abere8
26.08.04, 10:12
Tak tylko pytam, bo zastanawiam sie, czy i kiedy bede mogla z czystym
sumieniem siebie tak nazwac :-) Gotuje "full-time" od ponad roku, potrawy w
ok. 80% wychodza mi takie jak trzeba, czasami wrecz pyszne. Zawsze jednak
kieruje sie przepisami, w ktorych rzadko cos zmieniam, chyba ze chodzi o
typowo polskie potrawy typu slodka kapustka. Nie boje sie probowac nowych
przepisow, skladnikow, gotuje potrawy z kuchni chinskiej, tajskiej,
indyjskiej, wloskiej, francuskiej, meksykanskiej.
Nie mam jednak jeszcze doswiadczenia w rodzaju "co z czym pasuje", glownie
ziola i inne przyprawy. No i w sumie jeszcze nie wyrobilam sobie jakiejs
takiej zrecznosci w rekach, jak np. moi rodzice maja - raz dwa i wszystko
pokrojone, a ja sie mecze z jedna cebula...
Czy Wy uwazacie siebie za dobrych/doswiadczonych kucharzy, ekspertow? Jaka
macie definicje takiej osoby?