Liście ziemniaków na ciepło

06.07.13, 12:46
Przeglądam sobie moje starocie i w poradniku z 1828r. "Skarb domowy" trafiłam na ciekawy przepis, na jarzynę z liści ziemniaków!
Pierwszy raz się zetknęłam z jedzeniem liści ziemniaków (a niby nie powinno dziwić, nie dość, że zielenina to jeszcze poznańska). Marynowane, smażone żabki, podolskie trufle, raki z mięsem powtarzają się dość nagminnie w tamtych czasach ale na taki dodatek nie trafiłam.

Przepis:
Zebrane około Zielonych Świątek, obrane z grubych łodyg, opłukane gotować jak jarzynę. Odcedzić, posiekać i podsmażyć na maśle lub młodej słoninie.
"Każdy ktokolwiek tey jarzyny doświadczyć zechce, przyzna nieochybnie, iż w niczem naylepszemu szpinakowi nie ustępuje."
Liście można też ususzyć i używać zimą "za bardzo smaczną zieleninę".
    • bene_gesserit Re: Liście ziemniaków na ciepło 06.07.13, 15:37
      A czy liście ziemniaków nie zawierają solaniny?
      • posenerka Re: Liście ziemniaków na ciepło 06.07.13, 18:57
        To by mogło tłumaczyć, dlaczego potrawa zanikła z książek.
        • bene_gesserit Re: Liście ziemniaków na ciepło 06.07.13, 21:23
          Sprawdziłam:
          Roślina trująca
          Cały nadziemny pęd (łodyga, liście, kwiaty i owoce) jest trujący. Zawiera trującą solaninę. Powoduje ona poważne zatrucia pokarmowe, wykazuje też działanie rakotwórcze. W celach spożywczych użytkowane są bulwy, które nie zawierają solaniny. Jednakże jeżeli z jakichś powodów (np. w wyniku wypłukania gleby przez ulewne deszcze) były one przez dłuższy czas wystawione na działanie słońca, ich skórka zielenieje i również stają się trujące. Duże stężenie solaniny występuje w kiełkach i oczkach, z których kiełki wyrastają, dlatego powinny być one usuwane przed spożyciem.
          - Wiki, ale brzmi wiarygodnie, bo potwierdza mi to, co mówił mi tata :)
          • posenerka Re: Liście ziemniaków na ciepło 07.07.13, 12:59
            O tak, kiełki i zielona skórka zawsze były źle widziane. Trzeba słuchać rodziców, tylko nie wiem co na to dzieci autora książki. ;)
          • nietyp Re: Liście ziemniaków na ciepło 10.07.13, 03:25
            To dziwne... Stonka żre to zielsko jak głupia!!! Może nie jest na bieżąco z nowinkami kulinarnymi?
            • wersja_robocza Re: Liście ziemniaków na ciepło 10.07.13, 17:38
              nietyp napisał:

              > To dziwne... Stonka żre to zielsko jak głupia!!! Może nie jest na bieżąco z now
              > inkami kulinarnymi?

              Moze jej nie szkodzi. A ludziom już tak. Zresztą ziemniaki są pryskane chemią na te stonkę i nie tylko, więc jak nie solanina to chemia i lepiej tego nie tykać.
            • bene_gesserit Re: Liście ziemniaków na ciepło 10.07.13, 20:24
              Przeciwnie, wcale nie dziwne.
              Innym gatunkom nie szkodzi to, co nam, a nam nie szkodzi to, co szkodzi innym gatunkom. Tym bardziej tak odległym ewolucyjnie, jak owady. Czekolada czy aspiryna może zabić kota, różne gatunki oślizgłych robali mogą zreć grzyby, które zabiją dorosłego - itd itd. Jeśli kiedyś wylądujesz na bezludnej wyspie, nie powinieneś się rzucać na pierwsze lepsze jagódki tylko dlatego, ze skubały je, powiedzmy, papugi. Bo mozesz od nich dostac skrętu kiszeczek.
            • mamusia1999 Re: Liście ziemniaków na ciepło 12.07.13, 10:56
              a zajace wtryniaja muchomory.
    • Gość: Edi800 Re: Liście ziemniaków na ciepło IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 06.07.13, 17:22
      No wiesz, to było w czasach, gdy głód panował. Wtedy to i zupa z lebiody była gotowana.
      W sumie, to można jeść liście ze wszystkiego, gdy nie ma nic innego. Ale w naszych czasach, to nie wydaje mi się, żeby to było warte gęby.
      • posenerka Re: Liście ziemniaków na ciepło 06.07.13, 18:56
        Gość portalu: Edi800 napisał(a):

        > No wiesz, to było w czasach, gdy głód panował.

        Głód w 1828r.? A, z tego głodu pewnie jedli te raki, trufle i kiełbasy z serem holenderskim.
        Teraz zresztą też głód jest.
        • Gość: znawca Re: Liście ziemniaków na ciepło IP: *.pete.adsl.virginmedia.com 06.07.13, 21:03
          posenerka napisała:

          > Głód w 1828r.? A, z tego głodu pewnie jedli te raki, trufle i kiełbasy z serem
          > holenderskim.

          Takie poradniki były wydawane przez i dla ludzi zamożnych, szlachty i elit społecznych. Tych była garstka w porównaniu do całej rzeszy biedoty jedzącej ziemniaki z mlekiem, cienkie barszcze i to, co zebrali w lesie i na łąkach. W tamtych czasach głód był powszechny a o serach holenderskich mało kto słyszał (co nie znaczy, że go na polskich stołach nie było).

          > Teraz zresztą też głód jest.

          A nie ma? Jest bardzo podobnie. Może bez tak ogromnych przepaści, ale nadal na trufle czy dobre wino do obiadu na co dzień stać mało którego Polaka.
          • Gość: gosc Re: Liście ziemniaków na ciepło IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.13, 21:05
            Nie stać na trufle i dobre wino do obiadu = głód.
            "Znawca" ;)
          • posenerka Re: Liście ziemniaków na ciepło 07.07.13, 12:57
            Gość portalu: znawca napisał(a):
            > Takie poradniki były wydawane przez i dla ludzi zamożnych, szlachty i elit społ
            > ecznych. Tych była garstka w porównaniu do całej rzeszy biedoty jedzącej ziemni
            > aki z mlekiem, cienkie barszcze i to, co zebrali w lesie i na łąkach. W tamtych
            > czasach głód był powszechny a o serach holenderskich mało kto słyszał (co nie
            > znaczy, że go na polskich stołach nie było).

            Powszechny głód to był np. na Ukrainie w latach 30stych czy w Irlandii w XIXw.
            A taki głód o jakim piszesz panuje zawsze i wszędzie.
            Jeśli chce się zasugerować, że przepis na liście się pojawił bo był głód i bieda to nie ma tu za bardzo związku, skoro pojawia się obok serów holenderskich i innych smakołyków i jak piszesz, w książce dla zamożnych.

            Sugestia, że ludzie jedli akurat liście zmieniaków z biedy jest bardzo naciągana bo to by oznaczało, że z biedy je się wszystko co można łatwo zerwać i upolować. Ale wtedy nie piszmy, że te książki są dla ludzi zamożnych.
        • bene_gesserit Re: Liście ziemniaków na ciepło 06.07.13, 21:25
          To było pozywienie klasy uprzywilejowanej i ewentualnie bogatego mieszczaństwa. Chłopi, czyli znakomita większość obywateli, doświadczali głodu, bo duża ich cześć zyła w nędzy albo na granicy nędzy.
    • roseanne Re: Liście ziemniaków na ciepło 06.07.13, 17:40
      lisci ziemniaczanych to bym sie jednak bala
      co innego szczaw, pokrzywa, dziki tymianem, lipa, poziomki - cala roslina, maliny - podobnie, naturalna aspiryna

      bluszczyk kurdybanek
      ba, podobno mozna lodygi i pedy kwiatowe przygotowac jak szparagi - jak bym miala zczystszej okolicy, nie wzdluzxdrogi to bym sprobowala
      • bene_gesserit Re: Liście ziemniaków na ciepło 06.07.13, 22:00
        Można jeść także młode pędy paproci (te z zakręconymi czubkami), ale nie wiem, czy wszystkich gatunków, noi - jeśli mówimy o starych polskich tradycjach kulinarnych - to za przysmak uchodziły wiosenne pędy chmielu - podobno w smaku przypominają szparagi. Nie próbowałam, a szkoda.
        • roseanne Re: Liście ziemniaków na ciepło 07.07.13, 00:53
          mlode zwiniete liscie paproci znam, jadam, lubie
          ale wszystkie gatunki, ktore w Kanadzie sa sprzedawane w spozywczaku sa w Polsce objete scisla ochrona
          fiddle heads, przed szparagami dostepne
          • Gość: evro444 Re: Liście ziemniaków na ciepło IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.13, 10:47
            W podobnym klimacie, w książce Dislowej "Jak gotować" odkryłam surówkę z bakłażanów. I ani jednego przepisu po obróbce cieplej? Czy jadano się je tylko na surowo czy w ogóle da się je tak jeść?
            • ania_m66 Re: Liście ziemniaków na ciepło 08.07.13, 10:57
              ja bym stanowczo nie ryzykowala. baklazan rowniez zawiera solanine.


              Gość portalu: evro444 napisał(a):

              > W podobnym klimacie, w książce Dislowej "Jak gotować" odkryłam surówkę z bakłaż
              > anów. I ani jednego przepisu po obróbce cieplej? Czy jadano się je tylko na s
              > urowo czy w ogóle da się je tak jeść?
            • mhr2 Re: Liście ziemniaków na ciepło 08.07.13, 11:04
              Gość portalu: evro444 napisał(a):

              > I ani jednego przepisu po obróbce cieplej?

              wtedy i rosliny byly inne!
            • anthonyb Re: Liście ziemniaków na ciepło 13.07.13, 15:28
              W poludniowych wloszech robi sie konserwe z suroego baklazana. w oliwie.
              tzn. sa stosoane 2 metody. w jednej pokrojonego baklazana obgotowuje sie w marynacie i pozniej zalewa oliwa.
              w drugiej metody najpierw zasypuje sie sola, pozniej zalewa octem a pozniej oliwa.
              wyglada to tak
              kuchniapodwulkanem-anthony.blogspot.it/2012/11/melanzane-sottolio-crudo-czyli.html
              to bardzo popularny sposob i nikt nie umiera, a jedza tu tego sporo.
              Podobnie jak np. LUBIN w solance , salatki z obgotowanych lisci brokulowych itp.
            • squirk Re: Liście ziemniaków na ciepło 13.07.13, 15:39
              Gość portalu: evro444 napisał(a):

              > W podobnym klimacie, w książce Dislowej "Jak gotować" odkryłam surówkę z bakłaż
              > anów. I ani jednego przepisu po obróbce cieplej? Czy jadano się je tylko na s
              > urowo czy w ogóle da się je tak jeść?

              Oglądałam program w ktorym hodowca jadł bakłażany prosto z krzaka albo lekko tylko zgrillowane bez dodatków, bardzo się zachwycał, sama nie zaryzykowałabym raczej.
              :-)
Pełna wersja