Dodaj do ulubionych

Zielone curry - dwa pytania

22.02.12, 13:53
Bardzo lubię i próbowałam przygotowac z domu z gotowych past i jednak to nie jest to samo ( porównuję do curry z dwóch warszawskich restauracji, które mi baaaardzo smakowały)

Mam więc prośbę o dobry przepis na zieloną pastę curry , którą , co jest bardzo ważne, dałoby się też zamrozić (tylko ja w domu lubię, a nie zużyję chyba wszystkiego na raz). Zależałoby mi też na przepis, który zawiera już wszystkie składniki , tzn potem musiałabym dodać tylko głowne składniki i mleczko kokosowe.

I drugie pytanie - próbowaliście kiedyś odchudzić curry i np połowę mleczka zastąpic jogurtem?
Nie jestem purystką i nie zależy mi na tym, że by było dokładanie tak jak "prawdziwe" tylko, żeby smakowało, więc proszę się nie oburzac na ten jogurt;)



Dzięki.
Obserwuj wątek
    • szopen_cn Re: Zielone curry - dwa pytania 22.02.12, 14:20
      joa66 napisała:

      > Bardzo lubię i próbowałam przygotowac z domu z gotowych past i jednak to nie je
      > st to samo ( porównuję do curry z dwóch warszawskich restauracji, które mi baaa
      > ardzo smakowały)

      Do mozdzierza dodac:
      2 lyzki wody,
      4 zielone chilli (wypestkowane) lub wiecej wg gustu,
      spory kawalek imbiru (jak kciuk ciezarowca, lub pol serdelka),
      2 lodygi trawy cytrynowej,
      4 liscie (podwojne) kaffir lime,
      2 czerwone szalotki,
      zabek czosnku,
      lyzeczke siekanej bazyli tajskiej,
      lyzeczke siekanych korzeni kolendry,
      lyzke duza soli.

      Wymozdzierzowac brutalnie i jest pasta gotowa.



      > I drugie pytanie - próbowaliście kiedyś odchudzić curry i np połowę mleczka zas
      > tąpic jogurtem?
      > Nie jestem purystką i nie zależy mi na tym, że by było dokładanie tak jak "praw
      > dziwe" tylko, żeby smakowało, więc proszę się nie oburzac na ten jogurt;)
      >

      Dodaj tylko polowe mleka kokosowego.
      O jogurcie zapomnij, nie ten kawalek swiata.

      A na koniec bezczelnie stwierdze, ze w restauracjach zwykle uzywaja gotowej pasty. I w Tajlandi i w Warszawie czy Sydney.

      Trzeba dobra paste znalezc.

      >
      >
      > Dzięki.
      • Gość: senin Re: Zielone curry - dwa pytania IP: *.dyn.iinet.net.au 22.02.12, 21:54
        moj, sprawdzony, przepis mowi o jeszcze o galangalu i pascie krewetkowej (to zamiast soli) i zielonej "spring onion(cebulce), w miejsce czerwonej szlotki
        zaleca sie w nim rowniez dodanie mielonek kolendy oprocz swiezej no i czosnku jest wieele wiecej (6 zabkow), jest tam tez pare gozdzikow

        ale wiadomo, ja jestem bardziej papieska od papieza ;D i powinnam siedziec cicho ;P
      • joa66 Re: Zielone curry - dwa pytania 22.02.12, 23:05
        Chyba spróbuję tego przepisu - najbardziej do mnie przemawia.

        Zadam tylko głupie pytanie - mam chyba za mały moździerz na tyle składników, rozumiem, że można to po prostu zmiksować? Czy jednak drobne różnice w fakturze tez wpływają na smak??
        • marghe_72 Re: Zielone curry - dwa pytania 22.02.12, 23:09
          ja tam miksuję :)

          Zamiast jogurtu dałabym mniej mleka kokosowego i lekko je rozcieńczyła wodą.

          Mów o jaką drugą knajpkę chodzi :)
          Kwai faktycznie dobrze karmił, chociaż odechciało mi się tam chodzić po tym jak obejrzałam jak to wszystko wyglądało od kuchni ("Jak Piotr przykazał" Kuchnia.tv)
          • joa66 Re: Zielone curry - dwa pytania 22.02.12, 23:33
            Ok. drugą knajpą, w której (moim zdaniem) robią rewelacyjne zielone curry to Sense. Inne tamtejsze potrawy nie smakują mi aż tak bardzo, ale ich zielone curry to jest to. Nie wiem jak ono się ma do "prawdziwego" serwowanego w Tajlandii, bo nigdy tam nie byłam, ale wiem, że nie tylko mi smakuje. Podejrzewam, że może stało się już ich daniem firmowym ? ;) przynajmniej wśród moich kolegów z pracy (a niektórzy z nich z niejednego pieca jedli tajskie curry, tam też ;) )
    • ania_m66 Re: Zielone curry - dwa pytania 22.02.12, 14:26
      wygoogluj sobie przepis na paste jamie olivera.
      nasza bardziej papieska od papieza forumka z antypodow z pewnoscia zaraz zacznie gromic, ze jak to z imbirem a bez galangala, ale sie nie przejmuj.
      widze, ze sa dwie wersje i google wypluwa wiecej ta nowsza - sos sojowy pomin, za to dodaj z lyzeczke grubo utluczonego bialego pieprzu i garsc normalnej bazylii. i troche soku z limonki.
      jest do kupienia mleko kokosowe light, moze to byloby cos dla ciebie?
      jogurt nie, nie te klimaty zupelnie.
      a z gotowych past polecam ta globo foods
    • nobullshit Re: Zielone curry - dwa pytania 22.02.12, 22:22
      Jest mi trudno uwierzyć:
      - że curry z restauracji (warszawskiej) może być lepsze od zrobionego w domu. Choćby dlatego, że w domu raczej nie żałujemy dodatków, a w restauracji w "curry z krewetkami" szukamy tych krewetek z lupą
      - że w restauracjach (warszawskich) kręcą to curry sami
      Może było po prostu tak, że pierwszy raz zjadłaś zielone curry w restauracji, przeżyłaś - pozytywny! - szok smakowy, i teraz, kiedy odtwarzasz to curry w domu, elementu szoku już nie ma i stąd Twoje rozczarowanie.
      Ja robię tajskie curry z gotowych past, tylko dodaję "od siebie" trawkę cytrynową, tajską bazylię i liście limonki kaffir dla odświeżenia aromatu. Korzystam z tego przepisu:
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,38323430,38323430.html
      • marghe_72 Re: Zielone curry - dwa pytania 22.02.12, 22:42
        A ja się wyłamię :)
        Wczoraj zrobiłam zielone curry z krewetkami i mini baklażanami. Z gotowej pasty.
        I nie było tak dobre jak jedzone nie tak dawani w tajskiej knajpce :)
        Chyba ciut za słabo doprawiłam

        Jak sama kręcę pastę to faktycznie smakuje b.dobrze.
        • joa66 Re: Zielone curry - dwa pytania 22.02.12, 22:57
          Dziękuję serdecznie za wszystkie rady. I od razu tłumaczę. :)Tylko dwóch restauracjach (a nie we wszystkich z tajską kuchnią w Warszawie) smakowało mi curry o wiele bardziej niż z gotowej pasty - własnej jeszcze w domu nie przygotowywałam. BTW Jedna z tych restauracji już nie istnieje więc mogę podac nazwę, bez posądzania o reklamę. To była KWAI.

          Z gotowymi pastami był taki problem , że "czegoś" mi brakowało, a nie potrafię tego zdefiniować. A kiedy dodawałam więcej pasty, potrawa robiła się pikantniejsza, a tajemniczego smaku i tak brakowało. Nie pamiętam w tej chwili producentów - obie były kupione w Kuchniach świata, jedna była w słoiczku, druga w palstikowej torebce.


          Widzę, że wszyscy sa przeciwni dodawaniu jogurtu (dodawania - nie zamiast, mleczko kokosowe byłoby i tak). Czy naprawdę może tak bardzo zmienić smak? Pytam się już tylko z ciekawości, bo ktos z Was wspomniał o mleczku kokosowym light (chociaż z drugiej strony produkty light potrafią byc paskudne). Wiem oczywiście, że jogurt to nie "ta" kuchnia, ale tak jak pisałam- nigdy nie upieram się przy oryginalnej recepturze, chodzi mi o sam smak.
          • szopen_cn Re: Zielone curry - dwa pytania 22.02.12, 23:31
            joa66 napisała:

            > Z gotowymi pastami był taki problem , że "czegoś" mi brakowało, a nie potrafię
            > tego zdefiniować. A kiedy dodawałam więcej pasty, potrawa robiła się pikantniej
            > sza, a tajemniczego smaku i tak brakowało. Nie pamiętam w tej chwili producentó
            > w - obie były kupione w Kuchniach świata, jedna była w słoiczku, druga w palsti
            > kowej torebce.
            >

            Swiezosci brakowalo.
            Kawalek swiezej trawy cytrynowej, kawalek imbiru i lisc kaffir lime dodane do potrawy calosc sa w stanie pieknie odswiezyc.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka