Zakwas buraczany jeszcze raz

IP: *.devs.futuro.pl 16.08.13, 08:50
Drogie Panie i Panowie, jak powinien smakować dobry zakwas? Wiem, że wątków o zakwasie było sporo, ale nie mogę znaleźć informacji, czy mój jest dobry.
Nastawiłam go z prawie dwóch kilogramów buraków (plus czosnek, trochę selera, liście laurowe, pieprz i ziele angielskie) zalanych lekko posłodzoną przegotowaną i ostudzoną wodą. Zakwas trochę się pienił z początku. Wyszedł pięknie pachnący i intensywnie buraczano-fioletowy. Ściany można malować. Tylko smak mnie zastanawia - jest tak kwaśny, jak woda z kiszonych ogórków albo sok z kapusty kiszonej. Nadal jest dobry?
    • wadera3 Re: Zakwas buraczany jeszcze raz 16.08.13, 10:11
      Pogratulować, jest (jak "słyszę")znakomity.
      • Gość: Iza Re: Zakwas buraczany jeszcze raz IP: *.devs.futuro.pl 16.08.13, 10:19
        Serio? Wydawało mi się, że powinien być lżejszy, skoro jest polecany ot tak do popijania nawet. A mój wykręca na wszystkie strony.
        Pytanie może naiwne, ale nikt ze znajomych ani rodziny, nawet najstarsze pokolenie, zakwasu nie robił i nie mam komu wcisnąć do posmakowania.
        • agus7 Re: Zakwas buraczany jeszcze raz 16.08.13, 10:27
          Moze za dlugo sie kisil jak na Twoje kubki smakowe. Po ok. tygodniu i sprobowaniu ze kwasnosc nam odpowiada mozna (powinno sie) przestawic zakwas do lodowki.
          Narobilas mi smaka, musze nastawic :)
          • qubraq Re: Zakwas buraczany jeszcze raz 16.08.13, 10:36
            Ja zlewam pierwszą zlewkę juz po cztrech dniach i nalewam drugi i trzeci raz ale wtedy trzymam troche dluzej tzn 5-6 dni; pierwsza zlewka jest bardzo esencjonalna i rzeczywiscie dość kwaśna, samej sie raczej nie da pic ale po lekkim rozcieńczeniu przegotowana wodą jest pyszna! :-) Powinszować!
            • Gość: Iza Re: Zakwas buraczany jeszcze raz IP: *.devs.futuro.pl 16.08.13, 19:24
              Serdecznie Wam dziękuję za odpowiedzi. :)
              Wypiłam już niemałą ilość (rozcieńczoną) i jest rzeczywiście pyszny i mocno orzeźwiający. W tym roku zapoczątkuję w rodzinie nową tradycję gotowania wigilijnego barszczu na domowym zakwasie.
        • wadera3 Re: Zakwas buraczany jeszcze raz 16.08.13, 10:33
          Po prostu jest intensywny - odlej i nastaw drugi zalew,l a ten traktuj jak koncentrat.
    • joana.mz Re: Zakwas buraczany jeszcze raz 17.08.13, 19:36
      zazdroszczę, o zrobieniu takiego zakwasu marzę, na razie czekam aż się chłodniej zrobi.

      Zdradzisz - czy buraczki były czym dociśnięte i nie wystawały ponad powierzchnię wody? Mi niestety za każdym razem wychodzi pleśń i mam wrażenie, że to właśnie przez te wystające części.
      Zdradź proszę w jakim naczyniu robiłaś?

      Ja z takiego zakwasu robię barszcz mieszany z buraczkami ze słoika (roboty mojej mamy), ze względu na rodzinę - dzieci wolą mniej kwaśny.
      • qubraq Re: Zakwas buraczany jeszcze raz 18.08.13, 11:01
        joana.mz napisała:

        > Zdradzisz - czy buraczki były czym dociśnięte i nie wystawały ponad powierzchnię wody?
        > Mi niestety za każdym razem wychodzi pleśń i mam wrażenie, że to właśnie przez te
        > wystające części.
        > Zdradź proszę w jakim naczyniu robiłaś?

        mnie jakos nigdy buraki nie wypływaja i pleśń też sie nie pojawia, może dlatego ze zalewm je jeszcze ciepłą przegotowaną lekko osoloną (płaska łyzka na litr wody) wodą ale buraki wsypuje tylko do 3/4 wysokosci wielkiego słoja a zalewam prawie do samej góry słoja;
        >
        > Ja z takiego zakwasu robię barszcz mieszany z buraczkami ze słoika (roboty moje
        > j mamy), ze względu na rodzinę - dzieci wolą mniej kwaśny.

        Spróbuj ugotowac jeden ze 150ciu ukraińskich barszczy (tyle ich jest w ukraińskiej książce kucharskiej... co miasto czy region to inny barszcz...) ale jarski... (no, co najwyżej na smaku z gotowania surowej wędzonej szynki - tak gotowala na Wilię moja mama - po lwowsku...)
        ale buraków musi byc w bulionie z warzywami przeważająca ilość i gotowac trzeba dłuuugo długo, może nawet 2 godziny razem z tym smakiem z szynki az bulion będzien niemal fioletowy; potem warzywa i buraki wywal precz i do bulionu dolej sporo smaku z gotowania suszonych grzybów leśnych, zagotuj i odstaw z ognia i dopiero teraz wlewaj zakwas buraczany do smaku; tak zrobionego barszczu nie wolno doprowadzac do wrzenia tylko podgrzewac nie bardzo blisko wrzenia bo sie strąci zakwas i barszcz sie zrobi obrzydliwy!
        na razie :-)
        • joana.mz Re: Zakwas buraczany jeszcze raz 21.08.13, 23:11
          No nic, będę próbować do skutku, bo bardzo lubię ten smak. Obecnie kiszą mi się ogórki w 2 litrowym słoju. Zrobiłam je po raz 2 w życiu. I oczywiście na wierzchu już pływa wielki kożuch pleśni.

          Pamiętam jak teściowa mówiła, że jej zawsze wychodzą dobre ogórki bo robi je na wodzie mineralnej. Może to faktycznie kwestia wody - ja mam w domu centralny zmiękczacz. Może to dlatego wszystko mi pleśnieje? No już nie wiem co wymyslić.

          Qubraq -a napisz mi jeszcze proszę czy Ty ten słój czymś przykrywasz a jeśli tak to czym? tzn szczelnie?
          • qubraq Re: Zakwas buraczany jeszcze raz 22.08.13, 09:42
            joana.mz napisała:

            > Qubraq -a napisz mi jeszcze proszę czy Ty ten słój czymś przykrywasz a jeśli ta
            > k to czym? tzn szczelnie?

            ja kisze ogorki w takiej niby beczułce szklanej chyba 3 litrowej, ktora ma szklaną przykrywkę po prostu... nie jest to jakies super szczelne przykrycie ale na tyle szczelne ze mi sie tam nie dostają maciupeńkie muszki, jak meszki, ktore mi sie zawsze do kuchni zlatują kiedy zostawie na wierzchu nieprzykryte owoce pomidory papryke czy kiszone ogorki np... Kiedys kisiłem ogorki i pomidory w wielkich 3 litrowych słojach szklanych z zakrętką typu twist ale wtedy nie zakręcałem sloja tylko przykrywałem otwór kawałkiem gazy zeby wsad mogł "oddychać" ... :-)
            • qubraq Re: Zakwas buraczany jeszcze raz 22.08.13, 09:43
              oczywiscie to samo dotyczy kiszenia buraków czy selerów... :-)
              • squirk Re: Zakwas buraczany jeszcze raz 22.08.13, 13:59
                qubraq napisał:

                > oczywiscie to samo dotyczy kiszenia buraków czy selerów... :-)

                To u mnie inaczej - przykryte samą gazą zakwas czy ogórki potrafiły się zepsuć, zamknięte nakrętką (niezbyt mocno, ale jednak) udają się, odpukać, zawsze. Nastawiam dziś buraki na sok, chyba zrobię eksperyment i każdy ze słoików potraktuję inaczej, może to przypadek że ta gaza tak kiepsko chroniła i tym razem się uda.
                :-)
                • qubraq Re: Zakwas buraczany jeszcze raz 22.08.13, 16:42
                  Życzę powodzenia! :-)
                  • squirk Re: Zakwas buraczany jeszcze raz 22.08.13, 17:53
                    qubraq napisał:

                    > Życzę powodzenia! :-)

                    Dziękuję, już nastawiony, przy okazji zakisiłam pomidory, oby się udały tak, jak zeszłoroczne.
                    :-)
                    • joana.mz Re: Zakwas buraczany jeszcze raz 22.08.13, 21:48
                      Będę próbować do skutku, w końcu muszą się udać.
                      PS nie słyszałam o kiszeniu pomidora, selera, papryki... poczytam :-) a tymczasem idę szukać jakiegoś przepisu na śledziki w occie winnym.
                      • szopen_cn Re: Zakwas buraczany jeszcze raz 02.09.13, 09:13
                        Najlepsza technika "zamykania" naczyn do domowego kiszenia czy fermentowania to:
                        otwor przykryc folia z rolki (cligwrap/gladwrap itp) i umiejscowic to przez zacisniecie gumki dookola.
                        Folia z rolki jest sterylna (nie zakazi nam produkcji) i pozwala na to by gaz powstajacy w cigu kiszenia/fermentowania sie bez wiekszych problemow ulatnial jednoczesnie tworzy bariere powodujaca, ze nic z zewnatrz sie do naczynia nie dostaje. Naczynie jest pod malym nadcisnieniem i folia bedzie troche wypukla.
          • mhr2 Re: Zakwas buraczany jeszcze raz 01.09.13, 11:46
            joana.mz napisała:

            > Obecnie kiszą mi się
            > ogórki w 2 litrowym słoju. Zrobiłam je po raz 2 w życiu. I oczywiście na wierz
            > chu już pływa wielki kożuch pleśni.

            na gore ogorkow daje juz kwitnacy koperek i zalewam solanka, zamykam sloik, potem zaczyna z niego wyciekac troche tej solanki, ale plesni tam nie ma nawet po miesiacach!
    • thorgalla Re: Zakwas buraczany jeszcze raz 19.08.13, 14:14
      U mnie właśnie drugi zakwas stoi.Daję tylko czosnek i chrzan.A na dnie (w lnianej ściereczce aby farfocle nie pływały) kawałek razowego chleba.
      Ja go nie wykorzystuje do barszczu ale właśnie do picia aby sobie poprawić hemoglobinę po cięzkiej chorobie.Smak jest kwaskowaty i mocno czosnkowy.
      • qubraq Re: Zakwas buraczany jeszcze raz 19.08.13, 15:43
        Z chleben to jest tak ze podobno od skorki prawdziwego razowego chleba pieczonego na zakwasie chlebowym nie bedzie plesni ale ja po prostu nie chce ryzykowac i od razu robie te moje zakwasy bez chleba ;-)
        • squirk Re: Zakwas buraczany jeszcze raz 19.08.13, 15:50
          qubraq napisał:

          > Z chleben to jest tak ze podobno od skorki prawdziwego razowego chleba pieczone
          > go na zakwasie chlebowym nie bedzie plesni

          Dodaję do buraków nastawianych na zakwas dwie krople zakwasu żytniego (ma już dobrych parę lat), nigdy mi się zakwas nie zepsuł, ze skórką chleba nie robiłam.
          :-)
    • aves-aves Re: Zakwas buraczany jeszcze raz 23.08.13, 10:11
      Powinien być smaczny, mieć ładny zapach i być raczej klarowny.
    • mhr2 Re: Zakwas buraczany jeszcze raz 23.08.13, 11:45
      Gość portalu: Iza napisał(a):

      >Tylko smak mnie zas
      > tanawia - jest tak kwaśny, jak woda z kiszonych ogórków albo sok z kapusty kisz
      > onej.

      trudno to stwierdzic kazdy dom ma inne ogorki i inna kapuste:)
    • mmagi Re: Zakwas buraczany jeszcze raz 23.08.13, 12:14
      a czy ja moge prosić o przepis?
      • qubraq Re: Zakwas buraczany jeszcze raz 01.09.13, 11:01
        mmagi napisała:

        > a czy ja moge prosić o przepis?

        Pryeprasyam ye dopiero teray sie odyzwam ale siedyiaem w Suprađlu bey komputerał
        ++++++++++++++++++++++++++++++
        ZAKWAS BURACZANY

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=65466070&wv.x=1&v=2&s=0
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=60016252&wv.x=1&v=2&s=0
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=37106440&wv.x=1&v=2&s=0
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=13429671&wv.x=1&v=2&s=0
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=68837152&wv.x=1&v=2&s=0

        ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
        i jeszcze jeden link:
        forum.gazeta.pl/forum/w,48129,104443136,,zakwas_buraczany_.html?v=2&wv.x=1
        :-)
        • qubraq Re: Zakwas buraczany jeszcze raz 01.09.13, 11:03
          Przepraszam! pomyliłem klawiatury; powinno być:
          "Przepraszam że dopiero teraz sie odzywam ale siedziałem w Supraślu bez komputera... "

    • mhr2 Re: Zakwas buraczany jeszcze raz 01.09.13, 12:21
      Gość portalu: Iza napisał(a):

      >.Tylko smak mnie zas
      > tanawia - jest tak kwaśny, jak woda z kiszonych ogórków albo sok z kapusty kisz
      > onej. Nadal jest dobry?

      bardzo dobry!
Pełna wersja