alanadab
20.07.04, 08:00
Nie wiem jak się pisze drugi człon, ale jest to takie ciastko czekoladowe
(ciastko robi się na bazie kogla mogla z dodaną czekoladą rozpuszczoną z
masłem i potem mąka i coś jeszcze)
a w środku to cudo po upieczeniu, ma taką płynącą czekoladę z serem
pleśniowym mieszaną. Widziałam fragment jakiegoś programu na Discovery z tym
przepisem, ale nie podawali składników. Wiem tylko, że foremkę (taką jak do
muffinów) wykłada się pergaminem (ścianki) wkłada się trochę masy ciastowej,
w to kostkę zamrożonej masy: czekolady z serem (i kawą i czymś jeszcze), na
to znów masa ciastowa i to do piekarnika na kilkanaście minut.
Wychodzi taki nie za mocno wyrośnięty muffin z tym cudnym boskim płynącym
środkiem - czekoladowo-serowo-kawowym.
Czy ktoś może podać dokładne składniki i jak to robić? No i jak dokładnie się
to nazywa?
Podobno nazwa oznacza (ten drugi człon) - płynący, czy roztopiony, czy coś w
tym rodzaju. To po francusku.
Dziękuję
Alana