Teraz coś pozytywnego

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 12:39
Nie to, żebyśmy tu tylko marudzili, ale tak dla ogólnej poprawy nastroju
podumajcie i napiszcie przy jakiej muzyce Wam się najlepiej gotuje.
Niedzielne obiadki gotuję przy smoothjazzie.
A jeśli już było, to przepraszam.
    • Gość: marghe_72 Re: Teraz coś pozytywnego IP: *.acn.waw.pl 01.09.04, 12:42
      "I neeeeeeed a herooooooooo" - Bonnie Tyler

      (I Need A Hero
      by Bonnie Tyler

      Album :
      Submitted by : Lala
      Corrected by :


      Where have all the good men gone
      And where are all the gods?
      Where’s the street-wise Hercules
      To fight the rising odds?

      Isn’t there a white knight upon a fiery steed?
      Late at night I toss and turn and dream of what I need

      I need a hero
      I’m holding out for a hero ‘til the end of the night
      He’s gotta be strong
      And he’s gotta be fast
      And he’s gotta be fresh from the fight
      I need a hero
      I’m holding out for a hero ‘til the morning light
      He’s gotta be sure
      And it’s gotta be soon
      And he’s gotta be larger than life

      Somewhere after midnight
      In my wildest fantasy
      Somewhere just beyond my reach
      There’s someone reaching back for me

      Racing on the thunder and rising with the heat
      It’s gonna take a superman to sweep me off my feet

      I need a hero
      I’m holding out for a hero ‘til the end of the night
      He’s gotta be strong
      And he’s gotta be fast
      And he’s gotta be fresh from the fight
      I need a hero
      I’m holding out for a hero ‘til the morning light
      He’s gotta be sure
      And it’s gotta be soon
      And he’s gotta be larger than life

      Up Where the mountains meet the heavens above
      Out where the lightning splits the sea
      I would swear that there’s someone somewhere
      Watching me
      Through the wind and the chill and the rain
      And the storm and the flood
      I can feel his approach
      Like a fire in my blood

      I need a hero
      I’m holding out for a hero ‘til the end of the night
      He’s gotta be strong
      And he’s gotta be fast
      And he’s gotta be fresh from the fight
      I need a hero
      I’m holding out for a hero ‘til the morning light
      He’s gotta be sure
      And it’s gotta be soon
      And he’s gotta be larger than life
      ...)



      "I want to break free" :)) Queen

      tego typu
      zywiołowo ma być
      • Gość: Sqka Re: Teraz coś pozytywnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 12:51
        Gdy mam dużo lepienia pierogów to zapodaję Eminema ze Slim Shady. Pobudza. Mąż
        zamyka drzwi do kuchni.
        BTW mąż składa mi właśnie specjalną płytę do słuchania przy robieniu
        przetworów. Ma to być niespodzianka. Jestem b.b.b. ciekawa.
      • krasnowo Re: Teraz coś pozytywnego 01.09.04, 13:06
        Właśnie sobie to wyobraziłam :o)
    • ziemiomorze Re: Teraz coś pozytywnego 01.09.04, 12:47
      Najlepsza, niesmiertelna plyta Us 3 - 'hand on the torch'; Cassandra Wiliams -
      ostatnio 'belly of the sun', Natasha Atlas i wszystko, co buja i co sie da
      nucic,
      z
      • Gość: Aniel Re: Teraz coś pozytywnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 11:15
        Us 3 to moja płyta do wszystkich prac domowych :)
        oprócz tego Elvis, Morcheeba,Etta James i takie tam
    • marghot Re: Teraz coś pozytywnego 01.09.04, 12:51
      W niedzielę gotuję do muzyki proponowanej przez Kydryńskiego Juniora.
      W tygodniu przygotowując obiad proszę M o oprawę muzyczną, a on najczęściej
      wybiera Cesarię Evorę, Santanę, piosenkę francuską - różnie to bywa.
      • Gość: Sqka Sjestowo:)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 12:53
        Też lubię.
    • Gość: Barbara Re: Teraz coś pozytywnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 13:25
      A ja uwielbiam gotowac przy buddah bar.... cudowne! choc ostatnio milo jest
      sluchac radia pin,szczegolnie wieczorami (wtedy jest moja pora gotowania).
      • iwu Re: Teraz coś pozytywnego 01.09.04, 13:34
        Zawsze włączam radio w kuchni i słucham trójki. Najprzyjemniej gotuje mi się w
        niedzielę przy Kydryńskim. Mam wtedy więcej czasu niż w inne dni, jest
        spokojnie, nie spieszę się, mam więcej pomysłów, lubię taki nastrój.
    • Gość: giezik pozytywnego ale nie o muzyce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 13:48
      byc moze nie wszyscy tam dotarli (a jest tam sporo kulinarnych odwołań)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=15103368&v=2&s=0
      • tropiciel_blednego_aha Re: pozytywnego ale nie o muzyce 01.09.04, 13:54
        zaspiewy z niedzielnego radia maryja, obiadek niedzielny myka jak z bicza strzelil, napelnia mnie to wena...<lol>!!
    • Gość: RED a capella :) tylko i li (n/txt) IP: 193.0.117.* 01.09.04, 18:53
    • hania55 Re: Teraz coś pozytywnego 01.09.04, 19:13
      Było! Ale sympatyczny temat, a poza tym gusta się zmieniają. Ostatnio gotowałam
      przy akompaniamencie Joss Stone albo Carli Bruni. A najczęściej gotuję w ciszy,
      ewentualnie pogadując sobie z małżonkiem :-)
      • Gość: Cynamoon Re: Teraz coś pozytywnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 19:23
        O tak! Eminem do pierogow! Wszytskie plyty. Albo do innych pracochlonnych i
        dlugotrwalych potraw :-) A bez jedzenie tez go lubie, zwlaszcza jak jestem zla.
        A jakbym maila robic miesny pasztet to bym chyba Limp Bizkit ("Chocolate
        starfish...") sluchala ;-)

        Do pieczenia ciasta Bjork Vespertine
        A do makaronow i salatek lounge music, np. ze wspomnianej juz wyzej Buddha
        Bar ;-)))
        A do lampki wina Cesaria Evora.
        • Gość: giezik Re: Teraz coś pozytywnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 19:45
          taaa, takiego pieroga jak sie lepi to trzeba sobie podspiewywac yo madafaka
          • Gość: Cynamoon Re: Teraz coś pozytywnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 19:48
            he, he
            Albo jeszcze jak sie trze recznie ziemniaki w duzych ilosciach np. na pyzy
            ziemniaczane (i zahacza palcami o tartke) to i wtedy madafaka jak znalazl!
          • jo.hanna Re: Teraz coś pozytywnego 02.09.04, 11:33
            ostatnio Eminem i Carla Bruni. W klasycznym natroju koniecznie arie Pucciniego;
    • Gość: Błotosmętek Re: Teraz coś pozytywnego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 19:40
      Zawsze Brahms, rzadziej inna jakaś "powaga", albo po prostu włączam Radio
      Plus "Łagodne Przeboje" - koncentracja w kuchni maksymalna, no i troski,
      tudzież kłopotki wszelakie w niepamięć odchodzą...
      • Gość: Camille Re: Teraz coś pozytywnego IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 02.09.04, 00:25
        Uwielbiam cisze. Szczegolnie w czasie gotowania.
    • emka_1 Re: Teraz coś pozytywnego 02.09.04, 00:35
      do gotowania rossini i haendel :)
      • Gość: Clipper Re: Teraz coś pozytywnego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.04, 11:40
        A mnie sie dobrze gotuje przy
        loungowej muzie, szczegolnie wloskie jedzenie,
        niby rozleniwia a jednak gotowanie ma wtedy
        inny wymiar, no i jedzenie tez pozniej smakuje lepiej :o)

        Clipper
Inne wątki na temat:
Pełna wersja