Dodaj do ulubionych

Książki kulinarne, ale bez przepisów :)

27.07.14, 11:49
Mogą być też blogi.
Szukam publikacji z dziedziny kulinarnej, ale traktujących temat z ujęcia historycznego. Coś przyjemnie napisanego, z ciekawostkami, anegdotami, może coś o sławnych kucharzach... może być coś o kuchni danego regionu, kraju. Możecie coś polecić?
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: Książki kulinarne, ale bez przepisów :) 27.07.14, 12:51
      Jeśli chodzi o polskie blogi, to nie znalazłam jeszcze takiego, w którym okołokulinarne historie nie budziły by we mnei odruchu wymiotnego. Oraz chęci nazwania tychże prób literackich 'rzewnym pitoleniem'. Tak działają na mnie opowieści o ultrasensualnych babciach w sadach, zawsze ciepłej rodzinie, jednoczącej się regularnie przy wielkim stole i egzotycznych podróżach, w których onegdaj zapach kawy z Via Roma opromieniał nasze ranki, a gondolier częstował mnię mango prosto z krzaka, owoc pobłogosławiony przez buddyjskiego mnicha, którego urzekły moje oczy. Byłoby ciekawie poczytać coś mniej narcystycznego, więc wątek będę śledzić i chętnie sie miło rozczaruję.

      Książki o kulinariach, nawet jeśli nie są typowymi ksiązkami kulinarnymi, zawierają co najmniej kilka przepisów.
      Szukaj tu. Poza tym:
      Fizjologia smaku
      Cukiernia pod Pierożkiem z Wiśniami (proza dla dzieci, ale rzecz dzieje się w cukierni i ujawnia realia życia ubogiej cukiernicy w czasach w GB pod koniec lat .)
      Frytka doskonała i inne sekrety kuchni
      Surowe i gotowane (no dobra, to w ogóle nie jest o kuchni)
      Jedzenie, rytuały i magia
      Ostatnia szansa, żeby dobrze zjeść
      Stół, jaki jest. Wokół stołu w Polsce

      Szukaj też na stronach Muzeum w Wilanowie, mają dużo tego typu wydawnictw - np o kulinarnych tradycjach Mennonitów w Polsce albo na razie cztero-tomową serię historycznych kulinariów. A kuchni regionalnej szukaj w małych, lokalnych muzeach albo skansenach - tam kuratorki często animują lokalne gospodynie do tworzenia zbiorków receptur, tylko ze tego się w empiku nie kupi.
      I - imo mocno pańciowate:
      Przepiórki w płatkach róży
      Afrodyta (Isabel Allende)
      i liczne ecie-pecie o romansach, duchowym dojrzewaniu i jedzeniu w Toskanii, Prowansji itd - autorstwa z reguły Amerykanek.
      Oraz wszystkie Bodurdainy, jeśli lubisz styl maczo-w-kuchni.
      • morgen_stern Re: Książki kulinarne, ale bez przepisów :) 27.07.14, 13:18
        Ooo, dzięki, dużo ciekawych rzeczy. Na Cukierni pod pierożkiem z wiśniami się chowałam ;) mam ją oczywiście. Pańciowate mnie nie interesują, babcie w sadach też nie :)
        Marzy mi się obszerna i ciekawa książka o historii kuchni francuskiej. Na pewno są po angielsku, ale znajomość języka nie pozwala mi na swobodną lekturę, za dużo nowego słownictwa.
        • bene_gesserit Re: Książki kulinarne, ale bez przepisów :) 27.07.14, 14:01
          No to zacznij może od Fizjologii smaku, chociaż to ramota i z dzisiejszej perspektywy malo odkrywcza. Za to urocza :)
          Ciekawe, być może, może być to:
          www.gandalf.com.pl/b/kulisy-kulinarnej-akademii/
          tu opis brzmi głupawo, ale ksiązka może nie być zła:
          www.gandalf.com.pl/b/slodkie-zycie-w-paryzu/

          Kulinarny język bardzo łatwo opanować - to ledwie kilkaset słów, pierwszą ksiązkę przeczytasz ze słownikiem, następne juz sama. A mi po latach wczytywania się w angielskojęzyczne przepisy, czasopisma, eseje i ksiązki czasem złośliwa pamięc podsuwa mi aubergine zamiast bakłażana.

          Sprawdziłam Cukiernię pod Pierożkiem... na Amazonie, bo chciałam się dowiedzieć czegoś o autorce, i wyszło mi na to, ze największą kariere ksiażka zrobiła w Polsce. Ciekawe czemu, przecież jest urocza :)
        • squirk Re: Książki kulinarne, ale bez przepisów :) 27.07.14, 18:17
          213zuza napisała:

          > Prowansja czy Toskania fascynują miliony osób i takie książki zawsze będą ciesz
          > yć się powodzeniem. Kto by chciał czytać o zapachu poziomek w Koziej Wólce?

          Ja, jeśli książka jest dobrze napisana. Nie wystarczy wyjechać za granicę żeby nagle otrzymać dar pisania tak, żeby inni chcieli to czytać. Jeśli ktoś potrafi pisać interesująco, porywająco i tak, że nie chce się książki odkładać póki nie przeczyta się całej, to poradzi sobie także z poziomkami i opisze je tak, że czytelnik będzie miał ochotę jechać i je zbierać.
          Natomiast taka np. "Pod słońcem Toskanii" to imho męcząca, napuszona grafomania.
    • squirk Re: Książki kulinarne, ale bez przepisów :) 27.07.14, 14:18
      morgen_stern napisała:

      Cała seria o Prowansji Petera Mayle, rewelacyjnie, z humorem napisana.
      Za to "Pod słońcem Toskanii" Frances Meyes można sobie imho darować, brrr.
      Kulinaria ciekawie/zabawnie opisano w "Z panem Biegankiem w Abisynii"
      Makłowicz, Bourdain, "Fizjologia smaku" - też polecam.
    • momas Re: Książki kulinarne, ale bez przepisów :) 27.07.14, 16:55
      szukasz wspólczesnych, cz starszych?

      ze starszych - seria wydawna w bardzo nietypowym formacie - małe, takie przypominające dawne pamietniki dziewczyński (upaly odebrały mi pamięć, pisze z wakacji - ksiazki mam w domu, wiec nie sprawdze tytułów) - bylo o kuchni amerykańskiej (Miry Michałowskiej?), brazylijskiej....sporo felietonów, z przepisami

      o zwyczajach dawnej Polski - W staropolskiej kuchni i przy polskim stole (oczywiscie z przepisami) MLemnis i H Vitry

      Czyli nie do koncza czego szukasz, ale sporo stamtąd mozna sie dowiedziec.

      Ps. Cukiernia pod pierozkiem - moja ukochana ksiązka. No i ilustracje M Orłowskiej- Gabryś....

      • squirk Re: Książki kulinarne, ale bez przepisów :) 27.07.14, 17:05
        momas napisała:

        > szukasz wspólczesnych, cz starszych?
        >
        > ze starszych - seria wydawna w bardzo nietypowym formacie - małe, takie przypom
        > inające dawne pamietniki dziewczyński (upaly odebrały mi pamięć, pisze z wakacj
        > i - ksiazki mam w domu, wiec nie sprawdze tytułów) - bylo o kuchni amerykańskie
        > j (Miry Michałowskiej?), brazylijskiej....sporo felietonów, z przepisami

        Podobne - "Podróże kulinarne" Jana Kalkowskiego - bardzo ją lubię. Z innych starszych, ale też ciekawych i w ogromnym stopniu dotyczących kuchni, w tym przypadku tylko amerykańskiej - "Delicie ciotki Dee".
        :-)
        • bene_gesserit Re: Książki kulinarne, ale bez przepisów :) 27.07.14, 20:38
          Delicje... bardzo mnie rozczarowały. Polecała mi je kiedyś znajoma z czata chyba sprzed 15 lat chyba i kiedy je dopadłam w antykwariacie byłam bardzo szczęsliwa. A ksiązka okazała się byc raczej nie o kulinariach, ale o szoku, jakiego doznawał obywatel PRLu, zamieszkawszy w samym sercu kapitalizmu. Straszliwe kompleksy podszyte poczuciem wyższości, to zapamiętałam.

          Ze starych ksiażek bardzo ceniłam Kalkowskiego własnie Podróze... - ciekawe, jakby się to teraz czytało, te egzotyczne kiedyś opisy Kentucky Fried Chicken :) Ach, ten język i swoboda, ten brak zadęcia, autorki natchnionych literacko kulinarnych blogów mogły by mu wiązać rzemyki u sandałów, o ile w ogóle.

          Pamiętam też Gawędy o jedzeniu Marii Iwaszkiewicz o kulturze stołu, razem z czymś w rodzaju poradnika i ksiązki kucharskiej (z niej dowiedziałam się o istnieniu figurek ozdobnych, które kiedyś były częściami serwisu, ozdobami stołu, nie pełniącymi żadnej roli prócz estetycznej). Muszę przetrzepać półki u rodziców :)
        • zlosliwiec.zlosliwiec Re: Książki kulinarne, ale bez przepisów :) 28.07.14, 15:42
          'Delicje ciotki Dee' stanowily jedna z lektur na egz. wstepny na... socjologie. Nie przypominam sobie w tej historii stypendystki wrzuconej z PRLu w rzeczywistosc amerykanskiego Midwestu lat 80tych niczego specjalnie kulinarnego. Tytulowe delicje odwolywaly sie do krzykliwej reklamy lokalnego biznesu w lokalnej TV, z pewnoscia szokujacej dla przybysza z krainy, gdzie dopiero kilkowaly pierwsze reklamy prusakolepu i pulokoloru osiemdziesiat siedem. Z kulinarnych ustepow pamietam tylko zdziwienie autorki, ze tylu Amerykanow jest otylych i tlumaczenie jej znajomego, ze chorobliwa otylosc to w Stanach przejaw biedy.
      • nchyb Re: Książki kulinarne, ale bez przepisów :) 28.07.14, 09:37
        > i - ksiazki mam w domu, wiec nie sprawdze tytułów) - bylo o kuchni amerykańskie
        > j (Miry Michałowskiej?), brazylijskiej....sporo felietonów, z przepisami

        Seria - Kuchnie różnych narodów, kilkanaście tomów, poziomy format A6, wydawnictwo Watra - było też kilka tytułów wydanych w innym formacie...
        około połowa książeczki to cykl reportażowo-felietonowy o kuchni danego kraju kraju, reszta przepisy...

        Mam wszystkie (bywają na allegro) :)
        Obiad nad Bosforem: Kuchnia turecka (Chmielowska Danuta)
        Koszerne i trefne: Kuchnia izraelska (Dobrowolska Irena)
        Z pomidorem w herbie: Kuchnia bułgarska (Goszczyńska Agnieszka, Parnowska Halina)
        Ryorika kucharz doskonały: Kuchnia japońska (Imamura Masaru, Imamura Urszula)
        Chłodnik znad Niemna: Kuchnia litewska (Markuza-Bieniecka Biruta)
        Nie tylko o hamburgerze: Kuchnia amerykańska (Michałowska Mira (pseud. Zientarowa Maria))
        Nobel dla papryki: Kuchnia węgierska (Olszański Tadeusz)
        Kari na bananowym liściu: Kuchnia indyjska (Pałęcka Janina, Sobański Oskar)
        Musaka pod Akropolem: Kuchnia grecka (Pałęcka Janina, Sobański Oskar)
        Porto, sardynka i fado: Kuchnia portugalska (Pałęcka Janina, Sobański Oskar)
        Tortilla u Sancho Pansy: Kuchnia hiszpańska (Pałęcka Janina, Sobański Oskar)
        Fondue nad Lemanem: Kuchnia szwajcarska (Pokorska Barbara)
        Banany w rytmie samby: Kuchnia brazylijska (Reis Elżbieta)
        Talerz pełen mamałygi: Kuchnia rumuńska (Stachowicz-Kowalik Krystyna)
        Kolacja pod lampionami: Kuchnia chińska (Tseng-Brzozowska Anna, Pitera Julia)

        A co do wspomnianych Lemnis i Vitry - bardzo lubię (chociaż jest częściowo z przepisami) Kuchnię dla samotnych i zakochanych. Czytuję co jakiś czas dla rozrywki...
    • budzik11 Re: Książki kulinarne, ale bez przepisów :) 29.07.14, 10:58
      "Przy polskim stole" Krystyny Bockenheim. Są wprawdzie na końcu przepisy jako ilustracja książki, ale oczywiście można je sobie darować (chociaż są bardzo ciekawe!). Książka opowiada o tradycjach kulinarnych i dotyczących kultury stołu, wyjaśnia powiedzenia np. o "szarym końcu".
    • ilenia Re: Książki kulinarne, ale bez przepisów :) 30.07.14, 16:01
      To ja polecam się, jeśli będziesz jeszcze chciała dokonać zakupu - prowadzę księgarnię, więcej info na priv. A jeśli chodzi o konkretne tytuły, to osobiście polecam Billa Brysona "W domu. Krótka historia rzeczy codziennego użytku" - nie jest cała o kulinariach, ale ma sporo odniesień, a do tego Bryson ma lekkie, zabawne pióro - czyta się z przyjemnością.
      No i rzecz jasna Piotra Adamczewskiego.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka