doral2 22.06.13, 20:45 czy w austrii, czechach, słowacji, francji czy hiszpanii jest tyle pysznych serów, po cenie nie zwalającej z nóg, a u nas tylko wyroby seropodne z fabryki? nie umiem tego pojąć... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: mw Re: dlaczego we włoszech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.13, 20:55 bo w wymienionych przez Ciebie krajach jest popyt na takie cusie; w Polsce jest popyt na tanizne Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: dlaczego we włoszech 22.06.13, 21:06 1.dobre sery wcale nie sa tanie 2. taka np Austria czy Francja maja tradycje wyrobu serow ...a Polska? Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek ps 22.06.13, 21:07 poza tym, w Polsce z serami tak jak i z winami - niektorzy wiedza ze sa, inni wiedza ze musza .... Odpowiedz Link Zgłoś
burina Re: dlaczego we włoszech 23.06.13, 00:57 Ale cała tragedia polega na tym, że tanie włoskie czy niemieckie sery, są i tak lepsze od polskich średniopółkowych. I do tego są tańsze. Ceny żywności się powoli wyrównują. Ceny w Pl rosną, zaś chodzi o jakość, to leci w dół. Ale o czym my tu debatujemy, skoro w moim średniej wielkości mieście, ciężko kupić porządny, uczciwy twaróg. A najlepszy ser to jest dostępny w Lidlu, jak od czasu do czasu tydzień francuski urządzą... Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: dlaczego we włoszech 22.06.13, 21:10 Bo w Polsce przecietny Polak wydaje na jedzenie prawie 25% swoich dochodów, a w krajach Zachodu - trochę więcej, niż 10%. Jesteśmy, jako naród, za biedni na jedzenie dobrej jakości. Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: dlaczego we włoszech 22.06.13, 21:14 10% w krajach Zachodu? skad ty masz takie dane? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: dlaczego we włoszech 22.06.13, 21:53 Z prasy. - Badania były, o ile pamiętam, prowadzone przez statystyków z UE. Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: dlaczego we włoszech 22.06.13, 21:57 nie otwiera sie linke:) a poza tym bzdura, przynajmniej dla Austrii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Re: dlaczego we włoszech IP: *.fbx.proxad.net 23.06.13, 00:11 Jak jest w Austrii? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: dlaczego we włoszech 23.06.13, 12:05 Wklejam tekst, z resztą jeden z wielu, które pojawiły się po opublikowaniu tych dorocznych badań. Ubiegły rok był drugim z rzędu, w którym wzrósł udział wydatków na żywność w ogólnych wydatkach gospodarstw domowych – zwiększył się z 25 do 25,1 proc. - donosi "DGP". Udział wydatków na żywność jest w polskich budżetach domowych dużo większy niż w bogatszych krajach UE. Niemcy, Austriacy czy Anglicy wydają na jedzenie tylko od 9 proc. do 11 proc. zarobków. Jak ostrzegają analitycy, sytuacja na polskim rynku jeszcze się pogorszy. Przewidują wzrost cen żywności w 2013 roku o 2-3 proc. Z pewnością podwyżki cen artykułów spożywczych będą większe niż wzrost średnich zarobków Polaków. Ta sama sytuacja ma już miejsce od czterech lat – mimo wzrostu wysokości pensji Polaków stać na coraz mniej. A ponieważ ceny żywności rosną szczególnie szybko, więc powiększa się udział kosztów jedzenia w całościowych wydatkach. W 2012 r. za przeciętne wynagrodzenie można było kupić 1657 bochenków chleba, a w roku 2009 – 1769. W ciągu czterech lat nasza siła nabywcza zmniejszyła się o 112 bochenków – relacjonuje "DGP". Źródło: www.hotmoney.pl/Polacy-wydaja-na-jedzenie-az-25-proc-swoich-zarobkow-a29748 Odpowiedz Link Zgłoś
bucefal_macedonski Re: dlaczego we włoszech 22.06.13, 22:23 Uwierz, Bene, bogaty "Zachód" to mit. Jest ledwie zipiąca Hiszpania, jest UK, które dorobiło się całkiem liczebnej underclass, we Francji też szampana na śniadanie nie piją. No i są Włochy, które swoją zgrzebność wyniosły do poziomu sztuki życia. Tu też się ludzie zmagają z kosztami życia codziennego. Mniej więcej schodzi mi 15 euro dziennie na jedzenie, przy tym nie wliczam swoich smakoszowych wydatków, czyli wina, snobistycznych piw czy destylatów, egzotycznych owoców (tu każdy owoc jest egzotyczny), pieczywa z artisanal bakieries (nauczyłem się sam) i lepszych serów m.in. Nie obżeram się przy tym i rodziny żadnej wykarmić nie muszę. Owszem, gdybym lepiej planował budżet, mógłbym przyoszczędzić na żarełku, ale oznaczałoby to przejście, częściowe przynajmniej na asortyment kategorii "value" i polowanie na tescowe przeceny produktów o kończącym się okresie przydatności do spożycia. Co zresztą w przypadku serów niepasteryzowanych z powodzeniem czynię - nic tak nie smakuje jak comte za pół ceny, no może milleens za ćwierć. Odpowiedz Link Zgłoś
lonely.stoner Re: dlaczego we włoszech 24.06.13, 12:03 ja mieszkalam pare lat w UK i tam po prostu stac na wiecej- wyjscia do dobrej restuaracji raz w tygodniu nie rujnuja budzetu, podobnie zakup dobrej jakosci wina. W Polsce to tak jakby to co kupisz w UK za £20 bylo warte u nas 200zl. Tyle ze majac najnizsza srednia krajowa w UK zarabiasz £1000 na m-c a w Polsce 1000zl na miesiac. Roznica jest i to ogromna. Zreszta- jesli chodzi o ceny ubran, kosmetykow, sprzetow RTV/ AGD. Wez mi powiedz w ktorym kraju UE ktos bierze telewizor czy laptopa na kredyt? w Polsce to powszechna praktyka. I jeszcze sklep czy bank dolicza do tego jakis procent- jak o tym uslyszalam to nie moglam uwierzyc! Pomijam juz kwestie ze kazdy od wyplaty brutto oddaje na rzecz ZUS/panstwa 1/4 swojego zarobku. Gdzie tak jest w UE???? Nigdzie, chyba ze jestes bardzo bogaty i przekroczysz jakis prog dochodu, a w PL- nawet jak zarabiasz 2000zl brutto to oddajesz 1/4 pensji, w kieszeni zostaje Ci nieco mniej niz 1500zl. A do tego podatki w cenie produktow i uslub- po prostu panstwo nas okrada. Odpowiedz Link Zgłoś
bucefal_macedonski Re: dlaczego we włoszech 24.06.13, 21:59 lonely.stoner napisała: > ja mieszkalam pare lat w UK... > Wez mi powiedz w ktorym kraju UE ktos b > ierze telewizor czy laptopa na kredyt? www.pcworld.co.uk/gbuk/payment-options-858-theme.html#5 Na pewno w UK mieszkałaś? > I jeszc > ze sklep czy bank dolicza do tego jakis procent- jak o tym uslyszalam to nie mo > glam uwierzyc! Bank dolicza jakiś procent? No niesamowite! > Pomijam juz kwestie ze kazdy od wyplaty brutto oddaje na rzecz Z > US/panstwa 1/4 swojego zarobku. Gdzie tak jest w UE???? Nigdzie, chyba ze... ... > A do tego podatki w cenie produktow i uslub- po prostu panstwo nas okrada. Tak, tak, VAT to polska specjalność, zupełnie nieznana w EU. Przepraszam, że zadam niedyskretne pytanie, ale czy przypadkiem się nie urodziłaś 23 czerwca 2013 r? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Re: dlaczego we włoszech IP: *.fbx.proxad.net 25.06.13, 00:05 Bucefal, gdyby poziom zycia w Polsce byl porownywalny lub wyzszy do tego za granica to grubo PONAD DWA MILIONY Polakow zostaloby w kraju. Za pensje minimalna w wiekszosci normalnych panstw w Europie da sie nie tylko przezyc, ale wrecz zyc. Jesli czlowiek jest zaradny, to nawet z takimi pieniedzmi wyjedzie na wakacje. W Polsce pensja mnimalna ledwie wystarcza, a nawet po prostu NIE wystarcza na przertwanie miesiaca, nie mowiac o ubraniu, butach czy dentyscie. Nad Wisla kawa ze Starbucks'a wywoluje emocje i dyskusje na forach na kilkaset postow, bo WIEKSZOSCI spolecznestwa nie stac na taki "luksus". Jest to straszne :( Odpowiedz Link Zgłoś
bucefal_macedonski Re: dlaczego we włoszech 25.06.13, 09:35 Dobrze o tym wiem, sam przecież wyjechałem i pamiętam szczere niedowierzanie, kiedy na rozmowach kwalifikacyjnych mówiłem, ile zarabiałem w Pl. Tylko nie powinienem zapominać, że trafiłem wtedy do Irlandii w szczycie Celtyckiego Tygrysa i na rozmowie kwalifikacyjnej pytania nie brzmiały, co możesz wnieść do firmy swoją osobą, tylko ile w stanie jesteś wnieść do magazynu na jeden raz, nie na co liczysz otrzymując posadę w naszej firmie, tylko czy umiesz liczyć do dziesięciu i nie dlaczego właściwie stara się pan podjąć pracę w naszej firmie, tylko i czy możesz podjąć pracę od jutra. Pamiętam też mieszkanie w dwunastkę pod jednym dachem, zmywak, portierkę, laptopa kupionego po niecałych trzech miesiącach szorowania garów, dwa i pół roku wampirzenia, 10h spędzonych na pogotowiu po infekcji nerek, łącznie półtora roku bez pracy, robotę agencyjną, przepychanie śmieci i niepłaconych faktur pomiędzy moją firmą a odbiorcą jej usług i kilkanaście wizyt na rozmaitych komisariatach tutejszej policji, uświadamiających mi, że w porównaniu z częścią Polonii całkiem w maśle mi się pączkuje. Widzę przy tym, ilu zarobionych wcześniej po pachy znajomych zasiłkuje teraz, widzę nowy napływ ekonomicznych emigrantów z... Zachodniej Europy, bo co jak co, ale Hiszpania to okcydentalny kraj; Francuzów i Włochów też tu sporo, co prawda nie na taśmach i w magazynach się hurtowo zatrudniają, tylko mało oryginalnie w gastronomii. Podsumowując: tak, w Polsce jest biedniej zdecydowanie, i co się z tym wiąże, wiele aspektów życia codziennego szwankuje i to w pogłębiający się sposób. Ale w drugą stronę nie przesadzajmy, snując wizje "Zachodu", gdzie jest o niebo lepiej. Jest lepiej, ale nie wszędzie i nie o niebo. Odpowiedz Link Zgłoś
bucefal_macedonski I nie pojmiesz... 22.06.13, 22:01 ... przy takiej kolejności wymieniania krajów serowarskich. No i zapomniałaś o nowych, solidnych graczach na tym rynku, dwóch wyspach za kanałem la Manche. Ceny nie zwalające z nóg? Za zwykłe supermarketowe sery pewnie tak, natomiast sery farmerskie, z niepasteryzowanego mleka, na tradycyjnej podpuszce, z certyfikatem pochodzenia i całym tym pozłacanym siankiem kosztują per kilo więcej niż niejedna dobra wędlina. Przynajmniej 20 kilka euro i w kieszeni wąż syczy, nawet tym co zasobniejszym amatorom przetworów mlecznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mam_monka Re: I nie pojmiesz... IP: *.play-internet.pl 22.06.13, 22:14 Dawno nie byłeś w Polsce chyba... Beznadziejny ser produkowany z oleju jest w cenie średniosmacznej wędliny. A za dobre, prawdziwe sery trzeba wyłożyć wielokrotność dobrej wędliny. Cenię Twoje relacje z Irlandii, ale nie zapędzaj się. Przyjedź, zobacz, dyskutuj... Odpowiedz Link Zgłoś
bucefal_macedonski Re: I nie pojmiesz... 22.06.13, 22:48 Masz rację, dawno w Polsce nie byłem, bo i po co? Za smakiem polskich serów, tzw. żółtych nie tęsknię, nigdy nie były czymś szczególnym, ot holendersko-niemiecki styl serów twardych. O upadku tego standardu nie musisz mnie pouczać, w sąsiedztwie jest kilka polskich sklepików i sprowadzane przez nie (nie wiedzieć po co, chyba tylko dla karmienia sentymentu wąsatych Marianów) żółte sery o jakości tak żenującej, że lidlowo-aldikowe edamy i hudy to przy nich rolsrojse i majbachy. Mówię tylko, że z porządnymi serami na "zachodzie" nie jest aż tak różowo. Owszem, najzwyklejszy czedar, nawet z tych niedojrzałych, podkolorowanych annato na głowę bije polskie kanapkowe odpowiedniki i kosztuje przy tym ok (8-15 EUR/kg), ale żeby się rozsmakować w serach, to trzeba się przygotować na wydatek 4 euro za 180-200g. I to w Irlandii, krainie gdzie krowy chodzą po ulicach i który pochwalić się może prawie 150 gatunkami serów, co jak na 4mln prowincję jest wynikiem niezłym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Re: I nie pojmiesz... IP: *.fbx.proxad.net 23.06.13, 11:24 A teraz przeloz te 4 € na przecietny lub minimalny dochod. Okaze sie, ze 4 € to maly Miki dla Irlandczyka. Odpowiedz Link Zgłoś
bucefal_macedonski Re: I nie pojmiesz... 23.06.13, 11:45 Przeciętny i minimalny dochód to są zdecydowanie różne sprawy. Minimalny dochód to jest wysokość zasiłku dla bezrobotnych, 180 EUR tygodniowo, albo 8 euro z kawałkiem za godzinę pracy, co się wcale nie przekłada na więcej, wziąwszy pod uwagę, że praca na pełen etat na tych najniżej płatnych posadach to obecnie w Irlandii gwiazdka z nieba. No i są oczywiście dobre posadki w administracji państwowej i sektorze bankowym, z takim Ryanem Tubridy'm, prezenterem radiowo-telewizyjnym, zaktontraktowanym na pół miliona jurków rocznie. Przy jakiś średnio 700 euro za wynajem mieszkania lub ratę kredytu hipotecznego na miesiąc, to naprawdę niemało osób ma z łapy do papy, zaległe spłaty i okrada Piotra, żeby oddać Pawłu. Jasne, że i tak pewnie lepiej niż w PL, ale 4 euro za 200g sera to nie jest mały Miki. A tak poza tym, to mickey ma specyficzne znaczenie w irlandzkiej angielszczyznie, więc ostrożnie z tym określeniem. ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Re: I nie pojmiesz... IP: *.fbx.proxad.net 25.06.13, 00:18 Mowie po polsku, w zwiazku z czym irlandzkie konotacje zostawiam Irlandyczkom :) Przytoczone przez ciebie 180 € tygodniowo pozwala spokojnie przezyc. Tymczasem W Polsce zasilek wynosi chyba ledwie 140 € MIESIECZNIE. Ceny mieszkan na wolnym rynku w Polsce w duzych miastach wahaja sie w okolicy 350-500 € miesiecznie, wiec jak widzisz nie odbiegaja znacznie od zachodu (a pensje odbiegaja i to mocno!), zas ceny zywnosci bardzo szybko zblizaja sie do zachodnich i juz teraz za podobna jakosc sa w Polsce... wyzsze (tanie, polskie jedzenie opiera sie na dramatycznie niskiej jakosci). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Re: dlaczego we włoszech IP: *.fbx.proxad.net 23.06.13, 00:26 We Francji oczywiscie dobrych serow jest ile dusza zapragnie i sa swietnej jakosci. Kg sera kosztuje zwykle ok. 50-75 zl, pensja minimalna wynosi 5200 zl, zas srednia placa w przeliczeniu zbiliza sie do 12 000 zl miesiecznie (brutto). Przy pensji minimalnej we Francji nie placi sie podatku dochodowego. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_m66 dane europejskiego banku centralnego (04.2013) 23.06.13, 00:35 www.bild.de/geld/wirtschaft/lebensmittel/wie-viel-geben-europaeer-fuer-essen-aus-30027884.bild.html niemcy 15%, austriacy prawie 17. najmniej wydaja holendrzy - 12,6% grecja, cypr, slowenia, slowacja, portugalia i hiszpania prawie 30% Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Re: dane europejskiego banku centralnego (04.2013 IP: *.fbx.proxad.net 23.06.13, 11:21 Widac ze w panstwach ogarnietych kryzysem, dramatycznie spadly przecietne dochody, co przeklada sie na udzial zywnosci w wydatkach, np. bezrobocie w Hiszpanii - 27%, zas w Grecji obcieto emerytury i renty o 50%. To widac w usrednionych wydatkach na zywnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
mhr2 Re: dane europejskiego banku centralnego (04.2013 25.06.13, 12:11 Gość portalu: miu napisał(a): > Widac ze w panstwach ogarnietych kryzysem, dramatycznie > onych wydatkach na zywnosc. masz racje biedny wydaje na to wiecej, dlaczego?, tutaj bym sie zastanowil(a):) mimo tego nie wiem dlaczego ten temat jest tematem kuchni? Odpowiedz Link Zgłoś
jackk3 Re: dlaczego we włoszech 23.06.13, 00:45 Nie ma tradycji jedzenia serow (przynajmniej przez ostatnie kilkadziesiat lat). Komuna zrobila swoje. Ale to sie powoli zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Re: dlaczego we włoszech IP: *.fbx.proxad.net 23.06.13, 11:44 Przypuszczam, ze w Polsce nigdy nie bylo tradycji jedzenia serow. Widac to w naszym serowym dorobku: u gorali jest najlepiej - oscypek, bundz i bryndza , twarog w reszcie Polski. Sery korycinskie zostaly przywiezione przez Szwajcarow i... zapomniane. Dopiero teraz na fali poszukiwania regionalnych specjalow przypomniano sobie o jego istnieniu. Nie jest to jednak jakis wielki ser, wiekszosc smaku serow korycinskich bierze sie z... dodatkow smakowych. + Istnieja jeszcze pojedyncze sery np. Kaszubski chlopczyk - bardzo przyzwoitej jakosci, ale to zupelna nowosc lub Slupski chlop - proba reanimacji zapomnianego sera.. Tak naprawde jestesmy... twarogowa potega. I na tym wlasciwie konczy sie nasz wklad w historie serow swiata. Twarog jest podstawa do produkcji wielu serow na calym swiecie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bucefal_macedonski Re: dlaczego we włoszech 23.06.13, 11:56 I tu się zgodzę, chociaż z naszym twarogiem to przesadzasz. Twaróg podstawą produkcji wielu serów na całym świecie? Zechcesz wyjaśnić? Odpowiedz Link Zgłoś
lashqueen Re: dlaczego we włoszech 23.06.13, 10:06 Dobre sery nie są niestety tanie. Najtańsze to żółte typu Emmentaler czy Gouda, za około 7 euro/kg. Świeża ricotta na wagę czy mozzarella 7-8 euro/kg Długodojrzewajace parmezan czy pecorino to 15-20 euro/kg lub więcej, jesli bardzo stare. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: dlaczego we włoszech 23.06.13, 12:33 W Polsce jest mnóstwo fantastycznych serów, nawet nie takich drogich, tylko faktycznie ciężko je kupić. Niestety wina leży po stronie konsumenta. Jesteśmy zapatrzeni w zagraniczne produkty nie dostrzegajac rodzimych. Wszyscy się zachwycają oliwą, często wątpliwej świeżości a nie widzą nawet jak smakuje dziewiczy olej rzepakowy. Kupują drogi parmezan nie wiedząc jak pyszny jest nasz rodzimy bursztyn, czy carski. I tak dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
lashqueen Re: dlaczego we włoszech 23.06.13, 12:52 To to jest nic. Teraz nawet serniki pieką z serem ricotta, zamiast twarogu, bo zagraniczny. Emigrantom nie mogącym kupić twarogu poza Polską to aż się scyzoryk w kieszeni otwiera. Najlepsze na świecie są polskie serniki z polskiego twarogu, no ale już fajną obcą nazwą przed gośćmi nie zabłyśniesz. Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: dlaczego we włoszech 24.06.13, 08:25 Mam nadzieje, ze powodem nie byl moj emigracyjny przepis na sernik z ricotty :) A wracajac do tematu watku, jeden z powodow: krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,12503525,Prestiz_sie_nie_oplaca__Klienci_na_certyfikaty_nie.html#TRrelSST Odpowiedz Link Zgłoś
lashqueen Re: dlaczego we włoszech 24.06.13, 21:06 A bardziej ci smakuje sernik z polskim twarogiem czy z serem ricotta? :) Ale z drugiej strony to fajnie, że włoskie oliwy, sery i inne produkty są coraz popularniejsze w Polsce. Wspomoże to włoską ekonomię i będzie się nam lepiej żyło w tej pięknej Italii w obecnych czasach kryzysu :) Oby eksport włoskich produktów kwitł coraz bardziej. Po co wspierać polskich producentów i polską ekonomię? Odpowiedz Link Zgłoś
sznupkowie Re: dlaczego we włoszech 24.06.13, 21:14 Lashqueen, czy do mnie to pytanie? Bo chyba z tej nudy wiejącej z moich postów , nie zrozumiałaś co napisałam. Oczywiście, najbardziej mi smakuje ten z naszego twarogu, którego tu na emigracji najbardziej mi brakuje , zaraz po małosolnych. Odpowiedz Link Zgłoś
lashqueen Re: dlaczego we włoszech 24.06.13, 21:35 Pisałam do Linn_linn, pod jej wpisem. Odpowiedz Link Zgłoś
sznupkowie Re: dlaczego we włoszech 24.06.13, 20:22 lashqueen napisała: > To to jest nic. Teraz nawet serniki pieką z serem ricotta, zamiast twarogu, bo > zagraniczny. Emigrantom nie mogącym kupić twarogu poza Polską to aż się scyzory > k w kieszeni otwiera. Najlepsze na świecie są polskie serniki z polskiego twaro > gu, no ale już fajną obcą nazwą przed gośćmi nie zabłyśniesz. TAK TAK......I nie tylko twarogi, wiele śiwatowych marek z impetem wchodzi na rynek polski całkowicie przytłączając to co najlepsze POLSKIE tylko dlatego, bo jest włoskie, francuskie czy amerykańskie. Odpowiedz Link Zgłoś
coralin Re: dlaczego we włoszech 23.06.13, 13:53 Jest tak jak piszesz. W Polsce robi się sery dojrzewające, ale kupić je trudno. Trudność zakupu to po mojemu jechać na drugi koniec miasta. W regionie jest producent oleju rzepakowego tłoczonego na zimno, ale w sklepach stoją stare oliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: dlaczego we włoszech 23.06.13, 17:15 przyznam ze nie spotkalam polskiego dobrego oleju rzepakowego, chociaz Polska to kraj w ktorym rzepaku chyba nigdy nie brakowalao :) olej z dyni czy zupe dyniowa "odkrylam" na Zachodzie....a przeciez dyni w bylo wbrod :) co do serow to jako mieszkanka tego zgnilego Zachodu ubolewam nad brakiem polskiego twaroku, polskiego balego sera ...nie ma albo raczej nie mial sobie rownych bedac w PL widze wplywy mody na sery biale cude, jakies blieluchy czy inne namiastki i jak wyzej napisano, wstyd w towarzystwie powiedziec ze sie zwykly seernik ze zwyklego bialego sera twardego upieklo na szczescie ja nie musze udawac :) Odpowiedz Link Zgłoś
jackk3 Re: dlaczego we włoszech 23.06.13, 20:05 Produkcja twarogu jest prosta jak parasol. Dlatego jest to jeden z najtanszych i najpopularniejszych serow (wszedzie nie tylko w PL). Ja tam nie mam problemow w nabyciu chociza nie mieszkam nad Wisla. Wystarczy pojsc na Farmer's Market gdzie takich serow jest wbrod. Odpowiedz Link Zgłoś
bucefal_macedonski Re: dlaczego we włoszech 23.06.13, 22:14 Nieprawda, jak się świeży ser kwasowomlekowy nie nazywa twaróg i nie jest z Polski, to nie jest twarogiem. Tvaroh, topfen, твoрoг, quark, kwark, Baltas sūris, platte kaas, curd cheese, lebneh, fromage frais, túró, kohupiim, czy גבינה לבנה się nie liczą, bo nie są z OSM z Twarogowa i ceryfikatu AOC nie mają. Serniki z tych obcych podrób prawdziwymi sernikami też nie są. Sernik wymyślony został w Krakowie, austryjacki okupant recepturę sobie uzurpował i mieniem Wiednia opatrzył, a wredni potomkowie Judy wywieźli pomysł za ocean i zamerykanizowali nie do Poznania. Odpowiedz Link Zgłoś
jackk3 Re: dlaczego we włoszech 24.06.13, 00:29 Mam nadzieje ze to pol zartem pol serio! W Krakowie nie mowi sie sernik tylko 'serowiec'. Pzdr mimo to! P.S. Pyszne twarogi robia u mnie Hutterites. Naprawde lepsze niz te z Kleparza. Odpowiedz Link Zgłoś
bucefal_macedonski Re: dlaczego we włoszech 24.06.13, 09:23 Pół żartem, pół serio? Look downstairs. Bo wisz rozumisz, wiele twarogów różni się znacznie między sobą, ergo prawdziwymi twarogami nie są. Prawdziwy twaróg jest jeden i w jedyności prawdziwy. Różnice pomiędzy twarogiem z Piątnicy, łowickim, a mazurskim smakiem zaniedbać należy, przecież to twarogi z tej samej krowy pramatkipolki. I tak ma być i będzie, a na bluźnierców nałożona zostanie klontfa filadelfii. Uwierz mi, takie coś Cię nie interesuje. I się nie obrażać proszę, bo i tak i tak spożywanie mleka i jego przetworów to zbrodnia i wynaturzenie. Miło byłoby Wam, jakby takie jakieś sprytniejsze od Was stworzenia w zagrodzie trzymały na golasa i codziennie z wiaderkiem przychodziły do żon, matek, córek i kumpel z liceum i je za piersiątka ciągły, a kiedy już wszystko z powyciąganych latami piersiątek wyciągły, to do pod nóż i na parówki, na parówki !?!? -- IHAHAHA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lashqueen Re: dlaczego we włoszech 24.06.13, 20:50 Czy ty nie potrafisz wypowiadać się normalnie? Nudne już to. Odpowiedz Link Zgłoś
lashqueen Re: dlaczego we włoszech 24.06.13, 07:01 Wiele serów, które wymieniłeś różni się bardzo między sobą, mimo, że to świeże sery/twarogi. Sernik to ja sobie i z sera Philadelphia mogę tu upiec, ale taki mnie nie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
coralin Re: dlaczego we włoszech 24.06.13, 22:56 Olej producenta regionalnego jest trudny do kupienia. Polacy sugerują się modą wykreowaną przez reklamy. Polskie twarogi są rewelacyjne i to nie podlega dyskusji. Brakuje jednak w małych sklepach większego wyboru serów bardziej wyrazistych w smaku. To już nie wina tych sklepów, ale upodobań konsumentów. Pamiętam parę lat temu Carrefour osiedlowy wprowadził dużo francuskich serów. Nawet wyprzedawanych za bezcen nikt nie chciał kupować. Tu problem nie tylko w kraju pochodzenia. Polskie dojrzewające sery też są, ale przeciętny konsument ich nie chce, bo rozsmakował się w serach z reklam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata_ Re: dlaczego we włoszech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.13, 00:41 coralin napisała: > [...] ale przeciętny konsument ich [serów] nie chce, > bo rozsmakował się w serach z reklam. Na przykład w serach i serkach H, ostro reklamowanych przez slogan: "To jest pyszne!" A tak po prawdzie, to "pyszne" ma smak gumki myszki połączonej z mydłem. :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Re: dlaczego we włoszech IP: *.fbx.proxad.net 23.06.13, 20:38 triismegistos napisała: > W Polsce jest mnóstwo fantastycznych serów, To ja poprosze o liste :) Znane to: oscypek (i rodzinia oscypkopodobnych), bundz, bryndza, carski, bursztyn, korycinskie, "Slupsko chlop" i "Kaszubski chlopiec", wedzone rolady (jedna tylko jest smaczna, byla o tym kiedys rozmowa na tym forum). Jakie jesze??? Odpowiedz Link Zgłoś
buka007 Re: dlaczego we włoszech 24.06.13, 10:11 a gdzie je mozna kupic? czy sa jakies sieciowki, w ktorych mozna je dostac, czy sa tylko regionalnie dostepne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Re: dlaczego we włoszech IP: *.fbx.proxad.net 24.06.13, 23:50 Pytasz o te nieliczne, ktore wymienilam? Odpowiedz Link Zgłoś
buka007 Re: dlaczego we włoszech 25.06.13, 11:57 tak, wlasnie o te. mozesz mi powiedziec, gdzie je moge kupic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Re: dlaczego we włoszech IP: *.fbx.proxad.net 02.07.13, 15:15 Oscypek (prawdziwy): od maja do konca pazdziernika w delikatesach (w innych porach roku nie ma w ogole oscypka sa podrobki). W Warszawie bywa w MiniEuropie. Carski i bursztyn - widuje w Realu i w Marcpolu. Kaszubski chlopiec - w sklepach ekologicznych. Bryndza - szukaj slowackiej, jest cudowna, nieoszukiwana. W Warszawie byla w Sezamie, tez tylko w sezonie. Korycinskie - sa wszedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
mhr2 Re: dlaczego we włoszech 25.06.13, 09:56 doral2 napisała: > czy w austrii, czechach, słowacji, francji czy hiszpanii jest tyle pysznych ser > ów, w kazdym kraju, ale nie wkazdym jego zakatku, ale i tak nie wiem co pomoze takie pytanie? Odpowiedz Link Zgłoś
anel_ma Re: dlaczego we włoszech 25.06.13, 12:55 nie tylko, ale czasem sie trzeba naszukać, bo o ile bursztyn, rubin i inne "klejnoty" jednego producenta sa juz w wiekszości większych sklepów i marketów, to sery zagrodowe tylko na targach zdrowej żywności, slow foodowych spędach itp Odpowiedz Link Zgłoś