Dodaj do ulubionych

Czy Lidl "ceni jakosc"?

IP: *.free.aero2.net.pl 16.01.14, 17:25
Obok mnie otworzyl sie Lidl. Teraz to najblizszy sklep, nie liczac mikrosklepikow osiedlowych, gdzie mozna dokupic zapomniany drobiazg, ale pelne zaopatrzenie nie wchodzi w rachube.
Czytam zatem opisy lidlowskich produktow, sporo z nich ma calkiem dobre sklady, ale wtedy ceny sa calkowicie normalne, czyli wedliny 30-40 zl za kg, parowki 17 zl/kg, mieso z indyka ok. 21-22 zl/kg. W dobrych cenach jest czesc warzyw i owocow oraz czesc nabialu. Kupujecie w tym dyskoncie? Co warto, czego unikac?
Obserwuj wątek
    • zlosliwiec.zlosliwiec Re: Czy Lidl "ceni jakosc"? 16.01.14, 18:08
      Nie wiem, jak w Polsce Lidl wypada na tle pozostalych dyskonciakow, ale tu gdzie mieszkam zartuje sie, ze to famine relief centre. Oczywiscie jedyna konkurencja w tej kategorii sklepow jest Aldi tutaj, no i moze Iceland, choc ten ostatni to inny poziom zaopatrywania ludnosci w zywnosc wysoce przetworzona: same mrozonki.

      W Lidlu dobre pieczywo jest, lepsze nawet od Tescowego, choc oczywiscie o poziomie rzemieslniczej piekarni-ciastkarni nie ma mowy. Warzywa przecietne, wiekszosc popakowana, wiec taki singiel jak ja musi kupowac w nadmiarze. Miesa takie sobie, popakowane najpopularniejsze ciecia. Sery tez standard: czedar, jakis kontynentalny w holenderskim stylu i jakis niebieski, plus przetworzone smarowidla. Dobre ceny maja podstawowych art. spozywczych, choc jakosc niektorych pozostawia nieco do zyczenia: maka lidlowa to piach nawet na tle przecietnych mak Odluma, chemia gospodarcza tez taka sobie, ale masz to za co placisz. Za to obsluga w 90% jest polska, w Aldiku zreszta takze, co dla wielu rodakow na obczyznie stanowi baaaardzo duze ulatwienie.
    • budzik11 Re: Czy Lidl "ceni jakosc"? 16.01.14, 19:55
      Kupujemy regularnie w Lidlu wodę (Saguaro, gazowaną mineralną - bardzo dobra i w dobrej cenie), mleko i nabiał pod ich marką Pilos - dobre, mają np. dobry 'ser typu włoskiego" - delikatniejszy od normalnego twarogu, nie kwaśny. Chemii ichniej nie kupuję, zawiodłam się na bardzo polecanym płynie do toalet, wróciłam do Domestosa. Dobre mają owoce i warzywa, orzechy na wagę. Dżemy są okropne, marka Sympatica - sam cukier i bez smaku owoców - nie polecam. Ale mają bardzo dobre, świeże ryby - często kupujemy pstrągi (niestety pakowane po 2, nam wystarczyłyby 3, ale nie da się podzielić opakowania) i łososia (sprzedają solonego, za pierwszym razem nie wiedzieliśmy i posoliliśmy przed smażeniem, wyszedł niejadalny, potem nie dość, że nie soliliśmy, to jeszcze moczyliśmy w mleku). No i mają rożne "ciekawostki", typu melasa, słodka pasta sezamowa czy inne takie "tematyczne". Oraz bardzo dobre produkty przemysłowe, do których od rana, jeszcze przed otwarciem sklepu, ustawiają się kolejki :D
    • Gość: kotik Re: Czy Lidl "ceni jakosc"? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 16.01.14, 22:13
      Kupuję produkty suche - mąka, cukier, kasze, ryż, pełnoziarnisty makaron (taniej niż w osiedlowym sklepie, a do hipermarketu lenistwo mnie zniechęca). Czasami jakieś owoce. Czasami ryby (do prawdziwego rybnego kawał drogi). Niektóre wędliny Pikok. Nabiał (ale tylko bez dodatków owocowych, czyli śmietana, sery, jogurt naturalny). Masło. Suszone pomidory w zalewie (śmiesznie tanie i najlepsze jakie jadłam). Jak mnie lenistwo ogarnie to czerwoną kapustę w słoiku. Chemia (W5). Wino (trafiają się perełki). Jak mi się popsuła sokowirówka to kupowałam sok w kartonie (taki niefiltrowany z jabłek).
      • eri22 Re: Czy Lidl "ceni jakosc"? 17.01.14, 07:35
        polecam serki z nazwą bodaj fromello, swetello, albo jakos tak (akurat nie mam w domu) - waniliowy, jabłkowy z rodzynka a także wytrawne.
        Są genialne, prawdziwie serowe, "mięsiste, maja dozo sera w serze, produkuje je Maćkowy z Gdańska i chyba część Turek.
        o, znalazłam reklamę
        www.youtube.com/watch?v=bwhhRdWVdGM
        jestem architektem i nie reklamuję lidla w celach zarobkowych, ot wyszło..
      • squirk Re: Czy Lidl "ceni jakosc"? 17.01.14, 13:08
        madopar50 napisał:

        > Nie kupuj ciuchów, po jednym ubraniu szmata!

        To nie jest prawda.
        Mamy całe zestawy ubrań sportowych (bieganie, rower, także zestawy na zimę) a ja dodatkowo dostałam niespodziewanie od koleżanki dwie bluzki z Lidla, ubrania sportowe są bez zarzutu, do bluzek podchodziłam sceptycznie bo nie kupuję "zwykłych" ubrań w takich miejscach ale włożyłam kilka razy, kilka razy prałam, są jak nowe.
        • ania_m66 Re: Czy Lidl "ceni jakosc"? 17.01.14, 14:37
          nie kupuje ciuchow w lidlu ani w kiku (i w innych discounterach tez nie) z powodow etycznych.
          kto kupuje, ten ma krew na rekach, ale w dobie powszechego dostepu do informacji nie bede nikogo nawracala. kazdy myslacy czlowiek moze sobie sam odpowiedziec na pytanie czy chce to robic, czy nie. o mozliwosci ciezkich alergii kontaktowych i nie tylko spowodowanych chemikaliami uzywanymi podczas produkcji (farbowanie i klejenie) tych szmat nawet nie wspomne.
          na szczescie sa dobre alternatywy jak np w niemczech portal kleiderkreisel, ktory z pewnoscia ma swoj odpowiednik w polsce.
          poza tym tak jak czytam etykietki produktow spozywczych tak samo uwaznie studiuje metki ubran.


          (tak, wiadomo mi, ze prawie wszystko co kupujemy pochodzi z azji i innych regionow zwanych potocznie trzecim swiatem, ale warunki pracy w fabrykach szyjacych szmaty ktore tanie sklepy sprzedaja za grosze sa jeszcze bardziej tragiczne, ale kto by tam pamietal o pozarach w szwalniach w bangladeszu ktore produkowaly m.in. dla lidla w ktorych zginely setki osob)

          squirk napisała:

          > madopar50 napisał:
          >
          > > Nie kupuj ciuchów, po jednym ubraniu szmata!
          >
          > To nie jest prawda.
          > Mamy całe zestawy ubrań sportowych (bieganie, rower, także zestawy na zimę) a j
          > a dodatkowo dostałam niespodziewanie od koleżanki dwie bluzki z Lidla, ubrania
          > sportowe są bez zarzutu, do bluzek podchodziłam sceptycznie bo nie kupuję "zwy
          > kłych" ubrań w takich miejscach ale włożyłam kilka razy, kilka razy prałam, są
          > jak nowe.
          >
          >
          • squirk Re: Czy Lidl "ceni jakosc"? 17.01.14, 15:01
            ania_m66 napisała:

            > [u]nie kupuje ciuchow w lidlu ani w kiku (i w innych discounterach tez nie) z p
            > owodow etycznych.
            > kto kupuje, ten ma krew na rekach, ale w dobie powszechego dostepu do informacj
            > i nie bede nikogo nawracala.

            Świetnie sie składa bo nie życzyłabym sobie żeby mnie ktoś nawracał.
            O takim drobiazgu, jak druga strona medalu - mianowicie że są ludzie którzy wolą zarobić dolara dziennie i mieć za co nakarmić dziecko niż nie pracować i pozwolić dziecku umrzeć z głodu - nie warto nawet wspominać, o tym wie każdy kto myśli.
            Zresztą czasy są takie że kupując cokolwiek masz "krew na rękach". Oczywiście można spać nago na drzewie i jeść korzonki ale coś mi mówi, że większość woli jednak wygodne mieszkanie, wypasioną komórkę i skórzane buty, drogie składniki potraw i porządne blendery czy miksery których nie wyprodukował od niechcenia sąsiad z promiennym jasnym czołem i za godziwą płacę tylko ktoś, kto nie ma innego wyjścia jeśli chce przeżyć.
            • ania_m66 Re: Czy Lidl "ceni jakosc"? 17.01.14, 16:50
              sa europejskie firmy ktore potrafia swoim pracownikom w krajach 3go swiata zapewnic godziwe warunki i sa szuje jak kik, c&a i lidl. a takze po czesci tchibo i aldi.
              wsrod tych dobrych w znajduje sie np firma deichmann, czyli mozna i tanio i sprawiedliwie spolecznie z pozytkiem dla wszystkich, dlatego argumenty o chodzeniu nago i jedzeniu korzonkow nie bardzo do mnie docieraja :)
              znaczy akceptuje je z ust niewyksztalconej biedoty - niewazne czy niemieckiej, czy polskiej.
              jak napisalam - ldzie myslacy maja wybor (i wcale nie znaczy to automatycznie, ze musza z tego powodu przeplacac!), ale musza myslec samodzielnie. ja ich do tego zmuszac nie bede.

              squirk napisała:

              > O takim drobiazgu, jak druga strona medalu - mianowicie że są ludzie którzy wol
              > ą zarobić dolara dziennie i mieć za co nakarmić dziecko niż nie pracować i pozw
              > olić dziecku umrzeć z głodu - nie warto nawet wspominać, o tym wie każdy kto my
              > śli.
              > Zresztą czasy są takie że kupując cokolwiek masz "krew na rękach". Oczywiście m
              > ożna spać nago na drzewie i jeść korzonki ale coś mi mówi, że większość woli je
              > dnak wygodne mieszkanie, wypasioną komórkę i skórzane buty, drogie składniki po
              > traw i porządne blendery czy miksery których nie wyprodukował od niechcenia sąs
              > iad z promiennym jasnym czołem i za godziwą płacę tylko ktoś, kto nie ma innego
              > wyjścia jeśli chce przeżyć.
              >
              • squirk Re: Czy Lidl "ceni jakosc"? 17.01.14, 17:18
                ania_m66 napisała:

                > sa europejskie firmy ktore potrafia swoim pracownikom w krajach 3go swiata zape
                > wnic godziwe warunki i sa szuje jak kik, c&a i lidl. a takze po czesci tchibo i
                > aldi.
                > wsrod tych dobrych w znajduje sie np firma deichmann, czyli mozna i tanio i spr
                > awiedliwie spolecznie z pozytkiem dla wszystkich

                Poza jakimś dzieckiem, które umrze z głodu bo zamożne panie z krajów mających więcej szczęścia mają wrażliwe serduszka i fabryki pozamykano. Nie ma pracy = nie ma jedzenia. No ale kto by sie przejmował, sprawiedliwość społeczna przede wszystkim. Że też świat nie chce tak fajnie, sprawiedliwie funkcjonować i taki Bangladesz potrzebuje pracy, jakiejkolwiek, bo człowiek jest tak fatalnie skonstruowany, że jeść musi.

                , dlatego argumenty o chodzeniu
                > nago i jedzeniu korzonkow nie bardzo do mnie docieraja :)

                Tego jestem pewna.
                :-)

                > znaczy akceptuje je z ust niewyksztalconej biedoty - niewazne czy niemieckiej,
                > czy polskiej.

                Jestem przekonana że biedota, dla której Twoje opinie mają znaczenie, będzie Ci szalenie wdzięczna za akceptację. :-)

                > jak napisalam - ldzie myslacy maja wybor (i wcale nie znaczy to automatycznie,
                > ze musza z tego powodu przeplacac!), ale musza myslec samodzielnie. ja ich do t
                > ego zmuszac nie bede.

                Kamień z serca bo bardzo by się chyba ludzie buntowali jakbyś ich tak nagle zaczęła zmuszać, ludzie nie lubią być zmuszani. Do pracy za grosze żeby wyżywić rodzinę też nie ale nie każdy ma wyjście.
                Póki mam wybór - przyczynić się do tego, żeby dzieciaki nie umierały z głodu albo siedzieć wygodnie w komforcie otoczona masą rzeczy wyprodukowanych przez małe rączki i pouczać innych jak mają żyć - wybiorę tę miskę ryżu dla malucha z Bangladeszu. Bo tyle, realnie, mogę zrobić.
                Trzeba zmienić prawo a nie odbierać ludziom pracę.
              • a74-7 Re: Czy Lidl "ceni jakosc"? 17.01.14, 22:04
                ania napisala :
                "wsrod tych dobrych w znajduje sie np firma deichmann,"
                Nic bardziej mylnego aniu ;
                samo wejscie do deichmanna truje smrodem.
                Dziwie sie jak sprzedawcy moga wytrzymac 8 hrs w tym fetorze plastiku I sztucznego tworzywa , nie wspomne juz o wytworcach tego badziewia .
                • ania_m66 Re: Czy Lidl "ceni jakosc"? 18.01.14, 15:06
                  mimo wszystko deichmann dba jak moze o ludzi pracujacych w swoich fabrykach.
                  jak moze, bo kontrole nie siedza w tych fabrykach 24/7, ale firma juz od czasu zalozenia przez gorliwego katolika (nie ma polskich korzeni, wiec spoko) i teologa jest stawiana za wzor firmy sprawiedliwej spolecznie.
                  wejdz do kiku to dopiero poczujesz smrod. poza tym szmaty z lidla tez smierdza.

                  a74-7 napisał:

                  > ania napisala :
                  > "wsrod tych dobrych w znajduje sie np firma deichmann,"
                  > Nic bardziej mylnego aniu ;
                  > samo wejscie do deichmanna truje smrodem.
                  > Dziwie sie jak sprzedawcy moga wytrzymac 8 hrs w tym fetorze plastiku I sztuc
                  > znego tworzywa , nie wspomne juz o wytworcach tego badziewia .
          • Gość: Endy Re: Czy Lidl "ceni jakosc"? IP: *.rzeszow.mm.pl 17.01.14, 23:15
            Aniu_mm

            z tego co rozumiem mieszkasz za zachodnia granicą, tam zarabiasz, czy masz męża, rodzinę na utrzymaniu nie wiem, ale wyobraź sobie, że tu w PL są rodziny, które nawet mając dwie pensje ubierają się w tych niestety zbruzganych krwią ubraniach lidlowych i i innych dyskontowych... ja wszystko rozumiem, ale wyśmiewanie czy obrażanie kogoś tylko dlatego, że próbuje jakoś ciągnąć koniec z końcem jest prostactwem i nawet nie będę tego komentować. Wróć do kraju, kup mieszkanie na kredyt, wychowuj dwójkę dzieci, może wtedy zejdziesz na ziemię. niestety ale w dzisiejszych czasach na eko i wyzwoleńcze ruchy mogą pozwolić sobie tylko zamożni. świat niestety nie składa się tylko z tych zamożnych. średnio prosperującej rodziny w pl nie stać na ekologiczne uprawy, owoce, kurczaki, warzywa, sklepy orgainc i gospodarstwa ekologiczne, takie są realia. i co? może należy ich rozstrzelać? pewnie gdyby mieli wybór wybierali by lepiej, ale często tego wyboru nie ma. po prostu.dzieciom trzeba dać jeść. dla wielu wybór jajka za 40 groszy, czy za 1zł to już kolosalna różnica. ale pewnie ktoś taki jak Ty tego nie zrozumie.
            • Gość: Endy Re: Czy Lidl "ceni jakosc"? IP: *.rzeszow.mm.pl 17.01.14, 23:27
              dodam dla jasności, że nie mamy dzieci. żyjemy z mężem w pl, powodzi nam się całkiem nieźle. nie żyjemy na kredycie. ze względów czysto zawodowych rozważamy wyjazd za granicę na kilka lat (czysto zawodowych, teoretycznie, biorąc pod uwagę koszt wynajmu mieszkania za granicą, w porównaniu do życia w pl bez kredytu i dobrych zarobków-skala raczej europejska nich polska, wyjazd za granicę finansowo jest nawet dla nas mniej korzystny niż pozostanie w pl, ale chcemy się rozwijać, tam możemy rozwinąć skrzydła). tak tylko dla sprecyzowania, żeby nie wyszło, że bronię sama siebie.
            • ania_m66 Re: Czy Lidl "ceni jakosc"? 18.01.14, 15:57
              no kogoz kurde tu wysmiewam?!!!
              ludzie, nauczcie sie czytac ze zrozumieniem, bo naprawde zgroza ogarnia.
              zareczam, ze nie musisz byc bogatym czlowiekiem, zeby nie ubierac sie w ciuchy z lidla, czy kiku.
              sa inne alternatywy tansze i duzo lepsze, ale niektorym tego nie przetlumaczysz.
              poniewaz nie jest to temat kuchenny mozesz ze mna dyskutowac dalej, ale mailowo.
              i jak najbardziej rozumiem, ze niektorzy maja naprawde bardzo malo pieniedzy i musza kombinowac kupujac jedzenie (nie wiem co mialoby byc zlego w kupowaniu jedzenia, czy chemii w dyskintach, kazdy to robi. mi chodzilo glownie o ciuchy).
              ale i w tym temacie sa osoby madre i zaradne potrafiace wyzywic sie zdrowo i smacznie za grosze jak i tacy ktorzy zupelnie sobie z tym kompletnie nie radza zwalajac wine na brak funduszy.
              b dobrze widac to w watku o obiadach dla skrajnie biednej rodziny.

              Gość portalu: Endy napisał(a):

              > Aniu_mm
              >
              > z tego co rozumiem mieszkasz za zachodnia granicą, tam zarabiasz, czy masz męża
              > , rodzinę na utrzymaniu nie wiem, ale wyobraź sobie, że tu w PL są rodziny, któ
              > re nawet mając dwie pensje ubierają się w tych niestety zbruzganych krwią ubran
              > iach lidlowych i i innych dyskontowych... ja wszystko rozumiem, ale wyśmiewanie
              > czy obrażanie kogoś tylko dlatego, że próbuje jakoś ciągnąć koniec z końcem je
              > st prostactwem i nawet nie będę tego komentować. Wróć do kraju, kup mieszkanie
              > na kredyt, wychowuj dwójkę dzieci, może wtedy zejdziesz na ziemię. niestety ale
              > w dzisiejszych czasach na eko i wyzwoleńcze ruchy mogą pozwolić sobie tylko za
              > możni. świat niestety nie składa się tylko z tych zamożnych. średnio prosperują
              > cej rodziny w pl nie stać na ekologiczne uprawy, owoce, kurczaki, warzywa, skle
              > py orgainc i gospodarstwa ekologiczne, takie są realia. i co? może należy ich r
              > ozstrzelać? pewnie gdyby mieli wybór wybierali by lepiej, ale często tego wybor
              > u nie ma. po prostu.dzieciom trzeba dać jeść. dla wielu wybór jajka za 40 grosz
              > y, czy za 1zł to już kolosalna różnica. ale pewnie ktoś taki jak Ty tego nie zr
              > ozumie.
      • vandikia Re: Czy Lidl "ceni jakosc"? 17.01.14, 20:36
        nie ubieram się w Lidlu ale uczciwie przyznam, dostałam 2 bluzki od kogoś z Lidla i są rewelacyjne, w wyglądzie, jakości, są miłe, ładne, chyba nikt by nie zgadł że z dyskontu, po prostu w takich sklepach jest trochę jak w ciuchlandach, trzeba wiedzieć gdzie iść, co kupić i za ile :)
    • aga7211 Re: Czy Lidl "ceni jakosc"? 17.01.14, 14:02
      bardzo rzadko,tam kupuje a jak juz to owoce/warzywa,no i paluszki-bo nam smakują,ale inna żywność ma jakies dziwne loga co mnie do nich zniechęca
      ,najczęsciej kupuje ubranka dla dzieci ,uważam, że jak na takie ceny są dobre-nie rozciagają sie i nie tracą koloru,no i buty dla dzieci-o dziwo dłużej wytrzymały u mojego 9-letniego syna niż droższe z "ccc"
      • jeepwdyzlu ceni jakość - to najlepszy z dyskontów 17.01.14, 14:24
        o ile Lidla można nazywać dyskontem jeszcze
        Akcje włoskie, francuskie, ciekawe artykuły przemysłowe (ich buty do biegania za 59 zł przebijają markowe za 200!), akcje z kucharzami - zwabiły do sklepów sporo klasy średniej...
        Smakołyki, wina - również są godne polecenia.
        Biedronek jest więcej, ale Lidl jest dynamiczniejszy i w dużych miastach lepiej sobie radzi...
        Klasa sama w sobie.
        Nie kocham tego typu sklepów ale przyznaję, że robią kawał dobrej roboty..
        jeep
          • squirk Re: ceni jakość - to najlepszy z dyskontów 17.01.14, 15:36
            budzik11 napisała:

            > bzdura: polskabiega.sport.pl/polskabiega/56,105612,14481877,Crivit_Sports_2D_PRO__LIDL,,2.html

            Jeden gazetowy test wprawdzie "wiosny nie czyni" ale nie kupiłabym w Lidlu butów do biegania, za poważna sprawa. Dla biegającego mniej na stopie znaczy więcej więc te podlinkowane mają za grubą podeszwę, zbędną amortyzację itp.
            :-)
            • budzik11 Re: ceni jakość - to najlepszy z dyskontów 17.01.14, 21:09
              squirk napisała:

              > Jeden gazetowy test wprawdzie "wiosny nie czyni"

              dlaczego "gazetowy"? Polska biega to fajny, "sfokusowany" portal, raczej wiedzą, o czym piszą, nie leją wody dla lania wody.

              Dla biegającego mniej na stopie znaczy więcej
              >
              Z tym akurat się nie zgodzę, ale też nie kupiłabym w Lidlu butów do biegania. Biustonosze sportowe też mają kiepskie, kupiłam i noszę "po domu" bo do żadnego sportu się nie nadają. Ale takie zwykłe "casualowe" ciuchy mają ok. Śniegowce np. sobie kupiłam, wszyscy mi ich zazdroszczą i nie wierzą, że z Lidla za 60zł :D
              • squirk Re: ceni jakość - to najlepszy z dyskontów 17.01.14, 21:22
                budzik11 napisała:

                > > Jeden gazetowy test wprawdzie "wiosny nie czyni"
                >
                > dlaczego "gazetowy"? Polska biega to fajny, "sfokusowany" portal, raczej wiedzą
                > , o czym piszą, nie leją wody dla lania wody.

                Gazetowy bo z gazety, nic w tym złego, choć mediom wierzyć = zimą w japonkach chodzić ;-)

                >
                > Dla biegającego mniej na stopie znaczy więcej
                > >
                > Z tym akurat się nie zgodzę

                To nie jest moje widzimisię.
                Polecam zainteresowanym poczytanie o Tarahumara (Raramuri), bieganiu naturalnym, "Jedz i biegaj", "Bieganie metodą Danielsa".

                , ale też nie kupiłabym w Lidlu butów do biegania. B
                > iustonosze sportowe też mają kiepskie, kupiłam i noszę "po domu" bo do żadnego
                > sportu się nie nadają.

                Mają tak fatalną rozmiarówkę że ktoś powinien im litościwie uświadomić co to jest brafitting itp. Firma udaje nowoczesną a w bieliźnie kurioza w rodzaju "90A", prosta droga do zdeformowania sobie biustu niektórymi modelami.
                :-)
        • Gość: kim Re: Czy Lidl "ceni jakosc"? IP: 93.154.182.* 17.01.14, 21:16
          Moze nie chce jej sie czytac? Czytanie w sklepie pochlania mnostwo czasu, innym klientom sie zawadza, a i lupa by sie czesto przydala.
          Nawiasem mowiac mnie tez na poczatku oczy wyszly - prawie nic znanego. W normalnym sklepie logo producenta stanowi skrotowa informacje: "dobre - lubie - brac" lub "eeee, tego nie". W niemieckim dyskoncie brak znanych znakow drogowych. Efekt? Gdy robie zakupy, to czytam, czytam, czytam. Jak w bibliotece a nie w sklepie.
          • vandikia Re: Czy Lidl "ceni jakosc"? 17.01.14, 22:47
            czyli jesteś przekonana, że produkt danej marki, którą znasz od jakiegoś czasu przez ileś tygodni miesięcy ma ten sam skład w danym produkcie? błąd.

            albo jesteś świadomym konsumentem i "chce ci się czytać" albo olewasz i kupujesz co się podoba albo co kupowałaś od zawsze, tyle że może się okazać, że żółty ser królewski firmy X to już trociny i chemia, a nie ser, a kiełbasa wiejska firmy Y zaczyna być wiejska tylko z nazwy
            • Gość: kim Re: Czy Lidl "ceni jakosc"? IP: 93.154.170.* 17.01.14, 23:56
              Wrecz przeciwnie, Vandikia. Jestem nalogowym czytaczem skladu, takze znanych produktow. Pewno rzadko bywasz na forum i nie kojarzysz, ze to mnie sie zdarza alarmowac, ze np. Lowicz do swoich dzemow zaczal dodawac syrop glukozowo-fruktozowy (powodujacy tycie), czy ze Piatnica dodaje zagestniki do swoich smietan, a takze prosic wspolforumowiczow, zeby pisali, gdy tylko zauwaza podobne zmiany.
    • coralin Re: Czy Lidl "ceni jakosc"? 17.01.14, 17:18
      Nie mam Lidla w pobliżu. Bywam tam bardzo rzadko, ale mają świetne gorzkie czekolady. Królika chyba mają częściej niż w Biedronce, bo we wrześniu nie dość, że w B. nie było to w Lidlu był w świetnej cenie, ale hiszpański. Generalnie kupuję tam produkty trwałe lub do zamrożenia, bo akurat kiedy tam jestem nie potrzebuję rukoli itp. Mleczko kokosowe gorsze niż w Biedronce. Musisz próbować różnych produktów, bo może się okazać, że spodoba Ci się wiele. Ja mam blisko 2 Biedronki, na początku kupowałam tylko pomidory w puszce, teraz wiele produktów. Z Lidlem gdybym miała blisko na pewno byłoby tak samo.
    • vandikia Re: Czy Lidl "ceni jakosc"? 17.01.14, 20:30
      osobiście mam wrażenie, że po boomie i udanej kampanii reklamowej trochę spoczęli na laurach
      i cenowo już nie tak atrakcyjni jak kiedyś

      teraz głównie podoba mi się, że można trafić mięso i produkty nietypowe, z ostatnich tygodni - mieli dobre uda gęsi i świetne perliczki - rosół z takiej rewelacja

      co kupuję ostatnio
      banany (naprawdę dobre ale trzeba uważać, bo trafia się karton spleśniałych i wtedy wszystkie są trafione), zioła w doniczkach, sałaty, ser wędzony Pilos (bardzo fajny na kanapki, chociaz szybko mi się nudzi zanimzjesz.pl/wp-content/uploads/2012/05/Twarog-wedzony-Pilos1.jpg ), gorgonzolę do sosów, mozarellę w kulkach na pizzę, masło Pilos, śmietanę 16% Pilos w małym kubku - dla mnie rewelacyjna ale niestety rzadko dostępna i nie we wszystkich Lidlach się pojawia
      co poza tym...
      czasami kurczaki, czasami skrzydła kaczki na zupę, salami pepperoni (to kupuje mój mąż za każdym razem, składu nie znam, w smaku ok), goudę holenderską w kawałku, grana padano, cheddar - gdy od czasu do czasu się pojawia
      jak jest tydzień azjatycki, to mleko kokosowe w puszce kupuję w ilościach hurtowych, bo uważam że jest bardzo dobre i cenowo atrakcyjne, o takie fanlidla.pl/files/g/2_Mleczko_kokosowe_24207_19.jpg

      lubię też pomidory suszone w oleju, a że od czasu do czasu mają przecenę na 50%, wtedy też kupuję hurtowo

      poza tym papier toaletowy z owieczką, piwo w butelkach i czerwone wino ale takie 30 zł za butelkę max, poza tym ostatnio sprzedają wino w małpkach - ćwiartki różowego, białego i czerwonego za 5 zł, super je się wykorzystuje do dań, do sosów, bigosów itd..

      no i od biedy jak robimy zakupy późno, to jeszcze pieczywo, pszenne półbagietki i chleb drwala
      • vandikia Re: Czy Lidl "ceni jakosc"? 17.01.14, 20:33
        co do suchych produktów, bo widzę że niektórzy je wymieniają, to kupuję mąkę tortową i cukier, niezła była zielona soczewica ale groch niedobry, tak samo makarony w 90% nadają się do gotowania dla psa, niezłe bywają podczas tygodni włoskich, chociaż tez nie wszystkie
      • Gość: Niemiec Re: Czy Lidl "ceni jakosc"? IP: *.tkk.pl 13.11.14, 12:17
        Nikt nie zauważa jednej rzeczy:większość produktów Lidla to produkty produkowane poza granicami Polski.Rozumiem egzotyczne owoce ,bo w Polsce nie rosną,ale po co mam kupować wyprodukowane w Niemczech majonezy,czy kiełbasy.Dajmy rozwijać się naszym producentom,bo to oni płacą podatki tu w Polsce i to oni dają naszym pracę.Nie dajmy ,aby bez wojny ktoś przejmował naszą gospodarkę.
    • super_benek Re: Czy Lidl "ceni jakosc"? 18.01.14, 14:41
      Lidla odkryłam kilka kat temu, jeszcze przed jego intensywnymi kampaniami reklamowymi. przetestowalam dużo produktów i stale kupuję pomidory w puszce, szpinak świeży, rukolę i wszelkie sałaty, świetne banany, awokado, suche wędliny i schab tradycyjny, ryby i, uwaga, mięso. mięso jest co prawda w ograniczonym wyborze, ale zawsze świeże. Zepsuły się za to na przestrzeni lat sery żółte , smakują jak mdla guma. dobry pozostaje jedynie ser bursztyn długo dojrzewający, ale rzadko bywa.

      Absolutne "nie" mowię jajkom, które są sprowadzane z Niemiec albo Holandii. Co jak co, ale w PL kur nie brakuje, powinni pomyśleć o krajowym dostawcy. bardzo brakuje mi tez większego wyboru wód mineralnych, ich firmową jest beznadziejna, przydałaby się Muszynianka albo Kinga.
      Ale wina...wina z Lidla są w większości naprawdę godne polecenia.
    • nchyb Re: Czy Lidl "ceni jakosc"? 19.01.14, 19:34
      Lubię Lidla, ode mnie z 150m więc traktuję go jak osiedlowy sklepik. Nie uważam go za dyskont w stylu biedronki czy netto.
      Uważam że bardzo dobre jakościowo są bielizna, różne t-shirty i odzież dla dzieci. Jakość bawełny nieporównywalna z chińszczyzną, na plus dla Lidla.
      Buty - rozmiarówka damska kończy się na 40, więc o jakości nie porozmawiam.
      Chemia gospodarcza całkiem dobrej jakości.

      Piwo Argus - nie mam pojęcia, takiego nie pijam, chociaż taniutkie :)
      Wina całkiem dobre, może nie dla super znawców i koneserów, ale naprawdę pitne, przynajmniej te wytrawne. Słodkich nie pijam, więc nie wiem jakie są.
      Tanie alkohole ogólnie, whisky do wypicia :)

      U nas dział z piekarnią, więc świeże smaczne bułki i słodkie rogaliki. O dziwo - moim zdaniem smaczne również na drugi dzień, co rzadko się zdarza w przypadku pieczywa odpiekanego w marketach.

      Marka nabiałowe Pilos - niezłe smakowo, w etykiety się nie wczytuję na wszelki wypadek ;)
      Jogurty, masło, maślanka, mleko, sery - całkiem ok.

      Kupuję również mięso mielone z szynki i drobiowe, rodzinie smakuje na szybkie obiadki raz na jakiś czas.

      Bardzo lubię tygodnie tematyczne, meksykańskie, włoskie, niemieckie, azjatyckie, greckie.
      Dział tzw. luksusowy - również moim zdaniem udany.
      • maggi9 Re: Czy Lidl "ceni jakosc"? 19.01.14, 20:38
        nchyb napisała:

        > Kupuję również mięso mielone z szynki i drobiowe, rodzinie smakuje na szybkie o
        > biadki raz na jakiś czas.

        Też kupuję mięso mielone. Ale tylko to z łopatki albo z szynki. Według etykiety to samo mięso. Bo jest tez mieso mielone garmażeryjne ale ono ma już jakieś tam dodatki. Jak dla mnie - bardzo dobre. Lepsze niż mięso mielone z pobliskich dwóch sklepów mięsnych (nawet mielone na życzenie) bo ono od dłuższego czasu okrutnie mi śmierdzi wątróbką.
        Ogólnie kupuję mięso w lidlu - schab, łopatkę, szynkę czasem drób i uważam, że jest całkiem ok. Może nieporównywalne z mięsem "ze wsi" ale ja nie widzę większej różnicy pomiędzy mięsem z lidla a tym z pobliskiego sklepu mięsnego.

        Poza tym większość tego co zostało już opisane w wątku - nabiał Pilos, fajne są sery Camembert - takie grubsze w tekturowym opakowaniu, najlepszy z zielonym pieprzem. O ten - Klik

        Nie widziałam też, żeby ktoś wspominał o mrożonkach - są niedrogie i dobre. Mrożona fasolka, mieszanki warzywne. Ale uwaga, warto rzucić okiem na skład bo niektóre to są same mrożone warzywa a inne mają dodatki jakieś skrobie i tak dalej.
        Jeszcze - papryka w occie i ogórki konserwowe w podłużnych plastrach - pycha!
    • a74-7 Re: Czy Lidl "ceni jakosc"? 19.01.14, 20:23
      Mialam okazje poznac LIDL w UK , we Francji i w Hiszpanii.
      Sprzedaje produkty jakosciowo ze sredniej polki, zawsze mozna cos wybrac .
      Chemia W5 tansza od brand's names , tak samo skuteczna; wreszcie szkoda ciezko zarobionych pieniazkow wylewac do toalety czy zlewu.
      Fakt ,trzeba czytac , co sie kupuje , ale dokladnie w kazdym supermakecie czytam lables.
      Ubran nie kupuje , ale np cat's litter tak bo o polowe tanszy niz w innych .
      Na koniec dodam przykladowo : Francuski tydzien w UK - slimaki na okraglych tackach
      sredniej wielkosci skorupy ok £ 2-3( identyczne kupowalam w" kerfurze" we Francji-) tansze niz te "hrancuskie" wtedy ok £ 3.50 za tacke. Na moje pocieszenie te same znalazlam w Harrodsie w UK za £ 9.95
      Wiec trzeba poszukac troche , znac produkty I ceny

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka