Dodaj do ulubionych

Jak odróżniacie kapustę?

IP: *.centertel.pl 28.02.12, 20:51
Kiszoną od kwaszonej?!
Obserwuj wątek
    • beata_ Wyjdę pewnie na ignorantkę... 28.02.12, 22:15
      ... ale dla mnie kwaszone i kiszone, to to samo :-)

      Kwaszenie/kiszenie polega na odpowiednim przechowywaniu czegoś (ogórków np) w zalewie solnej lub z samą solą (kapusta) + dodatki.
      Jakie do kapusty (oprócz ew. startej marchewki czy kminku) nie wiem, do ogórków - kawiaty i badyle kopru, czosnek i chrzan jako podstawa, a inne według gustu (liście dębu, gorczyca, liście wiśni i nie wiem, co tam jeszcze, bo to nie moje dodatki)

      No i odpowiednie potraktowanie - nie będę wnikać w szczegóły, bo różne może być w zależności od zaplanowanej długości przechowywania.

      Ciekawa jestem czym różni się kwaszenie od kiszenia...
      • beata_ No cóż... 28.02.12, 23:46
        ... dla mnie, to oszustwo, takie "kwaszenie" jak z linku :(
        Według mnie powinno się to nazywać zakwaszaniem...

        Jeśli o to chodzi, to ja "kwaszoną" kapustę odróżniam na smak (ocet wyczuwam bez pudła), ogórki "kwaszone" - na oko...
        Pomijam już, że ogórki ocenione na oko jako "kiszone" (wg nomenklatury z linku) testuję też na smak - od wielu już lat kupne najczęściej są tak słone, że nie czuć żadnego innego smaku, który powinien być obecny...
          • wadera3 Re: No cóż... 29.02.12, 11:09
            Ponieważ ostatnio - ze względu na oszustów- sama kisze kapustę, to nie kupuję, jak kupowałam, wąchałam i oglądałam. Kapusta zalana octem pachnie octem, i nie ma tego fajnego zapaszku kiszenia.
            Kilka razy(zanim zaczęłam kisić) zobaczyłam w beczce pestki od cytryny.
            Teraz kiszę i nie mam dylematów.
              • wadera3 Re: No cóż... 01.03.12, 18:53
                Jak dla mnie to jest oszustwo, bo spora część ludzi, mających normalne skojarzenia smakowo-kuchenne, kapustę z napisem kwaszona traktuje jak normalną kapustę kiszoną.
                Bo to, jak widać, niedawno powstało nowe zastosowanie słowa "kwaszona".
                I gdyby mi tu nie wytłumaczono(czego i tak do końca nie akceptuję) nie wpadłoby mi do głowy, że komuś przyszło do głowy aby dolewać octu do kapusty i sprzedawać ją jako ukiszonej.
                Przecież nie ma innego - alternatywnego sposobu zagospodarowania owej oszukanej kapusty, używa się jej do tego, do czego ukiszoną normalnie, więc oszustwo.
                Także samo poczułam się oszukana, kiedy mój TŻ przyniósł mi z rynku jajka, od pani, u której kupuję od dłuższego czasu, a tu na wytłoczkach jak byk: "chów klatkowy".
                No przepraszam, jestem starej daty;) i normalne dla mnie jest(było chyba), że na rynek to się idzie po produkty lepsze, jakbym chciała jajek gorszego gatunku i chowu, to kupiłabym w markecie, a w markecie jajek nie kupuję.
                Ergo, poczułam się po prostu wydymana i u tej pani z pewnością już nic nie kupię.
                "Do Bydgoszczy będę jeździł...."
                • salsadura Re: No cóż... 01.03.12, 23:09
                  Wadero,z rynku,czyli z placu;)?
                  Może wytłoczki nie mają nic wspólnego z jajkami?U nas wytłoczki są bardzowielorazowego użytku i nikt sie nie przejmuje co jest na nich napisane.
                  • wadera3 Re: No cóż... 02.03.12, 01:03
                    Może i tak, może się zapędziłam, pójdę i zapytam po prostu.
                    Choć to nie rynek, jako plac(niestety) no, ale jednak rynek:)
                    Chyba jednak i po jajka będę jeździła pod Warszawę.
    • anthonyb Re: Jak odróżniacie kapustę? 29.02.12, 11:52
      Tu gdzie mieszkam nie ma w sprzedazy kiszonek. Kupuje jedynie kapuste kwaszona w puszkach. Robie czasami z niej bisgos wychodzi w smaku podobny, prawie nieodroznialny od tego z kiszonej. Jak otworze puszke to wstawie fotke. W skladzie jest ocet winny i sol i kapusta :-) Z tego co pamietem nie rozni sie tak bardzo rowniez wygladem. Oprocztego, ze nie ma w niej marchwi czy innych przypraw jak kopru.
      • lashqueen Re: Jak odróżniacie kapustę? 29.02.12, 12:27
        Anthony, a jakiej marki tą kapustę kupujesz? Ja kupuję Zuccato w puszce i tam w składzie są tylko "crauti" i sól. Są dwa rodzaje, al naturale i gia' cotti. W smaku taka sama w sumie, jak ta, którą znam z Polski w słoikach, pasteryzowana.
    • mhr2 Re: Jak odróżniacie kapustę? 29.02.12, 12:16
      Gość portalu: arabeska napisał(a):

