te kapusty Jacka i zawsze mi sie zrobi za duzo wiec część zamrażam w plastykowym pojemniku na zaś... i potrafi taka kapusta przeleżec w czelusciach "mroźnika" nawet pół roku i wcale sie nie rozpada i smakuje tak jak powinna moja kapusta smakowac; moze to kwestia głębokości zamrożenia... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ...albo.nie... Re: czy kiszoną kapuste można zamrozic?? IP: *.lupro.net 18.11.11, 16:46 Gdybym miała miejsce w zamrażalniku, zamroziłabym. Z dzieciństwa pamiętam, że wskutek braku piwnicy, beczka z kapustą stała całą zimę w werandzie. Temperatura w werandzie była kilka stopni wyższa, niż na dworze. A zdarzało się, że kapusta w beczce była zamarznięta. Nie zmieniało to w żadnym stopniu jej smaku. Odpowiedz Link Zgłoś
sandrasj Re: czy kiszoną kapuste można zamrozic?? 18.11.11, 17:22 jak mam za dużo upycham w słoik i wstawiam do lodówki... jeszcze nigdy mi się nie popsuła... a po mrożeniu... no nie wiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc987 Re: czy kiszoną kapuste można zamrozic?? IP: *.pools.arcor-ip.net 19.11.11, 11:15 Naturalnie że tak, nawet i grochówkę mrożę jak jej ugotuje dużo. Wszystko można mrozić jak kto woli i ma na to ochotę. Zamrażałam bigos, wkładałam też gorący do słoików by się zawekował. Najlepszy w smaku i konsystencji był ten z słoików. Odpowiedz Link Zgłoś
83kimi Re: czy kiszoną kapuste można zamrozic?? 19.11.11, 22:49 Surowej nie mroziłam, ale taką przerobioną, z grzybami i cebulą tak, nic się nigdy nie działo. Nie wiem, dlaczego niektórzy uważają, że nie można mrozić cebuli, często zamrażam różne sosy, leczo z cebulą, i nigdy smak się nie zmienił. Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Re: No - to mnie zainteresowało! 20.11.11, 00:17 Gość portalu: Gosc987 napisał(a): > To co się robi w domu nie powinno być wynoszone na zewnątrz. :-))))))))) Daj spoookój, to nie ten kaliber "robienia" :-))) > Nie kto inny tylko ty wtrąciłaś tu ocet do procesu kiszenia kapusty, a teraz > zarzucasz ze to nie egzamin. Oooo przepraszam, ale jeszcze pamiętam kto o czym mówił i da się to również sprawdzić: forum.gazeta.pl/forum/w,77,130799054,130808114,Re_No_to_mnie_zainteresowalo_.html I nadal uważam, że to nie egzamin :-) > Jak się nie ma pojęcia o czymś, o wpływie octu na warzywa czy ich konserwacji nie > powinno się pisać bzdur na forum, albo oceniać czegoś zasłyszanymi bzdurami. Sorry, ale nie mówimy tu o kapuście konserwowanej (jak ogórki "konserwowe", dynia czy śliwka w occie albo inna papryka) tylko o kapuście kiszonej (inaczej kwaszonej). Jeśli jakiś technolog z bożej łaski wymyślił dodatkowo konserwowanie kiszonej kapusty octem, to wybacz - ja oceniam to negatywnie. I mam do tego pełne prawo, bo mi to nie smakuje, źle działa na żołądek i dodatkowo uniemożliwia ugotowanie kapusty do miękkości. Tyle. > Doucz się dziewczę i nie pisz głupot. Prosiłam Cię o to z uśmiechem w poście wyżej i tu powtórzę - nie pouczaj... i bacz na formę, proszę. ps nawiasem mówiąc ogórki kwaszone też niektórzy paprzą octem i to, co z tego wychodzi nie ma nic wspólnego z ogórkiem kwaszonym, dokładnie jak kapusta... Odpowiedz Link Zgłoś