na straganie w dzień targowy

07.08.13, 21:18
Czy bywalcy mogą podpowiedzieć czy to już ten czas na kupowanie pomidorów na targu i robienie przetworów?
    • roseanne Re: na straganie w dzień targowy 07.08.13, 21:31
      jeszcze troszke, druga polowa sierpnia

      lokalnie, montreal, kupuje skrzynkami na poczatku wrzesnia
      • pmk_pmk Re: na straganie w dzień targowy 07.08.13, 21:59
        Co z nich robisz, ze az skrzynkami?
        • roseanne Re: na straganie w dzień targowy 07.08.13, 22:19
          kroje i zamrazam - do sosow, zup, farszow, fasolki itd itp
          rodzina 4 osobowa

          wszelkie puszkowe i importowane mnie uczulaja
          • kuchniazone Re: na straganie w dzień targowy 07.08.13, 22:28
            Ale w Polsce jeszcze kilkanaście dni?;) upewniam się :)
            To mniej więcej ile słoiczków robisz? Ja w zeszłym roku zrobiłam 20 przecieru pomidorowego (tylko do zupy na 2 osoby) i kilka słoików ajvaru z przepisu mitty. Ajvar na pewno robiłam ok 17 sierpnia ale właśnie nie mogę sobie przypomnieć czy pomidory zwykłe wcześniej. Poza tym w tym roku sezon był bardzo opóźniony ze względu na długą zimę (tak, mimo upałów, wciąż ją pamiętam :P)
            • beata_ Re: na straganie w dzień targowy 07.08.13, 23:32
              Najlepiej zapytaj na lokalnym bazarku/targu, o ile masz zaufanego sprzedawcę.
              Ja się ostatnio dowiadywałam akurat o ogórki do kwaszenia - u człowieka, u którego kupuję gotowe kwaszone, jak mi się skończą, bo są według mojego smaku. Robi ze swoich "polowych" i powiedział mi bez zahamowań, kiedy takie swoje do kwaszenia powinien mieć w sprzedaży. Wyszło mu, że spokojnie początek i połowa września :-) Dodam, że kwaszeniaki w sprzedaży miał, ale nie swoje akurat i nie wciskał :-)
              Z pomidorami może być podobnie - klucz, to sprawdzony sprzedawca...

              Sorry, ale naprawdę nie jest to takie trudne nawiązać dobry kontakt ze sprzedającym/sprzedającymi - popytać w paru miejscach, spróbować smakowo po jednej nawet sztuce czegokolwiek i wybrać, któremu można zaufać :-)
              Pomidor dobry w smaku "na żywca", powinien się też sprawdzić w przetworach. Mam to wypraktykowane - niektóre produkty kupuję w jednym miejscu, a inne w drugim i trzecim. Wbrew pozorom, nie jest to aż takie czasochłonne - kwestia wprawy:-)
              Ważne, żeby dać się zapamiętać - nie latam po targu codziennie (bywa, że raz w miesiącu albo rzadziej), a jednak mnie pamiętają i nie ściemniają :-)

              Powodzenia! :-)

              ps
              Mówię o warunkach polskich, chwilowo podwarszawskich (co dodatkowo ułatwia sprawę)
            • roseanne Re: na straganie w dzień targowy 07.08.13, 23:42
              sierpien to sezon pomidorowy, czasami i do polowy wrzesnia, jesli nie ma przymrozkow

              wiele lat mialam ogrod w bronowicach, nigdy z pierwszych nie robilismy przetworow, bo sie trzeba bylo nacieszyc :-)

              jak pisalam - mroze, nie sloiczkuje, bo mialam kilka wpadek tutaj - nie mam chlodnej piwniczki
              mrozone smakuja jak swieze, tylko na kanapke sie nie nadaja

              srednio 3 skrzynki mi schodza, z zeszlego roku mam moze ze trzy woreczki - sezon na naprawde smaczne pomidory dopiero sie zaczyna :-)
              nie znaczy, ze sie zaraz skonczy
    • Gość: x pomidory mają to do siebie, że IP: *.unitymediagroup.de 07.08.13, 23:42
      najwięcej dają z siebie po obróbce termicznej. Wszelkiego rodzaju przetwory przemysłowe powstają praktycznie już na polu, po zerwaniu z krzaka. A już zamrażanie pomidorów to jest śmiechu wartu lub godne politowania. Osobiście lubię posmarować zimą kanapkę koncentratem pomidorowym :D
      • roseanne Re: pomidory mają to do siebie, że 07.08.13, 23:44
        no to sie ciesz, ze mozesz sobie posmarowac i nie masz potem klopotow zdrowotnych

        co niby jest tak warte smiechu w mrozeniu?
        • Gość: x 95 % pomidora to woda :D IP: *.unitymediagroup.de 08.08.13, 00:03
          hehehehe
          • roseanne Re: 95 % pomidora to woda :D 08.08.13, 00:16
            no i?

            pewnie rozsadniej jest gotowanie godzinami do formy koncentratu i mieszanie z woda w celu przygotowania zupy

            straty energii i witamin...
            • joa66 Re: 95 % pomidora to woda :D 08.08.13, 07:57
              Mrozisz ze skórką czy bez?

              W torebkach foliowwych?
              • roseanne Re: 95 % pomidora to woda :D 08.08.13, 14:18
                ze skorka, ale bez pestek

                w woreczkach typu ziplock
    • Gość: Papryka Re: na straganie w dzień targowy IP: *.pum.edu.pl 08.08.13, 10:54
      Rozszerzę zakres tematu o paprykę.
      Już kupować czy jeszcze poczekać? Planuję zrobić z niej (oraz pomidorów i bazylii) zapasy sosu.
      • marbor1 Re: na straganie w dzień targowy 08.08.13, 11:59
        Zdecydowanie poczekaj do września. Raz, że są drogie, drugie, że te późniejsze są smaczniejsze.
    • lonely.stoner Re: na straganie w dzień targowy 08.08.13, 14:50
      ja jeszcze poczekam- robie z nich takie sosy do sloikow- wekowane, rozne kombinacje, z cukinia, czosnkiem, bazylia, co tam akurat mam. Zima wystarczy tylko podgrzac i sos gotowy, albo dodac do zupy: ) ja przesmazam wszystko na olivie, potem do blendera, do sloika- gotuje 15 min zakrecone, i odstawiam. Gotowe.
      • kuchniazone Re: na straganie w dzień targowy 08.08.13, 22:09
        dzięki za wszystkie wskazówki :) natchnęliście mnie przy okazji do rozszerzenia repertuaru słoikowego
        • Gość: miki202 Re: na straganie w dzień targowy IP: *.dynamic.chello.pl 09.08.13, 11:14
          Podobnoż ogórki zbierane w upały gorzej się kiszą. Może to bzdurka, a może i prawda, ja na wszelki wypadek odczekam ze dwa tygodnie. Z pomidorami podobnie. Pamiętajcie o zielonych
          na zimowe sałatki.
          P.S. Zazdroszczę Ci, że najwyraźniej masz prawdziwą zamrażarę. Też bym mroziła co się tylko da, ale nie mam gdzie trzymać. Tak na marginesie, co to kosztuje i ile żre prądu?
          • mhr2 Re: na straganie w dzień targowy 09.08.13, 11:22
            Gość portalu: miki202 napisał(a):

            > Podobnoż ogórki zbierane w upały gorzej się kiszą.

            no tak to poczekam jak te te upaly mina, ojoj biedne ogorki, moje wola byc w sloiki niz na polu:)
Pełna wersja