      > Kiszoną od kwaszonej?!

      zpruboj zrobic sama, jest bardzo latwo
      innym punktem jest jaka poznalas w dziecinstwie?,
      wiekszosc nawet z lat 50tych tego nie zna,
      wiec jak moze pisac o smaku tej "prawdziwej kiszonej kapusty",
      co znowu przechodzi na smak polskiej kuchni(np.bigos),
      wtedy wcale sie nie dziwie ze ktos pisze jest "nieapetyczna",
      bo jak zrobic z czegos niedobrego cos dobrego?
      • Gość: Ja Re: Jak odróżniacie kapustę? IP: *.acn.waw.pl 02.03.12, 08:54
        Nie każdy ma możliwość kiszenia kapusty i w ciepłych mieszkaniach to nie możliwe choćby ze względu na zapach. W kiszonkach zakwaszaczem jest kwas mlekowy produkowany przez bakterie. Teraz kapustę po prostu zakwasza się syntetycznym kwasem mlekowym i dlatego jest twarda biała i kwaśna. Nikt do kapusty nie dodaje ani octu ani kwasu cytrynowego,bo pierwszy czuć octem a drugi jest za drogi. Ogórki muszą być kiszone,tyle,że przemysłowe są bez dodatków smakowych. W domowych jest i czosnek i chrzan i koper a nie tylko sól.
        • wadera3 Re: Jak odróżniacie kapustę? 02.03.12, 09:22
          Jeśli ja(Warszawa, 4 piętro dwoje ludzi, dwa pokoje, 4 koty, otwarta kuchnia=aneks)mogę kisić, to może prawie każdy.
          I nie opowiadaj mi tu o syntetycznym kwasie mlekowym jeśli sam "producent" przyznaje, że leje ocet, i skąd te pestki cytryn w kapuście, też syntetyczne?
          Na dokładkę czuć ocet, nie kwas mlekowy.
          • smutas13 Re: Jak odróżniacie kapustę? 02.03.12, 10:37
            Tak jak 'wadera3', uważam, że dla chcącego nic trudnego. Też mieszkamy w bloku, też na czwartym piętrze i co roku od trzydziestu lat kisimy kapustę - w słojach.
            Zapach wytwarza się w początkowej fazie kiszenia. Później nic nie czuć. Kapusta może stać nawet w kuchni. Bardzo możliwe, że niektóre mieszkania mogą nie mieć piwnic, większość jednak ma i tam można przechowywać ukiszoną kapustę.
            Różnica między ukiszoną własnoręcznie z przyprawami, które nam odpowiadają,
            a zakwaszaną, na pewno jest ogromna.
          • Gość: ja Re: Jak odróżniacie kapustę? IP: *.acn.waw.pl 02.03.12, 11:31
            Niektórzy lubią zapach pomarańczy a inni jak im skarpety śmierdzą. Może tobie nie przeszkadza smród kiszącej się kapusty/związki siarkowe o swoistym zapachu,żeby nie napisać smrodzie/ w salonie,to twoja sprawa. Kisić może każdy kto ma do tego warunki,czyli najpierw kuchnia z dość wysoką temp. a potem piwnica z niską. I nie pisz mi chemikowi ,że kwaszona kapusta pachnie octem lub cytrynami. Zapach kwasu octowego jest tak specyficzny,że trudno go pomylić z zapachem cytryn nie mówiąc o kwasie mlekowym.
            • wadera3 Re: Jak odróżniacie kapustę? 02.03.12, 12:03
              Kapusta kisząca się nie ma żadnego smrodu, jedynie lekki kwasowy zapaszek, wyczuwalny PO odkryciu szczelnie zakrytego w pierwszej fazie pojemnika, który to zapaszek śmiało może konkurować z innymi "zapaszkami" wydostającymi się rozmaitą drogą z innych mieszkań.
              Już nieraz pisałam o tym, że nie wyobrażam sobie żeby jeść to co się gotuje w takim smrodku, no ale faktycznie każdemu co innego pachnie a co innego śmierdzi.
              Bycie chemikiem nie oznacza bycia dobrym(z dobrym nosem) kucharzem.
              Ja na szczęście chemikiem nie jestem, ale nos mam jak pies gończy, więc chwała Panu wiem że mi, zakiszana w domu, kapusta nie śmierdzi.(Potem ląduje na balkonie).
              A chemików wzywam do określenia pory kiedy kiszona kapusta zaczyna śmierdzieć.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka