Gość z Japonii (kolacja, śniadanie)

IP: *.dynamic.chello.pl 18.04.12, 21:41
Witam. Mam zagwozdkę i proszę o pomoc:-) Otóż będziemy z niedzieli na poniedziałek nocowali zupełnie obcego Japończyka, który prawdopodobnie będzie w Polsce pierwszy raz. Przyleci późnym wieczorem, odbierzemy go z lotniska, przenocuje, rano pojedzie na konferencję, której będzie gościem.
Zastanawiam się, co zrobić na kolację (będzie późna pora, po 22) i co kupić na śniadanie. Mieliśmy kiedyś znajomą Japonkę, ale ona była w Polsce dość długo, smakowało jej chyba wszystko, czym częstowaliśmy. Niestety kontakt się urwał, bo poprosiłabym o radę.
Co przyrządzić/kupić w miarę neutralnego? Nie chcę postawić na stół czegoś, co będzie dla gościa kompletnie niejadalne.
Aha - jesteśmy z opcji wege. Od czasu do czasu jemy ryby, ale rzadko. Tzn. jeśli chodzi o gościa, mogę kupić i coś nie wege, tylko muszę wiedzieć co i byłoby to pewnie raczej coś gotowego. Ale z tego co wiem, Japończycy nie jedzą dużo mięsa, więc może jego brak nie będzie jakoś bardzo doskwierał. W ogóle, początkowo spodziewaliśmy się, że będzie u nas nocował ktoś z Ukrainy, byłaby to osoba starsza i bardzo schorowana, dla komfortu tej osoby byłam gotowa poprosić moją mamę o przyrządzenie jakiegoś kurczaka, czy innego mięsnego dania, awaryjnie, na wypadek, gdyby nasza kuchnia jej nie odpowiadała. No ale w końcu przyjeżdża do nas młody Japończyk:-) Gościowi z Ukrainy zapewniono hotel:-)
A ja się martwię, czym gościa nakarmić:-)
Poradzicie coś?
Z góry dziękuję.
    • kosmopolitesiorbut Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) 18.04.12, 21:51
      Jak młody to nie macie co wydziwiać. Młody zje wszystko o mu się poda a w dodatku Japończyk nawet jak mu nie będzie smakowało i tak nie da po sobie poznać.
      • Gość: Agni Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) IP: *.dynamic.chello.pl 18.04.12, 21:56
        Dzięki:-) To mi jeszcze powiedz, jak możesz, czy tak może być:
        Myślałam o jakimś niezbyt wydziwionym spaghetti na kolację (kolezanka Japonka bardzo nasze spaghetti lubiła) - sos pomidorowo-warzywny. Czy to dobry pomysł?
        A na śniadanie? Standard typu pieczywo, masło, sery, jakieś warzywa? Wystarczy?

        • kosmopolitesiorbut Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) 18.04.12, 22:10
          Jedzą makarony (w końcu to nie włoski wynalazek), warzywa, buliony, mięsa różniste, ryby, jajka, przetwory mleczne... O zgrozo! Nawet hamburgery. Nie ma się czym przejmować. Gotuj normalnie może zwiększając ilość ryb. Ale dobrej jakości ryb. W końcu nasze słodkowodne shogunowi spod ogona nie wypadły. Taki szczupak czy węgorz czy sandacz w galarecie na przykład.
          • Gość: Agni Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) IP: *.dynamic.chello.pl 18.04.12, 22:13
            Dzięki:-) To jestem spokojniejsza, coś wymyślę na podstawie Waszych rad.
    • roseanne Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) 18.04.12, 21:58
      www.kuchniaplus.pl/kuchnia_przepisy_20-1-0_kuchnia-japonska.html
      na kolacje z listy mozna wybrac calkiem sporo

      na sniadanie - jajka gotowane, omlet, zupka miso z tofu, jarzyny

      jesli czytasz po ang to ta strona jest swietna
      captious.wordpress.com/2006/03/29/japanese-country-power-breakfast-miso-soup-b/
      - mam wspominana w naglowku ksiazke w domu i przepisow calkiem sporo moja corka , welbicielka kultury japonskiej juz wyprobowala
      • Gość: Agni Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) IP: *.dynamic.chello.pl 18.04.12, 22:05
        Dzięki, przejrzę zaraz podane przez Ciebie strony:-)
        Ja też niestety w poniedziałek idę normalnie do pracy (mąż się zajmie gościem i zawiezie go na konferencję), więc nie bardzo będę mogła szaleć ze śniadaniem, ale jajka mogę ugotować a może i omlet zdążę usmażyć.
        Zupę z miso sami parę razy jedlismy, tofu też lubimy, tylko właśnie, nie chciałabym też przesadzić. Bo mam w domu i zestaw do sushi, ale to też nie o to chodzi, bo mnie się może wydawać, że coś przyrządzę smacznie i wg zasad sztuki, a wcale nie musi tak być:-).
        Dlatego myślałam, że podam raczej coś neutralnego z europejskiej kuchni, chciałam tylko się upewnić, żeby nie podać na stół czegoś, co dla gościa będzie jakimś mega paskudztwem:-)
        • Gość: :) Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.12, 22:08
          no tego to akurat nikt nie może Ci zagwarantować, bo nie wiesz pomijając narodowość co dany człowiek uważa za paskudztwo
          • Gość: Agni Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) IP: *.dynamic.chello.pl 18.04.12, 22:14
            To wiem:-) ale chodziło mi o takie "ogolne paskudztwa" np dla danej kultury:-)
        • mhr2 Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) 19.04.12, 11:13
          nie oczekuje swojej kuchni za granica, ciesze sie jak jest cos nowego
      • Gość: :) Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.12, 22:05
        jadąc do Japonii oczekiwałabym, że mnie gospodarz zaskoczy japońskim jedzeniem, a nie uraczy polską jajecznicą :)

        nie bój się, eksperymentuj, skoro chcesz dobrze wypaść (a chcesz, skoro piszesz) to zrób 2 alternatywne dania na kolację i dwa alternatywne na śniadanie
        jedno danie wege, drugie mięsne

        kolacja nie może być zbyt ciężka, podałabym prawdopodobnie jakąś zupę krem z grzankami lub barszcz czerwony z pasztecikami

        śniadanie z kolei może być sycące - postawiłabym na jajecznicę na swojskim boczku, z dodatkiem szczypiorku i pierwszych pomidorów, do tego chrupiące pieczywo i dobre masło, herbata czarna sypana
        a druga opcja - zamiast jajecznicy twarożek - na słodko i na słono, kakao





        • princesswhitewolf Wbrew pozorom Japonczyk to tez czlowiek lol ;) 19.04.12, 22:42
          >jadąc do Japonii oczekiwałabym, że mnie gospodarz zaskoczy japońskim jedzeniem, a nie >uraczy polską jajecznicą :)


          Bingo
      • kosmopolitesiorbut Re:Chyba bym się wq... gdybym będąc w Japonii 18.04.12, 22:07
        był witany w japońskim domu "polską" kuchnią....
        • Gość: Agni Re:Chyba bym się wq... gdybym będąc w Japonii IP: *.dynamic.chello.pl 18.04.12, 22:11
          No właśnie też się nad tym zastanawiałam, to znaczy może jakiś drobiazg mogę spróbować zrobić, choćby jakąś sałatkę, na tej stronie od Roseanne kilka było, ale właśnie chyba lepiej postawić na coś, co mi na co dzień lepiej wychodzi:-)

          • kosmopolitesiorbut Re:Chyba bym się wq... gdybym będąc w Japonii 18.04.12, 22:47
            Kubki smakowe mamy takie same a łatwiej dać ciała próbując dorównać narodowej kuchni gościa, którego nawet nie znacie niż proponując mu swoje sprawdzone na innych przepisy.
            • Gość: z Re:Chyba bym się wq... gdybym będąc w Japonii IP: *.barn.cable.virginmedia.com 18.04.12, 23:14
              Ręki sobie nie dam uciąć, ale wydaje mi się, że Japończyk raczej nie tknie mleka i jego przetworów. Większość Azjatów cierpli na nietolerancję laktozy i mleko jest tam zdecydowanie mniej popularne niż w reszcie świata, wiec z serami bym nie ryzykował.
              • kosmopolitesiorbut Re:Ostatnio na kuchnitv leci serial o serach świat 18.04.12, 23:29
                m.in. azjatyckich. Tytułu nie pomnę a szukać mi się nie chce.
      • simon_r Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) 19.04.12, 10:02
        ło matko!!.. a co to za pomysł, żeby Japończykowi serwować japońskie żarcie robione po polsku!!???
        Azjaci z pewnością brzydza sie smalcem i sa trochę na bakier z wyrobami mlecznymi... ale poza tym zjedzą wszystko.
        • Gość: Agni Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.12, 10:51
          Spokojnie, nie zamierzam. Myślałam ewentualnie o jednym małym akcencie typu jakaś sałatka ze świeżych warzyw z imbirem etc. ( z tych zalinkowanych przez Roseanna podobała mi się ta ze świeżego szpinaku), no ale tego typu rzeczy to my sami chętnie jadamy.
          Chodziło mi bardziej o rady właśnie - czego nie stawiać na stół (np. wiem już, że nie ma sensu przesadzać z nabiałem, choć pewnie jakiś jeden, dwa sery będą), a co w zamian (postawię bardziej na jajka, rybę i świeże warzywa).
          Ze śniadaniem to w ogóle będzie tak, że ja idę w poniedziałek do pracy na 9, więc też nie będę miała za bardzo czasu na szykowanie czegoś ciepłego. Nie wiem, o której wstaną panowie i na którą się wybiorą na tę konferencję. Więc przy kolacji mogę poskakac, ale śniadanie to po prostu postawię na stół, co tam będę miała, a sama polecę. Trójka panów będzie się musiała sama obsłużyć:-) (oprócz Japończyka nocuje u nas jeszcze jeden znajomy, który zorganizował całą akcję)
          Szczerze mówiąc, jestem trochę zagubiona, bo swego czasu zaoferowaliśmy, że chętnie przenocujemy... kogoś z Ukrainy, bo oboje dobrze znamy rosyjski. No i się okazało, że tamtym gościom zaoferują hotel - może i lepiej, bo z Ukrainy przyjadą, jak pisałam, osoby starsze i ciężko chore. Nad całością czuwa niezbyt zamożna organizacja, stąd część gości ma nocować w domach prywatnych. I tak u nas zamiast gościa z Ukrainy i braku bariery językowej będzie gośc z Japonii i bariera językowa ogromna (podobno bardzo słabo mówi po angielsku). No ale zobaczymy. Trzymajcie proszę kciuki, a ja dziękuję za wszystkie rady!
          • matylda1001 Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) 19.04.12, 15:47
            Gość portalu: Agni napisał(a):

            >chętnie przenocujemy... kogoś z Ukrainy, bo oboje dobrze znamy rosyjski.<

            Mówić do Ukraińca po rosyjsku? To tak, jakby muzułmaninowi podać wieprzowinę :) Straszny nietakt i robienie przykrości. Oni są bardzo czuli na punkcie swojego języka, jeszcze bardziej niż Litwini. Do Ukraińca należy mówić po polsku, on będzie mówił po ukraińsku i można się doskonale dogadać.

            • Gość: Agni Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.12, 16:17
              Różnie bywa:-)
              Niektórzy nie chcą rozmawiać "po moskalsku", a inni chętnie rozmawiają.
              Ci, o których myślę używaliby rosyjskiego, to akurat wiem. Choćby dlatego,że szukano na konferencję tłumacza z ukraińskiego, a w końcu poprzestano na rosyjskim, sami prelegenci zaproponowali:-)))
            • kosmopolitesiorbut Re: Nie generalizuj. 19.04.12, 16:27
              Jest tak jak w Polsce. Niektórzy słysząc język rosyjski dostają piany na pysku a inni uwielbiają i co najważniejsze znają go.
              • matylda1001 Re: Nie generalizuj. 20.04.12, 13:16
                kosmopolitesiorbut napisał:

                > Jest tak jak w Polsce. Niektórzy słysząc język rosyjski dostają piany na pysku a inni uwielbiają i co najważniejsze znają go.<

                Niestety, jest zupełnie inaczej. Polska nigdy nie była częścią ZSRR. Ukraina była republiką, ze wszystkimi związanymi z tym faktem konsekwencjami (rosyjski jako język urzędowy, wykładowy, rząd w Moskwie). U nas panowała niechęć do języka rosyjskiego, raczej na bazie przekory. Na Ukrainie panowała nienawiść. Tym większa, że bezsilna. O ile we Lwowie na dźwięk rosyjskiego spojrzą z niechęcią i poudają, że nie zrozumieli, o tyle na ukraińskiej prowincji mogą dać w pysk:) Zresztą rosyjskiego z zasady "nie znają" (syndrom wyparcia).
                • shachar Re: Nie generalizuj. 20.04.12, 13:43
                  o matyldo!! O_O
                  już chcę, żeby tan Japonczyk pojechał, albo żeby okazał się murzynskim japonczykiem, czy co? Z ukraińskim paszportem, płynnie mówiącym po rosyjsku!
                • kosmopolitesiorbut Re: Nie generalizuj x 2 20.04.12, 14:13
                  Tak się składa, że mam rodzinę i na Ukrainie i rozrzuconą po całym terenie byłego ZSRR też. Rodzinę autochtoniczną, że się tak wyrażę. Najbliższą. Z którą utrzymuję kontakt. Więc bardzo proszę - nie generalizuj i nie udowadniaj czegoś co istnieje w każdym społeczeństwie ale normą nie jest. Przedstawiasz w swoim poście swoje, dla mnie co najmniej dziwne poglądy. Ostatni raz na Ukrainie (tak, tak - na zadupiu również) byłem 5 lat temu. Jakoś wątpię aby od tamtego czasu cokolwiek się zmieniło.
                  • matylda1001 Re: Nie generalizuj x 2 20.04.12, 15:01
                    Ja ostatni raz byłam latem 2011 roku i mam wrażenie, że niechęć do Rosjan i rosyjskiego się wzmaga. Za to rośnie kult Bandery i ukraiński nacjonalizm, których to zjawisk nawet nie starają się ukrywać. Są też święcie przekonani o tym, że katastrofa pod Smoleńskiem była wynikiem rosyjskiego zamachu i wszelkie tłumaczenia z naszej strony gaszą jednym: "wy jeszcze ruskich nie znacie" Jeśli twierdzisz, że zamachu nie było, to automatycznie odbierają Cię za jednostkę prorosyjską, tym samym wroga. Taka jest dzisiejsza Ukraina. Oczywiście im dalej na wschód, tym nienawiść do Rosjan jest mniejsza. W Kijowie jest zupełnie inaczej niż we Lwowie. Dla równowagi należy dodać, że za Polakami też nie przepadają.
    • thiessa Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) 18.04.12, 23:34
      Pragne sie zgodzic z przedmowca. Nabialu to bym mu nawet nie pokazywala:-) A co do reszty to pewnie zje cokolwiek podasz, bo na pewno jest bardzo grzeczny jak wiekszosc Jaonczykow.
      Co do serwowania dan kuchni japonskiej to ja nie chcialabym jadac na drugi koniec swiata byc raczona kuchnia polska. Wolalabym sprobowac czegos lokalnego.
    • krzysztofsf Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) 19.04.12, 09:21
      Warto zaopatrzyc sie w jakas herbate zielona lub oolong.
      • Gość: Agni Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.12, 10:37
        Herbat liściastych mamy spory wybór:-) zielone bardzo lubimy, oolonga też.
        Z japońskich mnie najbardziej smakuje bancha i ta z ryżem, genmaicha. Myślę, że akurat zaopatrzenie w herbaty będzie tego wieczoru najmniejszym problemem:-)))
    • Gość: Agni Re: tylko sushi!!! :D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.12, 11:02
      Mamy domowego wyrobu wino ryżowe:)
      Jeśli będzie miał ochotę spróbować domowego wina, do wyboru będzie miał jeszcze truskawkę, malinę, czerwone lub białe winogrona i chyba mam jeszcze jedną butelkę z kwiatu mniszka. Hehe, może to dobry pomysł - dać najpierw wina:-))))
      Potem już nikt się nie będzie martwił tym, co na stole...

    • krzysztofsf Re: tylko sushi!!! :D 19.04.12, 11:04
      A w rewanzu, przy okazji pobytu w Japonii On poczestuje bigosem :)
      • shachar Re: tylko sushi!!! :D 19.04.12, 12:03
        ja bym zamówiła catering z Japonii :-). A tak w ogóle, gdybym pojechała gdzieśna koniec świata i wiedziała, że taki pożar mózgu komuś sprawię swoją wizytą, to chyba poszłabym do hotelu.
        • Gość: Agni Re: tylko sushi!!! :D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.12, 12:54
          Pytam, bo chcę podać coś, co gość zje bez obrzydzenia.
          Żaden pożar mózgu.
          Hotel, cóż... organizatorzy, gdyby mogli mu go zafundowac, pewnie by to zrobili.Wygodniej im było jednak skorzystać z naszej propozycji, kiedyś tam wyrażonej. I tyle. A ja chcę po prostu zrobić kolację i śniadanie, takie, żeby gość mógł zjeść,nie podeszło mu do gardła i nie był potem głodny. Na konferencji pewnie będzie jakiś lunch, potem już gość do nas nie wraca.
          I pewnie go raczej już nigdy w życiu nie zobaczymy:-)
          • matylda1001 Re: tylko sushi!!! :D 19.04.12, 16:02
            Gość portalu: Agni napisał(a):

            > Pytam, bo chcę podać coś, co gość zje bez obrzydzenia.<

            Masz rację, a o wpadkę nietrudno:) Ja goszcząc kiedyś Czechów podałam między innymi czerwony barszczyk z pasztecikami. Okazało się, że Czesi... nie znają czerwonego barszczu! i zawartość bulionówek wprowadziła ich w lekką konsternację. Winne okazało się skojarzenie ze znanym płynem ustrojowym :) Kto by pomyślał... wydawałoby się kraje sąsiadujące, Słowianie, kultury bardzo podobne, uprawia się podobne warzywa więc się je jada i tu i tam, a oni buraki znają tylko jako jarzynkę. Nie chcieli mi zrobić przykrości więc się przemogli i spróbowali, a potem... zabrali do Czech 10 buteleczek koncentratu "Krakus". Potem okazało się, że u nich nie jada się bobu bo tym przysmakiem karmi się zwierzeta, i zupełnie nie znaja poczciwego kisielu. Co kraj to obyczaj:)


    • Gość: miu Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) IP: *.free.aero2.net.pl 19.04.12, 11:53
      Japonia - moja milosc :))) Zatem po kolei:
      1. Japonczycy nigdy nie powiedza ci ani nawet drgnieciem powieki nie zasygnalizuja, ze z trudem przelykaja to co im podalas, bo im... wychowanie na to nie pozwala. Nawet cos ohydnego jakos polkana i... podziekuja, ze bylo dobre
      2. Nie cierpia smaku i zapachu masla.
      3. Raczej nie jedza mleka i jego przetworow
      4. Maja bardzo slabe glowy
      5. W Japonii nie pyta sie goscia "co by chcial zjesc". Dobre wychowanie nakazuje przygotowac sie do przyjecia i przemyslec co by bylo najlepsze dla goscia.

      W zwiazku w powyższym proponuje:
      Kolacja
      Rodzaj szwedzkiego stolu, porcje male, Japonczycy jedza naprawde niewiele:
      -ryz
      -ryba w jakims sosie (byle bez smietany) lub z grila
      -kotlety schabowe (miniaturowe) - znaja troche inna odmiane, ale beda smakowaly
      -odrobine jakiejs wolowiny z warzywami lub miniaturowe polskie rolady slaskie
      -salatka z kapusty bialej
      -jesli zrobisz rolady to mozesz podac tez kapuste czerwona (modra)
      -polskie kiszonki (Japonczycy znaja kiszonki, jedza je naprawde w aptekarskich ilościach, pewnie chetnie skosztuja naszych)
      -zielona herbata
      Stawiasz wszystko jednoczesnie na stole, kazdy bierze co chce, oczywiscie goscia trzeba zachecac :)

      Deserow w Japoni nie ma. Mozesz podac jakis polski akcent typu ciasto (uwaga na serniki oraz na zapach oraz smak masla). Ciasto najlepiej w malenkich kawaleczkach, takich na raz do ust. Tak teraz mysle, ze malenkie kupne bezy moga całkowicie wystarczyc i tak jesli je zje, to glownie z grzecznosci.

      Juz na poczatku posiłku odrobina alkoholu zeby rozluznic atmosfere.
      Uwaga: alkohol typu wodka jest dla Japonczykow zbyt mocny, moze byc np. rozwodniona wisniowka (wisniowka i woda z cukrem w stosunku 1:1 lub nawet jedna czesc wiśniówki i dwie czesci wody z cukrem),

      Po locie z Japonii bedzie naprawde wykończony. Dlatego to bedzie raczej szybka kolacja i spac.

      Na sniadanie podalabym:
      -zielona herbata
      -ryz
      -grilowany losos
      -lekko obgotowane warzywa (chrupiace)
      I jesli masz możliwość to:
      -zupe miso z serkiem tofu i wakame, jak nie masz, to trudno;
      Przypominam, ze porcje male.

      Poza tym raczej przejda
      -jajka na miekko (w Japonii czesto je sie na sniadanie surowe jajka wrzucane do ryzu i doprawiane tym czego u nas nie ma i nie bedzie ;) )
      -biale pieczywo
      -lekkie wedliny jak szynka, wedzony kurczak
      -dzem
      -kawa

      Inna opcja jesli rano macie wiecej czasu:
      1. Wymienione sniadanie japońskie (zielona herbata, ryz, grilowany losos, lekko gotowane warzywa)
      Oraz
      2. Przegląd polskiego sniadania – malenkie kawałeczki na talerzykach, moze wziąć co chce: twarog, plasterki wedlin, dzemy, itd.

      Im Twoj Japonczyk wiecej jezdzi po swiecie, tym masz wiekszy luz. Nie podawałabym jednak tradycyjnych polskich kielbas, bo beda mu się odbijały godzinami.
      Powodzenia!
      • Gość: miu Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) IP: *.free.aero2.net.pl 19.04.12, 11:55
        PS. Masz wino ryzowe wlasnego wyrobu - suuuuuper! :)
        • Gość: Agni Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.12, 12:47
          Rany boskie:-)
          Przede wszystkim - mięsnego nic nie będę umiała przyrządzić. Nigdy w życiu nie gotowałam nic z mięsem,poza korpusem z kurczaka dla psa:-) psu smakowało, ale bez degustacji z mojej strony było. Z rybą sobie jeszcze poradzę, bo od kilku lat czasem jemy. Na ogół piekę w folii aluminiowej. Ale z kolei ryby nie tknie drugi gość, ten który przyjedzie z Japończykiem, czyli musiałabym uwzględnić coś wylacznie wege dla tamtego...
          Mogę do śniadania kupić jakąś wędlinę, ale to będzie wtedy tylko dla gościa. Ja nawet nie będę wiedziała, czy kupiłam dobrą...
          Co do śniadania - idę do pracy na 9. A chłopaki, w tym gość, na konferencję. Śniadanie siłą rzeczy musi być proste i na zimno raczej. Więcej fantazji mogę przy kolacji wykazać.
          Mam już metlik w głowie.
          O, ale uwaga o maśle cenna, nie wiedziałam.
          To co podać do pieczywa? My czasem jemy z oliwą lub olejem słonecznikowym tłoczonym na zimno...
          A z win akurat ryżowe wyszło nam najsłabiej:-) Najlepsza jest truskawka...




          • szopen_cn Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) 19.04.12, 13:14
            Gość portalu: Agni napisał(a):

            > Rany boskie:-)

            Agni,
            Ja lat kilka mieszkalem z Japonkami i lat wiele pracowalem z Japonczykami.
            W calym watku najlepsza rade dal ci Kosmo:
            "Jak młody to nie macie co wydziwiać. Młody zje wszystko o mu się poda a w dodatku Japończyk nawet jak mu nie będzie smakowało i tak nie da po sobie poznać."

            Czyli tak najprosciej to robisz kolacje i sniadanie tak jak robisz codziennie w domu dla siebie i rodziny. Nic pseudo japonskiego nie cuduj. Nie ma potrzeby.
            Gosc zje prawie wszysko, chleb, warzywa, kanapki, zupe itd.
            Maslo tez.

            Ryz zapiekany z jablkami/cynamonem i poleany kwasna smietana czy jogurtem to bardzo zly pomysl. Jest to ptrawa, ktorej opis powoduje odruchy wymiotne u Japonczykow.

            Reszta spoko.

            Czyli zupelny luz wystarczy.
            On bez problemu zrozumie, ze jest w domu wegetarian i nie bedzie z tym zadnego problemu.

            Jesli chcesz cos wiecej niz luz to domowa pizza (moze byc wege), salatka + piwo i wodka dla rozrywki na kolacje, uwierz mi rozwiaze jezyk i rozluzni kolege. Umozliwi ciekawa dyskusje wieczorna.

            Na sniadanie mleko i platki plus cokolwiek jecie codziennie.

            Najwazniejsze to wyluzowac.
            • Gość: Agni Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.12, 13:29
              Dzięki:-)
              Ryżu z jabłkami i cynamonem nie planowałam:-)
              Sama cierpię, gdy mnie tym karmią:-)

              Tak własnie myśle, nie będę przesadzać i eksperymentować z niczym, czego do tej pory nie przyrządzałam, natomiast kilka uwag wezmę do serca (choćby o tym, żeby nie przesadzać z nabiałem). I faktycznie poczęstuję do kolacji najpierw lampką (niedużą) wina:) a potem jakoś pójdzie.

              Dziękuję Wam wszystkim bardzo za pomoc!
              • Gość: miu Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) IP: *.free.aero2.net.pl 19.04.12, 14:02
                Nie wiedzialam, ze jestes wegetarianka.
                Zrobilabym w takim razie:
                -ryz,
                -warzywa z sosem na cieplo,
                -rybe na cieplo
                -moze jakas fasolke/ciecierzyce/kotleciki sojowe, ktore pasuja do ryzu
                Podac to wszystko rownoczesnie na polmiskach. Do tego polskie kiszonki jako ciekawostke. I bedzie dobrze.
                • szopen_cn Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) 19.04.12, 14:10
                  Gość portalu: miu napisał(a):

                  > Nie wiedzialam, ze jestes wegetarianka.

                  > -rybe na cieplo

                  ???
                • Gość: Agni Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.12, 14:13
                  tzn w tej chwili, to tak nie do końca :-) od czasu do czasu, choć fakt, że rzadko, jemy ryby.
                  Stuprocentowym wege będzie kolega, który gościa przywiezie.
                  Ryż, warzywa duszone i różne strączkowe często jemy, więc skoro radzisz, to faktycznie zrobię taką wersję kolacji. Plus rybę, najwyżej jedna osoba nie będzie jej jadła. I wino:-))))
                  Ryż zawsze robię taką metodą - podprażam z olejem, potem zalewam wodą, jakiś czas gotuję, a na koniec wyłączam gaz, owijam gar ręcznikami i "dochodzi". Mam nadzieję, ze w tej wersji przygotowany będzie dla gościa jadalny. Bo jak nie, to chyba woreczki kupię, tylko nigdy ich nie gotowałam:-)))

                  Dziękuję za pomoc.

                  • szopen_cn Bardzo prosze 19.04.12, 14:20
                    Bardzo prosze i doradzam.
                    Nigdy, przenigdy nie podawaj ryzu z "woreczkow" Azjatom jakimkolwiek.

                    Pomimo wszelakich kulturowych uwarunkowan grzecznosciowych beda takim ryzem pluli.
                    • Gość: Agni Re: Bardzo prosze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.12, 14:23
                      Sama go nigdy nie gotuję:-)
                      Chodziło mi bardziej o pytanie, czy taki sposób gotowania ryżu, jak mój, będzie akceptowalny, bo inaczej nie umiem:-)
                      • Gość: miu Re: Bardzo prosze IP: *.free.aero2.net.pl 19.04.12, 14:38
                        Zrezygnowoalabym z prazenia na oleju. Reszta jak zawsze, czyli przechodzisz od razu do gotowania, potem zawijasz i niech sobie dojdzie.
                      • Gość: miu Re: Bardzo prosze IP: *.free.aero2.net.pl 19.04.12, 14:42
                        Agni, jestes moze z Warszawy?
                        • a.g.n.i Re: Bardzo prosze 19.04.12, 14:48
                          Tak, z Warszawy:-) - dopiero teraz się zalogowałam, przepraszam - ale jakby co, to ten mail jest skrzynką kontaktową.
                          • Gość: miu Re: Bardzo prosze IP: *.free.aero2.net.pl 19.04.12, 15:10
                            W tej chwili mnie olsnilo: w Japonii znane i popularne sa pierogi! Z miesem szczegolnie. Jesli nie chce ci sie lepic, to spokojnie mozesz kupic kilka gatunkow i podac podsmazone na oleju. Masz 99% pewnosci, ze beda mu smakowaly.

                            Z tym, ze Japonczkowi nie podawalabym na kolacje samych pierogow. 1-3 pierogi, troche warzyw, ryz, troche ryby, mala lyzeczka kiszonek - taki urozmaicony posilek jest japonska domowa norma (znaczy: troszeczke, ale rozne rzeczy).
                            • Gość: miu Re: Bardzo prosze IP: *.free.aero2.net.pl 19.04.12, 15:13
                              PS. Te pierogi moga byc oczywiscie wegetarianskie, czyli z soczewica, z pieczarkami, z kasza gryczana, ruskie, itd. Wazne zeby byly chrupiace, czyli podsmazone. Masz jakas dobra pierogarnie?
                              • Gość: Agni Re: Bardzo prosze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.12, 15:42
                                A wiesz, że niedaleko mam miejsce, na bazarku, gdzie podobno sprzedają dobre.
                                Ale i sama umiem zrobić, ha, dobry pomysł. Mogę zrobić dwa czy trzy farsze, polepić nawet w sobotę i zamrozić. Mówisz,że ruskie mogą być? A ze szpinakiem? kapusta z grzybami? Przejdą?
                                Dzięki!
                                • Gość: miu Re: Bardzo prosze IP: *.free.aero2.net.pl 19.04.12, 15:47
                                  Jasne, ze tak!
                  • Gość: senin Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) IP: 124.170.65.* 19.04.12, 14:41
                    > Ryż zawsze robię taką metodą - podprażam z olejem, potem zalewam wodą, jakiś cz
                    > as gotuję, a na koniec wyłączam gaz, owijam gar ręcznikami i "dochodzi". Mam na
                    > dzieję, ze w tej wersji przygotowany będzie dla gościa jadalny. Bo jak nie, to
                    > chyba woreczki kupię, tylko nigdy ich nie gotowałam:-)))


                    dobra metoda gotowania ryzu,ale mozna ja uproscic, tzn nie owijac niczym tylko zostawic w garze na 20 minut - po 5-minutowym zagotowaniu. Prosciej, bez ceregieli i na pewno wyjdzie OK

                    w najgorszum wypadku do piekarnika na 5 minut

                    mozna w czasie podsmazania na oleju dorzucic jakies warzywa (groszek, fasolka...itp)

                    co do reszty, to zgadzam sie z kosmo i szopenem - prosto, bez wymyslania...choc ryz rano. na sniadanie to niezly pomusl (bule nie z mlekiem ;P- raczej na jakims lekkim rosolku i z sosem sojowym)


                    ogladalam dawno temu japonski "iron chef" competition - furore zrobily lazanki ze slodka kapusta ....moze bylby to dobry pomysl na kolacje
      • thiessa Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) 19.04.12, 15:41
        > -jajka na miekko (w Japonii czesto je sie na sniadanie surowe jajka wrzucane do
        > ryzu i doprawiane tym czego u nas nie ma i nie bedzie ;) )

        Przepraszam za mala dygresje, ale bardzio jestem ciekawa co to jest to, czego u nas nie ma i nie bedzie. Pytam z ciekawosci a nie przez jakas tam zlosliwosc.

        Co do masla to sie troche nie zgodze. Japonczycy uzywaja go coraz wiecej. Pojawia sie tez w nowoczesnych deserach zwanych yogashi, laczacych typowo Zachodnie wypieki ze skladnikami i technikami Wschodu.
        • thiessa Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) 19.04.12, 15:42
          Cos mi sie zle zlinkowalo. To bylo do Miu.
          • Gość: miu Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) IP: *.free.aero2.net.pl 19.04.12, 15:58
            Trudno mi wymienic, bo nazw nie pamietam. W kazdym razie w Japonii co chwile dostajesz na talerzu rzeczy, ktorych widzisz po raz pierwszy, a smaku nie daja sie do niczego porownac. Prosze, dobra lista, na ktorej mozna sprawdzic czy wszystko znasz:
            en.wikipedia.org/wiki/List_of_Japanese_dishes
            "Najfajniejsza" sniadaniowa rzecza jadana z owym surowym jajkiem jest sfermentowana fasola, ktora nabrana paleczkami tworzy geste, przezroczyste gluty kojarzace sie jednoznacznie... Ciagna sie przepieknie, od mieczki az do ust.
            • thiessa Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) 19.04.12, 22:34
              Znam ta strone i wiekszosc dan kojarze. Przyznam jednak, ze liczylam na jakies szczegoly i konkrety, bo pewnie troche tego jednak mozna w Polsce kupic, bo owe gluty, czyli natto jak sie domyslam na pewno. Ostatnio kupilam nawet makaron shirataki i konnyaku.
    • Gość: Agni Będzie 100 proc. wege IP: *.dynamic.chello.pl 19.04.12, 18:56
      Bez ryby.
      Możliwe, że gość też jest wege. Wiem o nim trochę więcej - prowadził eko-gospodarstwo, jest działaczem na rzecz ekologicznego rolnictwa, odnawialnych źródeł energii etc. Natomiast możliwe, że to jego pierwsza taka daleka podróż. Wykorzystam rady Miu - ryż, duszone warzywa, jakaś fasolka/cieciorka, sałatka/surówka (z kiszonkami problem, bo własnych nie mam, mało kiszę, tylko w sezonie, a te sklepowe nie zawsze są jadalne), przyrządzone tak, jak zawsze przyrządzam, no i ze dwa rodzaje pierogów:-) Wino:-) A na śniadanie dam po prostu wybór pieczywa, świeże warzywa (może też sałatkę jakąś), ugotuję jajka (zwykłe i przepiórcze), może jakąś konfiturę domową (wiśnia? śliwka?), jakiś ser na wszelki wypadek (jak nie on, to drugi gość albo mój mąż zjedzą). Możliwe też, że zostanie ryż i warzywa z kolacji, gdyby coś na ciepło zechciał (ale to już nie ja podam do stołu, trudno, ja w pracy będę). Mleka ani płatków sami nigdy nie jemy. Ja czasem owsiankę.
      • Gość: dorotkah Re: Będzie 100 proc. wege IP: *.hsd1.il.comcast.net 19.04.12, 22:18
        W Japonii jest popularna rzecz zwana okonomiyaki,wiec swojski omlet,grzybek czy inna fritata z rozniastymi warzywami powinna smakowac i do tego lekkie i proste w wykonaniu.
        • Gość: Agni Re: Będzie 100 proc. wege IP: *.dynamic.chello.pl 19.04.12, 22:23
          Wiem, biorę omlet pod uwagę, ale wszystko zależy od tego, o której panowie wstaną:-) jak siądą do śniadania po moim wyjściu do pracy, to co najwyżej będą sobie mogli sami omlet zrobić:-) Mój mąż nieźle gotuje, ale chyba omletów nigdy nie robił...
    • pispisia Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) 20.04.12, 13:54
      Grunt to się nie przejmowac , podróżnicy jedzą chętnie to co tubylcy, bo chcą poznać inne zwyczaje, inne kuchnie , innych ludzi
    • Gość: tatibi Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) IP: *.Red-79-147-118.dynamicIP.rima-tde.net 23.04.12, 15:12
      Kiedys ugoscilismy pewnego Japonczyka plackami ziemniaczanym i gulaszem wieprzowym z papryka. Zjadł z apetytem. Moze kluski slaskie albo pyzy???
      • Gość: Agni Re: Gość z Japonii (kolacja, śniadanie) IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.12, 21:27
        Dziękuję bardzo, już po wizycie:-)
        Zaraz będę ją odsypiać. Poszliśmy spać o 2, a ja wstałam przed 6.
        Pierogi okazały się strzałem w dziesiątkę. Gościowi chyba szczególnie smakowały te z kapustą, wnioskuję po dokładce, którą wziął:-). Ruskie chyba podeszły mniej.
        Bardzo jestem wdzięczna wszystkim osobom, które udzielały się w wątku.
        Na stole był, być może, wielki misz-masz, ale trudno, to nie było przyjęcie u królowej angielskiej:-)
        Ugotowałam na sypko ryż, zrobiłam duszone warzywa (cukinia, bakłażan, brokuł, żółta i czerwona papryka, podduszone na oliwie, z odrobiną czosnku i oregano ), zieloną soczewicę z cebulą i pieczarkami (przyprawioną nieco pikantniej) i sałatę (z najprostszym sosem - oliwa, ocet jabłkowy, miód, odrobina soli, trochę czosnku, ciepła woda, wstrząśnięte w małym słoiczku). I to była podstawa posiłku, przyrządzałam wszystko tak, jak zawsze jemy, bez cudowania. Oprócz tego na stole wylądował półmisek z podsmażonymi na rumiano (na bezwonnym oleju, na wszelki wypadek) pierogami - ruskimi i z kapustą. Do picia była woda i wino, wina gość napił się odrobinę, kropelkę dosłownie. Potem jeszcze zaproponowaliśmy zieloną herbatę, która została przyjęta z wielką radością.
        Gdy proponowałam dokładkę, dołożył sobie soczewicy i dwa pierogi z kapustą, z tego wnioskuję, że to smakowało:-)
        Był bardzo zmęczony, szybko poszedł spać. My jeszcze chwilkę pogadaliśmy przy winku.
        Rano wymknęło mi się wszystko spod kontroli, chciałam wstać pierwsza i przygotować śniadanie, w efekcie wszyscy wstali o tej samej porze, jedną ręką szykowałam, drugą nalewałam sobie i gościom kawę, w końcu zapomniałam ugotować jajka, ale już śniadanie przebiegło w swobodnej atmosferze. Były różne sery (w tym bryndza, którą w ostatniej chwili włożyłam do koszyka w sklepie), pomidor, ogórek i rzodkiewka, domowe dżemy, bułki (zamroziłam zaraz po kupieniu, żeby były świeże) grahamki i ciemny chleb. Spróbował bryndzy, zrobił sobie też kanapkę z wędzonym serem, chyba wszystkiego próbował oprócz dżemów:-) O masło zapytaliśmy przy śniadaniu, powiedział, że je:-)
        Ufff.
        Bardzo wszystkim jeszcze raz dziękuję. I dobranoc, padam na nos.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja