Dodaj do ulubionych

kolacja dla matki karmiącej

12.08.04, 12:57
jutro zapraszam koleżankę, która karmi piersią swojego malucha. chcę żeby
kolacja była niespodzianką. Może Wy wiecie, czego jej nie serwować? chodzi o
alergie itp. Co będzie niedobre dla półrocznego dziecka?
W ostateczności zrezygnuję z niespodzianki i po prostu zapytam, ale moze cos
doradzicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Marghe_72 Re: kolacja dla matki karmiącej IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.08.04, 13:23
      Dośc trudny temat
      Dzieci bywają uczulone na najdziwniesze produkty.
      Chyba jednak byłoby bezpieczniej zapytac co jada a czego nie.
      Jelsi poda Ci dozwolone składniki nadal będziesz mogła Jej zrobic
      niespodziankę. Nie musisz przeciez pytac czy jada np
      lasagne/chłodnik/cokolwiek. Wystracz , ze sie dowiesz,ze nie moze jeść np.
      ogórków i czosnku, a moze mieso, sery itp
      m.
      • gaggi Re: kolacja dla matki karmiącej 12.08.04, 13:26
        Masz rację Marghe. Zastanawiałam się nad canelloni ze szpinakiem i sosem
        beszamelowym albo takową lazanią, ale szpinak to ryzyko. Lepiej zapytam:))
      • eirinn Re: kolacja dla matki karmiącej 12.08.04, 13:27
        Nic z tzw. warzyw powodujących wzdęcia, np. groch, fasola. Kiedyś zrobiłam
        pyszny barszcz ukraiński i pośrednio nakarmiłam nim dziecko. Ale miałam jazdę!
        Czosnek podobno ma jakiś wpływ na smak mleka, więc lepiej nie. Ogólnie, to taka
        dieta lekkostrawna, raczej coś z grilla czy duszone albo gotowane.
        • gaggi Re: kolacja dla matki karmiącej 12.08.04, 13:29
          A cos jeszcze przychodzi Ci do głowy?
          • Gość: Cynamoon Re: kolacja dla matki karmiącej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 13:38
            Najlepiej dyskretnie wypytac czego nie moze jesc.
            Najczesciej uczula nabial (mleko, sery, smietana, nawet maslo, jajka)
            czekolada, kakao, cytrusy, owoce drobnopestkowe, ryby...
            a straczkowe rzadziej uczulaja ale powoduja kolki.
            Znam ten bol, bo sama przez okolo rok mialam okrojony jadlospis z wykluczeniem
            moich ulubionych rzeczy. Trzeba bylo dokladnie wyczytywac sie w etykietki...
            Na szczescie, zawsze moglam jesc pomidory!

            Nie powinny zaszkodzic jej, tzn dzidziusiowi, ciastka z platkow owsianych
            (pewnie jej sie bedzie chcialo slodkiego, zwlaszzca, ze jest pewnie na jakiejsc
            diecie)

            2 szkl platkow
            0.5 szkl maki
            0.5 szkl cukru
            o.5 szkl masla stopionego (jakby dziecko bylo bardzo uczulone na nabial, to
            margaryna bezmleczna, np. Maryna)
            pestki slonecznika
            troche wody (jak dziecko nie uczulone, to moze byc jajko albo pare lyzek
            smeitany)
            Wszytsko zagniesc, wylozyc cienka warstwe na blache i piec na zloto w 180st.
            pol lyzeczki soli

    • Gość: Marghe_72 Re: kolacja dla matki karmiącej IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.08.04, 13:33
      Gaggi, to naprawde b. trudno okreslić.
      Niektóre mamy mają bardzo restrykcyją diete - zero owoców, warzyw i nabiału np.
      NIe jadają czerwonych mięs, wędlin..
      Inne nie tkną orzechów, czekolady itp

      Zapytaj.
      Co do cannelloni to bardziej bym sie beszamelu (mleko) obawiała niz szpinaku
      m.
    • hania55 Re: kolacja dla matki karmiącej 12.08.04, 13:36
      Zapytaj jej, czy dziecko jest na coś uczulone. Jeśli nie, i tak nie serwuj dań
      mocno pikantnych ani czosnkowych, bo dzieciaczek dostanie kolki albo wzdęcia.
    • Gość: Marghe_72 Re: kolacja dla matki karmiącej IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.08.04, 13:41
      hehe, ja tam żarłam czosnek:)
      m.
    • egipcjanka15 Re: kolacja dla matki karmiącej 12.08.04, 13:56
      To bardzo indywidualna sprawa i chyba bez zapytania samej zainteresowanej sie
      nie obedzie. Jedna moja znajoma przez caly czas karmienia nie mogla jesc miesa
      innego niz indyk, bo mala zaraz "wysypywalo". Jedne mamy jedza czosnek, albo
      ostrzejsze dania, inne nawet nie moga o tym pomarzyc.
    • Gość: Barbara Ostatecznie kanapki (:-) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.08.04, 14:06
      W moim przypadku mogło być wszystko....oprócz:
      nabiału szeroko pojętego,
      kakao i wszelkich produktów z jego dodatkiem,
      wołowina, cielęcina, kurczak, wieprzowina,
      cytrusy (w tym i winogrona i banany),
      maliny, truskawki, orzechy i inne ziarenka konserwowane jakimś tam związkiem
      siarki
      Konserwanty
      Czosnku nie ma się co obawiać, dziecku nie zaszkodzi, ewentualnie może mu mleko
      nie smakować, ale mój syn wciągał mleko po mojej czosnkowej kuracji.
      Tak sobie myślę, że nie ma sensu pisać dalej, bo to sprawa indywidualna.
      Chciałam dać Ci tylko wyobrażenie o tym czego się powinna wystrzegać ta Mama.
      Z tego ci mogłam jeść a nie miałam czasu by przygotować to przychodzi mi na
      myśl:
      Potrawka z królika, do tego ryż, kasza kuskus, czy jaglana,
      Lazania z sosem bolońskim, ale z mięsa królik, ewentualnie indyk z pewnego
      źródła, bez beszamelu, pomidory akurat mogłam,
      Pierogi z jagodami, ale takie robione w domu, broń Boże kupne,
      Knedle ze śliwkami.
      Tu masz wątek na temat diety mamy alergika, może Ci pomoże:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=8115172&v=2&s=0
      Wiesz, wydaje mi się, że jeśli zapytasz to będzie najbezpieczniej a brak
      niespodzianki zrekompensuje Ci Mama zadowolona, że ktoś poświęcił czas żeby jej
      i dziecku "dogodzić". Tylko jeśli powie że nie może powiedzmy cytryny to nie
      dodawaj jej soczków, kwasku itp. Moja mama próbowała tak oszukać mnie a dodała
      cytrynki (takiej zaprawy do herbaty) do buraczków, i tak wyszło, bo dziecka
      alergika się nie oszuka.
      Życzę powodzenia, jak mi się coś jeszcze bezpiecznego przypomni to się odezwę.

Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka