Jak działają blogi?

13.04.13, 11:59
Wy wszystko wiecie, więc i pewnie będziecie znać odpowiedź na to pytanie.
Myślałam ostatnio o założeniu swojego bloga kulinarnego i po długim zastanowieniu, jednak zrezygnowałam.
Tu już nawet nie chodzi o czas, ale koszty prowadzenia sensownego bloga wydają się być olbrzymie i nie mam na myśli produktów do dań, bo to i tak kupuję przecież na co dzień.
Hosting na sensownym serwerze kosztuje majątek, do tego dobry aparat fotograficzny, ciągle nowe "durnostojki" do stylizacji zdjęć, inaczej będzie nudno.
Tak sobie patrzę na te inne blogi jak Kwestia Smaku, White Plate, Moje Wypieki, Kuchenny Blat czy Olga Smile i się zastanawiam, jak oni to robią. Właściwie każde zdjęcie jest inne, inaczej zrobione, świetnie obrobione.
Czy zyski z reklam pokrywają wydatki związane z prowadzeniem bloga? Może jednak warto zaryzykować?
    • linn_linn Re: Jak działają blogi? 13.04.13, 12:55
      Warto zaczac od tego: czy ktokolwiek bedzie tam zagladal? Konkurencja jest bardzo duza.
    • bene_gesserit Re: Jak działają blogi? 13.04.13, 13:16
      Najpierw powinnaś mieć pomysł, bo konkurencja jest olbrzymia i silna. Musiałabyś mieć bardzo dużo do zaoferowania oraz przemyślaną strategię promocyjną. Noi panować nad sobą, jeśli jedną ze ścieżek promocji miałby być udział w dyskusjach na forum. Poza tym - z netowych plotek i informacji o autorkach w necie wynika, ze należy:
      - mieć dużo czasu (najlepiej nie pracować zawodowo i nie być zbytnio obciążoną domowymi obowiązkami)
      - jednak mieć źródło utrzymania (takie, które pozwala na kupno drogiego sprzętu itd)
      - korzystać z pomocy zawodowców (oświetlenie, obróbka zdjęć itd) albo/i uczestniczyć w kosztownych kursach (kulinarnych, fotograficzno-kulinarnych)
      - i w ogóle potraktować to jako zawód (tzn nastawić się na kontynuację w postaci wydania serii książek, ew. przebicia się do innych mediów)

      Co i tak nie oznacza, ze z bloga można się utrzymać - o czym świadczy żenująco nachalna praktyka PP na jednym z wymienionych przez ciebie blogów.

      Zdaje się, ze jedynym wyjątkiem jest fenomen Dorotuś, która ciężką pracą i skromnymi środkami, dzięki talentowi i uczciwości dokonała najwięcej (mam na myśli zeszłoroczny międzynarodowy sukces jej książki).
      • buka007 Re: Jak działają blogi? 13.04.13, 13:40
        nie sięgając daleko - Pani Serwusowa, (co prawda jeszcze nie wydala ksiazki), tez jest moim zdaniem takim pozytywnym przykladem tego, że cięzką pracą, uczciwoscią i skromnymi srodkami można się przebić. Wlasnie ostatnio czytalam tam bardzo fajny wpis, jak malym nakładem finansowym robic profesjonalne zdjecia na blog. Polecam ten artykuł początkującym:
        zmyslywkuchni.blogspot.de/2013/04/o-fotografii-od-kuchni-sow-kilka-zero.html
    • loola_kr Re: Jak działają blogi? 13.04.13, 13:32
      ile kosztuje sam blog niestety nie wiem (myślałam, ze za darmo jak niektóre strony...)
      Jeżeli nie masz aparatu to tu może byc wydatek natomiast rekwizyty niekoniecznie muszą byc drogie.
      Moim zdaniem najważniejszy jest czas, to nie tylko gotowanie czy pieczenie ale też odpowiadanie na pytania itp.
      Tu jest parę rad, niby oczywiste ale przeczytac można (to nie moje jakby co :))
      zmyslywkuchni.blogspot.com/2013/04/o-fotografii-od-kuchni-sow-kilka-zero.html
      Co do samego fotografowania to są strony znanych fotografów, zawsze można skorzystać z ich rad.
      jeżeli chesz blog traktowac hobbistycznie jako swego rodzaju ksiażkę kucharską dla siebie czy rodziny/znajomych to czemu nie :)
      Natomiast jeżeli to ma być źródło utrzymania to bene juz pisała, na pewno łatwo nie jest...
    • angazetka Re: Jak działają blogi? 13.04.13, 18:07
      Zakładanie bloga, żeby na nim zarabiać, nie ma sensu, daruj sobie.
    • bene_gesserit O jak rany 13.04.13, 20:39
      To nie jest wątek kogoś, kto istotnie chce założyć blog kulinarny, tylko kolejne spamerskie uderzenie specjalistów od canapes. Jakoś mi się ten pierwszy wpis wydał podejrzany - na początek podliz, a potem wymienienie kompletnie nieznanego bloga (Blatu) wśród tych najbardziej popularnych, wszystko w wykonaniu właściciela nicka, który parę dni wcześniej bardzo niegrzecznie bronił 'receptury' na canapes ze swojego bloga.

      Blog 'kuchenny blat' jest tłumaczeniem brytyjskiego oryginału, czyli żadna to tam domowa dłubanina. A 'autorzy' nie muszą kupować gadzetów do zdjęć czy nawet robić potraw - zdjęcia dostają gotowe ze strony brytyjskiej, tak samo jak teksty i format - wszystko, tylko tłumaczyć i wieszać oraz zarabiać na reklamach, do czego jednak potrzeba wejść. Jednak strona, wbrew deklaracjom, nie oferuje nic nowego.

      Nie mogą wam, dzieciaki, brytyjscy kumple podrzucić jakiegoś porządnego planu marketingowego albo zapodać przyzwoitego budżetu, tylko musicie uczciwym ludziom głowy zawracać oszukańczymi wątkami? Obawiam się, ze na tym forum jesteście już spaleni przez takie akcje, pewnie u adminów Agory też, bo za reklamę komercyjnych przedsięwzięć trzeba na tym forum płacić.
      • robart76 Re: O jak rany 13.04.13, 21:08
        Dzień dobry,
        Właściwie to nie wiem jak zacząć, bo widzę, że rozpoczęła się na tym forum jakaś nieprawdopodobna nagonka na mój blog. Zacznę więc od przedstawienia się, mam na imię Robert i jestem właścicielem i twórcą zarówno wersji polskiej i jako że mieszkam w UK angielskiej wspomnianego wyżej bloga. Blog kierowany jest głównie do moich przyjaciół mieszkających zarówno w Polsce jak i w UK stąd dwie wersje językowe.
        Dla uściślenia, mimo, że na blogu pojawiają się reklamy, przedsięwzięcie w swoim założeniu nie jest przedsięwzięciem komercyjnym.
        Pomysł na bloga zrodził się z pasji zarówno do gotowania jak i fotografowania, obiema rzeczami zajmowałem się swojego czasu profesjonalnie.
        Tak, zdaję sobie sprawę, że nieświadomie, nie znając dokładnie zasad forum podałem przepis na nieszczęsne canapes, w formie linku do mojego bloga, ale nie miała być to spamerska reklama, a zwykła chęć pomocy autorowi czy autorce wątku, który pytał o lekkie kanapeczki z łososiem i chrzanem, a dokładnie tego dotyczył przepis.
        Blog jest swoistą kroniką tego co dzieje się w mojej kuchni i zapisem codziennego gotowania.
        Bardzo mi miło, że mój blog został wymieniony w jednym rzędzie z Kwestią Smaku i innymi blogami, które lubię i regularnie odwiedzam.
        Nie chciałbym, żeby mój blog budził u Państwa, aż takie kontrowersje, których tak naprawdę nie rozumiem. Mój jedyny błąd polegał na podaniu linka do nieszczęsnego przepisu.

        Pozdrawiam gorąco.
        • roseanne Re: O jak rany 13.04.13, 21:21
          :-)
          czasami tak wychodzi, ze sie chce dobrze, a wychodzi inaczej
          mile, ze ze chcesz rozladowac atmostefe
        • squirk Re: O jak rany 13.04.13, 21:52
          robart76 napisał:
          poda
          > łem przepis na nieszczęsne canapes, w formie linku do mojego bloga

          Czy to nie nick olganowicka12 go podał (pytam, bo może źle zapamiętałam)? Chyba, że po prostu jest Cię więcej na forum ;-)
          • robart76 Re: O jak rany 13.04.13, 21:59
            Nie.
            To ja osobiście go podałem. Olganowicka to osoba, która wzięła mnie w obronę ;)
            • squirk Re: O jak rany 13.04.13, 22:05
              robart76 napisał:

              > Nie.
              > To ja osobiście go podałem. Olganowicka to osoba, która wzięła mnie w obronę ;)

              O, to dobrze, że zapytałam :-)
              Tak czy siak spam jest przepaskudny i forumowicze za nim nie przepadają, link w sygnaturce naprawdę wystarczy, kto zechce zajrzeć ten zajrzy :-)
      • olganowicka12 Re: O jak rany 14.04.13, 09:10
        Serdecznie dziękuję wszystkim za odpowiedzi, choć widzę,że dyskusja podryfowala w nieoczekiwanym kierunku. Bardzo ciekawe te porady dotyczące fotografii.
        Bene_gesserit, ja na twoim miejscu wybralabym się do lekarza. Taka spiskowa teoria dziejów może być groźna na dluższą metę.
        • bene_gesserit Re: O jak rany 14.04.13, 10:59
          > Bene_gesserit, ja na twoim miejscu wybralabym się do lekarza. Taka spiskowa teo
          > ria dziejów może być groźna na dluższą metę.

          O, własnie o takich reakcjach pisałam: jeśli zechcesz cokolwiek promować na necie, zmień ton, bo tego typu wpisy przyniosą odwrotny skutek.
          • olganowicka12 Re: O jak rany 14.04.13, 11:13
            Rany, dziewczyno, czy ty nie umiesz czytać?
            Ja niczego nie promuję. Nie posiadam jeszcze bloga.
            Jak założę, to będę promować.
    • robart76 Re: O jak rany 13.04.13, 21:12
      Uprzejmie proszę o nie nazywanie mnie trollem i agresywnym kmiotem.
      Nigdy, w żadnym ze swoich postów na forum gazety, nikogo ani nie obraziłem, ani nie zachowałem się w sposób agresywny.
    • mhr2 Re: Jak działają blogi? 14.04.13, 11:22
      olganowicka12 napisała:

      > Myślałam ostatnio o założeniu swojego bloga kulinarnego i po długim zastanowien
      > iu, jednak zrezygnowałam.

      najwazniejsza jest pasja i charakter osoby, potem wszystko leci samo, przepisu na to nie ma;)
    • kotkazarloczka Re: Jak działają blogi? 17.04.13, 18:27
      Moda na kulinaria już powoli przemija. Natworzyło się tych blogów jak mrowia, a niewiele tylko jest ciekawych, na poziomie. Coraz więcej blogerów kulinarnych przestaje blogować. Ludziom się to zaczyna przejadać. Zakladanie nowych blogów z przepisami już nie ma chyba sensu.
      • roseanne Re: Jak działają blogi? 17.04.13, 19:40
        nie zgodze sie, moda na kulinaria trwa od zawsze - pokaz mi kogos kto nie je :-)
        czasami jest bardziej ukierunkowana, czasami mniej
        to samo mozna by napisac o ksiazkach, jakichkolwiek, wciaz powstaja nowe,

        z tych nowosci czesc zostaje zauwazona, czesc robi kariere, czesc ma swoich fanow, wiekszosc sie nie przebija i tyle

        co jakis czas odkrywam cos nowego, ciekawego - musi byc ukierunkowane na diete alergiczna
        na 10 zapisuje sobie moze ze 3 i do nich wracam
    • Gość: gość Re: Jak działają blogi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.13, 08:30
      Moim zdaniem najlepsze są blogi o twoim codziennym życiu oraz o twoich zainteresowaniach. Każdy z nas jest inny. Napewno nie jedną osobę to zainteresuje ;). Mogłabyś to robić w formie pamiętnika , co jakiś czas dodawać jakieś zdjęcia. Dobrze , że zrezygnowałaś z bloga kulinarnego. Nie każdego to intresuje. Większość ludzi lubi czytać o czyiś powodzeniach i niepowodzeniach. Życzę ci aby twój blog miał dużo czytelników. :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja