Dodaj do ulubionych

Kuchnia polska - świnia, pyry i kapusta?????

27.03.12, 12:18
Ludzie! Normalnie ręce mi do samej ziemi opadają, jak po raz kolejny czytam teksty w stylu " a bo polska kuchnia jest ciężka i tłusta, tylko kapusta, ziemniaki, wieprzowina i pierogi" Ja się zastanawiam - w jakich domach jadają takie osoby??
Kuchnia polska to:
krupnik na podrobach, barszcz - z fasolką, z kołdunami, ukraiński, żurek w różnych odmianach, grzybowa, rosół, chłodniki, zupy grzybowe, zupa koperkowa, ogórkowa, zupy pomidorowe, z zielonego groszku, szczawiowa, jarzynowa - z młodych wiosennych jarzyn, kalafiorowa, zupy owocowe, botwinka, zupa z młodej kalarepki, rozmaite zupy ziemniaczane, kapuśniaki na słodkiej i kiszonej kapuście, zupy marchewkowe, gulaszowe...
Pierogi ( nie rozumiem, czemu z taką wzgardą wymieniane) z owocami, z płuckami, z kaszą gryczaną, z kapustą, szpinakiem, ruskie, leniwe, kartacze pyzy, kluski śląskie, kopytka, naleśniki - z mięsem, na słodko, ze szpinakiem, zapiekane, pieczeń wołowa, duszona z młodymi jarzynami cielęcina, ozorki - w sosie chrzanowym, pulpeciki, roladki, zrazy, różnego rodzaju gulasze, gołąbki, faszerowana papryka, pieczony i duszony na różne sposoby kurczak, wątróbka z jabłkiem, sznycle, zapiekanki, kasza gryczana i pęczak z rozmaitymi dodatkami...
Surówki - marchewka z jabłkiem, z kalarepki, mizerie, z czerwonej i białej kapusty, z rzepy, selera, sałata, z pomidorów, papryki, brokuły, kalafior, fasolka szparagowa....
Serniki, makowce, biszkopty z różnymi kremami, truskawki ze śmietaną, placki drożdżowe, szarlotki, zapiekane jabłka z cynamonem, placki z owocami, placuszki z owocami...
Serio - ludzie w Polsce właśnie takie rzeczy jedzą. To jest normalna, codzienna kuchnia polska. Opowieści, ze w Polsce to tylko tłusta wieprzowina, ziemniaki i śmierdząca kapusta są wręcz obraźliwe. Albo świadczą o środowisku kulinarnym, w jakim się taka osoba obraca.
Obserwuj wątek
    • mhr2 masz racje, 27.03.12, 12:30
      dzioucha_z_lasu napisała:

      > Ludzie! Normalnie ręce mi do samej ziemi opadają, jak po raz kolejny czytam tek
      > sty w stylu " a bo polska kuchnia jest ciężka i tłusta, tylko kapusta, ziemniak
      > i, wieprzowina i pierogi" Ja się zastanawiam - w jakich domach jadają takie oso
      > by??
      > Kuchnia polska to:


      • lonely.stoner Re: Kuchnia polska - świnia, pyry i kapusta????? 27.03.12, 14:27
        poza tym oczywiscie w jedzeniu ziemniakow nie ma nic zlego- ja bardzo lubie, co do jedzenia wieprzowiny to mam pewne oobiekcje natury moralnej w kwesti zjadania zywych istot, a kapusta czasem smierdzi.
        A na serio to po prostu chodzi o to, ze glowne sztandarowe potrawy polskiej kuchni, o ktorych kazdy marzy jak wyjedzie z kraju na dluzej i mu sie tesknota przede wszystkim za polskim jedzeniem wlacza to sa: golabki, bigos, pierogi (z kapusta i grzybami) i kopytka.
        Jeszcze mi sie takie kuriozum naszej kuchni przypomnialo jak flaczki, ktore czesto bywaja serwowane na jakis rodzinnych uroczystosciach. I zreszta- dziwi mnie jak ktos oczyma przewraca na wiesc ze gdzies tam sie psy zjada, skoro u nas dosc popularne i nadal spotykane danie to mozdzek cielecy smazony z jajkiem, krupnik na podrobach (zoladki, serca itp czesci zwierzat) czy kaszanka :)
          • lonely.stoner Re: Kuchnia polska - świnia, pyry i kapusta????? 27.03.12, 17:16
            dzioucha_z_lasu napisała:

            > Szczególnie sernik, czysty barszcz, pomidorowa i chłodnik składają się głównie
            > z ziemniaków.

            ale zadne z tych dan nie jest typowo polskie. Barszcz w sumie chyba jest. Reszta to tak samo jak i wszedzie indziej na swiecie- sernik, pomidorowa, chlodnik, tylko u nas po chlopsku przerobione zeby polski chlop mogl to przelknac- pomidorowa na wywarze z miecha i obowiazkowa doprawiona smietana (jakby ktos podal przecietnemu Mietkowi talerz pomidorowej z pomidora i bazylia - bez miesa i smietany to by chlop na zawal zszedl przeciez :D


            Flaczki kuriozalne? A czemuż to? Włoskie trippa są mniej kuriozal
            > ne? Andouillete? Tripas? Dobrado? Menudo? Dršťková polévka?
            >

            jakas zbyt przejeta jestes tym tematem polskiej kuchni, bo nawet nie rozumiesz co jasno napisalam- kuriozalne w kontekscie dziwienia sie co niektorych rodakow ze gdzies tam w Chinach to sie psy jada, ze to obrzydliwe jakies i okrutne, a zapominamy o tych roznych mozdzkach, flaczkach i innych tego typu specjalach polskiej kuchni.
            • kooreczka Re: Kuchnia polska - świnia, pyry i kapusta????? 27.03.12, 18:15
              Sernik z twarogu (pieczony, nie na zimno) jest raczej popularny tylko tutaj, barszcz też raczej nie znany poza naszym rejonem. (Rejonem- bo kuchnie wbrew temu co prawią tutaj poniektórzy w nosie mają granice).
              Nie wiem co masz na myśli, twierdząc, że pomidorowa na wodzie z bazylią to taki och i ach. Bo zagraniczne?
              • krysia2000 Re: Kuchnia polska - świnia, pyry i kapusta????? 29.03.12, 10:24
                > Sernik z twarogu (pieczony, nie na zimno) jest raczej popularny tylko tutaj...

                Taa, a Jezus był Polakiem przecie. Chyba, że zaraz zapoznam się z nowym rozumieniem wyrażenia "raczej tylko".

                Dochodzę powoli do wniosku, że problemem polskiej kuchni są... Polacy. Ci dzielący świat na Polskę i resztę świata, która jest końcem świata: twaróg za Odrą znika jak ręką odciął (i zamienia się w quark albo topfen), móżdzki i flaczki jeśli gdzieś za granicą są, to tylko w wioskach gdzie działają nasi misjonarze, a ziemniaki gotowane opracował polski podróżnik, wynalazca i odkrywca Kazimierz Przewalski.

