Gość: wini3
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.08.04, 09:09
Wysyłam męża na rekonesans po wielu latach nieobecności w Bułgarii. Czego ma
skosztować, co przywieźć ? Kiedyś tylko czubrica i banica ale teraz podobno
zmieniło się bardzo. W mojej pamieci została zupa/?/- flaki na kwaśno jakby w
żurku, jedzone o świcie razem z wygłodniałymi pijaczkami i banica ociekająca
olejem, którą nas częstowała gospodyni.