giezik
02.08.04, 13:59
stało sie tak bez watpienia z mojej winy. Niepotrzebnie na noc przelozylem skórka do góry po 2 dniu suszenia). W efekcie się zaparzyły (a ze bylo to w domku na wsi i noc akurat byla chlodniejsza i wilgotna) pomidory uzyskaly sliczny aromat drożdżowego ciasta.
Akurat poczatek ub. tygodnia to nie bylo najgorętsze słońce
Z piekarnika wyszly, choc psychicznie tych słonecznych nie moge przebolec. Przy okazji dowiedzialem sie od mojej rodzicielki, ze te jajowate z mala iloscia pestek - do suszenia rekomendowane to za prl-u zwaly sie przemyslowe i sa traktowanej jak drugiej kategorii