Dodaj do ulubionych

Wstrętny postępek Magdy G

27.10.12, 13:15
Wlasnie obejrzalam fragment powrotki pożal-sie-boże maserterchefa, w ktorym miłośniczka królików (zywych, do głaskania) miala przygotować danie z krolika (dostarczony z glową i futrem, chociaż na szczęście nie musieli go zabijac). W sprawieniu zwierzaka pomogli jej inni konkursowicze, a ona ugotowała potrawę z mięsa, nie próbując jej. Gessler przed spróbowaniem wyglosila tyradę w rodzaju 'ty nie probowalas, a my mamy? Rzadam, zebys ty go najpierw spróbowała' i podala jej widelec z nabitym kawalkiem miesa. Nie wiem, jak to sie skonczylo, bo nie chcialam oglądać reszty.

Czemu to niby mialo służyć? Jak można w tak obrzydliwy sposob korzystać z sytuacji i władzy? Co tak niby rozrywkowego/wartosciowego jest w łamaniu i upokarzaniu zależnych od siebie ludzi na ekranie? Do tej pory Gessler jawila mi sie jako sprytna kobiecina, ktora, korzystajac ze swoich pieciu minut zarabia jak moze, teraz na jej widok mi się pewnie będzie cofac.
Obserwuj wątek
    • pasztecik1 Re: Wstrętny postępek Magdy G 27.10.12, 13:28
      Wg mnie kto nie jest wszystkożerny, nie powinien brać udział w takim programie ,a jak kaprysi, to wylatuje.
      Za każdym razem ktoś może stroić fochy, bo nie je baraniny, bo nie je małży, bo nie je czegoś tam innego.
    • shachar Re: Wstrętny postępek Magdy G 27.10.12, 13:37
      Nie wiem, nie oglądałam tego programu ani tej sytuacji i oczywiście nie jestem za dręczeniem ludzi i podkładaniem im na widelcu do zjedzenia ich pieszczoch domowych, ale...
      Z całej masy programów o gotowaniu ,ktore do tej pory obejrzałam widze wspólny mianownik sędziów dla wrażliwości ludzi ktorzy stają w konkury, a mianowicie taki mniej więcej ' nie interesuje nas czy jestes wegetarianinem, praktykującym Arabem, Zydem, bezglutenowcem.. masz umieć przygotować jak najlepiej umiesz potrawę i juz. Nawet nie będziemy dyskutować o twoich przekonaniach czy fobiach, to twoja sprawa"
      Ostatnio w 'chopped ogkladałam jak odpadła dziewczyna ktora starała się gotowac dietetycznie, bo kiedys ważyła 300 funtów , co jest tradycją w jej rodzinie, jej udało się wyrwać z tego, zrzucic wagę. No i na wstępie, na koreanskich żeberkach sędziowie jej powiedzieli ' sorry to ładnie wygląda ale smakuje gorzej niz u konkurencji" Ktoś by pomyslał, dziewczyna z taką historią i od razu kop w dupę, a tu nie ma przebacz, bo żeberko beż tłuszczu jest niesmaczne.
      Oglądałam wiele razy ludzi bez przekonania rżnących ośmiornice, kury z czarnymi łapami, kurze flaki/jelita robiących a la spaghetti...takie zawody, co zrobić.
      ps; królika nigdy bym nie ruszyła, ale podobno podano mi go bez mojej wiedzy pod nazwą kurczak.
      • xtrinn Re: Wstrętny postępek Magdy G 27.10.12, 13:49
        Programy tego typu tak właśnie działają, bazują na szokowaniu, zniesmaczaniu ludzi, na graniu na emocjach. Dla mnie wszelkie reality show są żenujące, czuję się autentycznie zażenowana oglądając "sztuczki" którymi producenci próbują mną manipulować. To jedno, a udział w czymś takim znanej osoby i sygnowanie tego swoim nazwiskiem to drugie.
        Gesslerowa pokazała zupełny brak klasy i szacunku dla wyborów drugiego człowieka i nie ważne, że program polega na gotowaniu wszystkiego, nawet pupili domowych. Ta sytuacja miała zwiększyć oglądalność i przynieść dochody, co jest zrozumiałe z punktu widzenia producentów. Natomiast M. Gessler biorąc w tym udział dała piękny pokaz tego ile jest w stanie zrobić dla kolejnych zer na koncie. Smutne, bo ona już od dawna ze swoją sytuacją finansową może sama dyktować warunki. Ale widać prostactwo i brak poszanowania dla innych nigdy z człowieka nie wychodzi i tylko czeka na okazję żeby dać o sobie poznać. Nigdy za nią nie przepadałam, teraz już w ogóle straciła w moich oczach. Kasa, sława , to ważniejsze dla niej od podstawowych ludzkich odruchów.
        • bene_gesserit Re: Wstrętny postępek Magdy G 27.10.12, 15:01
          xtrinn napisała:

          > Programy tego typu tak właśnie działają, bazują na szokowaniu, zniesmaczaniu lu
          > dzi, na graniu na emocjach. Dla mnie wszelkie reality show są żenujące, czuję s
          > ię autentycznie zażenowana oglądając "sztuczki" którymi producenci próbują mną
          > manipulować.

          Noi wlasnie, nie - nie zgadzam się.
          Brytyjski Masterchef jest inny - oczywiście: to konkurs, a więc uczestnicy, zwlaszcza w finale wiedzą, ze mają ogromnie dużo do stracenia i widać, jak zzera ich stres. Ale program prowadzony jest z wielką kulturą - nie ma żadnego upokarzania, wykorzystywania sytuacji, zeby upodlić ludzi, zagrac na ich uczuciach. Nie ma zadnych łzawych historii w tle o chorym bracie, nieszczęśliwym dziecinstwie i temu podobnemu emocjonalnemu porno. Można? Można. A tu - z fajnego formatu - mamy królicze bobki.

          > Kasa, sława , to ważniejsze dla
          > niej od podstawowych ludzkich odruchów.

          Nie jestem przekonana do konca, jaka jest jej motywacja, ale po tym epizodzie widać, ze zaczęło jej się wydawać, ze jej wszystko wolno. Mocno się zagalopowała, i jak znam zycie - nie przeprosi.
          • Gość: senin Re: Wstrętny postępek Magdy G IP: *.dyn.iinet.net.au 27.10.12, 22:47
            > Brytyjski Masterchef jest inny - oczywiście: to konkurs, a więc uczestnicy, zw
            > laszcza w finale wiedzą, ze mają ogromnie dużo do stracenia i widać, jak zzera
            > ich stres. Ale program prowadzony jest z wielką kulturą - nie ma żadnego upokar
            > zania, wykorzystywania sytuacji, zeby upodlić ludzi, zagrac na ich uczuciach.

            podobnie z australijskim, mimo sedziowskiej bezwzglednosci w ocenianiu potraw, uczestnicy traktowani sa z szacunkiem,w sposob taki, ze najgorszy gniot nie powoduje uwag, ktore moglyby co tam upokorzyc, nawet oniesmielic zawodnika.

            nie ogladalam polskiego masterszefa, ale z tego, co czytam o tym programie, wylania sie zupelnie zaburzone pojecie o jego formule. Wydaje mi sie tez (np.po uwagach na temat kuchennych rewolucji) ze polscy tworcy telewizyjni zupelnie nie lapia idei, ze mozna szokowac publicznosc i uczestnikow bez obrazania i ponizania tych ostatnich. Czyzby cala telewizyjna tzw. "inteligencja tworcza" wywodzila sie z jakiejs subkultury bazujacej na chamstwie wyplywajacym z ich poczucia wyzszosci z powodu "bycia celebrytom"? czy jest to raczej nachalna polityka stacji tv w celu wymuszenia ogladalnosci?

            jedynym sposobem na ukrocenie, jak sie okazuje, chamstwa pani G wydaje sie nieogladanie tych programow... ale przy takich skandalach, kto, no kto sobie odmowi ;P? Nna co bedziemy sie wtedy oburzac na forum ?
            • bene_gesserit Re: Wstrętny postępek Magdy G 27.10.12, 23:10
              Widziałam brytyjska, australijską (pierwszą edycję) i fragmenty amerykańskiej, na której chyba polska bazuje, jesli chodzi o atmosferę i niektóre chwyty (typu łzawe historie pt nie mieliśmy co jeść, a teraz jestem w masterszefie), tylko bardziej. Zastanawiam sie, czemu polska musi być tak chałowa i nie jestem w stanie wymyślić nic, procz tego, ze realizatorzy są przekonani, ze Polacy właśnie coś takiego kupią. Za te same pieniądze można by zrobić coś, gdzie jest więcej kuchni, a mniej jurorów i napinki.
    • wersja_robocza Re: Wstrętny postępek Magdy G 27.10.12, 14:26
      Za chwilę się okaże, ze żywą krowę dostarczą do programu i każą przygotować carpaccio.

      Kucharz, dobry kucharz powinien umieć gotować wszystko. Natomiast poniżanie kogoś w ten sposób, jawne wykorzystywanie czyjejś słabości, dręczenie,... Kiepskie to i prymitywne. Szukają sensacji.
    • 8n Re: Wstrętny postępek Magdy G 27.10.12, 14:58
      nie jestem obroncą pani magdy g., ogladalam ww. odcinek; w swojej wypowiedzi mijasz sie z prawdą, ta uczestniczka nie byla do niczego zmuszana, pani magda nie mowila, rządzam zjedz, powiedziala tylko, jak posmakujesz to ja tez posmakuje, jak nie to, to ja tez nie. prosta piłka.

      nie podobala mi sie za to postawa rzeczonej milosniczki krolikow, jesli idziesz do takiego programu i chcesz pokazac, ze jestes kuchni mistrzem, masz swiadomosc, ze bedziesz przez przynajmniej polowe czasu robil MIĘSO. nie wzieli ich do rzezni i nie kazali ciąć owiec, krolikow, ani psow. zadaniem bylo przygotowanie danie z MIĘSA. nie z puszystego kroliczkam, nie zdzieranie futra. sytuacja byla dla mnie tak absurdalna, ze zastanawialam sie czy nie rezyserowana, bo naprawde trudno mi uwierzyc, ze pani uwazajaca sie za godna tytulu MASTERCHEF (jakkolwiek wielka to godnosc) ma problem z martwym krolikiem na blacie, rzuca fartuch i placze jak dziecko.
      • bene_gesserit Re: Wstrętny postępek Magdy G 27.10.12, 15:05
        8n napisała:

        > nie jestem obroncą pani magdy g., ogladalam ww. odcinek; w swojej wypowiedzi mi
        > jasz sie z prawdą, ta uczestniczka nie byla do niczego zmuszana, pani magda nie
        > mowila, rządzam zjedz, powiedziala tylko, jak posmakujesz to ja tez
        > posmakuje, jak nie to, to ja tez nie
        . prosta piłka.

        Nie mijam sie z prawdą, tylko niedokładnie i z ortem zapamiętałam. Co nie zmienia faktu, ze babol zastosował szantaż - albo spróbujesz i moze nie wylecisz, albo wylecisz, gudbaj, bo JA tak chcę. Gdzie tu zdrowy rozsądek, maniery, fair play, szacunek do podmiotowości drugiej, zależnej od niej osoby?

        > nie podobala mi sie za to postawa rzeczonej milosniczki krolikow, jesli idziesz
        > do takiego programu i chcesz pokazac, ze jestes kuchni mistrzem, masz swiadomo
        > sc, ze bedziesz przez przynajmniej polowe czasu robil MIĘSO.

        Ależ uczestniczka zastosowala sie do zasad i to MIESO PRZYGOTOWAŁA. Konkurencja nie polega na tym, zeby uczesnicy próbowali swoje potrawy, ale zeby je ugotowali. Warunek został spełniony.

        sytuacja byl
        > a dla mnie tak absurdalna, ze zastanawialam sie czy nie rezyserowana, bo napraw
        > de trudno mi uwierzyc, ze pani uwazajaca sie za godna tytulu MASTERCHEF (jakkol
        > wiek wielka to godnosc) ma problem z martwym krolikiem na blacie, rzuca fartuch
        > i placze jak dziecko.

        Chcialabym ciebie zobaczyc, jak masz sprawić zabitego kota albo psa i ugotować z niego coś pysznego.
        • 8n Re: Wstrętny postępek Magdy G 27.10.12, 16:07
          nie - wylecisz, tylko - nie posmakuje.
          magda nie jest jednyna jurorką, tylko jedną z trzech. jesli dwojka ocenila by danie za dobre, nie wylecialaby, nie musiala probowac.

          bene_gesserit napisała:

          > Ależ uczestniczka zastosowala sie do zasad i to MIESO PRZYGOTOWAŁA. Konkurencja
          > nie polega na tym, zeby uczesnicy próbowali swoje potrawy, ale zeby je ugotowa
          > li. Warunek został spełniony.

          nie napisałam, że sie nie zastosowala, i ze nie przygotowala; napisałam, ze nie podobala mi sie jej postawa.

          > Chcialabym ciebie zobaczyc, jak masz sprawić zabitego kota albo psa i ugotować
          > z niego coś pysznego.

          ja bym nie chciała, dlatego nie wybieram się do takiego programu.
            • 8n Re: Wstrętny postępek Magdy G 27.10.12, 20:10
              gdybaj sobie dalej.
              juz to widzę, jak PANI MAGDALENA GESSLER mowi - milosniczokk krolikow, opuszczasz program, bo nie sprobowalam Twojego dania, ale zakladam, ze jest gorsze, niz te trzy ch...owe, ktorych przed chwilą posmakowalam.

              *pozwolilam sobie na brzydkie slowo, bo PANI MAGDALENA GESSLER lubi soczyscie przeklnąc po wypluciu niesmaku z ust.

              nie jestesmy na ty, co powinno byc oczywiste, w pierwszej wypowiedzi słowa "pani" chyba nawet uzylam, ty zakladajac watek uzylas tylko inicjalu nazwiska, jakaby byla podejrzana o morderstwo.
      • Gość: kurczak Re: Wstrętny postępek Magdy G IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.12, 15:06
        [q]pani magda nie
        > mowila, rządzam zjedz, powiedziala tylko, jak posmakujesz to ja tez
        > posmakuje, jak nie to, to ja tez nie
        . prosta piłka.[/q]
        Toć to zwykły szantaż i to niby ma być poprawne? Jeśli komuś zależy na udziale to praktycznie nie ma jak odmówić. Nie spróbowanie przez jurora to przecież brak oceny, brak oceny to lecisz ;]

        Dla mnie jednak zachowanie pani rozklejonej też w pewien sposób był przesadzony. Królik był martwy. Nie lubi, nie chce to niech nie próbuje ale to gotuje bez robienia cyrków.
        • 8n Re: Wstrętny postępek Magdy G 27.10.12, 16:10
          jesli ktos przygotowalby mi potrawe, ktorej sam by nie zjadl, tez bym sie bala.
          moze obrazila sie na program i podlala krolika cyjankiem?
          pani magda na pewno bardzo sie o to bala! nie mozna patrzec dziesieciu osobom na rece w kazdej sekundzie :)
      • Gość: ida Re: Wstrętny postępek Magdy G IP: *.icpnet.pl 27.10.12, 15:50
        zgadzam się, też nie jestem wielką fanką MG, ale ta sytuacja była kuriozalna (ze względu na to że uczestnik robi przedstawienie pt. kocham króliczki, nie ugotuję króliczka) i właśnie z tego powodu sądzę, że to własnie takie zachowanie uczestnika było reżyserowane, odpowiedz MG i innych sędziów raczej do przewidzenia- jakbym była szefem kuchni i pracownik odstawil mi coś takiego to też zwróciłabym mu uwagę że to nieprofesjonalne. nie widziałam tam zadnego poniżania...
    • roseanne Re: Wstrętny postępek Magdy G 27.10.12, 16:44
      to jest podlosc i gra pod publiczke, niekoniecznie dla wzbudzenia przyjaznych uczuc

      w moim loklanym programie chopped byly nie raz osoby z alergia pokarmowa, zwlaszcza na seafood i nikt ich do probowania nie zmuszal
    • Gość: big Re: Wstrętny postępek Magdy G IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.12, 17:35
      Oglądałam ten odcinek i nie widziałam w całej sytuacji tego upokarzania, które Ty widziałaś. Gessler całkiem słusznie zwróciła uwagę, że kucharz przed podaniem potrawy powinien jej najpierw spróbować. Kobieta tego nie zrobiła i stąd uwaga Gesslerowej. Przypuszczam, że podobną usłyszałaby od reszty jury, bo już była sytuacja w tym programie, że ktoś uraczył żołnierzy daniem z surowymi ziemniakami, wcześniej go nie próbując i potem była dyskusja w jury, jak kucharz może coś takiego zrobić.
      • sznupkowie Re: Wstrętny postępek Magdy G 27.10.12, 18:15
        Bzdura totalna, wyszła z Geslerowej wielka kucharka. Dobry kucharz nie musi próbowac wszystkiego, bo jak niby ma spróbowac podawaną w całości pieczeń na stól, czy nadziewaną kaczkę? Ma jej nadgryź kuper? Chef próbuje zupy, sosy i takie tam pierdoły. Nigdy nie widziała kucharza odkrajajacego kawałek steka. Ogólnie dobry i doświadczony chef próbuje jak najmniej. Ja znam kucharza, ktory jest na diecie bezglutenowej i jakoś nie przeszkadza mu to w pracy.

        Swoją droga - niecierpie baby jak mało kogo.Serio od zawsze mnie drażniła. To taki tombak nie kobieta. Pamiętam jak jeszcze lawirowała po salonach, pchała się do kamery i zgrywała wielką atrystke malarkę. Ktos widział jej obrazy?
        • sznupkowie Re: Wstrętny postępek Magdy G 27.10.12, 18:24
          sznupkowie napisał(a):

          > Bzdura totalna, wyszła z Geslerowej wielka kucharka. Dobry kucharz nie musi pró
          > bowac wszystkiego, bo jak niby ma spróbowac podawaną w całości pieczeń na stól,
          > czy nadziewaną kaczkę? Ma jej nadgryź kuper? Chef próbuje zupy, sosy i takie t
          > am pierdoły. Nigdy nie widziała kucharza odkrajajacego kawałek steka. Ogólnie d
          > obry i doświadczony chef próbuje jak najmniej. Ja znam kucharza, ktory jest na
          > diecie bezglutenowej i jakoś nie przeszkadza mu to w pracy.
          >
          > Swoją droga - niecierpie baby jak mało kogo.Serio od zawsze mnie drażniła. To t
          > aki tombak nie kobieta. Pamiętam jak jeszcze lawirowała po salonach, pchała się
          > do kamery i zgrywała wielką atrystke malarkę. Ktos widział jej obrazy?

          zgubiłam "ć" w słowie nadgryźć. Się tłumaczę, bo za chwilę jakiś purysta amator będzie mi wytykał, że błędy robię.:)
            • sznupkowie Re: Wstrętny postępek Magdy G 27.10.12, 18:45
              Gość portalu: Eia napisał(a):

              > sznupkowie napisał(a):
              >
              > >
              > > zgubiłam "ć" w słowie nadgryźć. Się tłumaczę, bo za chwilę jakiś purysta
              > amator
              > > będzie mi wytykał, że błędy robię.:)
              >
              > to popraw jeszcze tego babola:
              > > > Swoją droga - nie cierpie baby jak mało kogo.Serio od zaws
              > ze mnie drażniła

              >

              a niemówiłam??...upps nie mówiłam..:)
        • Gość: big Re: Wstrętny postępek Magdy G IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.12, 00:18
          Nie wiem, jak to robią profesjonalni kucharze, ale prawdę powiedziawszy nie wyobrażam sobie, żeby kucharz wypuszczał potrawę bez próbowania jej. Moran powiedział kiedyś, że u niego w restauracji potrawa zawsze jest sprawdzana przed podaniem, albo przez niego osobiście albo przez kucharza. W programie, gdzie gotują amatorzy, a nie profesjonalni szefowie kuchni z wieloletnim doświadczeniem tym bardziej każdy z uczestników powinien sprawdzić, co podaje innym do skosztowania, bo najzwyczajniej w świecie może coś nie wyjść. A to, co podawała ta pani to były kawałki królika, nie pieczeń w całości, więc spokojnie kawałek mięsa mogła sprawdzić przed podaniem.
          • sznupkowie Re: Wstrętny postępek Magdy G 28.10.12, 00:47
            MasterChef w UK realizowany jest przez BBC i to jeden z lepszych programów o gotowaniu. Drugi podobny w formie jest "The Great British Bake off" ze słodkościami. Jeden i drugi program to powazna rywalizacja , to sztuka gotowania, a nie poszukiwania nowych celebrytów. Jednym z powodów było zatrudnienie jako jurorów mało znanych medialnie specjalistów, program ma się skupić na gotowaniu, nie na prowadzących owe programy.
            To jest całkiem inna liga niż programy Gordonowe reality shows.

            Wracając do tematu próbowania, to troche się napatrzyłam na kucharzy i oni bardzo mało próbują , sama byłam zaskoczona. Przy gotowaniu gulaszu, smakuje się sos nie mięso. I zazwyczaj nie używają łyzki tylko maczają palucha w gotującym się sosie..:-o Mój szwagier, który jest szefem kuchni od jakiś 15 lat, zazwyczaj wraca do domu głodny jak wilk, bo nic nie je w pracy. Trzeba brać poprawkę na to, że te takie próbowanie na ekranie i mlaskanie to takie troche pod publike..:)
    • Gość: marynarka-w-paski Re: Wstrętny postępek Magdy G IP: 195.88.145.* 28.10.12, 07:44
      Sytuacja z wylewaniem łez nad króliczymi, 'ofutrzonymi' łapami była, imo, reżyserowana, bo w amerykańskiej wersji MF Sheetal dostała histerii przed włożeniem żywego kraba do do wrzątku. Gordonowi tłumaczyła się na boku, że ona jeszcze wcześniej niczego nie zabiła. Więc i u nas musiało być trochę dramy, bo jakże by inaczej.
      Sheetal (której religia zabrania jeść jajek, a jednak dziewczyna nie miała problemu z próbowaniem potraw jajecznych) w końcu chyba kraba zabiła, a naszej Agnieszce pomagali inni - ani tego króla nie sprawiła, ani nie spróbowała - tak to i moja kilkuletnia bratanica królika ugotuje, pff. Pani Magdalena Gessler mogła inaczej to wszystko przy próbowaniu rozegrać, kto wie - może i rozegrała ale zmontowali to jak było widać w telewizorni. Nie chcę jej bronić, ale Agnieszka też nie wykazała się profesjonalizmem podczas gotowania z tajemniczym składnikiem.

      Gdyby dostała kurę na rosół, taką z głową, świeżą, prosto od rolnika to tez atak histerii, bo kurka ma jeszcze główkę i piórko gdzieniegdzie? Nad karpiem parę łez uroni w Wigilię, bo łeb tejże ryby wrzuci do wody by wywar na barszcz ugotować? A jak będzie mieć kiedyś restaurację i gość sobie świńskich uszu zażyczy to co? Nad świnią się nie płacze? Przecież ludzie też i świnie w domach trzymają jako zwierzęta domowe. No ale tak, wieprzek to wieprzek, futerka nie ma.

        • Gość: marynarka-w-paski Re: Wstrętny postępek Magdy G IP: *.88.145.29.kompex.pl 28.10.12, 10:22
          8n napisała:

          > raju, ten odcinek był straszny, ta azjatycka pani z krótkim imieniem zaczeła ła
          > mać tego kraba przed zaśnięciem go.

          dość masakrycznie było.

          Jeszcze tak mi się nasunęło - mniej mnie ta niedzielna masterszefowa sytuacja zbulwersowała niż jej rewolucyjne poczynania. Bo rzucanie jedzeniem w bogu ducha winnych ludzi jest dla mnie bardziej poniżające niż 'jak nie spróbujesz to i ja nie spróbuję'. Chociażby w ostatni czwartek pani Magdalenka rzuciła pierożkiem we właściciela restauracji (restOŁracji?) a potem 'starym' makaronem w podkuchenną. Agnieszce się więc upiekło, że musiała królika spróbować a nie, na przykład, wybierać go z włosów gdzieś na boku.
      • aqua48 Mnie zastanawia 28.10.12, 12:30
        Dlaczego Bene się tak oburza. Wszak ludzie zgłaszający się DOBROWOLNIE do takich programów, będących z założenia rodzajem show zgadzają się na formułę programu i wywlekanie swoich emocji na widok publiczny. Dostają za to pieniądze. Inną sprawą jest czy warto się aż tak sprzedawać. Naiwnością jest spodziewanie się, że program będzie grzeczny, uładzony i elegancki. Rzucanie talerzami, pierożkami przekleństwami i wywoływanie płaczu u uczestników jest założeniem mającym wzbudzić zainteresowanie widzów i fakt, że będzie się o nim mówiło. Dobrze, źle nie ważne, ważne, że się mówi. A to że pani Gessler nie musi sobie budować popularności kontrowersyjnymi zachowaniami i może odmówić takich akcji w scenariuszu, to też tylko opinia widzów. Nie wiemy ILE jej za to zaproponowano i jak bardzo potrzebuje tych pieniędzy. Oraz ilu chętnych, a nie tak znanych restauratorów czyha na jej miejsce gdyby odmówiła.
        Popularność, zwłaszcza telewizyjna ma krótki żywot i ja osobiście nie dziwię się MG, że z niej teraz zapobiegliwie korzysta.
        • bene_gesserit Re: Mnie zastanawia 28.10.12, 13:15
          A ja jestem przekonana, ze ludzie nie do konca wiedzą, na co się decydują. Z zewnątrz wiele rzeczy wygląda to zupelnie inaczej, niż ze srodka - wie to każdy, kto z domowego gotowania próbował przerzucić się na gotowanie w profesjonalnej kuchni - niby i to gotowanie, i to gotowanie, ale tak naprawdę to jest kompletnie co innego. Tak samo jest z występem w mediach - efekt realizacji rózni się bardzo od uczestniczenia w realizacji. Więc nie - nie wiedzą na co się decydują.

          Spekulowanie nt czy uczestnicy wiedzą czy nie wiedzą, na co się decydują podpisując kontrakt z zapewne wieloma stronicami drobnego druku nie zmienia faktu, ze nikogo nie powinno się poniżać. Kropka.
          • Gość: Anka Re: Mnie zastanawia IP: *.ennet.pl 28.10.12, 16:05
            A mnie zastanawia po co robi się tego typu programy?
            I dla kogo?
            Nie lubi e pani G.za jej ordynarny sposób zwracania się do ludzi.
            Próbowałam obejrzeć kiedyś jeden z odcinków "uzdrawiania" przez ta panią jakiejś restauracji i nie wytrzymałam do końca programu.Od razu przełączyłam na inny kanał.
            Dlatego nie oglądam i nie będę oglądała programów z udziałem tej osoby.
            I gdyby zrobiła to większość z nas - nie byłoby programu na antenie.
            Może w to miejsce wreszcie można byłoby obejrzeć coś wartościowego.
            • aqua48 Re: Mnie zastanawia 28.10.12, 16:24
              Gość portalu: Anka napisał(a):

              > A mnie zastanawia po co robi się tego typu programy?
              > I dla kogo?

              Nie. Jak mnie coś oglądanego mierzi, to po prostu wyłączam tv. Masterchefa nie oglądałam nigdy, bo tego rodzaju rozrywka mnie nie bawi, a niczego pouczającego się po tym programie nie spodziewałam.
              A w odpowiedzi Bene - dorosły człowiek nie powinien dać się poniżać w żadnej sytuacji, ani przed kamerą ani bez niej. Co szkodziło tej "poniżonej" pani spokojnie i z godnością powiedzieć że nie będzie próbowała tej potrawy, bo nie ma ochoty, a jest pewna smaku tego co gotuje i koniec. Gessler zatkałaby jej nos i wepchnęłaby siłą łyżkę do ust? Nie sądzę.
              Parcie na szkło i pęd do zdobycia ZA WSZELKĄ CENĘ pieniędzy czy wygranej odziera ludzi z godności oraz powoduje wpadanie w histerię, co skwapliwie wykorzystują producenci takich programów wbrew słowom jednej z najpopularniejszych modlitw: "i nie wódź nas na pokuszenie".
              • Gość: big Re: Mnie zastanawia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.12, 17:35
                Zgadzam się z tym, co napisałaś o poniżaniu. Mnie zastanawia jedno: dlaczego w restauracjach, w których Gessler rzuca talerzami i jedzeniem nikt na to nie reaguje? Zauważyliście? Ludzie stoją, patrzą, czasami głupio uśmiechają pod nosem, ale nikt jeszcze nie zwrócił Gessler uwagi na jej niestosowne zachowanie. I to właśnie pokazuje jakiś rodzaj uniżoności właścicieli i pracowników restauracji względem pani z TV. Gdybym zgłosiła swoją restaurację do rewolucji i przyszła jakaś babka, która rzucałaby moimi talerzami czy jedzeniem, od razu byłaby konkretna reakcja z mojej strony. Bo restauracje mają współpracować z Gessler w ramach zmian, które chce wprowadzić, ale nie muszą godzić się na jej chamowate zachowania.
                Pamiętam jeden odcinek, to była bodajże restauracja w Krakowie, gotowała tam Tajka, która już na wstępie dała Gessler do zrozumienia, że nie pozwoli się ustawiać. I Gessler jej nie ustawiała :), nie było jej prawie widać w tym odcinku, wprowadziła jedynie jakieś kosmetyczne zmiany w menu.
                • bene_gesserit Re: Mnie zastanawia 28.10.12, 19:23
                  Pamiętasz co się stało z tą lubelską hamburgerownią, która zlekceważyła światłe pomysły MG na ożywienie koniunktury (głowny z nich polegał na wystawieniu surowego mięsa w lodówce na deptak przed lokalem, goście mieli wybierać kawałek miesa do zmielenia, kelner mial go wyjmowac z lodówki i nieśc przez lokal do kuchni (Sanepid byłby wniebowzięty).

                  Otoż podczas wizyty kontrolnej MG stwierdzila, ze mięso smierdzi trupem i w ogole wszystko jest do dupy. Knajpa zbankrutowala miesiąc później. MG się zaprasza, zeby przyszli ludzie, ciekawi efektu rewolucji; restauratorzy od czasu Jeszburgera chyba dobrze wiedzą, ze trzeba jej potakiwać, bo ich może zniszczyć.
                  • Gość: big Re: Mnie zastanawia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.12, 23:21
                    Jeżeli ktoś aż tak boi się Gessler, że nie reaguje jak rzuca talerzami, to chyba nie powinien zgłaszać się do programu. Nie pisałam wyżej o lekceważeniu jej pomysłów na rewolucję, ale o reakcji na fruwające talerze z jedzeniem. Dla mnie to niepojęte, że babka rzuca zastawą, a właściciel stoi i nie reaguje.
                    Lubelskiej knajpy nie kojarzę, natomiast tajska restauracja, w której Tajka nie dopuściła Gessler do robienia kolacji dostała wysokie noty, wybroniła się jedzeniem i jakoś Gessler się nie mściła, że ktoś śmiał się jej postawić.
                • Gość: Warszawiak58 Re: Mnie zastanawia IP: *.martela.pl 14.11.12, 12:48
                  W programach gdzie występuje Gesler -Ikonowicz zawsze będzie chamstwo z czasów komuny. Baba wychowana w rodzinie komunistycznego aparatczyka , uważa się za wszech wiedzącą . Na temat gotowania ma takie pojęcie jak rak o jeżu. Zero ogłady ,kultury i kinder sztuby. Kto do kuchni w restauracji wchodzi z długimi kudłami powiewającymi jak szmata na kiju , gdzie Sanepid .
              • bene_gesserit Re: Mnie zastanawia 28.10.12, 19:18
                Nie wiem, jak się to skończyło, bo przełączyłam. Być moze ta pani powiedziała MG do słuchu, okręciła się na pięcie i trzasnęła drzwiami, nie mam pojęcia.

                Ale sęk w tym, ze MG doskonale zdawala sobie sprawę ze swojej przewagi. Bogata celebrytka prowadząca program, główna jurorka kontra słaba (bo wlasnie zrobila coś mocno wbrew sobie, czyli ugotowala tego nieszczesnego krolika) konkursowiczka, ktora dla uczestnictwa w programie poswiecila zapewne dużo (przeciez na czas programu uczesnicy muszą brać urlopy w pracy czy też z niej rezygnować, nei widują rodziny, pokazują się publicznie, tracąc anonimowość).
                MG miala wladzę i wykorzystała ją w obrzydliwy sposob. Oczywiście, druga strona miała wybór, ale czy to powinno zmieniać ocenę zachowania MG?
          • a74-7 Re: Mnie zastanawia 28.10.12, 16:22
            aj tam te obrazania sie czy spadanie korony z glowy lub tez myslenie ze swiat obraca sie wokol naszego pepka.
            Nawet jesli osoby nie wiedza w co sie ze tak powiem pakuja ,
            zawsze moga powiedziec" nie", grzecznie zaprzeczyc i czegos nie wykonac .
            Nawet kosztem miejsca w programie ,niestety .Program jest nagrywany a nie leci na zywo , czyz nie ?
            W czym problem ?Gdzie tu upokorzenia???
            Kucharz ktory nie ma pojecia czy kawalek miesa ktory ugotowal jest miekki ,twardy czy dosc slony czy tez bezbarwny w smaku - to zart :-)Nikt nie bedzie go promowal .

            • bene_gesserit Re: Mnie zastanawia 28.10.12, 19:25
              No faktycznie. To trochę tak, jakbyś pobłażliwie skwitowała zachowanie szefa, który by cie, powiedzmy, zwymyślał od ostatnich, bo przecież zawsze można odejśc z pracy, wiec gdzie tu upokorzenie. Rzeczywiście, można, ale nie o to chodzi.
              • a74-7 Re: Mnie zastanawia 28.10.12, 20:21
                bene, coz ty porownujesz ?:-)
                Jak nie nadajesz sie do" tej "wlasnie pracy ,to coz ma szef powiedziec ? :-)
                Litosci , bene :-)
                Ogladam wlasnie masterchef - mial tam byc jakis turbot robiony -
                R Stein jest w tym wspanialy - przypuszczam ze w ocenie bedzie bardzo angielski - :-D
    • shachar Re: Wstrętny postępek Magdy G 28.10.12, 22:38
      Benka, ja nie znam ani Ciebie, ani MG, ale czasami Twoje zainteresowanie nią wydaje mi się przesadne i lekko trącnięte manią na jej temat. Masz do niej jakiś osobisty uraz, czy coś w tym stylu? Kiedy myślisz 'Magda Gessler' to co Ci się dzieje, bo wydaje mi się, że chcesz, aby wszyscy wiedzieli, że to kobieta zła, ale żeby sami doszli do tego wniosku poprzez poszlaki, które dajesz :-)
    • jackk3 Re: Wstrętny postępek Magdy G 28.10.12, 23:43
      bene przesadza. Ale nie rozumiem co wspolnego z tym maja 'polaczki'? Jesli znasz Gessler osobiscie to powiedz jej ze u Wentzla na Rynku jadlem zdecydowanie najgorszy obiad w Krakowie (a jadlem w co najmniej 20 knajpach podczas niedawnego miesiecznego pobytu). Na glupie piwo czekalem chyba 15 minut a penne z grzybami (?) i sosem truflowym (z nazwy) bylo NIEDOGOTOWANE. Tragedia.
    • Gość: Gosc Re: Wstrętny postępek Magdy G IP: *.bredband.comhem.se 29.10.12, 12:24
      Oj! Ale naczytalam sie "za" i "przeciw" na temat p. Gesler i przyznam szczrze ze stoje po "srodku"
      Od tego trzeba zaczac, ze ta pani bardzo czesto wzoruje sie na zachowaniu Gordona.
      Tylko ze Gordon swoje umiejetnosci i zachowanie posisda sam z siebie.
      Ostatnio ogladalam ktorys z rzedu odcinek "Kuchenne rewolucje" i bylam w szoku jak ta pani rzucila w kelnerke blacha metalowa z makaronem. Malo brakowalo a tej dziewczynie by zrobila krzywde!!!
      Moze rowniez pomyslimy o tym ze jest kobieta - to RAZ.
      Dwa - w wieku 60-lat.
      Trzy - uwaza sie za Dame o wysokim statusie inteligencji wiedzy i kultury.
      Te wszystkie trzy punkty ktore wymienilam powinny ta pania zobowiazywac do zachowania sie w sposob inny niz to widzimy. Jej "wyskoki" na szklanym ekranie czasami szokuja i przerazaja widza jak i konsumenta w jej knajpkach.
      A to ze kazala zawodniczce posmakowac tego co sama ugotowala?
      Jestem "ZA". Przeciez kazdy kucharz musi sprawdzic swoje danie zanim zaserwuje gosciowi!
      Jak mozna podac np. sos, mieso, zupe, salatke bez posmakowania ???
      Poza tym, zaobserwowalam na "Rewolucje kuchenne" ze p. G. tak bardzo nie dba o ta chigiene
      bo sama robi to samo co wielu innych i po posmakowaniu wklada ta sama lyche do danej potrawy. FEEEE!!!
      Ktos z was tu napisal: znam p. G osobiscie i nie dam na nia slowa zlego powiedziec.
      No, tak. Jesli sie zna osobiscie celebryta TV to raczej powinno sie byc dumnym i docenionym przez reszte na takim Forum jak tu.
      Wybaczcie, ale czasami jestesmy zmuszeni skrytykowac nawet i swego blizniaka a nie tylko znajomka celebryte z TV.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka