Jak to jest z tą solaniną?

IP: *.pete.adsl.virginmedia.com 28.07.13, 11:51
Mówi się, że np. zielone ziemniaki czy ich kiełki zawierają solaninę, więc nie można ich spożywać nawet po ugotowaniu (a przecież ziemniaków surowych i tak się nie jada). Z drugiej strony np. bakłażany czy zielone pomidory też ją zawierają, a jada się je po obróbce termicznej powszechnie. To jak to jest?
    • Gość: x Re: Jak to jest z tą solaniną? IP: *.unitymediagroup.de 28.07.13, 19:03
      nie słyszałem żeby ktoś od tego umarł. Chyba że zje kiełki na surowo lub 50 kg ziemniaków i popije wodą, w której się gotowały :D
    • budzik11 Re: Jak to jest z tą solaniną? 30.07.13, 09:46
      Wszystko jest dla ludzi. Szczaw, rabarbar, szpinak, też są niezdrowe, bo zawierają szkodliwe szczawiany. Płatki owsiane też w sumie sa szkodliwe, jeśli są niemoczone i niepłukane. Ale przecież nikt nie żywi się zielonymi pomidorami, ziemniakami czy ich kiełkami albo szczawiem (poza posłem Niesiołowskim ;-)) - jak się zje raz na jakiś czas, to nie zabiją.
      • nawalonych7krasnali Re: Jak to jest z tą solaniną? 04.08.13, 19:28
        Można przyrządzać potrawy tak, żeby się tego czego nie chcemy. Szpinak prużony na patelni na koniec zalewasz szklanką mleka i prużysz do wyparowania mleka. Mleko neutralizuje szczawiany i masz zdrowsze jedzonko.
Pełna wersja