Żywienie na kempingu, pomóżcie zaplanować

08.08.04, 10:01
Sprawa wygląda tak: Jedziemy z dwójką małych dzieci nad jezioro na działkę
rekreacyjną. W pobliżu całkowity brak sklepów. Chleb dowozi raz dziennie
chłop. DO wykorzystania mam niedużą lodówkę i kuchenkę gazową - turystyczną
(butla) oraz mały grill. Muszę dokonać zakupów na cały tydzień z góry czyli
muszę zaplanować menu wcześniej. Nie mogę się żywić samymi puszkami bo mam
małe dzieci. Kto mi pomoże w planowaniu prostych , niedrogich i
niewymagających wiele pracy potraw? Ja już od tygodnia mam stres "kuchenny".
Pozdrowienia
    • nobullshit Re: Żywienie na kempingu, pomóżcie zaplanować 08.08.04, 10:36
      Rośnie coś w pobliżu? Chodzi mi o "runo leśne". Albo może chłop od chleba
      da się namówić na przywożenie swoich owoców. I wtedy makaron albo ryż
      z jagodami, malinami (chyba zaraz będą jeżyny), śmietaną i cukrem.
      Sama bym zjadła :)

      • mamadwojga Re: Żywienie na kempingu, pomóżcie zaplanować 08.08.04, 10:44

        Nie rośnie nic :-(( a chłopa z chlebem jeszcze nie widziałam tylko wiem że wozi
        pieczywo.
        Oj oj oj
    • Gość: marcia.m Re: Żywienie na kempingu, pomóżcie zaplanować IP: *.tvk.wroc.pl / *.api.net.pl 08.08.04, 11:10
      warzywa i owoce. wiekszosc z nich nie wymaga lodowki i moga sobie kilka dni
      polezec i poczekac na ugotowanie :). a do tego jakies suche rzeczy, jak kasze,
      makarony, ryz itd.
      z warzywami jest mnostwo potraw, ktore nie wymagaja zbyt wiele przygotowywan:
      fasolka szparagowa, kalafior, itd.
      :)
      • Gość: sionia Re: Żywienie na kempingu, pomóżcie zaplanować IP: *.udn.pl 08.08.04, 11:21
        zabierz ze soba musli i kaszę kuskus... leczo z kabaczkiem szybko sie robi...
      • nobullshit Re: Żywienie na kempingu, pomóżcie zaplanować 08.08.04, 11:22
        Dokladnie tak.

        Kalafior / fasolka + jajka sadzone + ziemniaki - 2 dni
        ryż / makaron z owocami (przywiezionymi, skoro nie rosną) - 2 dni
        (I wędlina na kolację, żeby nie było całkiem bezmięsnie.)

        puszki / słoiki z makaronem lub kaszą - 2 dni
        np. parówki w pomidorach - 1 dzień

        Plus zupy, które się tylko zalewa wrzątkiem. (Nie piszesz,
        ile dzieci mają lat, i co mogą jeść)

        Rozumiem panikę, ale to tylko tydzień. Wyluzuj i baw się dobrze.

