selica
27.05.12, 13:14
Nie o frytakch będzie, bo ich nie mam okazji jadać częsciej niż dwa razy do roku. Będzie o samej celebracji jedzenia i otoczce jego podania. Jak wyglądają wasze codzienne posiłki, nakrycia i sposoby podawania potraw?
Czy jadacie wspólnie z rodziną, czy też spotykjacie się podczas tylko niektórych posiłków. Czy przywiązujecie wagę do wglądu stołu - nakrycie każdej z osób jest takie same, czy raczej przypadkowe, nie zapominacie o serwetkach, podkładkach pod talerze, świeczkach, kwiatkach etc. Czy podajecie wino, wodę, kompocik ;) jeśli tak, to czy stawiacie na stole butelkę, czy może przelewacie do karafki. Czy jecie w kuchni, jadalni, pokoju na tarasie. Czy potrawy serwujecie od razu na talerzach, czy wszystko leży na półmiskach i każdy nakłada sobie sam. Czy przybieracie w jakiś sposób talerze, zeby wszystko ładniej wyglądało, czy nie zajmujecie sobie tym głowy. To wszystko na co dzień, nie od święta, albo z okazji gości na kolacji.
Jeśli jem sama, nie przywiązuję specjalnie wagi do tego jak wygląda to co jem i miejsce, w którym jem, mogę jeść w łóżku, w salonie, w kuchni - obojętnie. I najczęściej przed kompem, przy galerii potraw :) gdybym oglądała galerię bez jedzenia, najpewniej musiałabym zaraz pójść coś zjeść.
Natomiast gdy jem jakiś posiłek w towarzystwie (najczęściej jest to kolacja i towarzystwo mojego prawiemęża) i jestem autorką tego posiłku, to staję na rzęsach, żeby było ładnie. Staram się, żeby jedzenie było fajnie podane i stół żeby jakoś elegancko wyglądał. Zatem zawsze pamiętam o ładnym szkle - szklanki, kieliszki, karafki, poza tym serwetki, koszyczek na pieczywo, naczynia z jednej parafii, często mam kwiaty na stole, ale nie używam obrusa, bo jemy przy stole w kuchni. Nie uważam za szczególnie nienormalne, że ktoś woli się postarać, żeby przygotować nie tylko kolację, ale i tół, na którym ta kolacja ma być podana.
Jak wyglądają Wasze stoły podczas codziennych posiłków?