masło

22.12.12, 16:19
Dlaczego nie ma obowiązku opisywania na kostce masła/opakowaniu/ ile w nim znajduje się tłuszczu mlecznego?Jest tylko napisane tłuszcz 82%.Przecież tłuszczem jest olej, smalec ,tłuszcz palmowy i inne świństwa.W sklepach ekologicznych też kupiłam masło z SM Rospuda i to samo tłuszcz 82
    • horpyna4 Re: masło 22.12.12, 16:42
      Tak w ogóle to nazwa "masło" powinna odnosić się wyłącznie do prawdziwego masła, bez żadnych dodatków. Jak będę potrzebować oleju, to sobie kupię pod nazwą "olej"; nie znoszę, jak mnie ktoś usiłuje oszukać.
      • Gość: miu Re: masło IP: *.fbx.proxad.net 22.12.12, 16:54
        Dokladnie tak jest, bo takie wymogi wprowadzila Unia Europejska. Jesli na opakowaniu napisano "maslo", to produkt musi byc wyprodukowany wylacznie z tluszczu mlecznego, czyli bez dodatkow innych tuszczy. Nietety, inna sprawa to uczciwosc producentow oraz efektywnosc polskich kontroli jakosci.

        Trzeba zwracac uwage na inne nazwy, np. "Oseleczka gorska" juz nie musi byc maslem mimo obrazka sugerujacego co innego.
        • Gość: sylwia Re: masło IP: *.agh.edu.pl 22.12.12, 17:10
          a to nie jest tak, ze podana wartosc tłuszczu odnosi sie tylko do tluszczu mlecznego?
          • Gość: miu Re: masło IP: *.fbx.proxad.net 22.12.12, 19:21
            Tak wlasnie powinno byc. Jesli producent uzyje slowa "maslo", tzn. ze podana na opakowaniu wartosc tłuszczu odnosi sie tylko do tluszczu mlecznego.
    • jemsmacznie Re: masło 22.12.12, 19:04
      Na każdym opakowaniu pisze skład produktu. Jeśli pisze, że masło jest robione z mleka to znaczy, że jest to tłuszcz mleczny. Jak pisze, że są dodatki roślinne, to jest to mix.
      --------------
      Moje gotowanie: www.jemsmacznie.pl
      • bene_gesserit Re: masło 22.12.12, 19:18
        jemsmacznie napisał(a):

        > Na każdym opakowaniu pisze skład produktu. Jeśli pisze,

        Jest napisane ;)

        I - ku pamięci - teoretycznie jest tak (to z polskiej Wiki, ktora powołuje się na wiarygodne źródło):
        Nazwa masło jest zastrzeżona dla produktów bez domieszek tłuszczów roślinnych o określonej zawartości tłuszczu mlecznego (80%-90% dla masła (nie więcej niż 16% wody i 2% suchej beztłuszczowej masy mleka), 60%-62% dla masła o zawartości 3/4 tłuszczu, 39%-41% dla masła półtłustego). Produkt bez domieszek tłuszczów roślinnych o zawartości tłuszczu 62%-80%, 41%-60% lub poniżej 39% nosi nazwę tłuszcz mleczny do smarowania X %. Produkty, dla których zawartość tłuszczu jest analogiczna, a udział w nim tłuszczu mlecznego wynosi 10%-80% to miks tłuszczowy, miks o zawartości trzech czwartych tłuszczu, miks tłuszczowy półtłusty i miks tłuszczowy do smarowania X %. Udział tłuszczu mlecznego dla margaryny ma wynosić najwyżej 3%[3].
        W przypadku masła chłodniczego i extra około 82% masła to tłuszcze zarówno nasycone (54%), jednonienasycone (20%), wielonienasycone (3%)[4] oraz do 3% tłuszczów trans[5] (występujących naturalnie w mleku). Masło śmietankowe zawiera 72-73% tłuszczu, obecne są w nim także składniki białkowe z mleka. Na niemal całą pozostałą masę masła składa się woda (19%). W maśle obecne są duże ilości witaminy A (ok. 684 μg), karotenoidów oraz witaminy D (ok. 60 IU) i E pochodzenia naturalnego (ok. 2,3 mg)[4]. Masło dostarcza dużych ilości cholesterolu od 220 do 250 mg/100 g produktu. Masło śmietankowe zawierające 73,5.% tłuszczu zawiera 659 kcal/100 g, a masło ekstra (82,5% tłuszczu) 735 kcal/100 g
    • pinkink3 abrakadabra 22.12.12, 19:24

      Ciekawe.
      Az spojrzalam na oznakowania na masle w moim kraju. I na jednym jest 17 a na drugim 18 procent tluszczu.
      Wiem, ze sa przyjete inne kryteria ale przeciez procent jest procent!
      Oba masla sa 'dobre'; jedno to irlandzkie Kerrygold, a drugie z dobrej sieci sklepow Trader Joe's, ktore dziadostwa nie sprzedaja.
      I badz tu madry....
      Ja sie nie podejmuje interpretacji ale bylabym ciekawa, co to wszystko znaczy.
      Zdjec bezposrednio nie udalo mi sie zamiescic [czy gdzies jest instrukcja?], wiec posylam linki do Imageshack

      imageshack.us/photo/my-images/341/butterr.jpg/
      imageshack.us/photo/my-images/507/kerryb.jpg/
      imageshack.us/photo/my-images/268/27598845.jpg/




      • lonely.stoner Re: abrakadabra 22.12.12, 19:35
        Powinnas spojrzec na ogolny sklad produktu, a nie wartosc poszczegolnych skladnikow odzywczych - to co wkleilas w zdjeciach to jest rozklad poszczegolnych skladnikow odzywczych w produkcie (bialko, tluszcz, weglowodany, itd. to jest co innego niz sklad). Sklad to powinien byc taki: milk fat, water, salt (tak zgaduje bo nie wiem dokladnie co po angielsku to maslo ma) i opisane: np. milk fat 82%, a jak bedzie jakis olej roslinny no to wiadomo ze beda inne te proporcje procent.
        • roseanne Re: abrakadabra 22.12.12, 19:42
          przeciez napisane, pod tabela, ze sklad=smietana
        • pinkink3 abrakadabra sie wyjasnia 22.12.12, 20:14
          lonely.stoner napisała:

          > Powinnas spojrzec na ogolny sklad produktu, a nie wartosc poszczegolnych skladn
          > ikow odzywczych - to co wkleilas w zdjeciach to jest rozklad poszczegolnych skl
          > adnikow odzywczych

          ****************
          Sklad produktu jest podany pod spodem: Ingrediens: Pasteurized cream
          I tak wygladaja wszystkie opakowania produktow spozywczych w USA. W tym przypadku - jest jeden skladnik: pasteryzowana smietanka.

          OK.
          Juz zlapalam, o co chodzi. A przynajmniej tak mysle;)
          Amerykanskie produkty podaja tabele dziennego zapotrzebowania czy tez pokrycia dla diety obliczonej na 2000 lub 2500 kalorii dziennie.
          I to stad chyba te 17 i 18 procent.
          Poza tym ilosc liczona jest od porcji zawierajacej 1 lyzke produktu [tu: 14 gramow]
          • Gość: AnkaKw Re: abrakadabra sie wyjasnia IP: *.ennet.pl 27.12.12, 13:07
            Mnie tylko dziwi dlaczego w Polsce tzw "kostka" masła ma 200 g albo nawet i 170 g ?
            Jeszcze nie tak dawno "kostka" to było 250 gr i tak się to przyjmowało.
            Komu to przeszkadzało?
            Kto kazał odchudzić naszą poczciwą "kostkę" i po co?
            I dlaczego Niemcom i Holendrom nadal się "opłaca" produkować masło 250 gramowe.
            W większości starszych przepisów mam napisane - kostka masła.
            Bądź tu człowieku mądry,czy doważać masło do obecnej "kostki" ?
            Przepis to przepis i czasem to brakujące 50 g może zaważyć na jakości ciasta.
            Mnie osobiście te "odchudzone" polskie kostki bardzo denerwują.
            • coralin Re: abrakadabra sie wyjasnia 27.12.12, 13:36
              Chodzi o utrzymanie ceny. Wielu producentów obniża wagę, aby nie podnieść ceny. Gorsze jest jednak obniżanie jakości i wciskanie paprochów w kawie mielonej czy pieprzu, albo wypełniaczy w chrzanie słoiczkowym.
              • smutas13 Re: abrakadabra sie wyjasnia 27.12.12, 17:25
                coralin napisała:

                > Chodzi o utrzymanie ceny. Wielu producentów obniża wagę, aby nie podnieść ceny.

                Tak dzieje się nie tylko z masłem. Słoiczki z dżemami, kubeczki ze śmietaną, z kefirami
                są coraz mniejsze, a cena pozostawia wiele do życzenia.
            • Gość: miu Re: abrakadabra sie wyjasnia IP: *.fbx.proxad.net 27.12.12, 14:19
              Nikt nie kazal, to manipulacja producentow, majaca na celu stworzenia wrazenia nizszej ceny tej kostki.
      • linn_linn Re: abrakadabra 08.01.13, 07:30
        Ja bym raczej zainteresowala sie pozycja Saturated Fat 38%. Dobrze to chyba nie wyglada.
        • produktolog Re: abrakadabra 08.01.13, 09:38
          Dlatego u nas producenci masła nie spieszą się z wprowadzaniem systemu GDA na opakowania. Ludzie mogliby jeszcze uwierzyć dietetykom i zwątpić, że masło jest zdrowe. 100g masła - 270% dziennego wskaźnika dla niezdrowych tłuszczów nasyconych, to fatalna wiadomość.
          • linn_linn Re: abrakadabra 08.01.13, 10:00
            Zdrowe czy niezdrowe, to tluszcz zwierzecy. Dla mnie to akurat nie problem: uzywam glownie oliwy.
            • olivkah Re: abrakadabra 08.01.13, 10:13
              Są też roślinne tłuszcze nasycone: olej kokosowy i palmowy. Palmowego nie próbowałam, kokosowy jest dobry.
              • mhr2 Re: abrakadabra 08.01.13, 10:30
                tluszcz byl, jest i bedzie tluszczem, niby"zdrowa"oliwa sie zalewaja i co z tego, nic
                ale pija wino do tego wiec, co pozostanie morskie jedzenie, nie w kazdym regionie
                tez tak sie ma, dluzej tez nie zyja, pytania i tylko patania zostana, smacznego
                • linn_linn Re: abrakadabra 08.01.13, 10:32
                  To z tego, ze stan zdrowia ogolnie jest na wyzszym poziomie.
                  • mhr2 Re: abrakadabra 08.01.13, 13:55
                    linn_linn napisała:

                    > To z tego, ze stan zdrowia ogolnie jest na wyzszym poziomie.

                    u nas,
              • linn_linn Re: abrakadabra 08.01.13, 10:30
                Tym nie ufam glownie dlatego, ze tam gdzie sa produkowane zbyt duzych kontroli zywnosci nie ma.
                • olivkah Re: abrakadabra 08.01.13, 11:36
                  To w Polsce byś się zagłodziła ;)
    • mhr2 Re: masło 27.12.12, 16:11
      jak by bylo napisane znalazlabys nowy problem,
    • 42andzia Re: masło 28.12.12, 15:09
      Jak sobie sama zrobisz to bedziesz wiedzieć ile tłuszczu, ja lubię robić od czasu do czasu swojskie masło jest pyszne.
      • mhr2 Re: masło 29.12.12, 09:15
        pod tym tez sie podpisuje,
        • konrad_dk Re: masło 30.12.12, 22:22
          Nie ma jak masło własnej produkcji; czlowiek wie co je.
          • matylda1001 Re: masło 31.12.12, 01:25
            konrad_dk napisał:

            > Nie ma jak masło własnej produkcji; czlowiek wie co je.<

            :) Niby tak, ale... masło własnej produkcji, sery własnej produkcji, chleb własnej produkcji, wędliny własnej produkcji, przetwory własnej produkcji, makarony własnej produkcji... Może mam jeszcze trzymać kurę w łazience i mieć jajka własnej produkcji?
            • squirk Re: masło 31.12.12, 01:38
              Chleb, przetwory, wędliny i makaron, a jak się człowiek postara to masło i ser też, da się zorganizować nie trzymając inwentarza żywego na salonach, zaręczam.
              :-)
              • Gość: gość Re: masło IP: *.dynamic.chello.pl 31.12.12, 12:04
                Dokładnie tak. A jak ktoś nie chce się wysilić to narzeka, ale to już jego wola.
                • squirk Re: masło 31.12.12, 12:11
                  To nie musi być niechęć do wysilenia się, ludzie po prostu nie zawsze zdają sobie sprawę z tego, jak proste jest zrobienie własnego makaronu czy chleba, póki sie nie spróbuje sporo rzeczy to czarna magia, dla mnie było kiedyś nie do pomyślenia, że można sobie w domu tak po prostu upiec chleb :-)
                  • matylda1001 Re: masło 31.12.12, 13:56
                    Chleb piekę nie od wczoraj, bułki też. Nie pamiętam już sklepowego. Makaronu nie robię bo dla mnie to strata czasu. Zresztą dobre makarony w sklepach są, a my ich aż tak dużo nie jadamy. Na pewno jakies 3/4 wędlin robię sama. Sery od czasu do czasu. Z przetworów - grzyby (w różnej postaci) i paprykę w/g ulubionego sposobu. W tym roku zrobiłam spory zapas suszonych pomidorów, ale odkąd kilka lat temu musiałam wywalić cały zapas ogórków kiszonych nie zrobiłam ani jednego, i nigdy nie odczułam ich braku. Kiszone ze sklepu mi smakują a i konserwowe w sklepie są idealne. Poza tym we dwoje nie jesteśmy w stanie "zutylizować" całego słoika, a zjeść dwa, trzy a resztę zmarnować, to chyba głupio. Masła prawie wcale nie jadamy. Przed świętami kupiłam dwie kostki. Jedna poszła do makowca, a druga leży i czeka na zmiłowanie;) Musze ją jakoś przetworzyć, bo do smarowania nie pójdzie i w końcu wyrzucę. Dużo robię sama, ale przecież po to sa sklepy, żeby nie wyważać otwartych drzwi. Lubie gotować (sterczeć w kuchni) ale jeszcze bardziej lubie czytać, robić na drutach... Na wszystko czasu nie starczy.
                    • Gość: konrad_dk Re: masło IP: *.dip.t-dialin.net 31.12.12, 14:38
                      > ia nie pójdzie i w końcu wyrzucę. Dużo robię sama, ale przecież po to sa sklepy
                      > , żeby nie wyważać otwartych drzwi.

                      I tak, i nie. Dla mnie wykładnikiem są moji pradziadkowie i prababcie. Cała czwórka jest sporo po osiemdziesiątce, a cieszy się fantastycznym samopoczuciem i zdrowiem.
                      A wiesz dlaczego?
                      Nie uznają produktów ze sklepu.
                      Pradziadkowie lubią zajrzeć do kieliszka,jak to się po ludowemu mawia, ale pijają alkohol własnej produkcji; tylko i wyłącznie i to od lat.
                      Nie chcieli nawet 7-gwiazdkowej Metaxa, którą proponowałem z tatą w Swięta.
                      To chyba jest argument?
                      Tylko zdrowe odżywianie pozytywnie wpływa na zdrowie
                      Ja ten sposób na życie wyniosłem z domu i nie żałuję; dlatego m.in przed ponad dwoma laty rozstałem się z moją dziewczyną, która stawiała na fast food.
                      Moja obecna dziewczyna jest freakiem na punkcie świadomego i zdrowego odżywiania i bardzo to u niej cenię.

                      > Lubie gotować (sterczeć w kuchni) ale jeszcze
                      > ze bardziej lubie czytać, Na wszystko czasu nie starczy.
                      Znam to ( wyeliminowałem tylko szydełkowanie).
                      Własny business, studia (a właściwie ich wreszcie ich finish), i hobby; m.in ciekawa lektura i sport. Na wszystko mało czasu ale znajduje jeszcze " ten moment" na produkcje własnego prowiantu plus to co dostaję z domu.

