pavlova - co zrobiłam źle?

30.08.13, 21:56
dziś po raz pierwszy zrobiłam tort pavlovej, ale chyba coś poszło nie tak, przygotowanie białek robiłam wg przepisu tak jak należy, pieczenie też, ale po upływie czasu w piekarniku beza była nadal lekko klejąca z wierzchu, więc pozostawiłam ją na kolejne 15min, po tym czasie kleistość lekko ustąpiła, ale nadal jest, stwierdziłam że już chyba wystarczy i zostawiłam do ostudzenia w piekarniku z uchylonymi drzwiczkami, beza już totalnie wystudzona, ale nadal lekko klejąca - czy to tak ma być? czy coś zrobiłam źle? za krótko pieczona? czy może kwestia ubicia piany zawiniła? nie wiem co zrobić dalej, da się taką zjeść? może można ją jeszcze podsuszyć?
    • squirk Re: pavlova - co zrobiłam źle? 30.08.13, 22:00
      bombastycznie napisała:

      > dziś po raz pierwszy zrobiłam tort pavlovej, ale chyba coś poszło nie tak, przy
      > gotowanie białek robiłam wg przepisu tak jak należy, pieczenie też, ale po upły
      > wie czasu w piekarniku beza była nadal lekko klejąca z wierzchu

      Zawsze mi się lekko klei z wierzchu, jak to cukier, to żaden problem, nie przepiecz bo nie będzie ciągnąca w środku a na tym podobno polega część jej uroku (podobno, nigdy nie jadłam ale wierzę konsumentom na słowo).
      :-)
      • Gość: rozana Re: pavlova - co zrobiłam źle? IP: *.adsl.inetia.pl 30.08.13, 22:05
        Moja się nigdy nie klei z zewnątrz- suszę ją długo w niskiej temperaturze.

        , nie przep
        > iecz bo nie będzie ciągnąca w środku

        A powinna być?
        Jest lekko wilgotna, piankowa ale na boga nigdy ciągnąca!
      • bombastycznie Re: pavlova - co zrobiłam źle? 30.08.13, 22:06
        uff to dobrze, mam nadzieję że po rozkrojeniu też będzie ok, szczerze mówiąc bardziej się bałam tego że się spali niż tego że mogła by się nie dopiec ;)
        • squirk Re: pavlova - co zrobiłam źle? 30.08.13, 23:05
          bombastycznie napisała:

          > uff to dobrze, mam nadzieję że po rozkrojeniu też będzie ok, szczerze mówiąc ba
          > rdziej się bałam tego że się spali niż tego że mogła by się nie dopiec ;)

          Dla pewności przykrywam folią aluminiową bo mój piekarnik bywa kapryśny. Robię wg przepisu z Moich Wypieków (biała pavlova) i zawsze udaje mi się osiągnąć tę chrupkość na zewnątrz i ciągnącą się puchatość w środku. No, poza pierwszym egzemplarzem który przypaliłam bo się zaczytałam ale uznaję ją za testową :-)
    • bene_gesserit Re: pavlova - co zrobiłam źle? 31.08.13, 10:17
      Jeśli się klei, to pewnie masz bardzo szczelny piekarnik, więc para wodna, ktora wyparowala z białek, krązy po nim i sprawia, ze beza jest lepka. Albo piecz z uchylonymi drzwiczkami (wytarczy zablokować je drewnianą łyzką, zeby była mała szparka) albo po kwadransie pieczenia uchylaj pokrywę pieca raz na jakiś czas. Proces pieczenia bezy to tak naprawdę suszenie w wyższej (110-120C) temperaturze. Musi być sucho, zeby się wysuszyła :)
    • bombastycznie Re: pavlova - co zrobiłam źle? 31.08.13, 17:44
      ok już chyba wiem w czym tkwił problem, otóż chyba za szybko stwierdziłam że beza jest sucha, co prawda była już zimna, ale po całej nocy suszenia, a w zasadzie stygnięcia w piekarniku wreszcie zyskała chrupiącą skórkę, tylko że to była dość cienka skórka, ale jednak, po przekrojeniu miała piękną piankową konsystencję więc myślę że się udało, była jak najbardziej smaczna, teraz będę pamiętać żeby pozostawić bezę w spokoju na dobrych kilka godzin
    • floress Re: pavlova - co zrobiłam źle? 01.09.13, 09:59
      A w jakiej temperaturze piekłaś? Bo chyba w za niskiej i w zbyt krótkim czasie w stosunku do temperatury.
      Pavlovą wkładam do 180 stopni i od razu zmniejszam do 120. Zastawiam na godzinę, wyłączam piekarnik i jeszcze z pół godziny-godzinę tak sobie stoi do ostygnięcia.
      Włożona do wysokiej temperatury od razu ścina się z wierzchu, co zapobiega wyparowywaniu wody i nadmiernemu wysuszeniu. To dlatego w środku pozostaje miękka. Jeśli będzie suszona długo i w niskiej temperaturze, to będzie właśnie wysuszona, czyli klasyczna beza.
      • bombastycznie Re: pavlova - co zrobiłam źle? 01.09.13, 14:32
        piekłam w 180 po czym zmniejszyłam do 150 ale mam piekarnik bez termoobiegu i dość niepewny, bo czasami nagrzewa się zbyt mocno, ale już wiem w czym był problem tak jak napisałam, w każdym razie sugerowałam się zdjęciami z pavlovą gdzie ta skórka jest gruba i taka konkretnie popękana, taka prawdziwa beza, moja miała delikatną skórkę i dlatego wydawało mi się że coś nie wyszło, ale efekt końcowy był jednak ok ;)
    • mhr2 Re: pavlova - co zrobiłam źle? 01.09.13, 10:46
      bombastycznie napisała:

      > dziś po raz pierwszy zrobiłam tort pavlovej, ale chyba coś poszło nie tak, przy
      > gotowanie białek robiłam wg przepisu tak jak należy, pieczenie też,

      nie przejmuj sie pierwszy raz to mogl byc zly przepis(setki sa) dobre porady nie zawsze sa dobre, pruboj dalej:)
Pełna wersja