    • mamadwojga Re: Żywienie na kempingu, pomóżcie zaplanować 08.08.04, 12:48
      Dzieci są małe - 13 miesięcy synek i 5 lat córcia.
      Pomysły dobre. Chyba rzeczywiście nabiorę warzyw i suchych kasz, makaronu,
      ryżu, kus-kus.
      Niestety nie umiem wyluzować i zawsze się "spinam" bo chcę żeby wszyscy byli
      zadowoleni z wypoczynku. A gotowanie mnie stresuje. buuuuu... szczególnie bez
      mikrofali i piekarnika.
      Nie lubię jeździć w miejsca gdzie nie można na bieżąco zrobić zakupów. Muszę
      pamiętać by zabrać ze sobą wszystko co potrzebne. Jeszcze żeby bez dzieci to
      byłoby mniej stresu a tak- kaszki, zupki, deserki. A na gotowe słoiczki mnie
      nie stać :-(
      Dziękuję za dotychczasowe pomysły. Jakby komuś coś jeszcze do głowy wpadło to
      proszę
      • Gość: Cynamoon Re: Żywienie na kempingu, pomóżcie zaplanować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 13:10
        Co do menu, to nic nowego nie wymysle, tez by wziela kasze i makarony i tone
        warzyw i owocow (no jeszcze bym upiekla troche zdrowych ciasteczek np.
        owsianych) ale chcialam powiedziec, ze masz sliczne dzieci ;-)))
        • Gość: marcia.m Re: Żywienie na kempingu, pomóżcie zaplanować IP: *.tvk.wroc.pl / *.api.net.pl 08.08.04, 13:14
          zgadzam sie absolutnie! dzieci rewelacyjne :))))
      • Gość: marcia.m Re: Żywienie na kempingu, pomóżcie zaplanować IP: *.tvk.wroc.pl / *.api.net.pl 08.08.04, 13:11
        tak sobie pomyslalam, ze moze nakup na zapas twardych owocow, ktore moga
        polezec i jak dzieci beda "marudzily" ze chce im sie cos podejsc na
        podwieczorek czy cos takiego, to owoca im :).
        tak nawiasem mowiac, to wlasnych dzieci nie posiadam a tak sie wymadrzam ;),
        ale wyobrazam sobie ze takie male dziatki to czasem w najmniej odpowiednim
        momencie potrafia sie domagac roznych rzeczy :). ale to chyba juz ty najlepiej
        wiesz.
        w sumie to nie dziwie ci sie ze sie troszke stresujesz, bo o ile meza mozna na
        glodnego przetrzymac ;), to dzieci takich malych juz nie bardzo.
      • emka_1 Re: Żywienie na kempingu, pomóżcie zaplanować 08.08.04, 13:14
        'gotowe słoiczki' możesz zastąpić domowymi - jeśli treść bezmięsna i
        zapasteryzowana nie ma się czego obawiać, a sos pomidorowy z ziołami przetarty i
        tam dalej zrobić w normalnych kuchennych warunkach łatwiej. piszesz, że
        zabierasz małego grilla, więc z upieczeniem ziemniaków, warzyw, kawałków
        kurczaka nie ma większego problemu ,tylko weź odpowiednia ilość folii
        aluminiowej. mięso możesz spokojnie przewieżć surowe, w torbie termicznej z
        lodem,albo wkładem schładzającym, wrzucić do zamrażalnika dopiero na miejscu.
        nawet małym dziecion można dać do jedzenia pasztety drobiowe z konspolu (puszki,
        nie są drogie, a za to dobre). skoro nad jeziorem, to może jakaś rybka się trafi
        do grillowania (patroszenie i te sprawy to męska rzecz - nie musisz sie matrwić:)
        a poza tym jak słusznie napisała nobullshit to tylko tydzień - nie stresuj się:)
        zrób sobie listę dodatków i przypraw niezbędnych - to najważniejsze, żeby potem
        nie biegać po okolicy z powodu braku soli :)
        • Gość: g Re: Żywienie na kempingu, pomóżcie zaplanować IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 08.08.04, 13:18
          jeśli jedziesz samochodem, to możesz zawekować obiadki.
          pamiętam, ze jak byłam mała i jeździłam z rodzicami z przyczepą kempingową,
          mama wekowała mięsko - np. bitki wołowe, pieczenie wszelakie z sosami itd.
          i to było pyszne, no i w najodleglejszych zakątkach mieliśmy domowe obiadki.
          i "bez roboty". a takie weki nie muszą stać w lodówce.
      • Gość: zbyszKO Re: Żywienie na kempingu, pomóżcie zaplanować IP: *.iase.wroc.pl / *.iase.wroc.pl 18.08.04, 13:53
        Dobrze zabrać ze sobą szybkowar bardzo skraca czas gotowania co jest ważne na
        kempingu.Można w nim gotować też wspomnianą fasolkę kalafiora ziemniaki i tp.
        My bierzemy po dwa słoiki (na jeden posiłek ) Fasolki po
        bretońsku,klopsików,gołąbków,flaczków.Można je zjeść z ryżem ,kaszą,ziemniakami.
        Na kempingu w ciepłych krajach np:obiad robimy tak dwa słoiki z klopsikami
        wystawiamy na słońce i gdy wracamy z nad wody to mamy już podgrzane kroimy
        tylkpm chleb i jarzyny i obiad gotowy. Proszę sprubować.
    • Gość: Nobullshit Re: Żywienie na kempingu, pomóżcie zaplanować IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 08.08.04, 13:29
      Zrób sobie listę. Mnie to uspokaja.

      Jedna kartka - co którego dnia na śniadania, druga co na obiady,
      trzecia co na kolacje, czwarta co do przegryzania w międzyczasie.

      Z takim trzynastomiesiecznym obywatelem to rzeczywiście kłopot :)
    • saiss Re: Żywienie na kempingu, pomóżcie zaplanować 08.08.04, 15:47
      Ja właśnie wróciłam spod namiotu znad morza. My co prawda bazowaliśmy na
      zupkach, szynkach i pasztetach z plastiku, ale...moja Mama zapakowała nam słoik
      kotletów mielonych i drugi pełen gulaszu ( bez sosu, tylko uduszone mieso) -
      napełnione na goraco. Nie mieliśmy maszynki, ale raz pozyczylismy palnik od
      sasiadów. W Twojej sytuacji tego problemu nie ma.
      Proponuję zaopatrzyć sie w makaron, ryż i kuskus ( ziemniaki trzeba obierac),
      mieso w słoikach i jakieś warzywa. Wszystko co nie wejdzie do lodowki wrzucić do
      wykpopanego w ziemi dołka i przykryż lisćmi - bedzie jak z lodówki. I nie
      stresuje się jedzeniem, bo nikt nie umrze, nawet jedząc przez tydzień suchy chleb.
      Dla dzieci profilaktycznie ze trzy danka ( Gerber anp. ) i paczke kaszki mleczno
      ryżowej.
      Wystarczy. Nie jedziesz na posade kucharki tylko na kemping.
      Miłego wypoczynku!
    • Gość: kk Re: Żywienie na kempingu, pomóżcie zaplanować IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 08.08.04, 16:49
      z rzeczy naprawde bardzo trwalych:

      -makaron plus sosy z proszku
      -ziemniaki,buraki,cebula,marchew: w plastry, do foremki jednorazowej i piec na
      ognisku (foremke wylozyc kapusta, bo generalnie to co blizej gnia sie przypali.
      ale pycha jest)
      -mleko w proszku i blyskawiczne kaszki ryzowe - na deser
      -suszone owoce i orzechy
      -ogorki w sloju swiezo zarobione - najpierw bedziesz miala malosolne, a pod
      koniec pobytu kiszone :))
      -jajka - trzymaj w cieniu ;) - ale przynajmniej jesli sie zepsuja, nie bedzies
      zmiala watpiwosci. Z miesem trzeba uwazac.

      do lodowki: maslo, wedliny, ser
    • mamadwojga Wróciłam, było OK 17.08.04, 21:12
      Udało się mi wyżywić moją rodzinkę. Właśnie wróciłam.
      Okazało się że oni w tym upale wcale nie chcą jeść.
      Poszły makarony i kus-kusy a najlepiej kiełbaski z grilla i kradziona z
      pobliskiego pola kukurydza. Junior był zachwycony obgryzaniem kolby i wcinaniem
      suchego chleba, który nauczył się wyciągać z szafki. Posnmarowany chleb lądował
      na podłodze wzgardzony ale suchy... hmmmm to była największa atrakcja mojego
      synka.
      Fajnie było.......
      Szkoda że wróciliśmy do rzeczywistości :-)
      • Gość: Nobullshit cieszę się, pozdrowienia dla Juniora n/txt IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 17.08.04, 23:11
Inne wątki na temat:
Pełna wersja