                      Lubie gotować (sterczeć w kuchni) ale jeszc
                      > ze bardziej lubie czytać, robić na drutach... Na wszystko czasu nie starczy.
                      >
                      • Gość: mim_maior Re: masło IP: *.ip.netia.com.pl 07.01.13, 21:42
                        Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, że dziadkowie (pradziadkowie) dożyli tych lat, bo mają organizmy nie do zdarcia i jako najzdrowsze osobniki w rodzinie po prostu przeżyli dzieciństwo (ich słabsze rodzeństwo mogło nie mieć tyle szczęścia, bo tak było jeszcze na początku XX wieku).
                        Zdrowe odżywianie, owszem, wpływa na zdrowie i długość życia, ale nie tylko ono. I nawet nie w przeważającym stopniu. Nie ma co sobie zajmować tym całego życia.
                        • produktolog Re: masło 07.01.13, 22:15
                          Z drugiej strony, nie tak wiele jest rzeczy na które mamy wpływ, a to jak się odżywiamy do nich należy. Na szczęście, żyjemy w kraju gdzie możemy wybierać co zjeść, więc warto wybierać mądrze.
                        • pinkink3 Re: masło 08.01.13, 05:23
                          Gość portalu: mim_maior napisał(a):


                          > Zdrowe odżywianie, owszem, wpływa na zdrowie i długość życia, ale nie tylko ono
                          > . I nawet nie w przeważającym stopniu. Nie ma co sobie zajmować tym całego życi
                          > a.


                          Podoba mi sie to, co napisalas/es.
                          Mysle podobnie.
                        • olivkah Re: masło 08.01.13, 09:56
                          >Zdrowe odżywianie, owszem, wpływa na zdrowie i długość życia, ale nie tylko ono. I nawet nie w przeważającym stopniu. Nie ma co sobie zajmować tym całego życia.

                          Może kiedyś nie miało aż takiego znaczenia (kiedy i tak wszyscy jedli z grubsza to samo naturalne jedzenie). Teraz nie zabijają nas choroby zakaźne ani urazy, tylko choroby cywilizacyjne, które jak najbardziej w przeważającym stopniu zależą od stylu odżywiania.

                          A tu np. o tłuszczach nasyconych: www.czarnarzepa.pl/2011/05/tuszcze-nasycone-sa-zdrowe.html
                          • produktolog Re: masło 08.01.13, 10:32
                            Wiesz, mnie to trochę przypomina opracowanie na z góry ustalony temat, w tym przypadku: Tłuszcze nasycone są zdrowe. Wolę opierać się na szerszym spojrzeniu, gdzie brany jest pod uwagę cały dorobek naukowy, jak tutaj.
                            W każdym razie zalecenie GDA co do tłuszczów nasyconych wynosi nie więcej niż 20g dziennie
                            • olivkah Re: masło 08.01.13, 11:36
                              >Wiesz, mnie to trochę przypomina opracowanie na z góry ustalony temat, w tym przypadku: Tłuszcze nasycone są zdrowe.

                              Czytałam trochę o tym ostatnio i często pojawia się opinia, że do tej pory naukowcy często prowadzili badania zakładając z góry właśnie że tłuszcze nasycone są NIEzdrowe, interpretując swoje wyniki zgonie z tym założeniem, i np. wrzucając do jednego worka tłuszcze nasycone i sztuczne tłuszcze trans, ignorując inne możliwe przyczyny jakichś objawów itp. itd. Podobno nie ma żadnych badań jednoznacznie udowadniających, że te tłuszcze są niezdrowe. W każdym razie ciekawy temat.
                              • produktolog Re: masło 08.01.13, 13:46
                                olivkah napisała:
                                Podobno nie ma żadnych badań jednoz
                                > nacznie udowadniających, że te tłuszcze są niezdrowe.

                                Są takie badania odnośnie wpływu na poziom 'złego' cholesterolu we krwi, a to jeden z głównych powodów plagi chorób układu krążenia. Ja myślę, że tu działa też inna zasada - lubię masło, więc podważam informacje, że powinno się jego spożycie ograniczyć lub w ogóle zrezygnować. Zalecenia przyjęta w systemie GDA oparte są na rzetelnych informacjach. One nie robią ludziom wody z mózgu, ale raczej różne sensacyjne tezy i artykuły.

                                • olivkah Re: masło 08.01.13, 15:25
                                  Ludziom raczej trudniej zrezygnować z cukru/białej mąki w różnych postaciach niż z masła/smalcu. Zapytaj znajomych, bez czego by się łatwiej obyli.

                                  Tu np. jak się zmieniało spożycie w Stanach: files.abovetopsecret.com/images/member/72b39bd817b5.jpg (z czasem więcej cukrów, mniej tłuszczów).
                                  • produktolog Re: masło 08.01.13, 16:23
                                    olivkah napisała:

                                    > Ludziom raczej trudniej zrezygnować z cukru/białej mąki w różnych postaciach ni
                                    > ż z masła/smalcu. Zapytaj znajomych, bez czego by się łatwiej obyli.

                                    Wielu osobom wcale nie jest łatwo obyć się bez masełka, nie tylko ze względu na smak. Jeżeli mają obiekcje wobec margaryn, to czym smarować? Teoretycznie można też majonezem, ale to raczej nie jest przyjęte. Ja w każdym razie wybieram beztransowe margaryny.

                                    > Tu np. jak się zmieniało spożycie w Stanach: files.abovetopsecret.com/images/member/72b39bd817b5.jpg (z czasem więcej cukrów, mniej tłuszczów).

                                    No, nie do końca, bo ten wykres pokazuje zmiany w układzie procentowym, z czego pozyskiwana jest energia. W wielkościach bezwzględnych, to wzrosło spożycie tłuszczów nasyconych, a węglowodanów wzrosło bardzo mocno i mają problem z otyłością.
                                    • olivkah Re: masło 08.01.13, 17:21
                                      A te osoby, które nie mogą się obyć bez masełka do smarowania, to co nim smarują? Chleb razowy na zakwasie czy może jednak zwykły, głównie z białej mąki?

                                      Czy na pewno nasyconych wzrosło? Może tak, nie śledzę tego tak dokładnie. Z tej tabelki to nie wynika, wzrosło natomiast poli i mono: butterbeliever.com/wp-content/uploads/2012/08/fat-intake-types.png (Tabelka jest co prawda ze strony jakiegoś butter beliver, ale źródło to United States Department of Agriculture)

                                      Czy nie przeszkadza Ci, że margaryna jest produktem tak bardzo przetworzonym?
                                      • produktolog Re: masło 08.01.13, 17:59
                                        Ciekawe te Twoje tabele. Rzeczywiście w tak długiej perspektywie, to spożycie nasyconych nie wzrosło. Jaki to jest jednak poziom - 50g dziennie przy zaleceniach do 20g.
                                        Co do margaryny, to dla mnie jest to po prostu wyjałowiony tłuszcz. Rafinacja pozbawia go innych naturalnych składników, które są w nasionach, ale nie czyni nic złego. Te składniki można zyskać swoją drogą, dlaczego więc miałaby mi przeszkadzać? Istotne jakie to są tłuszcze, bo jak wrzucają dużo palmowych, to kwasów nasyconych też jest sporo, ale to widać na opakowaniu. Problemy pojawiają się natomiast po utwardzaniu, ale teraz są na rynku miękkie margaryny bez tłuszczów utwardzonych i izomerów trans.
                                        • olivkah Re: masło 08.01.13, 18:47
                                          Po co jeść jałowe jedzenie, gdy są inne możliwości?

                                          > Co do margaryny, to dla mnie jest to po prostu wyjałowiony tłuszcz. Rafinacja p
                                          > ozbawia go innych naturalnych składników, które są w nasionach, ale nie czyni n
                                          > ic złego

                                          O ile mi wiadomo, kwasy wielonienasycone łatwo ulegają utlenieniu w wysokiej temperaturze, a oleje te tłoczy się na gorąco, czyli już nawet przed rafinacją są uszkodzone.
                                          • produktolog Re: masło 08.01.13, 20:36
                                            olivkah napisała:

                                            > Po co jeść jałowe jedzenie, gdy są inne możliwości?

                                            Rafinowany, to nie znaczy bezwartościowy; otrzymuje się czystu tłuszcz, który sam w sobie jest wartościowy. No i czym smarować pieczywo? W sumie można nie smarować, też o tym myślałem, ale się nie przekonałem. A Ty czymś smarujesz?


                                            > O ile mi wiadomo, kwasy wielonienasycone łatwo ulegają utlenieniu w wysokiej te
                                            > mperaturze, a oleje te tłoczy się na gorąco, czyli już nawet przed rafinacją są
                                            > uszkodzone.

                                            Tylko co to znaczy uszkodzone? Bo ich zawartość w olejach rafinowanych jest na podobnym poziomie, co w tłoczonych na zimno.
                                          • aka10 Re: masło 08.01.13, 20:58
                                            olivkah napisała:


                                            >
                                            > O ile mi wiadomo, kwasy wielonienasycone łatwo ulegają utlenieniu w wysokiej te
                                            > mperaturze, a oleje te tłoczy się na gorąco, czyli już nawet przed rafinacją są
                                            > uszkodzone.

                                            Mozna kupowac tloczone na zimno, pierwszy lepszy link:
                                            oleofarm.pl/oleje-swiata-produkty.html
                                            • olivkah Re: masło 08.01.13, 21:26
                                              @aka10 Chodziło mi o oleje używane do produkcji margaryny.

                                              @produktolog To znaczy zjełczałe. Ja aktualnie używam głównie masła, oleju kokosowego i oliwy.
                                              • produktolog Re: masło 08.01.13, 23:27
                                                olivkah napisała:

                                                >To znaczy zjełczałe.
                                                Oleje rafinowane NIE są zjełczałe i na dodatek mniej podatne na jełczenie niż tłoczone na zimno. Gdyby ktoś mógł pokazać, że np. pomiędzy olejem rzepakowym tłoczonym na zimno a olejem rafinowanym są jakieś różnice jeśli chodzi o kwasy tłuszczowe, to jestem gotów zmienić zdanie. W czym jest więc problem? Ja chcę się opierać na faktach, a nie na różnych hasłach.
                                                Jest takie opracowanie: "Porównanie stabilności oksydatywnej wybranych olejów tłoczonych na zimno z olejami rafinowanymi" - można wrzucić do wyszukiwarki, bo linki nie chce mi się wkleić. Z niego nie wynika, aby coś się zmieniało na niekorzyść.
                                                • olivkah Re: masło 09.01.13, 18:19
                                                  Nie jestem chemikiem i nie czytam do snu opracowań naukowych na ten temat. Znalazłam teraz takie opracowanie, jeśli chcesz się wgłębiać w temat: tinyurl.com/apy9pdw (stabilność oksydacyjna tłuszczów jadalnych - konsekwencje zdrowotne).
                                                  Albo to tinyurl.com/a9zb6q3 (biochemical parameters and oxidative resistance ofto thermal treatment of refined and unrefined vegetable edible oils).
                                                  Nie czytałam tego w całości, ale cytuję ze streszczeń: Oleje tłoczone na zimno, ze względu na obecność antyoksydantów, odznaczają się najwyższą stabilnością oksydacyjną. Z drugiego: The oxitative stability of the unrefined oils was better than that of refined oils.

                                                  Może są jakieś inne, przeciwne badania, ale ja wybieram jedzenie które nie powstaje w fabryce.

                                                  Z niego nie wynika, aby coś się zmieniało na niek
                                                  > orzyść.
                                                  pojawiły się tłuszcze trans, których wcześniej nie było
                                                  • produktolog Re: masło 09.01.13, 22:08
                                                    olivkah napisała:

                                                    > Nie czytałam tego w całości, ale cytuję ze streszczeń: Oleje tłoczone na zimno,
                                                    > ze względu na obecność antyoksydantów, odznaczają się najwyższą stabilnością o
                                                    > ksydacyjną.

                                                    A w podsumowaniu, gdy przechodzimy do konkretów, to widać, że tak jest w przypadku oliwy z oliwek, ale odwrotnie, jeżeli chodzi o olej rzepakowy, sojowy i słonecznikowy.
                                                    Zważywszy na to, kto jest autorem, to nie dziwię się tego typu uogólnieniom.

                                                    >Z drugiego: The oxitative stability of the unrefined oils was bette
                                                    > r than that of refined oils.
                                                    Teraz Ty pomijasz istotny fakt, że brano pod uwagę oliwę z oliwek i olej z pestek dyni. Wybierając te oleje, też bym wybrał tłoczone na zimno.

                                                    > Może są jakieś inne, przeciwne badania, ale ja wybieram jedzenie które nie pows
                                                    > taje w fabryce.

                                                    A skąd bierzesz masło? Mleczarnie to fabryki, gdzie teraz robi się również miksy, a nawet margaryny. No i co z majonezem?

                                                    > pojawiły się tłuszcze trans, których wcześniej nie było
                                                    To prawda, na poziomie 0,3g, czyli bardzo niewielkim, ale i zmnieszyły tłuszcze nasycone.
                                                  • olivkah Re: masło 10.01.13, 00:21
                                                    Dobra tu masz o rzepakowym:

                                                    onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/%28SICI%291521-4133%28199803%29100:3%3C69::AID-LIPI69%3E3.0.CO;2-H/abstract
                                                    Zresztą problem w tym, że wielonienasycone się łatwo utleniają tak czy siak.

                                                    Masło można zrobić, potrząsając słoikiem ze śmietaną. Fabryka nie jest do tego potrzebna. Teraz ty podaj proszę przepis na margarynę.

                                                    Nie wiem, co z majonezem? Z masła chyba się nie da zrobić :/
    • budzik11 Re: masło 07.01.13, 19:35
      Widziałam ostatnio w Tesco "masło" (nie pamiętam, jakiej firmy). Na froncie, dużymi literami napisane było "82% tłuszczu". A w składzie: 72% - tłuszcze roślinne, 27% tłuszcz mleczny. Czyli można. Ale ile osób nabrało się na te 82%?
    • olivkah Re: masło 10.01.13, 10:08
      Gdzie można przeczytać: "Processing had no effect on fatty acid composition nor
      > α-tocopherol content of the oils."

      Co nie jest tu przecież podmiotem dyskusji? Skład tłuszczów się nie zmienia, tylko jakość.


      > Przepisy ma sklepowe margaryny i majonezy umieściłem tutaj

      Owszem robię czasem masło. Mieszkam na wsi i to nie problem. Majonez też można zrobić w domu z jakiegoś oleju. Sory nie mogę znaleźć w podanym linku przepisu, jak zrobić margarynę?
      • produktolog Re: masło 10.01.13, 11:39
        olivkah napisała:

        > Co nie jest tu przecież podmiotem dyskusji? Skład tłuszczów się nie zmienia, ty
        > lko jakość.

        Skład też jest jak najbardziej przedmiotem tej dyskusji :-) Natomiast pewne cechy faktycznie wskazują na to, że oleje wysokoprzetworzone są gorszej jakości.

        > Owszem robię czasem masło. Mieszkam na wsi i to nie problem. Majonez też można
        > zrobić w domu z jakiegoś oleju.

        Należałoby go więc zrobić z oleju tłoczonego na zimno. Bardzo jestem ciekaw, czy ktoś w ten sposób próbował, bo w sklepach takich nie widziałem.

        >Sory nie mogę znaleźć w podanym linku przepisu,
        > jak zrobić margarynę?

        Nie zajmuję się ich wytwarzaniem, więc nie wiem w jaki sposób miesza się te składniki. Używa się różnych mieszanek olejów i tłuszczów - głównie z oleju rzepakowego, sojowego, słonecznikowego i palmowego.
        • olivkah Re: masło 10.01.13, 12:12
          > Skład też jest jak najbardziej przedmiotem tej dyskusji :-)
          W każdym razie ja nie twierdziłam, ze skład się znacząco zmienia.

          > Należałoby go więc zrobić z oleju tłoczonego na zimno. Bardzo jestem ciekaw, cz
          > y ktoś w ten sposób próbował, bo w sklepach takich nie widziałem.

          To jest forum Kuchnia - na pewno są tu ludzie, którzy robili majonez z oliwy.

          > Nie zajmuję się ich wytwarzaniem, więc nie wiem w jaki sposób miesza się te skł
          > adniki.
          To się zainteresuj :)
          • mhr2 Re: masło 10.01.13, 12:18
            olivkah napisała:

            To jest forum Kuchnia - na pewno są tu ludzie, którzy robili majonez z oliwy.

            taktak bo nie bylo oleju i zladowalo w koszu, kwestia smaku
            • produktolog Re: masło 10.01.13, 14:18
              Słyszałem, że można jedynie dodać troszkę oliwy, jak ktoś lubi. Może na rzepakowym tłoczonym na zimno byłby zjadliwy, chociaż też watpię.
              • olivkah Re: masło 10.01.13, 18:28
                Dobra, zrobiłam na resztce świątecznego rzepakowego i kokosowym w mniej więcej równych proporcjach. Czuć olejem rzepakowym, musztardą i cytryną. Moim zdaniem zjadliwy (ale ja jestem wszystkożerna).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja