floress
30.11.12, 09:53
Tak się zastanawiam, czy Lidl zmienia producentów swoich towarów.
Kiedyś nie lubiłam twarogu typu klinek Pilos. Był taki biały, ziarnisty jakby, smak taki sztuczny. Ostatnio jadłam i wielka zmiana. Twaróg jest bardziej żółty, ma zwartą, jakby tłuściejszą konsystencję, no i smak jak ten kupowany od gospodarza (wiem, bo kupuję). No rewelacja.
Za to piersi z kurczaka kiedyś były ok, 3-4 średnie sztuki na tacce. I jakość też w porządku. Teraz na tacce 1 wielki mutant, jeden mały i jakiś ochłap coby wagowo się zgadzało. Nie doczyszczone, błony, tłuszcz, kości. No nieciekawie.
Z kolei kiedyś kupowałam twarożek ze śmietaną 8%. Był świetny, jak domowy. Jak nie zdążyłam śniadania do pracy zrobić, to był idealny. Skład: twaróg, śmietana, sól. Potem za jakiś czas przez przypadek spojrzałam znowu na skład a tam: twaróg, śmietana, sól, sorbinian potasu. Przestałam kupować. Teraz chyba w ogóle zniknął z półek.
Wkurzają mnie takie zmiany. Kupuję coś, bo lubię, jakość dobra, skład ok. Za jakiś czas albo wycofują ze sprzedaży, albo skład zmieniony, albo smak nie ten, o pogarszającej się jakości nie wspomnę. W dzisiejszych czasach, kiedy trzeba się nalatać w poszukiwaniu dobrego jedzenia, jest to naprawdę uprzykrzające. Zakupy wydłużają się niemiłosiernie, bo za każdym razem skład trzeba czytać, nawet na tych produktach, które znamy. A teraz chyba też i producenta sprawdzać (w sklepach typu Lidl, które sprzedają różne marki pod swoim szyldem).