W Lidlu dają polędwicę wołową;)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.13, 21:35
Dziś podczas małych zakupów,rzadko bywam w Lidlu ,wrzuciłam do koszyka polędwicę wołową ,ok 1 kg(wartość 80 zł) zapakowaną na tacce w folię.Nazywa się to "kawałki polędwicy wołowej" do tego ziemniaki,zielone szparagi i czerwone wino.Przy kasie opryskliwa ekspedientka zabrała polędwice,ponieważ jej "nie wchodziła" i chciała nas spławić,że tego nie kupimy i koniec.Ponieważ mąż napalił się na steka ,wkurzył się i poprosił kierowniczkę.Ta skanowała, nabijała kody ,wydzwaniała do centrali i w efekcie po ok 15 min utarczek(zablokowaliśmy kolejkę) otrzymaliśmy ww mięcho za darmo i z przeprosinami.Ja pewnie bym odeszła z kwitkiem,ale mąż się postawił ,powodowany nieposkromionym apetytem .Steki były wyśmienite:)
    • jhbsk Re: W Lidlu dają polędwicę wołową;) 11.05.13, 21:47
      Kierowniczka normalna, kasjerka nie. Fajnie, że wam smakowało.
      • jackk3 Re: W Lidlu dają polędwicę wołową;) 12.05.13, 00:22
        Taaaak. Z tej kierowniczki (o kasjerce nie wspomne) taka kierowniczka jak z koziej du...
        To ona dzwoni do'centrali' o cos takiego?
        • Gość: Joanna Re: W Lidlu dają polędwicę wołową;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.13, 09:16
          No dzwoniła wszędzie,bo żadna porcja nie dała się skasować.Próbowaliśmy różne i mimo,że na opakowaniu była cena wydrukowana nie mogli tego sprzedać ,bo nie przechodziło przez kasę.Zdarzało mi się coś takiego w Tesco,często z mrożonkami,ale zawsze odpuszczałam i pokornie zostawiałam towar przy kasie.Obsłudze nie zależało nigdy,żeby sprawę rozwiązać ,mimo że było oczywiste,że za chwilę znowu ktoś podejdzie z takim towarem.
Pełna wersja