suszone pomidory porazka

02.08.04, 13:59
stało sie tak bez watpienia z mojej winy. Niepotrzebnie na noc przelozylem skórka do góry po 2 dniu suszenia). W efekcie się zaparzyły (a ze bylo to w domku na wsi i noc akurat byla chlodniejsza i wilgotna) pomidory uzyskaly sliczny aromat drożdżowego ciasta.
Akurat poczatek ub. tygodnia to nie bylo najgorętsze słońce

Z piekarnika wyszly, choc psychicznie tych słonecznych nie moge przebolec. Przy okazji dowiedzialem sie od mojej rodzicielki, ze te jajowate z mala iloscia pestek - do suszenia rekomendowane to za prl-u zwaly sie przemyslowe i sa traktowanej jak drugiej kategorii
    • marghot Re: suszone pomidory porazka 02.08.04, 14:06
      Giezik, nic się nie łam.
      Słońca jeszcze trochę będzie, więc ... i pomidorki będa :))

      A propos przemysłowych pomidorów - będąc na Czarnym Lądzie, też spotkałam się
      nazywaniem podłużnych pomidorków "przemysłowe"
      • linn_linn Re: suszone pomidory porazka 02.08.04, 14:26
        Wloszki ucza, aby pomidory wystawiac na slonce na dzien, a zabierac do domu na
        noc. Cos w tym jest. Suszenie musi byc jak najbardziej rownomierne / choc mnie
        troche to dziwilo: noce tez potrafia byc upalne /.
        • marghot Re: suszone pomidory porazka 02.08.04, 14:28
          linn_linn, upał upałem, ale tu chodzi chyba o słońce.
          Noc może być upalna acz wilgotne i pewnie wtedy nici ze smaczniutkich pomidorków
          • linn_linn Re: suszone pomidory porazka 02.08.04, 15:08
            No i wlasnie dlatego jest to wazne. Zreszta zalezy to od miejsca / nie wszedzie
            we Wloszech noce sa wilgotne i nie zawsze /. Bezpieczne jest jednak wnoszenie
            pomidrow na nic do domu. No i nie nalezy ich odwracac!
        • giezik Re: suszone pomidory porazka 02.08.04, 14:33
          tak ale w nocy (to moje doswiadczenie) - SUCHE i przewiewne miejsce. Kto by pomyslal, ze jedna noc spieprzy wszystko
          • marghot Re: suszone pomidory porazka 02.08.04, 14:35
            giezik napisał:

            Kto by pomyslal, ze jedna noc spieprzy wszystko
            >


            haha, wiele osób przekonuje się o tym po czasie - to tak na marginesie ;)))
          • i.nes Re: suszone pomidory porazka 02.08.04, 14:37
            Nic się nie martw, tylko próbuj dalej! Przypomnij sobie, jak wymyślono szampana
            i różne zielone sery - też się komuś coś zepsuło i proszę! ;-)

            pzdr
            ines
          • ziemiomorze Re: suszone pomidory porazka 02.08.04, 14:40
            giezik napisał:

            > tak ale w nocy (to moje doswiadczenie) - SUCHE i przewiewne miejsce. Kto by
            > pomyslal, ze jedna noc spieprzy wszystko

            Bo w kuchni, giezik, jak w zyciu - jedna noc potrafi spieprzyc.
            Tak czy siak, pomidory i w ogole wszystko najlepiej suszyc w specjalnych
            suszarkach do zywnosci; widzialam taka u znajomych (i, glupia nie zapytalam,
            skad i za ile, ale moze spytam - chcesz?), robia swoje wlasne suszone pomidory,
            grzyby oczywiscie, swietne suszone owoce (takie suszone wisnie w czekoladzie
            zima, och).

            Wloszki chowaja pomidory na noc chyba ze wzgledu na poranna wilgoc, mysle

            zet
            • giezik Re: suszone pomidory porazka 02.08.04, 14:44
              ja juz mojej rodzicielce powiedzialem (kucharz z zawodu), ze kiszenie i marynowanie to mam we krwi i intuicyjnie bym wiedzai. Tu musialem sie uczyc szybko. Ale nie zniechecam sie, bron boze.
              (do suszarki sie przymierzam, ale dopiero jak beda naprawde wolne srodki)
            • linn_linn Re: suszone pomidory porazka 02.08.04, 15:11
              Suszarka jest jednak mala. Pomidory suszy sie na duzych ramach z rozpieta
              siatka. Trzeba miec gdzie je wystawic i gdzie schowac na noc.
      • ampolion Re: suszone pomidory porazka 02.08.04, 15:26
        Te jajowate pomidory to po angielsku "plum tomato(e)s", bardzo cenione do
        przetworów domowych. Nie są one "przemysłowej" jakości lecz po prostu jest to
        inny gatunek, tak jak te koktajlowe.
        www.internationalrecipesonline.com/recipes/dictionary.pl?6957
        www.stjoan.com/er3/garden/tomatos.jpg
        uncorked.org/alltoocozy/2001/images/tomatos.jpg
    • mariusz_d1 Re: suszone pomidory porazka 25.08.04, 08:58
      Wczoraj zakupiłem pomidory (te podłużne, rzeczywiscie tańsze od normalnych) i
      suszę je w ustrojstwie pod tytułem "suszarka do grzybów". Zakupili to moi
      rodzice w zeszłym roku w "Media Markt" za cos ok 100 zł.
      ZObaczymy co z tego wyjdzie, jak na razie pachną bosko. Nie powinny wyjść źle bo
      suszarlka ma dosć słąba grzałkę (powietrze które wentylator wdmuchuje do
      suszarki ma ok 40 stopni).
      • mariusz_d1 Re: suszone pomidory porazka 25.08.04, 09:00
        Za szybko nacisnęło mi sie wyślij.
        Mam jeszzce pytanie: Czy obierac pomidory do suszenia ze skórki? Tych, które
        suszę nie obierałem.
        • linn_linn Re: suszone pomidory porazka 25.08.04, 10:38
          Nie obiera sie.
          • mariusz_d1 Re: suszone pomidory porazka 26.08.04, 09:05
            To dobrze, że nie eksperymentowałem
Pełna wersja