Gość: giezik IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 04.08.04, 13:56 pytanie, ktore ma coś na celu (ale o tym za jakis czas) :) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
marghot Re: pierogi ruskie - co pod tym rozumiecie 04.08.04, 13:59 Nie opiszę technologii wytwarzania, bo nie robię, ale wiem co jem: pierogi z nadzieniem serowym (mocno doprawione sola, pieprzem, cebulka i chyba boczkiem), polane niewielką ilośćią tłuszczu i skwarkami. Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: pierogi ruskie - co pod tym rozumiecie 04.08.04, 14:02 Ja podobnie jak Marghot - ruskie to pierogi z nadzieniem z ugotowanych ziemniakow wymieszanych z poltlustym twarogiem i podsmazona cebulka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcia.m Re: pierogi ruskie - co pod tym rozumiecie IP: *.ibs.com.pl 04.08.04, 14:03 mieciutkie ciasto, a w srodku farsz z: bialy ser, ziemniaki ugotowane, smazona cebulka, przyprawy (musi byc dobrze przyprawione:)). w niedziele zrobilam 67 sztuk :) i wczoraj zjadlam ostatnie kilka sztuk. na jakis czas mam dosc ;). Odpowiedz Link Zgłoś
jottka bez 04.08.04, 14:06 mięty nie ma ruskiego pieroga :) ale to odchył lubelsko-zamojski, jak sie zdążyłam zorientować, tym niemniej wg mnie o wiele lepszy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cynamoon Re:W Lublinie IP: *.it / 62.233.189.* 04.08.04, 17:21 osobiscie nie spotkalam sie z ruskimi z mieta. Za to obowiazkowo i namietnie dodaje sie ja do pierogow z bialym serem i kasza gryczana, na slodkawo (a jak on sie nazywaja?) Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re:W Lublinie 05.08.04, 09:55 trzeba cie poznajomić z krewnymi-i-znajomymi-królika :) a poza tym - ta osobliwość wyszła na jaw jakiś rok temu tu na forum, do dodawania mięty przyznawali się li i jedynie ludzie z szeroko rozumianej lubelszczyzny (część mojej rodziny wywodzi się z zamościa). ja znam wersje z odrobiną suszonej mięty do farszu, bardzo dobre a pierogi z kaszą gryczaną to są pierogi z kaszą gryczaną :) z tym, że to nie są - w mnie znanej odmianie - pierogi klasyczne, tylko takie drożdżowe, puchate, podługowate buły z nadziewką z kaszy i sera, wyjątkowo to dobre Odpowiedz Link Zgłoś
karmilla Re: pierogi ruskie - co pod tym rozumiecie 04.08.04, 14:07 rozumiem to, co znajome ukrainki nazwały narodowym (sztandarowym?) ukraińskim daniem i były oburzone, że my na to mówimy ruskie, coś co nazwały wareńkami (czy jakoś tak, choć moja mama twierdzi,że warieńki to jednak nie to samo co ruskie) czyli po prostu pierogi z serem i ziemniakami (wg. posiadanych przez mnie przepisów, ze znaczącą przewagą ziemniaków, wg. praktyki z niznaczną przewaga sera) Odpowiedz Link Zgłoś
karmilla PS 04.08.04, 14:13 nie wiem, czy opodsmarzana cebulka w farszu to standart, u mnie też się tak robi, ale częściej sie spotykałam z farszem bez cebulki, a polane były masłem z cebulką Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: pierogi ruskie - co pod tym rozumiecie 04.08.04, 14:10 Pierogi ruskie: cieniutkie ciasto, delikatne nadzienie z twarogu, smażonej cebulki i ziemniaków. Przyprawione pieprzem i solą. Moje ulubione :-) Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: pierogi ruskie - co pod tym rozumiecie 04.08.04, 14:16 1. Giezik robi eksperymenty na ludziach 2. Nie wyjawia celu przeprowadzanego badania 3. Traktuje nas jak myszy laboratoryjne. 4. Epigon Pawłowa się znalazł! 5. I tak wiadomo, że wszyscy się ślinią na hasło "ruskie pierogi" 6. Obiecujemy, że w poszukiwaniu pieroga grzecznie przebiegniemy labirynt i nie będziemy rozbijać sobie główek o ścianki 7. Giezik! Nie podłączaj nas do prądu! plisssss Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: pierogi ruskie - co pod tym rozumiecie 04.08.04, 14:29 brunosch napisał: > 5. I tak wiadomo, że wszyscy się ślinią na hasło "ruskie pierogi" nie wszyscy, istnieje mniejszość niejadająca. Odpowiedz Link Zgłoś
nobullshit Re: pierogi ruskie - co pod tym rozumiecie 04.08.04, 14:34 emka_1 napisała: > brunosch napisał: > > 5. I tak wiadomo, że wszyscy się ślinią na hasło "ruskie pierogi" > > nie wszyscy, istnieje mniejszość niejadająca. Jeśli mówisz o sobie, wyrazy współczucia, choć oczywiscie, de gustibus... Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: pierogi ruskie - co pod tym rozumiecie 04.08.04, 14:43 oczywiście że o sobie, no może jeszcze o najbliższej rodzinie. nie jadamy i nie cierpimy z tego powodu, a nawet wręcz przeciwnie - próbowałam , ale to nie jest to, co tygrysy lubią najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
jottka emmm, 04.08.04, 14:45 tknęło mnie - a małemu tygrysowi dałaś??? może to jest właśnie to, co kontestant lubi najbardziej Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: emmm, 04.08.04, 14:53 znaczy ziutku czy filipku? zresztą żadnemu nie dałam, a panter jada ziemniaki, ser cebulę i resztę ale osobno, tak jak ja :) Odpowiedz Link Zgłoś
nobullshit Re: pierogi ruskie - do Emki, cofam kondolencje 04.08.04, 14:46 emka_1 napisała: > oczywiście że o sobie, no może jeszcze o najbliższej rodzinie. nie jadamy i nie cierpimy z tego powodu, a nawet wręcz przeciwnie - próbowałam , ale to nie jest to, co tygrysy lubią najbardziej. W sumie może powinnam Ci zazdrościć, zamiast współczuć, bo źle być w szponach nałogu, zwłaszcza tuczącego... Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: pierogi ruskie - do Emki, cofam kondolencje 04.08.04, 14:51 nałogowo kołduny pożeram, też tuczące:) Odpowiedz Link Zgłoś
karmilla Re: pierogi ruskie - co pod tym rozumiecie 04.08.04, 15:00 emka_1 napisała: > brunosch napisał: > > > > 5. I tak wiadomo, że wszyscy się ślinią na hasło "ruskie pierogi" > > nie wszyscy, istnieje mniejszość niejadająca. i druga mniejszość - jadająca, ale bez ślinienia się na ich widok (w każdym raize lubię na tyle, żeby zjeść jak ktoś przyszykuje, ale nie na tyle, żeby zrobić samodzielnie) Odpowiedz Link Zgłoś
giezik 10 sie uzbierało więc... 04.08.04, 14:30 juz wyjasniam :) Jakis czas temu byla dyskusja na temata tego co oznaczaja ruskie, wypowiedzi byly bardzij kategoryczne niz dzis, ze prawdziwe ruskie to tylko ... (tu admiratorzy wpisywali to co ich zdaniem temu pojeciu odpowiada). Ortodoksi wypowiadaja sie o koniecznosci badz to sera, badz ziemniakow, badz to ze ciasto musi byc wlasnie takie a nie inne. Poniewaz zanurzam sie w starych lekturach ostatnio. Oto co pisze paniWincenta Zawadzka w Kucharce Litewskiej 150 lat temu: "ciasto na te pierogi może być listkowe, maślane, kruche, lub zwyczajne drożdżowe jak na bułki. Te ostatnie, najwięcej na ten cel używane, nalezy tylko massło surowe utrzeć na śmietanę i włożyć co ciasta zamiast topionego, a będzie kruchsze. Farsz do pierogów robi się rozmaity, wksażemy tu rózne jego rodzaje" i tu nastepuje 11 propozycji farsz z wiazgi (konkurs kto zgadnie co to jest?) farsz z siemgą (j.w.) z kapusty słodkiej (2 razy) z kapusty kwaśnej z jakąkolwiek rybą z mięsa z wątróbki cielęcej z kury z ryżem grzybowy ze szczupaka z jesiotrzyny Pierożki ukraińskie występują jako zupełnie inna kategoria Odpowiedz Link Zgłoś
nobullshit Re: 10 sie uzbierało więc... 04.08.04, 14:38 Chyba "wiaziga"? Masa wyrabiana z suszonych strun grzbietowych ryb jesiotrowatych. Używana jako składnik farszu do kulebiaków i pierogów. "Siemga" do po rosyjsku łosoś europejski. Co dostanę w nagrodę? Odpowiedz Link Zgłoś
giezik wiaziga - fakt 04.08.04, 14:42 "są to żyły z jesiotrzyny, zasuszone i splecione, janczęściej do ruskich pierogów uzywane" Jakiś taki dreszcz mnie po moich własnychstrunach przechodzi :) Odpowiedz Link Zgłoś
giezik a w nagrodę .. 04.08.04, 14:46 www.akagourmet.com/affil/linkshare/images/421l.gif Odpowiedz Link Zgłoś
nobullshit Re: a w nagrodę .. 04.08.04, 14:49 wygląda to jak szczapki do kominka i kocia karma, ale dzięki, kota - w przeciwieństwie do kominka - posiadam, ucieszy się :) Odpowiedz Link Zgłoś
giezik Re: a w nagrodę .. 04.08.04, 14:53 bo to takie malenkie, co by nie utuczylo :) Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Re: pierogi ruskie - co pod tym rozumiecie 04.08.04, 16:00 Skąd to "wszyscy się ślinią na hasło 'ruskie pierogi'"? Paskudztwo do n-tej potęgi, chłopskie bieda-żarło. Jeśli się ślinią to tylko po to by do rygi nie pojechać. Na pohybel ruskim kartoszkom! "Wynikiem i symbolem piszczącej biedy była bezmięsność. Wymyślono tuziny bezmięsnych potraw. Podstawowym daniem wiejskim była mamałyga - kaszka z kukurydzy, okraszona skwarkami, jedzona z kwaśnym mlekiem. Kasza gryczana z kwaśnym mlekiem. Kasza zawinięta w liść kapusty, czyli gołąbki. No i kartofle. Kartofle z kwaśnym mlekiem, placki kartoflane. Kartofle z serem w płatku ciasta - czyli pierogi właśnie; wersja podstawowa, dla większości - jedyna znana z domowego stołu. Pierogi z czymś innym w środku nazywano odpowiednio pierogami z kapustą, z grzybami, wiśniami, czasem nawet z... mięsem. Pierogi - choć smaczne - urodziły się z biedy. Z biedy wyrosły nieporównanie ważniejsze skutki społeczne. Z tradycji zbieractwa darów natury i z biedy wyłonił się obyczaj zbierania, przywłaszczania sobie wszystkiego, co się może przydać, a co jest niczyje. A nawet... czyjeś, cudze. Wspomnijmy tradycyjne drobne złodziejstwo wiejskie." members.aol.com/jerzyderwin/zaduma35.htm Odpowiedz Link Zgłoś
giezik Re: pierogi ruskie - co pod tym rozumiecie 04.08.04, 16:05 tradycyjne kuchnie sa w znacznym procencie kuchniami biednymi: wloska, grecka, hiszpanska, szwajcarska. Wiele obecnych przysmakow to dawniejsze bieda-żarcie. Dlatego takie argumenty są conajmniej dziwne Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Re: pierogi ruskie - co pod tym rozumiecie 04.08.04, 17:11 A jakaż to "tradycja"? Ani mieszczańska, ani szlachecka, ani narodowa. Wiejska. Odpowiedz Link Zgłoś
jottka re 04.08.04, 17:31 ampolion napisał: > A jakaż to "tradycja"? Ani mieszczańska, ani szlachecka, ani narodowa. Wiejska. pichciarz, nie cierpisz ty aby na lekką schizofrenię? na jednym wątku podniecasz się 'smakiem prawdziwego, wiejskiego razowca' i ludowymi gołąbkami, na drugim wykazujesz się brakiem podstawowych wiadomości historycznych, żeby o braku taktu nie wspomnieć, i napadasz na bogu ducha winne pierogi pojęcie 'tradycji narodowej' obejmuje wszystkie warstwy i stany - to raz dalej - społeczeństwo polskie było i jest w przeważającej masie chłopskie (tzn. składa/ło się z ludzi utrzymujących się z własnoręcznej pracy na roli), a zatem to chłopska tradycja ma, statystycznie rzecz biorąc, największe prawa do nazywania się 'prawdziwie polską'. szlachta i mieszczaństwo (którego prawie u nas nie było