buddy_valastro 01.10.12, 13:04 Podczas pierwszej ich wizyty w Polsce? Myśle o zupie grzybowej, faszerowanych jajkach w skorupkach na ciepło, kulebiaku, kaszance z jabłkami i na deser pierogach z jagodami plus ciasto z dyni. Nie za duży misz masz? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: kaska Re: Co podalibyście Szwedom na kolację? IP: *.centertel.pl 01.10.12, 13:25 Bardzo dobrze, powstaje cos w rodzaju szwedzkiego stolu. Podaj jeszcze jakies polskie sledzie (ze trzy smaki, moga byc kupne), jako ciekawostke + wodke. I bedzie super. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_marta Re: Co podalibyście Szwedom na kolację? 01.10.12, 13:41 żubrówka i ogórki kiszone Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitesiorbut Re: Co podalibyście Szwedom na kolację? 01.10.12, 13:55 To samo co wszystkim innym nacjom z naszej szerokości geograficznej. Odpowiedz Link Zgłoś
edyta95 Re: Co podalibyście Szwedom na kolację? 01.10.12, 14:05 sledzi to u nich do wyboru do koloru, raczej pierogi z mięsem albo z kapusta i grzybami bym podała. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitesiorbut Re: Co podalibyście Szwedom na kolację? 01.10.12, 14:10 A guzik prawda, że do wyboru do koloru. Ich Unia w rybołówstwo też w żyć kopnęła. Inna sprawa, że u nas nawet te kupne, przerobione lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
edyta95 Re: Co podalibyście Szwedom na kolację? 01.10.12, 15:31 równo rok temu tam byłam i nawet od nich do nas sobie przywiozłam różne wynalazki, bez sensu bo w ikei duzy wybor i kupic na miejscu można. Na jedno Ci Szwedzi rzucają się tylko jak głupie, na wódkę, bo u nich z tym licho. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Co podalibyście Szwedom na kolację? IP: *.dynamic.chello.pl 01.10.12, 19:48 Wódki ci u nich dostatek, więcej niż w Polsce, tyle tylko, że ceny są nawet jak dla nich wysokie. Odpowiedz Link Zgłoś
corrina_f1 Re: Co podalibyście Szwedom na kolację? 01.10.12, 16:01 edyta95 napisała: > sledzi to u nich do wyboru do koloru, raczej pierogi z mięsem albo z kapusta i > grzybami bym podała. Grzyby jak najbardziej ok bo Szwedzi lubią, w szczególności kurki. Ktoś pisał wcześniej o śledziach. Ja bym osobiscie chyba nie dała, bo oni jedzą śledzi mnóstwo i w jeszcze większej liczbie odmian niż my. Ale z drugiej strony... Odpowiedz Link Zgłoś
blue.berry Re: Co podalibyście Szwedom na kolację? 01.10.12, 14:35 nad tymi grzybami bym się zastanowiła. a raczej sprawdziła czy aby jadają. bo z opowieści różnych pamiętam, że tam grzyby po lasach rosną i nikt absolutnie tego nie zbiera. ale nie wiem czy nie jadają czy też nie jadają takich zbieranych przez siebie :) Odpowiedz Link Zgłoś
ania_m66 Re: Co podalibyście Szwedom na kolację? 01.10.12, 15:44 kurki znaja i zbieraja, zylam rok w szwecji dawno, daaawno temu, wiec wiem. a tak w ogole, to niestety faktycznie wiekszosc szwedow, a juz na 100% ci rodzaju meskiego rzuca sie glownie na wodke. a, tatara nie podawaj ani flaczkow. znaczy nie wiem jak teraz, ale kiedys sie brzydzili. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Co podalibyście Szwedom na kolację? 01.10.12, 16:07 ania_m66 napisała: > a, tatara nie podawaj ani flaczkow. znaczy nie wiem jak teraz, ale kiedys sie b > rzydzili. To nie kwestia tego czy Szwed czy nie-Szwed, tylko czy dany człowiek jest otwarty na 'egzotyczne' dania. Odpowiedz Link Zgłoś
corrina_f1 Re: Co podalibyście Szwedom na kolację? 01.10.12, 16:02 blue.berry napisała: > nad tymi grzybami bym się zastanowiła. a raczej sprawdziła czy aby jadają Jadają jadają. www.pbase.com/corrina/image/102655250 Odpowiedz Link Zgłoś
posenerka Re: Co podalibyście Szwedom na kolację? 01.10.12, 16:55 A ja bym zaryzykowała ze śledziami a konkretnie z szubą. To ukraińska sałatka, może nie znają? Odpowiedz Link Zgłoś
corrina_f1 Re: Co podalibyście Szwedom na kolację? 01.10.12, 16:57 Szuba jest super, ale potem sobie utrwalą że to polskie danie, a przecież nim nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
posenerka Re: Co podalibyście Szwedom na kolację? 01.10.12, 17:01 corrina_f1 napisała: > Szuba jest super, ale potem sobie utrwalą że to polskie danie, a przecież nim n > ie jest. Ale mimo wszystko jest dość popularna i lubiana w Polsce i zawsze można ich uświadomić, że to danie z Ukrainy... Po prostu wydaje mi się, że właśnie takim specjalistom od śledzi można pokazać "a tak też śledzie się je u nas". Oczywiście o ile nie znają tego. Odpowiedz Link Zgłoś
posenerka PS 01.10.12, 16:57 I może jeszcze w ramach dowcipu - śledź po japońsku? ;) I do tego meduza z lornetą skoro i tak podajesz wódkę. Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: PS 01.10.12, 17:41 Kiszonych ogorkow ani kiszonej kapusty w zadnej postaci bym nie podawala. Jesli cos z grzybami, to najlepiej kurki lub pieprzniki trabkowe (chyba niezbyt czesto zbierane w Polsce, w Szwecji bardzo popularne), ew. borowik. Sledzie moga byc do skosztowania, ale czy sie na nie rzuca, nie sadze. Szwedzkie sledzie sa zupelnie inne w smaku. Z wodka bym uwazala, wbrew pozorom przecietny Szwed nie pija wodki jak Polak. W Boze Narodzenie, Midsommar, po dwa kieliszki, ale raczej nie w sobotni wieczor i nie do obiadu. Definitywnie wino lub piwo. Jakis drink na poczatek lub cos musujacego z minimalna przystawka jest zawsze dobrze widziane. Zup jako danie pierwsze Szwed nie jada, poza- od czasu do czasu- czwartkiem (grochowka i nalesniki). Mozna oczywiscie sprobowac podac zupe :-) Odpowiedz Link Zgłoś
posenerka Re: PS 01.10.12, 17:53 aka10 napisała: > Szwedzkie sledzie sa zupelnie inne w smaku. I może dlatego właśnie warto podać? W ilościach testowych oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_m66 Re: PS 01.10.12, 18:30 aka10 napisała: > Kiszonych ogorkow ani kiszonej kapusty w zadnej postaci bym nie podawala. no przeciez w szwecji latem w kazdym supermarkecie stoja plastikowe beczki z pokrojonymi na kawalki ogorasami wezowymi z koprem w solance. Jesli > cos z grzybami, to najlepiej kurki lub pieprzniki trabkowe (chyba niezbyt czes > to zbierane w Polsce, w Szwecji bardzo popularne), ew. borowik. > Sledzie moga byc do skosztowania, ale czy sie na nie rzuca, nie sadze. Szwedzki > e sledzie sa zupelnie inne w smaku. rzuca sie rzuca :) > Z wodka bym uwazala, wbrew pozorom przecietny Szwed nie pija wodki jak Polak. W > Boze Narodzenie, Midsommar, po dwa kieliszki, ale raczej nie w sobotni wieczor > i nie do obiadu. hehe, wiekszosc szwedow sie rzuci. wino i piwo swoja droga > Definitywnie wino lub piwo. > Jakis drink na poczatek lub cos musujacego z minimalna przystawka jest zawsze d > obrze widziane. > Zup jako danie pierwsze Szwed nie jada, poza- od czasu do czasu- czwartkiem (gr > ochowka i nalesniki). Mozna oczywiscie sprobowac podac zupe :-) jak sie mu ugotuje wpiernicza az mu sie uszy trzesa. gotowalam w szwecji barszcz, rosol, chrzanowa, grzybowa i wiele innych - zarli az im sie uszy trzesly a na obiad wpraszala sie nawet rodzina dalsza. a przez cale lato codziennie byl chlodnik, ktory cala rodzina owczesnego narzeczonego nadziemsko pokochala i uwielbiala i co drugi dzien sama dostarczala produktow. przez pare lat mialam chlodnikofobie po tym lecie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: PS 01.10.12, 18:47 ania_m66 napisała: ania_m66 : > no przeciez w szwecji latem w kazdym supermarkecie stoja plastikowe beczki z po > krojonymi na kawalki ogorasami wezowymi z koprem w solance. > > sledzie sa zupelnie inne w smaku. ania_m66 : > rzuca sie rzuca :) aka10: > > Z wodka bym uwazala, wbrew pozorom przecietny Szwed nie pija wodki jak Po > lak (...) ania_m66 : > hehe, wiekszosc szwedow sie rzuci. wino i piwo swoja droga ania_m66 : > jak sie mu ugotuje wpiernicza az mu sie uszy trzesa. gotowalam w szwecji barszc > z, rosol, chrzanowa, grzybowa i wiele innych - zarli az im sie uszy trzesly a n > a obiad wpraszala sie nawet rodzina dalsza. a przez cale lato codziennie > byl chlodnik, ktory cala rodzina owczesnego narzeczonego nadziemsko pokochala > i uwielbiala i co drugi dzien sama dostarczala produktow. przez pare lat mialam > chlodnikofobie po tym lecie ;) Ogorki w beczce w Szwecji, to "saltgurka". Z kiszonymi nie maja nic wspolnego. Sledzie mozna podac, ale nie sadze, ze zrobia furore. No, i nadal twierdze, ze przecietny Szwed nie pije wodki ot tak sobie. Dobre piwo i wino, a jakze. Z zupami moze byc roznie. Znaja pomidorowa, jarzynowa, grochowke i kilka innych, stad np. nie podawalabym barszczu na pierwszym obiedzie. No, ale wszystkiego sie mozna "nauczyc" jesc. Tyle, ze na to potrzeba czasu. > > Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: PS 01.10.12, 19:39 > No, i nadal twierdze, ze przecietny Szwed nie pije wodki ot tak sobie. Dobre pi > wo i wino, a jakze no pewnie, ze nie pije tak sobie... dobrze pamiętam turystykę alkoholową, gdy całe promy Szwedów przypływały do Świnoujścia i Szczecina, zamykali się na weekend bądź na tydzień w pokojach hotelowych i ... pili. Tak mijał im niemal cały pobyt, przybywali tysiącami, bo u nas wódka była dostępna i dużo tańsza. Więc pewnie, że oni nie piją tak sobie, tylko często z innych powodów niż sądzisz... Część mojej rodzinki i znajomych w latach 80-tych powyrzucano z PL (część sama wyjechała) i wielu z nich trafiło do Szwecji. Znam wielu ich znajomych, Szwedów z dziada pradziada, piją jak i nasi jeżeli mają jak i gdzie :) U nas czasem jadają, potrafią do zwykłego schabowego borówkę, żurawinę, a nawet jarzębinę dodać, śledzie jadają na słodko, ale naszymi rolmopsami też nie gardzili... Ogólnie nie zauważyłam, by kulinarnie marudzili, to nie od nacji, a od danego człowieka zależy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: PS IP: *.dynamic.chello.pl 01.10.12, 19:59 No właśnie do mięso to oni uwielbiają słodkie dodatki, takie co wymieniłaś, i pulpę jabłkową. Nie za bardzo smakują im wszelakie pierogi, śmieją się, że to takie opłatki, i jak to można jeść. Przynajmniej ci których znam. Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: PS 01.10.12, 20:13 Gość portalu: gość napisał(a): > No właśnie do mięso to oni uwielbiają słodkie dodatki, takie co wymieniłaś, i p > ulpę jabłkową. Nie za bardzo smakują im wszelakie pierogi, śmieją się, że to ta > kie opłatki, i jak to można jeść. Przynajmniej ci których znam. Tak, bo oni co innego pierogami nazywaja;-) www.recepten.se/bilder/recept/240/main/piroger.jpg Popularne sa rowniez karelskie www.alltommat.se/Recipes/2008/AoM7/recept.9544.460x345.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: PS 01.10.12, 20:08 nchyb napisała: > no pewnie, ze nie pije tak sobie... > dobrze pamiętam turystykę alkoholową, gdy całe promy Szwedów przypływały do Świ > noujścia i Szczecina, zamykali się na weekend bądź na tydzień w pokojach hotelo > wych i ... pili. > Tak mijał im niemal cały pobyt, przybywali tysiącami, bo u nas wódka była dostę > pna i dużo tańsza. Więc pewnie, że oni nie piją tak sobie, tylko często z innyc > h powodów niż sądzisz... Jasne, na wlasne oczy widzialam jak jeden wyskoczyl z tarasu kawiarni w Swinoujsciu i sie zabil. To jest jednak co innego niz goscie na obiedzie ;-) > > Część mojej rodzinki i znajomych w latach 80-tych powyrzucano z PL (część sama > wyjechała) i wielu z nich trafiło do Szwecji. Znam wielu ich znajomych, Szwedów > z dziada pradziada, piją jak i nasi jeżeli mają jak i gdzie :) > > U nas czasem jadają, potrafią do zwykłego schabowego borówkę, żurawinę, a nawet > jarzębinę dodać, śledzie jadają na słodko, ale naszymi rolmopsami też nie gard > zili... > Ogólnie nie zauważyłam, by kulinarnie marudzili, to nie od nacji, a od danego c > złowieka zależy... Masz racje. Niektorzy jednak pewnych rzeczy do ust nie biora. Moja przyjaciolka np. nie ruszy krolika pod zadna postacia. Ja uwielbiam. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: PS 02.10.12, 06:33 > Masz racje. Niektorzy jednak pewnych rzeczy do ust nie biora. wiem :-) znam Polaków, co alkoholu nie piją i znam Francuzów, co do obiadu piwo piją, wyjątki bywają... Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: en Re: PS IP: *.static.chello.pl 01.10.12, 18:40 Polskie śledzie są inne w smaku niż szwedzkie, a ja się rzuciłam na te szwedzkie, jak mi je zaprzyjaźniony Norweg podał. Przecież to na tym polega, że u kogoś jemy co innego niż u siebie. Norweg też nie zrobił śledzi po swojemu, tylko po szwedzku, bo takie lubił. Były w słodko-ostrym sosie musztardowym, bardzo pyszne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Endy Re: Co podalibyście Szwedom na kolację? IP: *.gdynia.mm.pl 02.10.12, 03:28 Szwedzi uwielbiają buraki w róznej postaci, wiec moze cos polskiego z buraków? np barszczyk czerwony z pasztecikami, uszkami, krokietami? Odpowiedz Link Zgłoś
escadka Re: Co podalibyście Szwedom na kolację? 02.10.12, 08:58 Mój znajomy Szwed podczas pobytu w Polsce został uraczony wszystkim co polskie i tradycyjne, jednakże wspominał z zachwytem tylko gołąbki i rosół. Mówił o nim: najwspanialsza zupa świata, mówił, że nigdy takiej nie jadł, zachwycał się smakiem i kolorem. Z obrzydzeniem jednak mówił o bigosie i kaszance. Aha i pokochał kompot do obiadu. :) Odpowiedz Link Zgłoś
ania_m66 Re: Co podalibyście Szwedom na kolację? 02.10.12, 09:26 escadka napisał(a): > Mój znajomy Szwed podczas pobytu w Polsce został uraczony wszystkim co polskie > i tradycyjne, jednakże wspominał z zachwytem tylko gołąbki i rosół. Mówił o nim > : najwspanialsza zupa świata, mówił, że nigdy takiej nie jadł, zachwycał się sm > akiem i kolorem. Z obrzydzeniem jednak mówił o bigosie i kaszance. Aha i pokoch > ał kompot do obiadu. :) no przeca maja kaszanke w szwecji. oczywiscie, ze nie taka sama, ale zasada i sklad podstawowy sa w sumie podobne. Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: Co podalibyście Szwedom na kolację? 02.10.12, 19:07 ania_m66 napisała: > escadka napisał(a): > > > Mój znajomy Szwed podczas pobytu w Polsce został uraczony wszystkim co po > lskie > > i tradycyjne, jednakże wspominał z zachwytem tylko gołąbki i rosół. Mówił > o nim > > : najwspanialsza zupa świata, mówił, że nigdy takiej nie jadł, zachwycał > się sm > > akiem i kolorem. Z obrzydzeniem jednak mówił o bigosie i kaszance. > Aha i pokoch > > ał kompot do obiadu. :) > no przeca maja kaszanke w szwecji. oczywiscie, ze nie taka sama, ale zasada i s > klad podstawowy sa w sumie podobne. > Chodzi Ci o "blodkorv"? W tym nie ma kaszy. Podaje się z dżemem borówkowym. Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: Co podalibyście Szwedom na kolację? 02.10.12, 19:13 escadka napisał(a): > Mój znajomy Szwed podczas pobytu w Polsce został uraczony wszystkim co polskie > i tradycyjne, jednakże wspominał z zachwytem tylko gołąbki i rosół. Mówił o nim > : najwspanialsza zupa świata, mówił, że nigdy takiej nie jadł, zachwycał się sm > akiem i kolorem. Z obrzydzeniem jednak mówił o bigosie i kaszance. Aha i pokoch > ał kompot do obiadu. :) Golabki lubia, bo maja swoje, prawie takie same (kåldolmar, najczesciej wypelnione samym mielonym miesem lub ew. z dodatkiem gotowanego ryzu, podawane z ziemniakami i dzemem borowkowym). Rosol lubia, bo przypomina im ich bulion (buljong). Odpowiedz Link Zgłoś
alabama53 Re: Co podalibyście Szwedom na kolację? 07.10.12, 03:31 Goscimy dosc czesto Szwedow i Szwedki z dyrekcji IKA ze Sztokholmu w Kanadzie bardzo lubia indyka z zup uwielbiaja rosol lubia stejki z gryla zemiaki w lupinkach z grila do tego smietana maslo ser domowe ogorki kiszone Nie upominaja sie o napoje wyskokowe owszem lubia piwo i do tego Polskie Ococim Zywiec na deser zona zawsze robi sernik wiedenski lub jablecznik a syn robi mrozona kawe z rumem .W przyszlym roku bedziemy w Polsce i musimy odwiedzic Szwecje bo jak dowiedza sie ze bylismy w Polsce i nie przylecielismy do Szwecji to dla nas kaplica. Odpowiedz Link Zgłoś
buddy_valastro Re: Co podalibyście Szwedom na kolację? 07.10.12, 11:45 Bardzo dziekuje za wszystkie rady :) Już po kolacji, Szwedom smakowały bardzo jajka faszerowane po polski na cieplo w skorupkach, klasyczny kulebiak z ciasta z serem nadziewany biala kapusta z grzybami, z dwoch zup do wyboru na poczatek: grzybowej i dyniowej powodzeniem cieszyla sie ta pierwsza. Pieczone miesa czy ryba po grecku nie cieszyly sie jakim ogromnym wzieciem. Prawdziwym przebojem okazala sie natomiast kaszanka smazona na sypko podana z karmelizowanymi jablkami czyli tzw "black pudding" ;) Odpowiedz Link Zgłoś