weyland
08.06.04, 23:10
Juz mi slinka cieknie, a tu jeszcze dwie godziny pracy przede mna...
W domu czekaja umyte i rozlozone na bibule truskawy.
Kiedy wreszcie do nich dotre, troche sobie na nie popatrze, bo to juz bedzie
ostatni moment, zeby sie nacieszyc ich czerwienia.
W kapieli wodnej rozpuszcze gorzka czekolade, dodam do niej troche kremowki,
i odrobinke imbiru, przestudze i jak zacznie gestniec bede w niej zanurzal
truskawy. Poczekam z tym do momentu, kiedy juz czekolada nie bedzie splywac,
a tylko tak sie "rozlewac plynnie" ;), bo schnac beda oparte na ogonkach.
Poniewaz czas mnie bedzie gonic - rano do pracy - to juz chyba mi go nie
starczy na wersje max, czyli wczesniejsze wydlubanie szypulek i wstrzykniecie
trochu czekolady do srodka.
Pozdrawiam wieczorowo!
-----------
Weyland Yutani
Building better worlds