bzium_bziumka
04.10.12, 12:26
Witam
Nie mogę znaleźć wątku innego niż zarchiwizowany, dlatego zakładam nowy. Potrzebne są mi rady dotyczące pozbycia się z kuchni moli czy jak się zwą te beżowe fruwające robaczki siedzące po kaszach i mąkach. No i tu się rodzą moje pytania: czy siedzą tylko po kaszach i mąkach? W tych samych szafkach, w których trzymam tego typu produkty przechowuję też ryż, makarony, fasolę, groch. Czy w makaronach i całej reszcie też się to da znaleźć? Podobno potrafią przechodzić nawet przez słoiki zawekowane, ale czy to nie jest tylko plotka? Nie jestem też pewna czy powinnam kupować raid na mole spożywcze- przyciąga on tylko samczyki. A samiczki to co? Latają dalej, składają jaja, z nich wykluwają się larwy, potem robią się samczyki, a te zanim wpadną na lep znowu łajdaczą się z samiczkami i tak w kółko... Czytałam też, że jedynym niezawodnym ratunkiem dla kuchni jest czyszczenie wentylacji, zmiana kontaktów do wł/wył światła, mebli- bo robale mogą mieć gniazdo wszędzie i ukrywać się wszędzie. Nie ma jakiegoś tańszego sposobu walki z tymi dziadami? Meble fakt przydałoby się wymienić, ale na to wszystko są potrzebne pieniądze i to nie małe. No i kolejne pytanie: Czy one gniazdo mogą mieć tylko w kuchni czy też gdzieś indziej? Czy mogą przechodzić od sąsiadów? No i jak przechowywać w takim razie żywność po pozbyciu się moli spożywczych? Przecież niemożliwe jest aby pozbyć się z domu na zawsze kaszy, płatków owsianych, ryżu czy mąki. Mąki używa się przecież do wszystkiego i niekoniecznie od razu cały kilogram... Przyprawy przechowuję nie w oryginalnych torebeczkach a w słoiczkach no po koncentracie pomidorowym- je też powinnam wyrzucić? Co zrobić żeby pozbyć się moli i zminimalizować ryzyk pojawienia się nowych?
Ratunku:(;(