ania_m66
27.07.12, 14:32
akurat jest w moim regionie niemiec posucha jagodowa. znaczy borowko-amerykanska ;)
wytlumaczono mi to dzis rano w realu tym, ze konczy sie borowka z hiszpanii a zaczyna niemiecka i te pare dni upalow nie byly najlepsze dla zbiorow.
w kazdym razie chwilowo w sklepach malo i drogie. no a ja obiecalam mojej ferajnie na niedziele jagodzianki. jesli jutro jagod nie dostane, musze miec plan b.
- z mrozonki nie chce, bo strasznie sie z tym packam przy formowaniu buleczek
- ciasta drozdzowego z blachy nie upieke, bo musze miec cos lepiej poporcjowane
- owoce musza byc schowane w ciescie, bo na wierzchu powoduja inwazje muszek
no i tak mysle, ze zrobie jagodzianki ze sliwkami ;) i z kruszonka.
czy myslicie, ze daloby sie pokroic sliwki, przesypac odrobina cukru i cynamonu, zmieszac z maka ziemniaczana i nadziac buleczki? czy jednak lepszym pomyslem bylyby po prostu powidla?
o, jeszcze opcja z jablkami wchodzilaby w gre.