Nowalijki

14.06.04, 19:56
Pochwalę się nowalijkową sałatką z warzyw własnoręcznie zbieranych z grządek
(niestety nie własnych): liście sałaty, liście młodziutkiego szpinaku, dymka,
młody czosnek (taki jeszcze bez łupinek, maleńki, ostry), świeże oregano,
pomidory + starty w płatkach parmezan i oliwa extravergine. Do tego chleb na
zakwasie maczany w oliwie. Niczego więcej do szczęścia (i kolacji) nie trzeba!
    • Gość: k Re: Nowalijki IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 15.06.04, 18:16
      ?
    • saiss Re: Nowalijki 15.06.04, 20:07
      Zazdroszczę...ja bym jeszcze, swoim zwyczajem, wcisnela tam ogorek, zeby popachniał.
      Pozdrawiam!
    • tessa13 Hmmm... 15.06.04, 20:07
      Hallo Hania,

      > Niczego więcej do szczęścia (i kolacji) nie trzeba!

      Exactly! Ja ogrodu wprawdzie także nie mam - może i lepiej; pod tym względem
      jestem absolutnym beztalenciem (babcia mnie z ogródka wyrzuciła, bo razem z
      chwastami powyrywałam truskawki *LOL*). Ale dziwne, że tak mało ludzi - oprócz
      nas - lubi właśnie taki typ kolacji. Albo lubi taką kolację tylko w czasie
      urlopu a w domu opycha się tłustym, smażonym mięchem albo nudnymi kanapkami...

      Pozdrowionka

      Renee
      • hania55 Re: Hmmm... 15.06.04, 20:47
        Ja mam tylko zaprzyjaźniony ogródek, sama - tylko balkon, gdzie latem zioła w
        doniczkach rosną. A taki młodziutki czosnek z grządki jadłam pierwszy raz w
        życiu i jest to niezapomniane przeżycie kulinarne ;-) Szkoda, że tego cuda nie
        sprzedaje się tak jak dymki.
        • Gość: jola> Re: Hmmm... IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 16.06.04, 16:19
          p
Inne wątki na temat:
Pełna wersja