Gość: Kasik
IP: *.dyn.optonline.net
28.06.04, 01:17
Szalenstwo na Atkinsa trwa ! To sie chyba szybko nie skonczy. Restauracje, jak 350F w Toronto na
pewno zyskaja sporo klientow, zwlaszcza w Stanach. Od 7 miesiecy szalenstwo na Atkinsa trwa w
Stanach. Wiem, bo mieszkam tutaj ... Kazdy przydrozny, nawet najbardziej zapyzialy bar ma jakies
danie z diety Atkinsa. W modzie jest byc na Atkinsie...
Akurat Amerykanom mala dieta nie zaszkodzi ... :-)
Restauracje serwujace tradycyjna kuchnie amerykanska, bazowana na przepisach imigrantow z Wloch
i Meksyku, traca klientow w zastraszajacym tempie. Kazda szanujaca sie firma sprzedajaca zywnosc
na rynku amerykanskim musi miec w swoim repertuarze jakis produkt afirmowany Atkinsem ... Sa
jogurty "Low-Carb", sa makarony "Low - Carb" a nawet Coca-Cola "Low -Carb" !
Ostatnio czytalam artykul o pewnym wloskim piekarzu, ktory zalamany rozprzestrzeniajaca sie fala
mody na Atkinsa zaproponowal nowy rodzaj diety "Da Vinci" - opartej glownie na kuchni
srodziemnomorskiej, bogatej w ryby, warzywa i soczyste owoce, ale ktora dopuszcza jedzenie chleba
! To jest rewolucja ! (Atkins zabrania chleba).
Miejmy nadzieje, ze tradycyjna kuchnia nie zaginie, bo komu ja wtedy bede piec moja ulubiona
szarlotke ??? Kto bedzie jadl moje spaghetti z sea food ??? A ja przeciez nie waze 100 kg, tylko 50 ...
Mozna jesc wszystko, tylko w umiarze. Tym, ktorzy sa na diecie, zycze wytrwalosci ! Teraz wszystko i
wszyscy Wam sprzyjaja, zeby pomoc zrzucic pare zbednych kilogramow !!! POWODZENIA !