                Polska kuchnia niczym się nie wyróżnia pośród kuchni europejskich, czy ściślej środkowoeuropejskich, zrozumcie. Albo zapytajcie te, co wybyły za miedzę. Drobne różnice wynikają li i jedynie z dostępności tych, czy innych surowców, co jest chyba oczywiste. Zasady i techniki pozostają praktycznie te same. Inna może być pora i częstość spożywania posiłków, jasne. Inne może być bogatwo oferowanych potraw, ale to jest pochodna ogólnej zamożności, no nie: biedny mityczny chłop wsuwać będzie ziemiory z kapustą od poniedziałku do piątku, a w sobotę zaszaleje i rzuci na to kawałęk wędzonego boczku, a zamożnemu panu stół się będzie uginać od mitycznych kuropatw nadziewanych niedźwiedziami w pyszczkach trzymających arbuza spojonego jamajskim rumem.

                Ale, jak już wspomniałam, to jest problem duszenia się w naszym polskim kociołku.
            • krysia2000 Re: Kuchnia polska - świnia, pyry i kapusta????? 29.03.12, 10:02
              > co jasno napisalam- kuriozalne w kontekscie dziwienia sie co niektorych rodakow
              > ze gdzies tam w Chinach to sie psy jada, ze to obrzydliwe jakies i okrutne, a
              > zapominamy o tych roznych mozdzkach, flaczkach i innych tego typu specjalach po
              > lskiej kuchni.

              Jasne to nie jest, co najwyżej świadczy o nieznajomości tematu spożywania "istot".

              Opory natury moralnej swoją drogą, a zwykła ignorancja swoją drogą. Jest spora różnica pomiędzy spożywaniem/wzdraganiem się przed mięsem (w szerokim rozumieniu) danego gatunku, a spożywaniem/wzdraganiem się przed podrobami. Jakby to przenieść w terminologię wege? O! Można nie jeść marchewek i można nie jeść marchewkowej naci. Albo pomarańczy i pomarańczowej skórki.

              Teraz rozumicie, chłopomitomanko?
        • triismegistos Re: Kuchnia polska - świnia, pyry i kapusta????? 27.03.12, 19:56
          lonely.stoner napisała:

          I zreszta- dziwi mnie
          > jak ktos oczyma przewraca na wiesc ze gdzies tam sie psy zjada, skoro u nas d
          > osc popularne i nadal spotykane danie to mozdzek cielecy smazony z jajkiem, kru
          > pnik na podrobach (zoladki, serca itp czesci zwierzat) czy kaszanka :)

          Wiesz, doskonale rozumiem obiekcje dotyczące zjadania psów, które w polskiej kulturze traktowane są bardziej jak człowiek rodziny, niż pożywienie. Nie rozumiem natomiast obiekcji co do zjadania podrobów. Jak już się ukatrupi zwierzę, żeby je zjeść, to w czym gorsze jest wyrzucenie jego smakowitych części od zjedzenia ich w całości?
          • dzioucha_z_lasu Re: Kuchnia polska - świnia, pyry i kapusta????? 28.03.12, 10:01
            lonely.stoner słabo się w kuchniach świata orientuje, skoro podroby - jadane na całym świecie pod różnymi postaciami - budzą jej zdziwienie i uważa je za specyfikę polską i dowód naszej zaściankowości kulinarnej. Zaściankowością zapewne nie jest foie gras - w tłumaczeniu specjalnie dla lonely.stoner - WĄTRÓBKA gęsia. Podroby.
    • momas Re: Kuchnia polska - świnia, pyry i kapusta????? 27.03.12, 14:30
      w tych wszystkich dyskusjach, mam wrazenie - absolutnie nie bierze sie pod uwage historii i geografii PL :)
      A stad, w duzej mierze wynikaja gusta kulinarne Polakow.
      Ot, chociazby: ziemniaki - a co uprawiac (oprocz zyta) na slabych glebach, jakie w przewazajacej czesci Polski wystepuja?Pszenice na makaron???? Do tego dodac nalezy troche uwarunkowan historycznych i nic dziwnego, ze ziemniaki wystepuja w naszej diecie:)
      (przed era ziemniakow - wszelkie kasze)
      I tak, wydaje mi sie, ze jestesmy narodem naprawde otwartym na wszelkie innosci kulinarne...

      W swojej kuchni zuzywam naprawde, bardzo malo ziemniakow. Do czasu sezonu na mlode ziemniaczki....
      Wtedy mozemy je jesc codziennie : a to z kalafiorem, a to z fasolka szparagowa, itd, itp. :) Az sie sezon skonczy :)

      Z miesem - obecnie stawialabym na najwieksze spozycie drobiu kurzego :)
    • coralin Re: Kuchnia polska - świnia, pyry i kapusta????? 27.03.12, 16:49
      Polska kuchnia codzienna i przeciętnego Polaka została w ostatnich 20 latach odchudzona i "przyspieszona". Sałatkę na bazie gotowanych warzyw zastąpiły te z innych warzyw w puszce. Kotleta schabowego wyparły filety drobiowe. Popularny stał się biały ryż. Choć sama ziemniaków jem mało, to nie podoba mi się pogarda wobec tego warzywa i kiedyś nawet założyłam wątek na ten temat. Jeszcze parę lat temu trudno było zamówić mięso z samymi gotowanymi warzywami z wody (bez bułki tartej z masłem)w knajpie, bo zawsze do tego mięsa był przypisany wypełniacz no i warzywa koniecznie z polewą. Teraz jest to na życzenie czyli bez problemu mogę zamówić kawałek mięsa czy ryby i do tego warzywa z wody.
      Ubolewam nad coraz gorszą jakością kiszonej kapusty.
      • mhr2 Re: Kuchnia polska - świnia, pyry i kapusta????? 27.03.12, 17:09
        coralin napisała:

        > Polska kuchnia codzienna i przeciętnego Polaka została w ostatnich 20 latach od
        > chudzona i "przyspieszona".

        a o jakiej grupie osob piszesz, juniorach czy seniorach albo cos miedzy,
        gdzie mieszkaja, gdzie pracuja, co ich interesuje?
        dziwny temat,
      • momas Re: Kuchnia polska - świnia, pyry i kapusta????? 27.03.12, 18:07
        no fakt - przyspieszona. Ale tez zwiekszyla sie dostepnosc polproduktow. Tylko nie umiem powiedziec, czy stosowanie warzyw z puszki spowodowalo ich czestsze uzywanie, czy tez rynek zareagowal na te potrzebe :)
        Choc i tak stosunkowo malo mamy w sklepach dan gotowych. Wystarczy porownac stoisko z np gotowymi daniam obiadowymi w super/hipermarkecie w UK, USA z analogicznymi w Polsce
        :D
        (cokolwiek bym o tym sadzila... :), ot takie spostrzezenie....)
    • anel_ma Re: Kuchnia polska - świnia, pyry i kapusta????? 27.03.12, 18:55
      dzięki za tę listę :)
      czasami się zastanawiam co by tu normalnego ugotowac i zapominam o połowie tych możliwości :)

      a tak poza tym to mi się bardziej polski obiadek kojarzy z moim ulubionym zestawem: pieczone udko kurczaka, ziemniaki typu puree (oczywiście - mniam), mizeria i kompot truskawkowy :)
    • beata_ Re: Kuchnia polska - świnia, pyry i kapusta????? 27.03.12, 19:46
      lonely.stoner napisała:

      > o prosz- oto typowy polski gust- pomidorowa z pomidora to 'pomidorowa na WODZIE
      > '...
      > no bo jak pomidorowa sie zrobi z Pomidora i bazyli, to w koncu tylko na wodzie,
      > kto to bedzie jadl wode i trawe nie? zarcie jak dla krolika, wkladka miesna w
      > porzadnej zupie MUSI byc hahahaha..... wlasnie o tym pisalam, ale nie dziwne
      > juz ze niektorzy nie zalapia nawet tego :)

      Chyba nie w tym rzecz... To o czym mówisz (ta pomodorowa) faktycznie jest na wodzie i jest/może być smaczna, tyle że raczysz zapominać o warunkach klimatycznych, a co za tym idzie upodobaniach/potrzebach różnych nacji do takiego, a nie innego przygotowania zupy z pomidorów. "Wodne" będą z klimatów ciepłych, w klimatach chłodnych liczyć się w niej będzie również jakiś składnik energetyczny.
      Ośmielę się wyrazić pogląd, że w Polsce latem także jada się mniej "treściwie" i typowa pomidorowa (na mięsnym wywarze czy rosole) nie gości na naszych stołach równie często, jak podczas chłodniejszych miesięcy. Prędzej pojawi się jako "chłodnik", o ile ktoś już poznał ten smak i przypadł mu do gustu.
    • jarek_zielona_pietruszka Re: Kuchnia polska - świnia, pyry i kapusta????? 27.03.12, 19:50
      Jeżeli ktoś cały dzień siedzi w cieple i nic nie robi, to może na obiad wypić drinka pomidorowego z bazylią. A jeżeli zimą ktoś idzie na cały dzień do pracy na powietrzu, to taki drink to stanowczo za mało, żeby zaspokoić potrzeby kaloryczne organizmu.
      Jeżeli ktoś idzie na całą szychtę na przodku to takiego drinka może wypić gdy mu się chce pić, a nie jeść.
    • triismegistos Re: Kuchnia polska - świnia, pyry i kapusta????? 27.03.12, 20:10
      Kuchnia polska cieżka, niezdrowa i ograniczająca się do wieprzka z kapustą i ziemniakami? A nasze wspaniałe, finezyjnie przyrządzane ryby, na przykład szczupak w szarym sosie? A nasze pyszne sałatki, takie jak mizeria, buraczki z chrzanem, czy pikantna marchewka? A bogactwo polskich, wspaniałych kasz? A grzyby, a dziczyzna? A cudowny, bardzo przecież tradycyjny drób? Że mało warzyw? A co z pyszną, duszoną marchewką? Fantastyczną brukselką ze skwarkami? Kalarepką z wody z odrobiną bułeczki tartej?
      Że kuchnia polska mało finezyjna? A co powiecie o flakach z imbirem? O zupie z grzybów i suszonych śliwek?
      To, że niektórzy myślą, że polska kuchnia to rosół i schabowy, świadczy tylko o tym, jak mało ją znają. Nie ujmując nic schabowemu, który też może być przepyszny.
      • Gość: dorotkah Re: Kuchnia polska - świnia, pyry i kapusta????? IP: *.hsd1.il.comcast.net 28.03.12, 06:50
        Ja jednak widze na roznych forach,ze wieprzowina kroluje.Jak sa przepisy z kurczaka to ludzie sie czesto pytaja czy moga zamienic na wieprzowine,dania tradycyjnie robione z wolowiny tez sa zamieniane na wieprzowine,no i wszechmocnie panujaca karkowka.Ziemniaki lubie i chyba sa zdrowsze od bialego ryzu czy innych zapychaczy z maki typu makaron,bulka,pita,nan,tortilla etc.
        • dzioucha_z_lasu Re: Kuchnia polska - świnia, pyry i kapusta????? 28.03.12, 10:17
          Wieprzowina jest popularna, bo to stosunkowo tanie, wydajne, łatwe w przyrządzeniu mięso i - uwaga! - smaczne! Z wołowiną w Polsce jest problem, gdyż ciężko trafić dobrą, jest droga, a szansa na efekt w postaci twardej podeszwy za dość duże pieniądze - spora. Wynika to z tego, że nie hoduje się u nas krów ras typowo mięsnych, więc bezpieczniej zając się wieprzowiną.
          Aczkolwiek nie przypominam sobie zup ( może poza gulaszową), do których używa się wieprzowiny, a zup w Polsce je się bardzo dużo.
        • enid-enid Re: Kuchnia polska - świnia, pyry i kapusta????? 28.03.12, 13:54
          Gość portalu: dorotkah napisał(a):

          > Ja jednak widze na roznych forach,ze wieprzowina kroluje.Jak sa przepisy z kurc
          > zaka to ludzie sie czesto pytaja czy moga zamienic na wieprzowine,dania tradycy
          > jnie robione z wolowiny tez sa zamieniane na wieprzowine,no i wszechmocnie panu
          > jaca karkowka.

          W Kauflandzie obok mnie wczoraj:
          łopatka wp - 11zł/kg
          gulasz wp - 13zł/kg
          filet z indyka - 16zł/kg
          filet z kurczaka - 17zł/kg
          wołowina - pow. 24zł
          królik mrożony - cały - 22zł/kg

          To dlatego ludzie pytają czy można zastąpić wieprzowiną...
          W Polsce naprawdę jest coraz ciężej i wiele osób zaczyna się liczyć z każdym groszem. To chyba dobrze, że kombinują jak urozmaicić swoje menu ale niestety często zamiast pysznym stekiem z wołowiny trzeba się nakarmić plastrem karkówki.

          Inna sprawa, że jest jakiś boom na polędwiczki wieprzowe... Tak przynajmniej mi się wydaje po "Ugotowanych" z TVN - tam chyba 70% dań było z polędwiczek wieprzowych. Nawet carpaccio. :D
    • Gość: miu Re: Kuchnia polska - świnia, pyry i kapusta????? IP: *.fbx.proxad.net 28.03.12, 12:26
      Czy tego chcemy, czy nie, droga Dziolcho, Twoj tytulowy post, choc mial byc przewrotny, jest prawdziwy i trafinie opisuje polska kuchnie "popularna" czyli najpowszechniejsza.

      "Jak wynika z raportu Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, wieprzowina jest najbardziej popularnym i najchętniej spożywanym mięsem. Statystyczny Polak w 2010 r. zjadł 42,5 kg wieprzowiny" (przypominam: z nowordkami i maluszkami wlacznie). Nie jestesmy jednak rekordzistami: "W UE konsumpcja wieprzowiny wynosiła średnio 42,9 kg/osobę. Najwięcej w Niemczech i w Hiszpanii - średnio ok. 60 kg/osobę, w Danii ok. 55 kg/osobę, w Holandii ok. 41 kg/osobę. Zrodlo

      Na drugim miejscu jest drob, a dokladnie kurczaki, zjadamy ich ok.25 kg rocznie - "bilansowe spożycie (czyli nie tylko w domach, ale także np. w restauracjach) wzrośnie do 25,5 kg na osobę z 24,8 kg rok wcześniej" Zrodlo

      Jesli chodzi o wolowine, to jej spozycie jest dramatycznie niskie: "spożycie wołowiny na 1 osobe w Polsce roku wyniesie 2,9 kg" (!!!!) Zrodlo

      Baranine, konine i dziczyzne pomijam. O peliczkach, pulardach, kaplonach i przepiorkach nie pisze ani slowa...

      Spozycie ryb wynosi obecnie ok. 13,1 kg rocznie (sa bardzo duze roznice miedzy zrodlami, od 3 kg efektywnie spozytych ryb wg GUS, przez 6kg, po owe 13 kg), co w wariancie najbardziej optymistycznym daje... o polowe mniej od sredniej unijnej.

      O kapuscie, ziemniakach mamy zywiolowa dyskusje w rownoleglym watku, nie ma sensu jej powtarzac,jest ona tu KLIK

      Zatem tak, Dziolcho z Lasu, wspolczesna polska kuchnia to pyry, swinie i troche innych warzyw, z kapusta w roli glownej.

      W sumie te dane pokazuja dramatyczna pauperyzacje przecietnych Polakow. Nie stac nas na wolowine ani na ryby. Procz wieprzowiny, Polakow stac tylko na najtanszy drob, bo kurczaki ekologiczne ktore kosztuja ok 35 zl za kilogram zapewne nie sa podstawa w obliczaniu spozycia drobiu w Polsce. Glodni nie chodzimy, ale...
    • fred.kruger Re: Kuchnia polska - świnia, pyry i kapusta????? 28.03.12, 13:09
      W Polsce je się
      -schabowe (wieprzowina)
      -mielone (wieprzowina)
      -rosół (kurczak z dyskontu plus vegeta)
      -pomidorową na vegetach i koncentracie pom
      -żurek
      -krupnik
      -kapuśniak (kapusta, wieprzowina)
      -ogórkową
      -grochową, fasolową na wieprzowym boczku
      -barszczyk z instantu
      -gorące kubki w przerwie w pracy
      -placki ziemniaczane
      -kurczaka lub świnie z ziemniakami
      -do mięsa surówka z kiszonej kapusty, kiszone ogórki lub buraczki z ćwikłą lub mizeria
      -jajecznicę i jajko sadzone
      - pierogi
      -bigos (kapucha), sałatka jarzynowa (głównie ziemniaki), gołąbki (kapusta, wieprzowina)
      -na śniadania i kolację chleb z masłem, polędwicą sopocką albo tańszym serem na wagę
      to jest standard polski, smaczne to, większość obywateli by się pod tym podpisała.
      Zapomniał bym do sernika na niedziele kawa rozpuszczalna albo sypana plujka.

      A na stołówkach w szkołach i zakładach pracy to co się serwuje? Finezyjne flaki z imbirem? Pieczenie wołowe? Nie.To co jada większość obywateli, patrz lista u góry.
        • lonely.stoner Re: Kuchnia polska - świnia, pyry i kapusta????? 28.03.12, 14:29
          kurde, dzioucha, czytam te twoje wypowiedzi i mnie troche smieszy- po pierwsze to zaperzanie sie okrutne na wiesc z w Polsce sie jada glownie wieprzowine, ziemniaki i kapuste. Ja akurat w tym nic zlego nie widze, lubie ziemniaki. Polska kuchnia jest toporna i montonna, koniec, wyszukanych dan akurat u nas nie ma, i to jak pewnie wiesz (albo i nie?) wynika glownie z faktu takiego ze lezymy w takiej innej szerokosci geograficznej.
          Wyjedz sobie gdzies - do Tajlandii albo jakiegos takiego kraju i potem nadal glos te swoje teorie, ciekawe jak ci pojdzie? pojechalas mi ze ja kompletnie nie mam pojecia o kuchniach swiata, a wydaje mi sie z tego co wypisujesz ze to chyba kolejny jakis kompleks ktory przenosisz na inne osoby - bo z tego co troche zauwazylam to moze i gdzies dziobnelas tu i owdzie jakiegos europjeskiego smakolyku (nie wiem czy na miejscu czy w restauracji w Pcimiu Dolnym), ale wiekszego pojecia to nie masz. Raczej poza polska kielbase nie wychodza te twoje poglady. I dlatego to jest smieszne.
      • najlepszygeorge Re: Kuchnia polska - świnia, pyry i kapusta????? 28.03.12, 14:36
        "na POMIDORACH.

        tak wiem, ze to szokujace moze sie wydawac ze zupe pomidorowa robi sie z pomidora, ale tak jest. Nie z wody, nie z oleju, nie z miesa, a wlasnie z pomidora. Nie z przecieru, ani koncentratu tez, tylko z pomidora. "

        Ty chyba nie gotujesz na co dzień, co? Żeby ugotować garnek pomidorowej z samych pomidorów, to trzeba by ich zużyć ze 20 kg, żeby ta zupa jakiś smak miała. A z czego się robi przecier i koncentrat? Z soi?
            • dumb.waitress Re: Kuchnia polska - świnia, pyry i kapusta????? 28.03.12, 21:55
              Bardzo proszę:
              fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,66472061,66472061.html
              Pyszna. I nie potrzeba do niej 20 kg świeżych pomidorów na garnek zupy.
              Oczywiście trzeba ją robić w sezonie na pomidory z dobrych pomidorów, i nie jest to kuchnia polska, ale ja tylko odnoszę się do sugestii, że nie da się ugotować dobrej zupy pomidorowej bez koncentratu, mięsa i śmietany.
              btw: bardzo lubię również tradycyjną polską pomidorową.
              • beata_ Niemniej nie da się zaprzeczyć, że... 28.03.12, 23:22
                dumb.waitress napisała:

                > Bardzo proszę:
                > fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,66472061,66472061.html
                > Pyszna. I nie potrzeba do niej 20 kg świeżych pomidorów na garnek zupy.
                [...]

                ... nie jest to zupa na pomidorach :-)
                Wody do niej potrzeba, tudzież innych składników - tłuszczowych też :-)
                Pisałam już o tym wyżej - wiele (jeśli nie wszystko) zależy od środowiska naturalnego. Dla żyjących w naszym klimacie i podobnych, będzie to zupa na lato... Ile to u nas wypada? Dwa miesiące, trzy? Czyli po pierwsze - te "nasze" pomidory trzeba jakoś przechować na pozostałe miesiące, a po drugie - w okresie nie-letnim zrobić z nich coś bardziej kalorycznego/treściwego niż delikatny chłodnik czy lekka ciepła zupka w klimatach o zimie z temperaturami oscylującymi między +5 i +10 stopni Celsjusza :-)

                Poza tym nikt nie powiedział, że się nie da bez koncentratu, mięsa i śmietany... Niemniej wszystkie* te składniki są uzasadnione naszym klimatem i dlatego nasza "tradycyjna" pomidorowa jest, jak jest.

                * wyjątkiem od "wszystkie" będzie tu zastosowanie innych niż kupny koncentrat form "przetrwalniczych" pomidorów :-)

                ps
                Nie wszystkie kupne koncentraty pomidorowe są be - przynajmniej w smaku... I nawet jeśli bardziej wolimy domowe przetwory, bo w końcu SĄ lepsze i zdrowsze, to nie znaczy że zupa z koncentratem będzie zła... W końcu - na bezrybiu i rak ryba :-) Nie zawsze mamy pod ręką domowy koncentrat, przecier czy świeże pomidory, prawda?
                    • Gość: zadumana Re: Niemniej nie da się zaprzeczyć, że... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 10:20
                      No właśnie, i niech robią również "z samych pomidorów".
                      Zaryzykuję zgadnąć co autor tego stwierdzenia miał na myśli. Podejrzewam, że chodzi o skrajnie esencjonalną pomidorową. Czyli to o czym tu piszę czasem od lat, że jak się robi jakąś zupę to trzeba dać dużo tego co daje zupie nazwę.
                      Tutaj: jeden pomidor plus wiadro wody - skreślamy:))
                      I tu właśnie chodzi o ilość pomidorów. Ta nasza nieszczęsna pomidorowa w wielu domach ma autentycznie strasznie mało pomidorów. Smakowo ratuje to wywar, śmietana oraz znane kostki.
                      Natomiast można zrobić niemal zupę krem z pomidorów - jak z wielu innych warzyw. Trzeba dodać trochę cukru, bo nasze pomidory nie takie radośnie słodkie. To nie będzie już taka polska pomidorowa, ale nazwę będzie miała całkowicie usprawiedliwioną:)
                • dzioucha_z_lasu Re: Niemniej nie da się zaprzeczyć, że... 29.03.12, 10:16
                  Na koncentraty i pomidory w puszce bym się nie krzywiła. Nikt mi nie powie, że o tej porze roku w naszym klimacie świeże, wodniste, pozbawione smaku, sztucznie pędzone pomidory są lepsze niż np. włoskie puszkowane pelati. Akurat pomidory są takim warzywem, które główne swoje zalety ujawnia po obróbce termicznej, więc puszkowanie czy robienie z nich koncentratu nie szkodzi pomidorom.
                • dumb.waitress Re: Niemniej nie da się zaprzeczyć, że... 29.03.12, 22:34
                  beata_, czytaj proszę ze zrozumieniem posty, do których się odnosisz. Wyraźnie napisałam, że chodzi mi tylko o dowiedzenie, że stwierdzenie, że trzeba jakichś obłędnych ilości pomidorów, żeby wyszła z tego dobra zupa, jest bez sensu. Tylko tyle. Wyraźnie napisałam, że muszą to być letnie, dobre pomidory. Naprawdę nie zgadzasz się z tym? Twoje wywody w kontekście tego, co napisałam, są nie na temat, po co dyskutujesz z czymś, co nie zostało napisane?
                  Generalnie zgadzam się z tym, co napisałaś, ale jak to się ma do mojego postu?
                  Ponadto pisanie, że zupa na "samych pomidorach" powinna być rozumiana jako tylko pomidory i nic więcej, jest bez sensu. Osoba, która rozpoczęła temat zupy na "samych pomidorach" nie miała tego na myśli i jest to oczywiste, a Twoja i dziouchy interpretacja to odwracanie kota ogonem.
                  • beata_ Re: Niemniej nie da się zaprzeczyć, że... 30.03.12, 01:14
                    dumb.waitress napisała:

                    [...]
                    > Generalnie zgadzam się z tym, co napisałaś, ale jak to się ma do mojego postu?

                    Ja też się zgadzam z tym, co napisałam :-)
                    Z Tobą też. A do Twojego postu ma się to w kontekście postu, który "wspierasz", poniekąd słusznie - zerknij proszę na dalszą część mojego pisania tutaj. To samo odpisałabym osobie wspominającej o zupie "na samych" pomidorach, gdyby przedstawiła taki smakowity w końcu przepis, jak Twój:-) Padło niestety na Ciebie, bo Ty się odniosłaś - nie ona.

                    > Ponadto pisanie, że zupa na "samych pomidorach" powinna być rozumiana jako tylko
                    > pomidory i nic więcej, jest bez sensu. Osoba, która rozpoczęła temat zupy na
                    > "samych pomidorach" nie miała tego na myśli i jest to oczywiste, a Twoja
                    > dziouchy interpretacja to odwracanie kota ogonem.

                    Wiesz, nikt tu nie jest wróżką, żeby wiedzieć co osoba miała czy nie miała na myśli :-)
                    Ok - była to lekka złośliwość, ale dbajmy o to co i jak mówimy/piszemy, żeby nie było niejasności i czasami (przyznaj) bzdur, wynikających z zastosowanych przez nas skrótów myślowych.
                    Czego nam wszystkim zawsze, wszędzie i nieustająco życzę :-)
    • shilaa Re: Kuchnia polska - świnia, pyry i kapusta????? 28.03.12, 18:16
      Ziemniaki to nie tylko obiadowy dodatek ugotowany w wodzie czy wypelniacz do zupy. Szkoda, ze wszechstronnosc tego warzywa jest obecnie tak niedoceniana, zeby nie powiedziec dyskredytowana. Pochodze z regionu, w ktorym ziemniak ma bardzo silna pozycje i bede bronic jego honoru, nawet jesli obecnie we Wloszech uzywam ich tylko do gnocchi, plackow ziemniaczanych i zupy warzywnej.

      Natomiast jesli chodzi o wieprzowine to jest to jedna z rzeczy, ktorych najbardziej brakuje mi we Wloszech, poza twarogiem. Wieprzowina jest tu fatalnej jakosci, twarda, pelna tluszczu, pocieta na zle kawalki, wielu czesci w ogole nie ma w sprzedazy lub trzeba ich szukac jak igly w stogu siana. W przeciwienstwie do Polski we Wloszech wolowina jest bardzo dobrej jakosci - niestety, Wlosi lubuja sie przede wszystkim w stekach i plastrach na patelnie, za ktorymi zdecydowanie nie przepadam.
      • Gość: anthonyb Re: Kuchnia polska - świnia, pyry i kapusta????? IP: 94.164.2.* 29.03.12, 11:30
        We Wloszech wypelniaczem jest po prostu chleb. Nieodzowny na wloskim stole i jadany zarowno do dan z makaronem, drugich dan, przystawek i dodatkow warzywnych. I ten jest spozywany w znacznych ilosciach.
        Na margnesie, moj ojciec, pochodzacy z rzeszowskiej wsi, jadal rowniez chleb do zup z ziemniakami czy drugiego dania, itp.
        W regionie, w ktorym obie mieszkamy sa inne potrawy z ziemniakow jadane czesto i bardzo popularne takie jak ziemniaczane krokiety (panzarotti), babka z ziemnaiczanego pupee (gattò), ziemniaki pieczone w piekarniku, prawie obowiazkowe do kurczaka, krolika i baraniny. Makaron czy ryz z ziemniakami. salatka z fasolki szparagowej i gotowanych ziemniakow. Popularnie jada sie rowniez frytki i czasem ziemniaczane puree.
        Oczywiscie nie jada sie ich na codzien, tak jak w Polsce, ale dosc czesto.
        Poza tym Wlochy to roznorodny kraj i w Toskanii czy na Sardenii zjesz i pierogi z ziemniakami.
        Nie zgodze sie takze z opinia o sprzedawanej wieprzowinie. Mozna kupic wszystko. Wystarczy pojsc do rzeznika lub do sklepu , ktory ma wlasny rozbior i wykroja ci to co chcesz i jak chcesz, lacznie z podrobami. Kupuja schab, poledwice, karkowke (w kawalku), szynke, Boczek ze skora (porchetta), skory wieprzowe (cotica), , golonke, podroby takie jak watroba, nerki, ozory i inne np. do zrobienia soffritto napoletano czy glowizne, nozkii flaki (piede e musso). Mozna kupic tez male prosiaczki w calosci lub w czesciach. Faktem jest, ze wieprzowina ustepuje w popularnosci innym miesom, choc ostatnio jej cena jest bardzo niska ( dochodzi nawet do 3,50 € za kg) i pewnie jej spozycie wzrasta.
        Czesto spotykam sie, ze na etykiecie miejscem pochodzenia miesa wolowego czy wieprzowego, jest napisane - Polonia.
        • shilaa Re: Kuchnia polska - świnia, pyry i kapusta????? 29.03.12, 22:09
          Niestety, jest roznica miedzy sklepami miesnymi w Neapolu i tuz za jego granicami. Wiem, bo moje kolezanki, ktore pochodza z miejscowosci pod Neapolem po wizycie u rodzicow przywoza do domu mieso, ktore u lokalnego rzeznika kupuja ich mamy. W Neapolu nie da sie kupic wszystkiego, a juz zwlaszcza lopatki, za ktora przepadam. Raz przypadkiem zobaczylam ja w jakiejs gazetce reklamowej wchodzac do mieszkania - pojechalam specjalnie do innej dzielnicy i niestety sie rozczarowalam, bo sprzedawano wylacznie kilkukilogramowe, cale lopatki i nie dzielono ich na mniejsze kawalki, a tak wielkie czesci dla 2 osob nie sa mi potrzebne, pomijam fakt, ze nie mialabym gdzie ich przechowac.

          Nie bede sie rozpisywac, ze w Neapolu, niestety, trzeba tez wiedziec gdzie kupowac mieso. Sklepy miesne w znakomitej wiekszosci sa pralniami pieniedzy dla mafii, mafia kontroluje dostarczane do nich mieso, ktore jest tragicznej jakosci.

          Z polskim miesem w sklepach sie jeszcze nie spotkalam, widzialam raz schab z Czech, widze bardzo czesto wolowine z Francji i Hiszpanii.
    • bene_gesserit Co jedzą Polacy czy jaka jest kulinarna tradycja? 28.03.12, 23:00


      Myślę, ze wiekszosc sporów w tym i poprzednich wątkach wynika z nieporozumienia.
      Jesli ktos uznaje za 'kuchnię polską' to, co je na codzien wielu Polakow, to byc moze jest gdzieniegdzie bliski tlusto-wieprzowo-monotonnej definicji. Ale w takim razie powinien do 'kuchni polskiej' zaliczyc rowniez pizzę, kebab, macshita i tzw 'chińczyka z sur.z kisz.kap.', bo to tez jadaja Polacy na codzień. I parówki.

      Inna zaś optykę mamy, jeśli uznamy, ze kuchnia polska to cos w rodzaju rdzenia tradycji, cos co niekoniecznie jadamy na codzien (albo jadamy tylko czesciowo, np w postaci pierogów, kaszy czy nieszczesnego sponiewieranego przez 'swiatowcow' schabowego na smalcu). Że większość tradycyjnych polskich potraw jemy od święta - swiąt okresowych, rodzinnych spotkań czy niedzielnego obiadu. Tu obserwacje są o wiele ciekawsze i spór byłby, imo, bardziej sensowny, tu o wiele wyraźniej widać podziały regionalne (nieodłącznie związane z kuchnią narodową każego kraju), no i z tym się utożsamiamy. No chyba ze komuś naprawdę na hasło 'kuchnia polska' przychodzi na myśl schabowy i kebab a potem dlugo, długo nic. Ale to imo jego problem.
      • najlepszygeorge Re: Co jedzą Polacy czy jaka jest kulinarna trady 29.03.12, 13:00
        Ja myślę, że w wątku chodzi o to co Polacy jadają na co dzień, czyli jak wygląda przeciętny polski obiad, bez uwzględniania dań, które przygotowuje się od święta. Spory wynikają z tego, że 'światowcy' etykietują polską kuchnią jedynie jako wielki, ociekający wieprzowym tłuszczem zieminiak, który w parze z głąbem kapusty 3 razy dziennie gości na polskim talerzu. I tak jak wielu piszących ja również z tym się nie zgadzam.
        • dzioucha_z_lasu Re: Co jedzą Polacy czy jaka jest kulinarna trady 29.03.12, 13:06
          Tak, właśnie o to chodzi, bo to jest właśnie kuchnia polska - to, co rodacy pichcą w swoich kuchniach na co dzień. Nie oszukujmy się, tradycyjne polskie potrawy typu sum na błękitno, kapłony nadziewane figami czy baba szafranowa z 60 jaj nie są częstym daniem. Jest to nasze dziedzictwo kulinarne, ale nie jest to typowa aktualna kuchnia polska.
          • bene_gesserit Re: Co jedzą Polacy czy jaka jest kulinarna trady 29.03.12, 19:49
            dzioucha_z_lasu napisała:

            > Tak, właśnie o to chodzi, bo to jest właśnie kuchnia polska - to, co rodacy pic
            > hcą w swoich kuchniach na co dzień.