albo wywodziło się z mniejszości narodowych) pierogi też jadali że już nie wspomnę o osobliwości tego kulinarnego apartheidu - a jak zjemy pierogi, to co? deklasacja? :) ale jeśli czyjaś pozycja społeczna zależy od konsumowanych potraw, to ona być musi bardzo świeżej daty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pichciarz Re: re IP: *.proxy.aol.com 04.08.04, 22:17 Jottka, czy ty ZAWSZE musisz się odzywać z pozycji swej absolutej, niepodważalnej historycznej i wszelakiej innej wszechwiedzy? Zawsze pryncypialnie? Zawsze krytycznie? Broniąc do upadłego szańców swych pozycji? Poczucia humoru, poczucia zabawy ani krzty. Odpręż się i przestań się popisywać. Masz wiele do powiedzenia, ale zacznij to robić z wdziękiem. I nie podchodź do wypowiedzi innych tak osobiście z obrażonym dostojeństwem. Pozdrawiam i spodziewam się więcej. P.s. Pytanie było o to co sądzimy o takich pierogach, więc wyraziłem własną opinię. Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: re 04.08.04, 22:49 Gość portalu: Pichciarz napisał(a): > Poczucia humoru, poczucia zabawy ani krzty. Odpręż się i przestań się > popisywać. Masz wiele do powiedzenia, ale zacznij to robić z wdziękiem. czy mamy rozumieć, że wypowiedzi o chamskim bieda-żarle, to są szczyty finezyjnego pichciarskiego humoru? uwagi o tradycji wiejskiej to przykład wdzięcznej i zupełnie nieobraźliwej wypowiedzi? bez dowcipu, bez finezji, nawet nie silac się na wdzięk mogę ci tylko powtórzyć za ludem, co chamskie żarło jadał, na wsi zresztą - wyżej srasz niż dupę masz. p.s. współforumowiczów przepraszam za wulgaryzm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pichciarz Re: re IP: *.proxy.aol.com 04.08.04, 22:56 A gdzieś ty znalazła słowo "chamskie"? W mojej wypowiedzi go nie ma, a ty swoją opierasz na czymś co nie istnieje. Brzydko tak insynuować. P.s. Część w cudzysłowie, choć podobna do tego co ja mówie od siebie, nie jest moja. Podałem link do orginału. Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 dobrze, 04.08.04, 23:11 dobrze, samo ci się cytuje 'tak jak grzmi samo i samo się błyska', i wcale nie nie używasz nicka ampolion. jestes wzorem cnót wszelakich. dałeś temu dowód we wcześniejszych wątkach o ruskich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nobullshit Pax, pax! IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 05.08.04, 00:22 Giezik - coś Ty narobił? Zaraz się pozabijają. Ampolion - b. ciekawy ten link / artykuł Jottka - IMHO masz historyczną i merytoryczną rację Emka - nasz forumowy schizofrenik (quadrofenik?) NIE użył słowa "chamskie" Pichciarz - wytłumacz mi w takim razie fenomen popularności różnych "chłopskich jadeł" (jadłów? /jadł?) Dobre to jest i sute, niezależnie od pochodzenia klasowego. Oczywiście, de gustibus... A teraz spadnie na mnie lawina postów pt. "Nobullshit, mind your own bloody business". :) Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: Pax, pax! 05.08.04, 00:35 Gość portalu: Nobullshit napisał(a): > Giezik - coś Ty narobił? nadmienie, że nie o giezika pytanie tu chodzi i że on przeciwko wdzięcznej wypowiedzi kolegi pe tez zaprotestował > Jottka - IMHO masz historyczną i merytoryczną rację a to ja wiem :) > Emka - nasz forumowy schizofrenik (quadrofenik?) NIE użył słowa "chamskie" emmm, jak już mamy dokonywać egzegezy lingwistycznej, to można zasugerować, że użyte zwroty 'chłopskie bieda-żarło' oraz 'chamskie b-ż' pokrywają sie znaczeniowo, jako że przez wiele stuleci chłopa pospolicie chamem określano :) ale poza tym widać, że emka odniosła się do całości postu kolegi, a jej żartobliwa odpowiedź w pełni odpowiada wysuniętemu przez pichciarza żądaniu humoru oraz wdzięku :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pichciarz Re:Peace in the kitchen IP: *.proxy.aol.com 05.08.04, 01:29 Ja też sądzę, że ten temat czas skończyć i do poloneza ruszyć. Nie ma co o/na ruskich kopii kruszyć nawet jeśli właśnie to przez wieki całe robiliśmy. A że potrawy chłopskie/wiejskie "chamskimi" nie są wszystkim i tak wiadomo. P.s. Posługuję się nickiem ampolion gdy zechce mi się zalogować. Posługuję się nickiem Pichciarz gdy jestem zbyt leniwy by to zrobić. Z tejże przyczyny wpisuję jedynie inicjał P. gdy już raz się w danej dyskusji podpisałem się jako Pichciarz. Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re:Peace in the kitchen 05.08.04, 02:42 to miłe, co napisałeś. właśnie o to chodziło. btw. badania przecza tezie, że 10% mieszkańców rzeczpospolitej obojga narodów była szlacheckiego pochodzenia najwyżej 7%, znaczy jesteśmy za hiszpanią. p.s. ja też ruskich nie lubię. Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: Pax, pax! 05.08.04, 02:34 Gość portalu: Nobullshit napisał(a): > > Emka - nasz forumowy schizofrenik (quadrofenik?) NIE użył słowa "chamskie" dopiero teraz mam chwilkę wolną przed zaśnięciem, jottka juz częściowo odpowiedziała:) zgadza się, nie użył, mając jednak w pamięci jego wcześniejsze wypowiedzi jak np. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=10182794&a=10188291 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=12868359&a=12878578 trudno nie oprzeć się wrażeniu, że tak właśnie myśli. czemu nie nazywać rzeczy po imieniu?:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANIA Re: pierogi ruskie - co pod tym rozumiecie IP: 195.150.115.* 04.08.04, 17:21 Paskudztwo do n-tej > potęgi, chłopskie bieda-żarło. Jeśli się ślinią to tylko po to by do rygi nie > pojechać. To że Ty nie umiesz gotować i wychodzi Ci paskudztwo nie oznacza że tak jest w rzeczywistości. Z tego co widzę to jasnie Pan wielki hrabia.... proste jedzenie mu nie odpowiada. A co Ty jadasz? Pewnie same dziwaczne dania, które są obrzydliwe, ale dzięki nim można się pokazać jakim to się jest światowym człowiekiem. Ech Ty biedaczku......... Odpowiedz Link Zgłoś
nobullshit Re: pierogi ruskie - co pod tym rozumiecie 04.08.04, 14:33 Biały ser, ziemniaki, zesmażona cebulka. I ziemniaków powinno byc ciut więcej. Niektóre gospodynie, nie chcąc być posądzone o skąpstwo (?) przesadzają z droższym składnikiem, czyli serem, i efekt jest wprawdzie jadalny, ale to nie to. A teraz, o co chodzi? PS. Nie na temat, ale kupiłam dziś w tzw. budzie na tzw. bazarku przepyszne pierożki z soczewicą... Odpowiedz Link Zgłoś
fiordilligi Re: pierogi ruskie - co pod tym rozumiecie 04.08.04, 15:26 Moja babka jest spode Lwowa i robi najwspanialsze pierogi ruskie pod słoncem. Miekkie ciasto, ser, ziemniaki i cebula, dużo pieprzu, sol. Polane śmietaną. Niemniej co roku jeżdżę do Piwnicznej z dzieciakiem. W tamtejszym barze mlecznym Maciuś podawano przepyszne ruskie wg powyżej podanych składników, ale...uwaga, z dodanymi do farszu zmielonymi na proszek suszonymi grzybami - to bylo delikatnie, dla smaku tylko i było przepyszne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ubawiona Re: pierogi ruskie - co pod tym rozumiecie IP: 213.17.230.* 05.08.04, 09:21 A coście się tak rozjedli w tych pierogach? 1.To "żarcie" jest niewątpliwie chłopskiego pochodzenia (placki kartoflane też), podobnie jak choćby pizza powstała w innym klimacie, więc mniej tłusta, a zatem bardziej światowa i trendy. 2. Oficjalne tradycje wszystkich kuchni narodowych wyznaczone zostały jednak głównie nie przez plebs tylko przez górne warstwy społeczeństw. U nas podobnie i nie ma się co obrażać o to, ze pierogi ruskie to nie jest danie postszlacheckie. Smaku im to nie odbiera. Akurat moja mama ich nigdy nie robiła, nie chciała robić placków ziemniaczanych, a ja obie te potrawy i tak w końcu polubiłam - chociaż z domu ich nie wyniosłam. Mama ze śmiechem przyznawała, że jednak faktycznie są smaczne, chociaż jej babcia patrzyła na nie z całkowitą, konsekwentną rezerwą. 3. Ale już najbardziej bawi mnie to, że ile razy na forum, ktoś wpuści temat ulubionych potraw - statystycznie o prym walczą placki ziemniaczane z ruskimi pierogami pozostawiając daleko w tyle wszelkie mozzarele, bazylie i ratatujki. Po prostu nagle wyrafinowani kulinarnie forumowicze zaczynają przemawiać ludzkim głosem. Zapominają o śródziemnomorskich dietach, a ujawniają widocznie jednak skrywane w innych postach przekonania o tym, że nieco smaczniej się odbiera to co tłuste. Ot, i cała pozbawiona sztucznych szatek prawda. Prawda zwłaszcza naszego klimatu. Tylko jakież to nie trendy....... 4. I w końcu już całkiem można boki zrywać, że kiedy zakładam wątek, w którym pytam co smacznego można zjeść w Bawarii - nie odpowiada praktycznie nikt, bo jakżesz to tutaj zadawać pytanie o żarcie z tłustej Bawarii? Żarcie, którym na miejscu zażerają się wszyscy, którym zdrowie dopisuje, bo smaczne są te potrawy niesłychanie. Przy haśle "Bawaria" nagle wszyscy przytomnieją (nawet ci co jak się zorientowałam piszą z niemieckojęzycznej strefy) i chociaż pewnie też należą do wielbicieli polskich tłustych placków ziemniaczanych podpartych ruskimi pierogami z sutą okrasą, przypominają sobie jak dalece to nie jest trendy.....i cisza... 5. Żeby było jasne - nie jem na codzień tłusto. Ogólnie biorąc jem trendy. Ale głośno stwierdzam, że cenię urok potraw tłustych i tak jak czasem robię sobie placki tak chętnie zjadłabym czasem jakiś tłusty a smaczny wynalazek chćby w bawarskim stylu. Tak dla odmiany. Oczywiście, że weszłam sobie na bawarskie strony i poczytałam przepisy w oryginale skoro tu takie milczenie. 6. Trzymajmy się złotego środka:) Co ja się tak czepiłam tej Bawarii??????????:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: giezik Re: pierogi ruskie - co pod tym rozumiecie IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 05.08.04, 09:28 ad 4. Mysle ze po prostu wynika to z nieznmajomosci. W koncu do Niemiec nie jezdzi sie zeby jesc ;) choc pewnie bywaja jakies specjaly ad6.dokladnie. taki dym o ruskich....upss, ruskie :) Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: pierogi ruskie - co pod tym rozumiecie 05.08.04, 09:37 Gość portalu: giezik napisał(a): > ad6.dokladnie. taki dym o ruskich....upss, ruskie :) Zwłaszcza, że to ja kij w mrowisko wsadziłem, "wyrażając niezgodę na prowadzenie przez giezika badań na żywych organizmach" i to w porze obiadowej. ;))) Swoją drogą, nie sądziłem, że mamy tu aż takich arystokratów, którzy "ślinią się tylko, żeby nie rzygnąć" na widok plebejskich potraw. No cóż. Odpowiedz Link Zgłoś
jottka bo 05.08.04, 09:47 wnioski koleżanki - może słuszne, może nie - kompletnie do tego wątku nie przystają, tzn. z jakichś jej tylko znanych przesłanek są wyprowadzone :) tematem dyskusji nie były zalety kulinarne pierogów takich czy innych. 1. część wątku to zagadka giezika i odp na pytanie, czym są/ z czego sie składają pierogi ruskie; cz.2 - to protest przeciwko selekcji rasowo-stanowej potraw, pierogi jako takie tu nieistotne. a co do bawarii - ludzie przebywający w dojczlandzie, czy to na stałe, czy przelotem, żywią sie przeważnie w chińskich, tureckich albo włoskich knajpach. wursta na rogu albo precla z obatzdem można zjeść do piwa, ale szczególnie nikt ich raczej polecał nie będzie, bo to standard. ja bym od 'turka' nie wyszła, bo jestem maniakiem placków z kozim serem, no ale nie o to przecież ci chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ubawiona Re: pierogi ruskie - co pod tym rozumiecie IP: 213.17.230.* 05.08.04, 09:44 drogi gieziku, piszesz, że "do Niemiec nie jeździ się po to, żeby jeść"????? A to dlaczego? Gdziekolwiek jadę, to jadę TEŻ po to, żeby jeść. Obskoczyłam tak pęczek różnych krajów. Z uwagi na ceny może Polak nadal bierze ze sobą puszki i faktycznie nie jedzie po to, żeby jeść. No, ale trafiają się wyjątki. Ja nie kupuję w zagranicznych sklepach tanich ciuchów tylko je przejadam (pieniądze nie ciuchy) w restauracjach. Nie w sheratonach, ale w zwyczajnych knajpkach. Po ciuchach nie zostaje nawet nitka, a ja mogę opowiedzieć np. co jadłam 10 lat temu w Atenach. I to dopiero jest zabawne..... pozdrawiam głodnych nowych potraw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: giezik Re: pierogi ruskie - co pod tym rozumiecie IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 05.08.04, 09:51 cholera ostatnio za czesto uzywam skrótow myslowych. To mialo byc ironiczne - w sensie, ze do niemiec to jezdzi sie do roboty (albo kiedys na handel). Nawet na wakacje rzadko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcia.m Re: pierogi ruskie - co pod tym rozumiecie IP: *.ibs.com.pl 05.08.04, 10:03 tak podsumowujac troszke, dzieki giezik za ten watek :). bo sie calkiem "pouczajaca" dyskusja zrodzila, poglady n/t chlopskiego czy niechlopskiego jedzenie mnie zaskoczyly :),ale to chyab dobrze ze poczciwe pierogi tyle zamieszania wprowadzaja :). pozdrawiam wielbicieli pierozkow i tych co ruskich nie znosza :D Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.28 Re: pierogi ruskie - co pod tym rozumiecie 05.08.04, 11:03 Dziadkowie moi robili różne pierogi a te ruskie to właśnie z ziemniakami i z kwaśnym serem z dużą ilościa pieprzu. Kiedyś jadłam z miętą ale nie smakowały mi, chyba dlatego, że przyzwyczajona jestem do tych dziadkowych. O jakości ciasta się nie wypowiadam, bo znawczynią nie jestem, lubie twarde, o czym Oni dokonale wiedzieli ;) Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: pierogi ruskie - co pod tym rozumiecie 06.08.04, 12:28 Juz mówiłem: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12252&w=10186328 Pozdrowienia dla Geniusza Forum Kuchnia - Giezika Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dalloway Re: pierogi ruskie - co pod tym rozumiecie IP: *.chello.pl 06.08.04, 12:39 moja babcia pochodziła z rodziny ultra-szlacheckiej o nawisku powszechnie znanym pierogi podawała często, szczególnie ruskie, bo tak ją nauczono w domu, w którym wydawało się wielkie rauty i gościło np. prezydenta mościckiego fakt, że na przystawkę i nie jako zapychaące danie główne, ale co z tego. nie jestem w stanie pojąć cóż jest złego i ujmującego honoru w wiejskości pierogów. chyba że nuworyszom wypada się obżerać tylko kawiorem? Odpowiedz Link Zgłoś
tropiciel_blednego_aha Re: pierogi ruskie - co pod tym rozumiecie 06.08.04, 12:52 a galke dajecie?? ja tak;-))) Odpowiedz Link Zgłoś