Gość: malutka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 11:10 jesli tak, to bardzo prosze odpisz, bo mam wazne pytanie Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: :) Re: jest moze tu jakis dietetyk? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.04, 11:53 slucham Cie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malutka Re: jest moze tu jakis dietetyk? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 13:39 obecnie waze 37,4 i mam 1,58m, mam 19lat. choruje na anoreksje, w szpitalu w poznaniu przytylam 10kg przez 7tyg. teraz musze przytyc jeszcze prawie 8kg do wyzaczonej wagi. jaka powinna byc kalorucznosc moihc posilkow? czy szybkosc jedzenia ma wplyw na tycie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hannaa Re: jest moze tu jakis dietetyk? IP: 192.160.110.* 24.08.04, 13:12 przepraszam, ale ja tez mam pytanie czy mogę? jak to jest ze skórkami owoców cytrusowych. Słyszłam, że są tak konserwowane, ze nie powinno się ich jeść, a ciągle w przepisach spotykam a to cytrynowa, ato pomaranczowa hannaa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: jest moze tu jakis dietetyk? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.04, 16:19 najpierw Malutka. przede wszystkim wazna jest nie kalorycznosc, ale rodzaj posilkow. kaloria kalorii nierowna. musisz odbudowac swoje miesnie, odzywic skore, narzady wewnetrzne itp. nie wiem w jakim stopniu uszkodzilas swoje narzady rozrodcze ze sie tak wyraze. one pierwsze zostaja zjedzone przez organizm. w kazdym razie niezaleznie czy miesiaczkujesz i masz jeszcze prawidlowe cykle czy nie, posilki Twoje w duzej czesci powinny skladac sie z bialka, tluszczu i to nie tylko roslinnego, ale wrecz pewnej ilosci cholesterolu (chodzi o hormony). nie przesadzalabym z iloscia weglowodanow, ktore jak najbardziej sa potrzebne, ale nie nalezy pozerac maksymalnych ich ilosci. przede wszystkim dlatego ze anoreksja zazwyczaj przy niekontrolowanym przybraniu na wadze, zamienia sie szybciutko w kompulsywne i bulimiczne stany... uniknac mozesz tego trzymajac sie pewnego planu (ale nie nazbyt restrykcyjnie - by nie popasc od nowa w psychoze). staraj sie spozywac produkty wartosciowe, smaczne, zdrowe, nie zwracajac uwagi na kalorycznosc, jednakze pamietajac o jajkach, miesku, swiezym maselku, smietanie. te produkty pozwola Ci odbudowac zniszczone tkanki, skore itp. dbaj o duza ilosc witamin z grupy B, czyli ciemne pieczywo, kasze, zielone warzywa, nabial. naturalnie wit A - tu wskazane sa wlasnie tluszcze. no i swieze owoce i wszystkie inne warzywa jak najbardziej tez. powoli przyzwyczaisz sie do racjonalnej diety, choc wiem ze z poczatku to bardzo trudne. pamietaj by miec odpowiednie nastawienie do wlasnego ciala i zdrowia, bo wyjsc z zaburzen zywienia jest bardzo trudno i nielatwo. to w zasadzie ciagla walka i siega daleko glebiej niz odpowiednia ilosc kalorii. jest jedna bardzo wazna zasada o ktorej pewnie zapomnialas podczas choroby: wazne jest by jesc duzo roznorodnych rzeczy. codziennie zmiana jakas. nie bac sie im wiecej rodzajow pozywienia tym wiecej skladnikow mineralnych i witamin. a one sa w Twojej sytuacji duzo wazniejsze niz kalorycznosc. zreszta dziwie sie ze twoj psycholog pozwala Ci na ustalanie kalorycznosci? dziwne. drugie pytanie. ja nie bardzo zrozumialam o co chodzi z tymi skorkami? byc moze masz na mysli szkodliwe substancje uzywane podczas procesow dojrzewania owocow (przyspieszanie), badz te teoretycznie uzywane przez hipermarkety. w zasadzie to prawda ze "pryskacze" sa szkodliwe. w praktyce jednak wiele osob te skorki stosuje ze wzgledu na walory aromatyczne i smakowe, a nie sposob ustalic czy dany owoc byl pryskany czy tez nie, oraz czym konkretnie spryskany zostal. mysle ze zjedzenie od czasu do czasu jakiejs skorki w ciescie nie zaszkodzi. nie od dzis wiadomo ze maslo powoduje gigantyczny skok cholesterolu, oraz miazdzyce, a margaryna zawiera olow i powoduje raka. jednak wiekszosc z nas codziennie rano jednym, lub drugim smaruje pieczywo i sobie i dzieciom i nie zastanawia sie nad szkodliwoscia :) tym bardziej od skorek nie powinnismy od razu zachorowac.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malutka Re: jest moze tu jakis dietetyk? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 18:42 dzieki bardzo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: jest moze tu jakis dietetyk? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.04, 20:43 prosze slicznie :] fajnie ze postawilas na zdrowie i chcesz sie do tego dobrze zabrac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hannaa Re: jest moze tu jakis dietetyk? IP: 192.160.110.* 25.08.04, 08:41 dzieki bardzo sama widziałam w tv jak w sadzie cytrusowym kąpią owoce przed pakowaniem w przeciwgnilnych, przeciwgrzybicznych środkach, kupilam tez opakowanie pomarańczy (hiszpańskich) na których było napisane, żeby nie jeść skórki bo koserwowane czyms tam.. to było uczciwe, ale inni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senin Re: jest moze tu jakis dietetyk? IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 25.08.04, 09:19 Ja zwykle przed uzyciem skorek w przetworach zanurzam cale owoce (cytryny) we wrzatku i po 1-2 minutach wyjmuje i scieram z powierzchni woskowata substancje. Mysle ze wiekszosc chemikalii jest w ten sposob rowniez usuwana. A cytryny jakby bardziej sa soczyste po takiej operacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: jest moze tu jakis dietetyk? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.04, 10:03 chemikaliom raczej nic sie nie stanie od wrzatku :( natomiast zabijasz bakterie i to wszystko Odpowiedz Link Zgłoś