            Ale sęk w tym - jak już napisałam - że rodacy pichcą w swych kuchniach na co dzień nie tylko żurek i mielone, ale i pizzę, parówki i lazanię z mrożonki. A jeśli liczyć jedzenie na mieście, trzeba doliczyć kebaby i inne chińczyki. To jest polska kuchnia?

            > Nie oszukujmy się, tradycyjne polskie potra
            > wy typu sum na błękitno, kapłony nadziewane figami czy baba szafranowa z 60 jaj
            > nie są częstym daniem. Jest to nasze dziedzictwo kulinarne, ale nie jest to ty
            > powa aktualna kuchnia polska.

            Ee tam, od razu kapłony. Typowo aktualny jest np makowiec, a przecież nie jemy go codziennie.
      • szopen_cn Re: Co jedzą Polacy czy jaka jest kulinarna trady 29.03.12, 13:37
        Droga Bene,

        Piszesz z sensem i bez watpienia masz racje.

        Roznica jest wielka pomiedzy bardzo bogata tradycja zwana "kuchnia polska" a domowym pichceniem w codziennym pichceniu w wiekszosci polskich domow.

        Ma tez tak samo racje miu, dzioucha i wielu innych sie w tym watku wypowiadajacych.
        Ale Twoja racja jest moim zdaniem lepsza.

        Bo podobnie jak w okolicznych watkach na i nie na ten sam temat wielu piszacym trudno zrozumiec roznice pomiedzy "wiekszoscia" i "moim osobistym doswiadczeniem".

        Jesli ja dzisiaj na kolacje jadlem kartofle z maslem i swiezym koperkiem, do tego brukselka z oliwkami i stir fry z kangura i banana chilli to moge powiedziec, ze to jest typowa kuchnia antypodow?
        • coralin Re: Co jedzą Polacy czy jaka jest kulinarna trady 29.03.12, 14:44
          Sąsiedni watek o gustach Polaków odnosił się do kuchni codziennej popularnej wśród Polaków. Autorka tego wątku w zakończeniu też wspomina o codzienności współczesnej. Zatem nie są to wątki o pięknych tradycjach polskiej kuchni. Co z tego, że jem chleb bez smarowania czymkolwiek jeśli w Polsce powszechne jest używanie smarowidełek? Co z tego,ze jem wołowinę, królika jesli muszę iść specjalnie po nie, a kurczaki oraz schab i karkówka są w każdym sklepie. Wstąpiłam dziś do sklepu, do którego rzadko zaglądam. Jak na takiej wielkości sklep wybór wędlin ogromny. Ziemniaki były już popakowane w ok. 2 kg woreczki(nie siatki od producenta tylko takie jednorazowe zakupowe reklamówki). Ekspedientki założyły pewnie, że taki ktoś jak ja kupujący 4 ziemniaki to ewenement. Były 2 papryki, 1 brokuł, warzywa korzeniowe,cebula, ze 2 pory, pieczarki(o, wydaje mi się,że Polacy uwielbiają pieczarki), kapusta, kiszona tylko w woreczkach. W innym sklepie słynącym z wyboru pieczywa, mies i wędlin asortyment już bardziej urozmaicony. Ziemniaki z podpisana odmianą (3, ale zawsze to coś), z mięs owszem 2 kawałeczki wołowiny, ale i tak króluje kurczak i wieprzowina.
          • najlepszygeorge Re: Co jedzą Polacy czy jaka jest kulinarna trady 29.03.12, 15:09
            W krajach tzw. zachodnich w marketach prawie wszystkie warzywa pakowane są w opakowania co najmniej kilogramowe. W markecie nie kupisz jednego ziemniaka ani jednej marchewki, w Polsce natomiast wciąż dużo warzyw sprzedaje się na wagę. W dodatku, też nie widzę sensu, zeby kupowac 4 ziemniaki.

            Polacy grzyby lubią i popularność pieczarek bierze się stąd, że są tanie - grzybów leśnych nie da się hodować.
              • krysia2000 Re: Co jedzą Polacy czy jaka jest kulinarna trady 29.03.12, 16:27
                > Dlaczego nie ma sensu kupowania 4 ziemniaków?

                Odwróć pytanie i spytaj dlaczego nie ma sensu sprzedawanie 4 ziemniaków.

                Widzę, że oprócz źle pojętej polskości szerzy się także mylne przekonanie, że na rynku decyduje klient, że Polacy lubią pieczarki, bo pieczarki są w każdym sklepie. Pieczarki są w każdym sklepie, bo to grzyby hodowlane i można na tym biznes poważny robić, nie będąc półbezdomnym dziodem co jesień stojącym na skraju lasu z nazbieranymi do koszyka grzybkami. Po całej Europie porozrzucane są pieczarkowe farmy, gdzie na kolanach utytłani emigranci ze wschodniej Europy zbierają grzybki, które potem na sortowniach są paczkowane wg rozmiarów i jakości i trafiają potem do każdego spożywczaka w całej Europie i pewnie jeszcze dalej. 365 dni w roku. Zapieczarkowienie posunięte jest do tego stopnia, że wielu ludzi nie zna innych jadalnych grzybów poza pieczarkami. Na mojej wsi w sklepie sprzedaje się je pod nazwą "mushrooms", czyli grzyby. Tylko w warzywnych butikach można czasem nabyć inne gatunki, pod francuskimi lub włoskimi nazwami.

                To samo się teraz dzieje z jabłkami, cebulą, pomidorami i wszystkimi bez mała warzywami i owocami. Światowa megaprodukcja. Ziemniaków jest ogromna nadpodaż, nieuzasadniona popytem, bo przecież ryżu też od cholery zgarbieni Tajowie zbierają i pszeniczne produkty także przeciążają sklepowe półki, więc jest kilka szerokich strumieniów dostaw skrobiowego wsadu na talerz. Dlatego panie ekspedientki (jakby one cokolwiek miały do powiedzenia w tym ogólnoświatowym procederze) nie sprzedają ziemniaków na sztuki, bo nie opłaca się ich magazynowanie ani producentowi, ani dystrybutorowi, ani placówkom handlowym. Lepiej żeby zgniły u klienta, jak już zapłacił.

                Wieprzowina i kurczaki dokładnie to samo. W skali światowej prym wiodą kurczaki, w Europie Centralnej wieprzowina. Kury można hodować spiętrzone w najmniej wymagających warunkach, świnie trzymać w gigachlewach na kilka tysięcy sztuk i karmić pomyjami. Krowę od biedy w oborze trzymać można, ale mięsne rasy lubią sobie pożreć świeżej trawki i poleżeć na słoneczku. To samo owieczki, na dodatek te najtłustsze odmiany preferujące chłodniejszą aurę, trochę wiaterku, trochę deszczyku. W rezultacie masz wszędobylskie filety z cycków i karkóweczki, czy schabu pod dostatkiem, a jagnięce mięso zna się z opowiadań budowlanych emigrantów na Wyspach, że śmierdzi i w ogóle nie to, co nasza kiełbasa.

                Klient będzie żor to, co jest w sklepie, a nie wymyślał niebieskie migdały i ptasie mleczko. Tyle w temacie narodowych gustów.
                • felinecaline Re: Co jedzą Polacy czy jaka jest kulinarna trady 29.03.12, 17:06
                  Krysiu, swiete slowa, ale...podloze troche dziegciu:DPrzyjechalabys na pare dni, ruszymy w okolice i pokaze Ci przyzwoita "mushroomiarnie", gdzie nikt "utytlany i na kolanach" nie zbiera szlachetnych produktow wyroslych na konskim ...ie. W co lepszych zas zbieracze nosza biale rekawiczki.
                  A w drodze powrotnej zahaczymy posmakowac winka, nawet takiego "prawie szampana".
                • coralin Re: Co jedzą Polacy czy jaka jest kulinarna trady 29.03.12, 17:53
                  Dlaczego mylne jest moje przekonanie, że Polacy lubią pieczarki? Nie kupiłam ich jakieś 3 lata. Naprawdę sądzisz,ze gdyby takich klientów jak ja było więcej pieczarki byłyby w każdym sklepie? Wyprodukowanie wielu odmian sałat i kapust jest identyczne w kosztach. To gust Polaków sprawia, że króluje pekińska i lodowa (bo uciapane ukochanymi przez Polków sosami staja się zjadliwe).
                  • krysia2000 Re: Co jedzą Polacy czy jaka jest kulinarna trady 29.03.12, 23:33
                    coralin napisała:

                    > Dlaczego mylne jest moje przekonanie, że Polacy lubią pieczarki?

                    Mylne jest nie tyle przekonanie o pieczarkach, co przekonanie o Polakach Polakach Polakach. Zapewniam Cię, że pieczarki rządzą wszędzie w Europie. Tak samo musiałabym długo szukać marketu, w którym nie królowałaby oprócz zwykłej sałaty ajsbergówa i pak choi też by nie mieli na stanie.

                    Upodobania rynkowe Polaków od lat kształtują międzynarodowe koncerny. I jeśli wydaje Ci się, że Twoje indywidualne zaniechanie pieczarek cokolwiek zmieni to się mylisz. W całym tym biznesie najpoważniejszym klientem są koncerny żywnościowe i jeżeli w starbaku zażyczą sobie, żeby mleko do kawy było słodsze, to powstanie nowa rasa krów diabetyczek. W telewizji jakaś Najdżela wymyśli z takiego mleka pyfffnie obłęęęędny deserek, a na forach kulinarnych przepis będą sobie z łap wyrywać i pytać, gdzie można w Warszawie nabyć.

                    I to jest jeden poważny wpływacz na gusta kulinarne nie tylko Polaków. Innym jest prąd oddolny, związany z wędrówką ludów i przeszczepianiem ich obyczajów kulinarnych (i nie tylko) na nowy grunt. Stąd w Warszawie taka popularność ceratowych knajpów z wietnamskim żarełkiem. I to jest o tyle fajne, że autentyczniejsze od takiego na przykład generykowatego baru suszi w handlowej galerii.

                    > Naprawdę sądzisz,ze gdyby takich klientów jak ja było więcej...

                    Więc gdybaj dalej. ;o)
                    • najlepszygeorge Re: Co jedzą Polacy czy jaka jest kulinarna trady 31.03.12, 17:05
                      "Upodobania rynkowe Polaków od lat kształtują międzynarodowe koncerny. I jeśli wydaje Ci się, że Twoje indywidualne zaniechanie pieczarek cokolwiek zmieni to się mylisz. W całym tym biznesie najpoważniejszym klientem są koncerny żywnościowe i jeżeli w starbaku zażyczą sobie, żeby mleko do kawy było słodsze, to powstanie nowa rasa krów diabetyczek. W telewizji jakaś Najdżela wymyśli z takiego mleka pyfffnie obłęęęędny deserek, a na forach kulinarnych przepis będą sobie z łap wyrywać i pytać, gdzie można w Warszawie nabyć."

                      Częściowo masz rację, ale chyba trochę za bardzo chcesz zamienić przyczynę ze skutkiem - zanim jakiś koncern wprowadzi produkt to wcześniej upewni sie, że ma on dużą szansę na powodzenie.

                      Nie rozumiem związku z sieciówką typu starbuck, w polsce jest ich mało, poza tym, mleko miałyby być słodsze we wszystkich sklepach tylko dlatego, że starbukcks takie chce?

                      Co do grzybów, popularność pieczarek wyniak stąd przede wszystkim, że jest chyba jedyny jadalny grzyb dający się hodować w ilościach hurtowych, w związku z czym i najtańszy. Przecież obok pieczarek w sezonie można nabyć również grzyby leśne.

                      I na koniec, to indywidualne decyzje konsumentów wpływają na to co będzie dominować w sklepach. Fani tej 'Najdżeli" na pewno się znajdą, ale będzie to zjawisko lokalne, a nie globalne.
            • mhr2 a skad ta nieprawdziwa wiedze masz? 29.03.12, 15:48
              najlepszygeorge napisał:

              > W krajach tzw. zachodnich w marketach prawie wszystkie warzywa pakowane są w op
              > akowania co najmniej kilogramowe. W markecie nie kupisz jednego ziemniaka ani j
              > ednej marchewki,

              ja kupuje wszystko na sztuki, opakowane sa na 250gr,albo 500g,
    • Gość: Monika Re: Kuchnia polska - świnia, pyry i kapusta????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 13:46
      Zgadzam się. Do spisu dodałabym jeszcze łazanki, makaron z białym serem i cukrem, makaron z białym serem i smażoną cebulką, racuchy z jabłkami, placki ziemniaczane, ziemniaki/makaron z sosem pieczarkowo- śmietanowym, gulasz z kaszą i kiszonym ogórkiem itd,.. Ot, kilka przykładów ze stołówki mojej, męża i dziecka. Stołówki tu, w Polsce, menu takie samo od lat.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka