ania_m66
10.07.13, 18:56
a moze wystarczy porada techniczna?
wlasnie przynioslam (i niestety pozarlam ekspresowo) z polskiego sklepu kawalek przepysznego ciasta. przyjechalo ono dzisiaj w nocy z kraju z jakiejs malej zakontraktowanej cukierni. kupuje takie rzeczy raz na ruski rok, ale musze przyznac, ze wszystko co do tej pory mialam bylo absolutnie bez zastrzezen.
pani ekspedientka powiedziala, ze nazywa sie "jagodowe z beza i bita smietana".
wyglada tak:
na dole warstwa biszkoptu. potem warstwa kremu lub smietany, ale jakby utwardzona w konsystencji zblizonej do tego bialego w wuzetce.
na to warstwa jagod, ale tez jakby z odrobina soku zatopionych w zelatynie. potem znowu biale - ten krem, czy smietana. na to warstwa biszkoptu z pokruszona beza na wierzuchu. z tym, ze ta beza chyba sie faktycznie na nim piekla jak kruszonka. a, i pare platkow migdalowych w tej bezie.
beza jest sucha, nie stwierdzilam nigdzie bialej piany z cukrem jak np tu
strasznie mi sie to ciasto smakuje. pomyslalam, ze moglabym je sama zrobic.
biszkopt potrafie upiec jak ta lala. taki sztywny krem z bitej smietany znalazlam u dorotus.
z owocami w zelatynie mysle, ze sobie poradze.
ale ten biszkopt z beza w charakterze kruszonki jest w ogole mozliwy?