Ryby (nie)znane w Polsce

04.04.12, 17:16
W wielu przepisach na blogach i w książkach przewijają się np strzępiel, piotrosz, żabnica, barwena. Ryby znane mi niestety głównie z nazw (lub konsumpcji poza Polską). Czy u nas gdziekolwiek dostępne ?
Jeden jedyny raz trafiłam na żabnicę w chorej zresztą cenie w Auchan w Piasecznie. Barwena bywała bardzo okazjonalnie w Makro. Czy widzieliście gdzieś w PL wymienione ryby ? Ewentualnie coś innego ciekawego, mało znanego a wartego spróbowania ?
    • corrina_f1 Re: Ryby (nie)znane w Polsce 04.04.12, 17:25
      Lucjan, łupacz, strzępiel, jeszcze te mi się przypomniały. Znalazłam swój bardzo podobny post z 2008 roku i mam wrażenie że niewiele się w tej kwestii do dziś zmieniło.. :(
      Albo bywam w złych sklepach.
      forum.gazeta.pl/forum/w,77,75345589,75437675,Re_Piotrosz_Lucjan_Czerwony_i_inne_ryby_Jamiego.html
      • sueellen Re: Ryby (nie)znane w Polsce 04.04.12, 17:56
        haddock czyli łupacz jest bardzo popularny w Wielkiej Brytanii i czesto gości na moim stole
      • joa66 Re: Ryby (nie)znane w Polsce 04.04.12, 20:25
        Z tego co wiem chyba największy wybór jest jednak w Auchan - z tych normalnych sklepów. Czasami Kuchnie Świata mają bogatszą ofertę. Jak komuś nie żal pieniędzy może kupowac tutaj np :

        vipdelikatesy.pl/index.php?cPath=13_28

        Marks&Spencer ma też czasami gotowe dania (np w panierce) z łupacza.


        A ja skorzystam z okazji i zapytam czy ktoś wie czy da się gdzieś kupić doradę, ale filety a nie całą rybę?
        • citrouille Re: Ryby (nie)znane w Polsce 04.04.12, 21:22
          Dorada to chyba zawsze jest w calosci, sa takie ryby, z ktorych nie zdejmuje sie filetow.
      • kropkaa Re: Ryby (nie)znane w Polsce 04.04.12, 23:10
        Lucjana spotkałam tylko w restauracji i nawet się zastanawiałam, czy "on" tak się rzeczywiście nazywa, czy Agata Wojda takie imię dała potrawie. Czyli to ryba jest?
        • Gość: Finka Re: Ryby (nie)znane w Polsce IP: 178.73.32.* 05.04.12, 11:50
          ...jest taka nazwa :)

          lucjan czyli red snapper
    • Gość: senin Re: Ryby (nie)znane w Polsce - off topic IP: *.dyn.iinet.net.au 04.04.12, 21:46
      corrina_f1 napisała:

      > W wielu przepisach na blogach i w książkach przewijają się np strzępiel, piotro
      > sz, żabnica, barwena. Ryby znane mi niestety głównie z nazw (lub konsumpcji poz
      > a Polską).

      czy poza Polska tez sie tak nazywaja ;)))
      i co zamawiasz w restauracji - strzepiela, zabnice, barwene...

      wydaje mi se ze w tym kontekscie dobrze byloby podac nazwy angielskie obok polskich, zwlaszcza, ze odnosisz sie rowniez do programu Jamiego O.
      jest tu wielu czytajacych, ktorzy dostep do tych rb zapwene maja ale "w angielskiej wersji ". wiec podawanie polskich nazw w tym wypadku jest duzym utrudnieniem

      wiem wiem, google itd


      a zatem: (strzepiel) bass, (piotrosz)John Dory,(zabnica) monkfish, (barwena)red mullet
      • Gość: pasqda Re: Ryby (nie)znane w Polsce - off topic IP: *.adsl.inetia.pl 04.04.12, 21:51
        Gość portalu: senin napisał(a):


        > jest tu wielu czytajacych, ktorzy dostep do tych rb zapwene maja ale "w angiels
        > kiej wersji ".

        Zapewne, ale pytanie było, gdzie W POLSCE można te ryby kupić.


        wiec podawanie polskich nazw w tym wypadku jest duzym utrudnien
        > iem
        >

        Póki co w naszych sklepach ryby są pod polskimi nazwami, więc utrudnieniem byłoby raczej podanie nazw angielskich...:)
        • citrouille Re: Ryby (nie)znane w Polsce - off topic 04.04.12, 23:03
          To nie bylby glupi pomysl, bo niektorzy blogerzy posluguja sie blednymi nazwami lub blednie tlumacza nazwy ryb. Mam na mysli na przyklad strzepiela, ktorego pokazuje czesto Liska - w rzeczywistosci chodzi o labraksa.
      • corrina_f1 Re: Ryby (nie)znane w Polsce - off topic 05.04.12, 09:48
        Senin, zgadzam się, ale mi chodzi o te ryby w Polsce, czy w ogóle są dostępne. W Polsce nazwy takie jak podałam, przynajmniej tak były tłumaczone w programach i ksiażkach Jamiego na przykład.
        • Gość: Finka Re: Ryby (nie)znane w Polsce - off topic IP: 178.73.32.* 05.04.12, 12:00
          Wszystkie te ryby istnieją...niestety ich cena na giełdach rybny światowych jest sama w sobie wysoka co oznacza ze po przeliczaniu na euro potem na sklepy i transport do nas - czyni ceny abstrakcyjne.Restauracje na świecie śmiało sprzedadzą takie danie za 35 -50 euro, my tyle nie zapłacimy w restauracji. Kiedyś już mówiłam - obowiązują nas w Polsce w zakupie takie same ceny ryb jak w pozostałych krajach. Nasz konsument nie pozwoli sobie jednak z zarobkami na takie smakołyki w ogromnych cenach. Zatem nie ma sensu tego załatwiać :
          świeży filet halibuta to za kg około 60 złotych (piękny, bez skóry) - mrożony...bez skóry najtaniej 48 złotych...a reszta rośnie!
          raja, piotrosz, żabnica...uuuuuuuu...tez drogo na samej giełdzie
          • hellokitty2012 Re: Ryby (nie)znane w Polsce - off topic 05.04.12, 17:22
            A czemu taki zwykły łosoś wędzony jest u nas tak cholernie drogi??
    • lashqueen Re: Ryby (nie)znane w Polsce 05.04.12, 11:50
      To ryby powszechne we Włoszech (może z wyjatkiem pierwszej). Żyją głównie w Morzu Śródziemnym, więc nic dziwnego, że rzadkie w Polsce. Podobnie jest na odwrót, wiele z popularnych ryb jedzonych w Polsce, tutaj jest praktycznie niedostepnych. Chciałabym zjeść sobie halibuta lub sandacza, a muszę się zadowolić świeżą żabnicą czy miecznikiem ;)

      A jeśli chodzi o pytanie o filety, to np. dorady widuję, ale wolę kupić w całości. Przynajmniej widzę, co kupuję. Tyle jest machlojek z rybami, tilapia często robi za solę. Tu niekiedy rekin udaje miecznika. Najlepiej więc, jak w rybnym odkroją z całego kawałka. Wtedy jest pewność.
      • Gość: en Re: Ryby (nie)znane w Polsce IP: *.dynamic.chello.pl 05.04.12, 12:12
        Tutaj tez mozna kupic te ryby
        www.lamaree.pl/pl/category/193/Swieze-ryby-i-owoce-morza
        • corrina_f1 Re: Ryby (nie)znane w Polsce 05.04.12, 12:18
          Dzięki za linka. Ceny osłabiające :( 93 zł za kilo dorady ? W Makro (cóż, pewnie jakiś gorszy gatunek) po 38-40...
          Reasumując, ryby śródziemnomorskie je się nad Morzem Śródziemnym. Żadna Ameryka, ale jednak fakt...
          • Gość: zuzaleczka Re: Ryby (nie)znane w Polsce IP: *.ip.netia.com.pl 05.04.12, 12:26
            La Maree ma ceny + 100%
          • anthonyb Re: Ryby (nie)znane w Polsce 05.04.12, 20:23
            niekoniecznie gorszy.
            cena swiezej dorady zalezy od: wielkosci ryby (im wieksza tym drozsza cena za kg) i sposobu w jaki zostala zlowiona i wychodowana tzn. moze byc zlowiona zwyzcajnie w morzu , w sieci (taka jest najdrozsza), moze byc z hodowli i sa tu tez rozne opcje. moga ja chodowac i karmic sztucznie. moze byc chodowana na otwartym morzu w specjalnych "basenach" i tam sama je sobie co w morzu.

            No i jeszcze pozostaje marza sprzedawcy.
            • shilaa Re: Ryby (nie)znane w Polsce 05.04.12, 21:33
              > cena swiezej dorady zalezy od: wielkosci ryby (im wieksza tym drozsza cena za k
              > g) i sposobu w jaki zostala zlowiona i wychodowana tzn. moze byc zlowiona zwyzc
              > ajnie w morzu , w sieci (taka jest najdrozsza), moze byc z hodowli i sa tu tez
              > rozne opcje. moga ja chodowac i karmic sztucznie. moze byc chodowana na otwarty
              > m morzu w specjalnych "basenach" i tam sama je sobie co w morzu.
              >


              To prawda, chociaz czesto wlasciwie nie wiadomo czym kieruje sie rynek przy ustalaniu cen dorady. Np. dorada wylowiona w morzu w Grecji kosztuje w Neapolu (przynajmniej w miejscach, w ktorych kupuje ryby) mniej niz dorada z hodowli w Gaecie. W okresie swiat Bozego Narodzenia cena dorady (i ryb w ogole) przekracza wszelkie granice zdrowego rozsadku, tzn. kosztuje miedzy 20 a 60 euro za kilogram.

              Trzeba takze wiedziec gdzie kupowac ryby, ceny potrafia roznic sie o 10 euro za kilogram, w wielu sklepach ryby sa nieswieze. To paradoks, ale mieszkajac nad Morzem Srodziemnym ciezko jest znalezc dobre ryby w rozsadnej cenie.

              Dodam, ze sprawdza sie tu regula rynku zbytu, tzn. przewaznie najdrozsze sa ryby, ktore najchetniej jedza Wlosi, zwlaszcza labraks polawiany w morzu (ten z hodowli jest tani), miecznik, tunczyk. Moja ulubiona ryba - makrela - jest jedna z najtanszych, obok pstraga, kosztuje 4-7 euro za kilogram... I niestety (a raczej na szczescie :-) ) najlepsze smakowo ryby sa najtansze, bo nikt nie chce ich kupowac (ilu sprzedawcow ryb dziwi sie, ze kupuje makrele...) a najdrozsze sa te, na ktore jest popyt, a ktore moim zdaniem nie maja smaku (zwlaszcza labraks).

          • jarek_zielona_pietruszka Re: Ryby (nie)znane w Polsce 06.04.12, 00:02
            Jak się kupi doradę w Makro i doda swoją marżę to wychodzą takie oszałamiające ceny.
            A co do nazw to najlepiej posługiwać się w niejasnych sytuacjach nazwami gatunkowymi.
        • lashqueen Re: Ryby (nie)znane w Polsce 05.04.12, 12:28
          Świeżość, to pojęcie relatywne :)
          Świeża ryba, to jest, gdy rybak złowi, a ty wychodzisz mu na przeciw, gdy wraca ze złowionym towarem do portu ;) lub gdy ją kupisz tego samego dnia w sklepie rybnym lub na targu ryb.
          A jak jedzie setki czy tysiące kilometrów, to jest jeszcze mniej świeża.
      • joa66 Re: Ryby (nie)znane w Polsce 05.04.12, 19:18
        Nie potrafię filetować ryby , a nie śmiałabym o to prosić w sklepie :) To przypadkowi ludzie , wczoraj "stali na" słodyczach , dzisiaj rybach, a jutro napojach.
    • joa66 Re: filety z dorady możesz tutaj zamówić: 05.04.12, 19:21
      Dzięki za linka. Niestety nie znam niemieckiego - do Polski też wysyłają?

      Nawet jeśli się zdecyduję to raczej zimą - nie mam zaufania do przesyłania ryb latem :)
    • jarek_zielona_pietruszka Re: Ryby (nie)znane w Polsce 06.04.12, 00:25
      Ja nie zachwycam się rybami z marketów. Zawsze kupuję świeżutkie u pana Janusza. Wczoraj złowione dzisiaj zjedzone. Mają świeże śledzie, dorsze, flądry, Gdy zamówiłem nawet bałtyckie łososie i trocie . A z naszych rodzimych ryb: Szczupaki, sandacze, węgorze, sielawy, liny, płocie, leszcze, okonie, pstrągi.
      I po co mnie dorada.:) Wolę świeżutkie pyszne karasie lub liny w śmietanie :) A wędzony lin powyżej 3 kg jest lepszy od halibuta
      • shilaa Re: Ryby (nie)znane w Polsce 06.04.12, 11:51
        Problem polega na tym, ze znalezienie w Polsce takiego "pana Janusza" graniczy z cudem. Prawie wszystkie sklepy rybne maja w ofercie tylko ryby przetworzone (w puszkach, sloikach itp.) i mrozone, ewentualnie rozmrozone udajace swieze. Mialam pod domem podczas studiow bardzo dobry sklep rybny, 2-3 razy w tygodniu swieze ryby (sole, halibuty, pstragi, sledzie, dorsze, lososie itp.). Niestety, sklep zbankrutowal, bo nie bylo chetnych i wcale nie z powodu cen (od 15 zl za kilogram swiezych ryb) - ludzie po prostu nie chca jesc ryb. Z malymi wyjatkami nie lubie ryb slodkowodnych, ale najczesciej trudniej je kupic niz ryby morskie. Dodam, ze pochodze z pojezierza, a ryby z jezior i stawow to rarytas dla wedkarzy, ktorych w moim rejonie nigdy nie brakuje, ale i oni narzekaja, ze w wielu jeziorach nie ma juz nic do zlowienia, a male rybki, ktorymi sztucznie zarybiaja zbiorniki potrzebuja czasu, aby urosnac.

        Nawet tu we Wloszech ryby i owoce morza staly sie wlasciwie dobrem dostepnym dla bogatych. W Neapolu z roku na rok spada sprzedaz ryb, wlasciciele sklepow rybnych narzekaja, ze towar w ogole sie nie sprzedaje. Jednoczesnie - jak to w stolicy pizzy - predzej wybraliby smierc niz zgodzili sie na obnizenie cen, ktore w wielu przypadkach sa absurdalne i nic dziwnego, ze przecietnych Neapolitanczykow nie stac na zakup ryb.

        Polecam tez obejrzec jeden z kilku dokumentow tv na temat mafii rybnych na swiecie (jeden nakrecila tv francuska, jeden tv wloska, jeszcze inny tv niemiecka z BBC). Po obejrzeniu ma sie ochote calkowicie zrezygnowac z kupna ryb i owocow morza.
    • squirk Re: Ryby (nie)znane w Polsce 06.04.12, 13:53
      Ojej, trzeba było uprzedzić, tobym zakupów nie robiła, a tak mam zamrażalnik wypakowany po brzegi mięsem i rybami ;-(

      Żartuję, jemy mięso i ryby, bo są pyszne.
    • Gość: Pola Re: Ryby (nie)znane w Polsce IP: *.xdsl.centertel.pl 05.06.14, 15:59
      Ja miałam okazję jeść żabnicę w restauracji na Islandii.Nie wiem czym się niektórzy zachwycają.Była obrzydliwa.Jej mięso w ustach sprawiało wrażenie jakby żuło się gąbkę.Niestety nie pojadłam !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja