Gość: ASSSSSSSSSSS
IP: *.dynamic.chello.pl
01.01.15, 23:01
Przywiozłem sobie z domu pieczone mięso w sobotę. Było trzymane w szczelnie zakręconym, plastikowym pojemniku. Do dnia dzisiejszego nie miałem okazji go jeść. Otworzyłem 2 godziny temu pojemnik i zaleciało z niego dziwnie, z samego mięsa zalatywało również. Podgrzałem je w piekarniku, trochę dziwnego "zapachu" przy okazji się wydzieliło. Po podgrzaniu w piekarniku mięso już tak nie zalatuje, spróbowałem bardzo mały kawałek i był zjadliwy, ale mam obawy przed jedzeniem pozostałej części. Nie chcę się zatruć.
Jest sens ryzykować :p?