Dodaj do ulubionych

Kiszone liscie kapusty i co dalej ?

29.09.12, 17:20
Mam kiszone w calosci liscie kapusty. Chcialabym zrobic z nich golabki, najchetniej wegetarianskie, z ziemniakow z cebula, z grzybami albo cos w tym stylu. Najwieksza zagwozdke mam jednak z sosem - ze smietana ? z pomidorami ? zwykly rosol ? Zupelnie nie mam pomyslu, zeby sensownie polaczyc te wszystkie smaki. Ktos pomoze ? Z gory dziekuje.
Obserwuj wątek
    • nobullshit Re: Kiszone liscie kapusty i co dalej ? 29.09.12, 17:39
      Imho ryż, nie ziemniaki. Ziemniaki chyba za bardzo się zbiją.
      Jadłam na Ukrainie przepyszne gołąbki z kiszonych liści kapusty z ryżem i ze skwarkami, które w wersji wege możesz zastąpić cebulą. Gotowały się w wodzie (ale można i w rosole, będą bardzie aromatyczne), podano je bez żadnego sosu. Taka domowa prościzna.
      • andzia-nie-ania Re: Kiszone liscie kapusty i co dalej ? 29.09.12, 18:31
        Hello, NB ! (a raczej "ello"jak mowia tu we Fr ;) Milo Cie czytac ! Jak tam puszysci ? Nadal 2 czy wiecej ?

        Ziemniaki jako farsz wyszly z przepisu ponizej :
        ugotuj.to/ugotuj/161629271/golabki+z+ziemniakami+duszone+w+smietanie/p/
        Poniewaz nigdy nie jadlam takich golabkow, nie wiem czy wychodza twarde :/

        Obawiam sie, ze z ryzem i cebula wyjda chyba w stylu dolmosow, ktore dosyc czesto jadamy (z tego samego zrodla co liscie kapusty, czyli ze sklepu ormiansko-turecko-slowianskiego ;)Moze jednak wyprobuje wariant z ziemniakami, gotowane w rosole, a potem na nim zrobie sos grzybowy, z kapka smietany. A jak duzo wyjdzie, to moze czesc w rzadkim sosie pomidorowym ?
        • bene_gesserit Re: Kiszone liscie kapusty i co dalej ? 29.09.12, 21:20
          andzia-nie-ania napisała:

          > Hello, NB ! (a raczej "ello"jak mowia tu we Fr ;) Milo Cie czytac ! Jak tam pu
          > szysci ? Nadal 2 czy wiecej ?
          >
          > Ziemniaki jako farsz wyszly z przepisu ponizej :
          > rel="nofollow">ugotuj.to/ugotuj/161629271/golabki+z+ziemniakami+duszone+w+smietanie/p/
          > Poniewaz nigdy nie jadlam takich golabkow, nie wiem czy wychodza twarde :/

          Myślę, ze nb miała na mysli to, ze surowe ziemniaki gotowane w kwaśnym (zurek, kapuśniak) robią się twarde. W tym przepisie co prawda te ziemniaki się trze, ale i tak kwaśne otoczenie może im nie wyjść na dobre - zauważ, ze sok z kapusty kiszonej wlewa się tam pod koniec duszenia. Może zrób z gotowanych? I ja bym zwiększyła ilość cebuli, i podsmażyła ją na bardzo ciemno, na maśle. Noi doprawiła farsz koperkiem/natką.
          • andzia-nie-ania Re: Kiszone liscie kapusty i co dalej ? 29.09.12, 21:44
            A to sluszna racja - z gotowanych zatem beda, z kopa cebuli, jajkiem, majerankiem, i moze ciutka czosnku.
            Ale czy ten kwas z lisci nie wygotuje sie do rosolu ? Bo jak potem z tego zrobic jakikolwiek sos ? Hmmm, zobaczy sie, moze trzeba bedzie sos zupelnie od zera majstrowac.
            • bene_gesserit Re: Kiszone liscie kapusty i co dalej ? 29.09.12, 21:57
              Owszem, wygotuje się. I sos grzybowy na czymś kwaśnym jest jak najbardziej ok (u mnie w domu zakwasza się grzybówkę odrobiną kwaśnego jabłka albo sokiem z domowych kiszeniaków). Zawsze sos możesz zrobić osobno, a smakowity płyn z gotowania zredukować i zamrozić - będzie jak znalazł na kapuśniak.
            • beata_ Re: Kiszone liscie kapusty i co dalej ? 29.09.12, 22:57
              andzia-nie-ania napisała:

              > [...]
              > Ale czy ten kwas z lisci nie wygotuje sie do rosolu ? Bo jak potem z tego zrobic
              > jakikolwiek sos ? Hmmm, zobaczy sie, moze trzeba bedzie sos zupelnie od zera
              > majstrowac.

              Ja bym kombinowała "klasycznie" (w moim oczywiście pojęciu) czyli ten kwaskowy rosół leciutko podprawiła mąką - nie żeby zaraz kit zrobić, nie! Tylko tak, żeby nie był przezroczysty i bardzo "wodnisty". Tak robię przy zwykłych "gołąbkach", czyli w mojej nomenklaturze przy "kapuście faszerowanej" z samym mięsem, bez ryżu.
              Co tam - jak eksperyment, to na całego :-)
          • mhr2 Re: Kiszone liscie kapusty i co dalej ? 30.09.12, 10:29
            bene_gesserit napisała:

            > i tak kwaśne otoczenie może im nie wyjść na dobre

            czesto robie nie mam problemu, uwielbiam czegos miec na zebie,
            bo inaczej to mozna zjesc jak sie jest w odpowiednim wieku,
            kiedy tylko zupke dostaniesz,
        • nobullshit Re: Kiszone liscie kapusty i co dalej ? 30.09.12, 00:13
          andzia-nie-ania napisała:
          > Hello, NB ! (a raczej "ello"jak mowia tu we Fr ;) Milo Cie czytac !
          A jak ja sie ucieszyłam, widząc Twój nick!

          >Jak tam puszysci ? Nadal 2 czy wiecej ?
          Nadal dwa. Mają się dobrze. Tu można ich obejrzeć:
          picasaweb.google.com/114508346137007748384
          Marzę o małym kotku, ale rozsądek zwycięża. Poza tym mały za chwilę też byłby duży...
          A jak Twój rudzielec?

          Wracając do naszych baranów, tzn. gołąbków, ja się nie znam, napisałam, co jadłam, i co myślę. I wymyśliłam jeszcze, że jeśli sos, to rzeczywiście grzybowy, bo pomidorowy jakoś mi nie pasuje do kwaśnej kapusty.
          • andzia-nie-ania Re: Kiszone liscie kapusty i co dalej ? 30.09.12, 18:03
            The Fluffy Bros :))) I widze, ze polki z ksiazkami ich przyciagaja, zwlaszcza P. (moze to Peter w innym wcieleniu ?) Zazdroszcze, ze tak sie trzymaja razem w spaniu, zabawie i myciu, bo moje malpiszony nadal w stanie wojny mniej lub bardziej podjazdowej. Co prawda pewne postepy sa, ale raczej nie dozyje chwili, kiedy beda w takiej komitywie jak Twoje, snif, snif.
            Plusem jest to, ze bitwy i gonitwy z mala zolza utrzymuja rudego w dobrej formie fizycznej ;) W koncu to juz powazny, prawie 14 letni senior, mialby prawo nieco sie rozleniwic.

            Golabki beda eksperymentalne, jesli bede miala czas i sile, to zdam relacje w tym watku. W kazdym razie za wszystkie sugestie i rady bardzo dziekuje !
            • beata_ OT - futrzaki :-) 30.09.12, 20:24
              andzia-nie-ania napisała:

              > [...]
              > Plusem jest to, ze bitwy i gonitwy z mala zolza utrzymuja rudego w dobrej formie
              > fizycznej ;) W koncu to juz powazny, prawie 14 letni senior, mialby prawo nieco
              > sie rozleniwic.
              >
              > [...]

              To kocurek gania kotkę?!?!?!?!?!
              Moje "matkowały" małym zołzom - każdy miał swoją córeczkę - myły, spały z nimi i nawet "sysać" się dawały, choć efekt z tego był żaden :-D
              Obadwa wprawdzie sterylizowane, więc mogły się pogubić nieco w rolach :-)
              • andzia-nie-ania Re: OT - futrzaki :-) 30.09.12, 20:59
                Aaa nie, przewaznie to kocica sie na niego zasadza i napada. Od lat probuje zajac miejsce samca alfa, na co moj rozpieszczony stary kawaler sie nie zgadza. Ale on ma na wlasnosc mnie, a ona Pancia i Panicza, wiec troche sie wyrownuje.
                • beata_ Re: OT - futrzaki :-) 30.09.12, 21:34
                  He-he, on się nie zgadza prawem zasiedzenia - był pierwszy w końcu! :-)

                  U mnie rządzi stara Kota - ustawia towarzystwo do pionu, a tzw. "małe", czyli te dwie najmłodsze, gania równo - pomimo swoich 12 lat :-)
                  Kocurki jej jakoś mniej przeszkadzają, ale i tak muszą się podporządkować - nie ma letko! :-)
                  No i nie ma u nas wyklarowanej własności - wszyscy są wszystkich - aż się dziwię...
            • nobullshit Re: Kiszone liscie kapusty i co dalej ? 01.10.12, 00:50
              andzia-nie-ania napisała:
              > The Fluffy Bros :))) I widze, ze polki z ksiazkami ich przyciagaja, zwlaszcza P
              > . (moze to Peter w innym wcieleniu ?)
              Nie... Pusio głównie książki z półek zrzuca. I to z górnych półek. Ale musiałabym mieć kamerę, nie aparat, i refleks.

              >Zazdroszcze, ze tak sie trzymaja razem w spaniu, zabawie i myciu, bo moje malpiszony >nadal w stanie wojny mniej lub bardziej podjazdowej. Co prawda pewne postepy sa, ale >raczej nie dozyje chwili, kiedy beda w takiej komitywie jak Twoje, snif, snif.
              Moi chłopcy też się tłuką, ale myślę, że robią to rekreacyjnie. I pochlebiam sobie, że w tym stadzie to ja jestem samicą alfa! :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka